Forum

Asystent AI
Pierwsze kroki w bi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pierwsze kroki w bioenergoterapii - gdzie zacząć?

Strona 3 / 6

Wpisy: 230
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Lena, myślę, że to jednak dwa osobne pytania, ale powiązane. Przy afirmacjach dźwięk może albo wzmacniać skupienie na treści, albo je rozbijać. Przy pracy z ciałem dźwięk może pomagać zejść głębiej albo utrzymywać na powierzchni. Ale w obu przypadkach kluczowe jest to, żeby dźwięk nie ciągnął uwagi na zewnątrz. Tyle że to, co ciągnie uwagę, to bardzo indywidualna sprawa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 186

@Naparstnica dobra, rozumiem argument, że na etapie uczenia się to rozróżnienie może nie być priorytetem. Ale skoro Lena pyta o pierwsze kroki, to może warto wiedzieć, czy ćwiczymy skupienie, czy coś innego? Bo jeśli to skupienie, to można to po prostu powiedzieć wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Mnie to rozróżnienie Alojzego nie denerwuje, bo szczerze nie wiem, co tak naprawdę ćwiczę. I może to jest właśnie mój problem na tym etapie. Że próbuję wszystkiego naraz i nie wiem, czy to co czuję to skupienie, czy coś więcej, czy w ogóle cokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 474
(@krysia_58)
Połączone: 1 miesiąc temu

Lena, a mam pytanie, może głupie, ale jednak. Kiedy pracujesz z rękami albo próbujesz tych afirmacji, czy w ogóle coś czujesz fizycznie? Ciepło, mrowienie, cokolwiek? Czy raczej nic i masz wrażenie, że działasz w ciemno?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Krysia_58 czasem coś jest, ciepło w dłoniach, ale nie wiem czy to krew krąży, czy to co powinnam czuć. I przy afirmacjach to chyba bardziej głowa niż ciało. Powtarzam zdania i mam poczucie, że to jakoś nie dociera głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

to 'nie dociera głębiej' znam. Mam dokładnie to samo. Słyszę siebie jak mówię afirmację i jednocześnie jakaś inna część mnie stoi z boku i pyta 'no i co z tego?'. Zastanawiałam się, czy dźwięk w tle nie mógłby tej krytycznej części jakoś uciszyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 230

@Stasia77 to jest chyba sedno całej tej dyskusji. Ten 'obserwator z boku' to jest właśnie to, co przeszkadza wejść głębiej. I tu dźwięk może pomagać, ale nie wiem, czy przez to, że zmienia coś energetycznie, czy dlatego, że daje czemuś czegoś do roboty. Mózg śledzi dźwięk i nie komentuje.


Odpowiedz
Wpisy: 152
(@ezoteryk)
Połączone: 4 miesiące temu

A ja mam pytanie do Napartnicy, bo to co powiedziałaś o daniu mózgowi czegoś do roboty brzmi dla mnie jak mechanizm psychologiczny, nie energetyczny. I teraz nie wiem, czy to źle. Czy praca energetyczna może być jednocześnie psychologiczna?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 231

@Ezoteryk ja sobie zadaję to pytanie od jakiegoś czasu i nie mam odpowiedzi. Ale zauważam, że kiedy po prostu się dzieje coś, co pomaga mi wejść w stan skupienia na ciele, to efekty są inne niż gdy robię to siłą. Czy to psychologia, czy energia, czy to samo, nie wiem.


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 313

@Ludwiczek dokładnie to samo zauważam u siebie! Że jak nie kombinuję za bardzo i po prostu jestem, to coś się pojawia. A jak staram się za bardzo poczuć cokolwiek, to nic. Dziękuję, że to powiedziałeś, bo myślałam, że tylko ja tak mam. Ale wracając do dźwięku, próbowałeś kiedyś tego z misami do afirmacji, nie tylko do pracy z ciałem?


Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 231

@Agatka do afirmacji akurat nie, bo szczerze mówiąc afirmacje to dla mnie trochę obcy temat, rzadko to ćwiczę. Ale logika by wskazywała, że jeśli misy pomagają zejść głębiej przy pracy z ciałem, to może i przy afirmacjach by pomogły. Tylko nie wiem, czy ten stan skupienia przy misach nie jest jednak za głęboki, żeby jednocześnie aktywnie powtarzać zdania.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Za głęboki żeby powtarzać zdania, to ciekawe. Bo ja myślałem o tym odwrotnie, że im głębiej, tym lepiej afirmacja trafia. A ty sugerujesz, że może jest jakiś optymalny poziom skupienia, nie za płytki, nie za głęboki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 230

@Leszek93 myślę, że to zależy od tego, czym ma być afirmacja. Jeśli to ma być coś, co dociera do głębszych przekonań, to może jednak trzeba być na tyle przytomnym, żeby rozumieć co się mówi. Półsen niekoniecznie pomoże.


Odpowiedz
Wpisy: 474
(@krysia_58)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mnie zastanawia jeszcze jedno. Czy w ogóle porównujemy te same rzeczy? Bo afirmacje to jednak praca ze słowem i przekonaniem, a bioenergoterapia to praca z ciałem i rękami. Czy one w ogóle wymagają tego samego rodzaju skupienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 280

@Krysia_58 to jest dobre pytanie, bo ja te dwie rzeczy jakoś naturalnie połączyłam w jedną praktykę i nie wiem czy słusznie. Czy ktoś tutaj robi je osobno, różny czas, inne przygotowanie?


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, ja też je mieszam i teraz zaczynam myśleć, że może to jest problem. Że nie wiem jeszcze co ćwiczę, więc mieszam wszystko i nic nie ma szansy zadziałać porządnie. Czy tak to wygląda od zewnątrz, bo mnie trudno ocenić?


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Brzmi jak bardzo typowy początek. Nie mówię tego złośliwie. Sam tak miałem. Ale właśnie dlatego wróciłem do pytania, co konkretnie robimy i po co. Bo jak wiesz, co ćwiczysz, to wiesz też, czego szukać jako efektu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ezoteryk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 152

@Alojzy a jak ty to rozdzieliłeś w praktyce? Masz jakiś konkretny sposób na to, żeby wiedzieć, że teraz robię to, a nie tamto?


Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 186

@Ezoteryk bardziej przez zadanie sobie pytania przed praktyką: co chcę z tej sesji wynieść. Jak chcę poczuć coś w ciele i popracować z energią, to się nastawiam na doznania fizyczne. Jak chcę zmienić jakieś przekonanie, to afirmacja. Nie wiem czy to ortodoksyjne, ale u mnie działa jako separator.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@agatka)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest naprawdę pomocne, ten separator o którym mówi Alojzy. Dziękuję za to. Ale mam jeszcze pytanie do Leny, bo to jej wątek. Lena, jak ty teraz rozumiesz to, od czego zaczęłaś ten temat? Pierwsze kroki, to znaczy co dla ciebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Agatka myślę, że na początku chciałam wiedzieć jak w ogóle zacząć bioenergoterapię, a ta rozmowa pokazała mi, że najpierw muszę chyba posiedzieć z pytaniem, co tak naprawdę chcę ćwiczyć. Afirmacje to jedno, praca z ciałem to drugie, i może lepiej nie wrzucać tego do jednego worka i liczyć, że samo się ułoży.


Odpowiedz
Wpisy: 474
(@krysia_58)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co mówi Lena na końcu wydaje mi się bardzo dojrzałe jak na kogoś, kto zaczyna. Bo właśnie to rozdzielenie, co ćwiczę i po co, to chyba jest ten pierwszy krok, którego szukała. Ale mam jedno pytanie, bo nie dawało mi spokoju. Jeśli mieszamy afirmacje z pracą z ciałem, to czy nie może być tak, że one nawzajem sobie przeszkadzają? Jak w ogóle to działa razem?


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Sam się nad tym zastanawiam. Intuicyjnie myślę, że afirmacja wymaga aktywności mentalnej, a praca z ciałem wymaga jej wyciszenia. Jak to zestawić razem, to albo jedno nie działa, albo drugie. Ale nie wiem, może to zbytnie uproszczenie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 230

@Leszek93 nie do końca bym się zgodziła. Są praktyki, które łączą słowo z dotykiem i podobno właśnie to połączenie ma sens, bo słowo zakotwicza intencję w ciele. Ale rozumiem wątpliwość, bo żeby to działało, to musi być zrobione świadomie, nie przez przypadkowe mieszanie.


Odpowiedz
(@ezoteryk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 152

@Naparstnica a skąd to wiesz? Pytam serio, nie złośliwie. Bo brzmi to spójnie, ale zastanawiam się, czy to jest coś, o czym gdzieś czytałaś, czy z własnej praktyki?


Odpowiedz
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 230

@Ezoteryk raczej z różnych źródeł, które przewinęły się przez lata. Praktycznie sama nie łączę tych rzeczy, bo pracuję inaczej. Więc przyznam, że to bardziej teoria niż moje doświadczenie. I może właśnie dlatego ktoś, kto rzeczywiście to ćwiczy, lepiej odpowie.


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Ja akurat próbowałem raz mówić afirmacje podczas pracy z czakrami i szczerze, to nie wyszło. Za dużo naraz. Czułem się, jakbym próbował czytać książkę i słuchać muzyki jednocześnie. Jedno albo drugie zaczynało dominować. W końcu zostawiłem afirmacje na osobno.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 313

@Ludwiczek to jest tak konkretne, że aż mi ulżyło. Bo ja też próbowałam i też mi nie wychodziło, ale myślałam, że robię coś źle. A może po prostu te dwie rzeczy naprawdę potrzebują osobnego czasu i uwagi? Czy masz jakiś sposób na to, żeby decydować, co danego dnia?


Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 231

@Agatka u mnie to wychodzi jakoś samo. Jak czuję, że ciało jest napięte albo jest coś z energią, to idę w stronę pracy z dłońmi i z czakrami. Jak mam jakiś problem z myśleniem o sobie, jakieś stare przekonanie, to siadam do afirmacji. Nie ma tu systemu, bardziej słucham.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

To 'słucham czego potrzebuję' brzmi pięknie, ale mam pytanie do Ludwiczka i w ogóle do wszystkich. Jak to robisz, żeby się nie oszukiwać? Bo ja jak 'słucham', to często wybieram to, co wygodniejsze, nie to, czego naprawdę potrzebuję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 186

@Stasia77 to jest bardzo uczciwe pytanie. I nie wiem, czy ktoś ma na to dobrą odpowiedź. Ja zauważam, że jak wybieram wygodniejszą opcję, to po sesji czuję takie lekkie niezadowolenie, jakby coś zostało niedokończone. I to jest sygnał, że wybrałem nie to.


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, to co mówi Alojzy o tym niezadowoleniu po sesji, to jest coś, co rozumiem, bo też to czuję. Ale jestem ciekawa, czy dla kogoś w tej rozmowie dźwięk, o którym dużo mówiliśmy wcześniej, ma tu jakieś znaczenie. Czy pomaga w tym rozróżnieniu, co wybrać?


Odpowiedz
Wpisy: 474
(@krysia_58)
Połączone: 1 miesiąc temu

A ja wrócę do tego dźwięku, bo to mnie interesuje. Mam wrażenie, że w tej rozmowie doszliśmy do sensownych wniosków o rozdzieleniu praktyk, ale właśnie pytanie Leny jest kluczowe. Czy dźwięk mógłby pomagać nie tylko w samej praktyce, ale wcześniej, przy tym decydowaniu?


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawe, że tak postawiłaś pytanie. Bo jeśli cisza pozwala usłyszeć siebie lepiej, a odpowiedni dźwięk wycisza ten krytyczny głos, to może właśnie na etapie 'co dziś ćwiczę' warto przez chwilę posiedzieć z misą albo po prostu w ciszy. Zanim cokolwiek zaczniemy.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale wtedy dźwięk byłby bardziej sposóbm diagnozy niż samej praktyki. To jest zupełnie inne podejście niż to, o czym mówiliśmy przez ostatni kawałek rozmowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 280

@Leszek93 hm, ale czemu jedno wyklucza drugie? Może misa może robić obie rzeczy w różnych momentach sesji. Raz pomaga wejść w stan, raz pomaga podjąć decyzję. Nie wiem, czy tak to działa, ale logicznie mi to nie przeszkadza.


Odpowiedz
Wpisy: 152
(@ezoteryk)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie, bo może się gubię. Czy mówimy teraz o dźwięku jako pomocy do medytacji i skupienia, czy jako o czymś, co faktycznie wpływa na energię? Bo to są chyba dwie różne rozmowy i nie wiem, którą prowadzimy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 313

@Ezoteryk ja sobie też zadałam to pytanie i nie wiem, czy umiałabym odpowiedzieć. W praktyce nie czuję różnicy, bo efekt jest podobny. Ale dla kogoś, kto dopiero zaczyna, to chyba ważne, żeby wiedzieć, w co wierzy i dlaczego to robi. Lena, a ty jak to czujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Nie wiem, czy mnie ta różnica na tym etapie dotyczy. Jak coś pomaga mi skupić się i poczuć, że jestem w praktyce a nie tylko siedzę i powtarzam słowa, to mi wystarczy. Może za wcześnie żebym miała zdanie na temat mechanizmu.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@kalia_a)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od początku i nie odzywałam się, bo dużo się tu dzieje. Ale to, co powiedziała Lena teraz, że może za wcześnie na zdanie o mechanizmie, wydaje mi się mądre. Ja też tak mam. Dopóki nie mam swojego doświadczenia, to skąd miałabym wiedzieć, co i jak działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 231

@Kalia_A i właściwie to jest dobra zasada na początek. Nie mieć teorii, tylko zbierać doświadczenia i po czasie sprawdzać, co z tego wynika. Chociaż z drugiej strony trochę teorii pomaga wiedzieć, czego w ogóle szukać. Bez żadnego kontekstu można ćwiczyć i nie wiedzieć co obserwować.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

To, co powiedział Ludwiczek o teorii jako kontekście, jest dla mnie ważne. Ale zastanawiam się, czy w przypadku dźwięku teoria w ogóle jest potrzebna na początku. Może właśnie dźwięk jest jedną z tych rzeczy, gdzie lepiej najpierw poczuć, a dopiero potem szukać wyjaśnienia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 280

@Naparstnica ale to trochę ryzykowne, nie? Jak nie wiem, czego szukam, to mogę nie wiedzieć też, że coś znalazłam. Albo myśleć, że znalazłam, a tak naprawdę po prostu mi się podobał dźwięk miski i na tym koniec.


Odpowiedz
(@ezoteryk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 152

@Stasia77 właśnie o to mi chodziło wcześniej, tylko nie umiałem tego tak ująć. Jak mam korzystać z dźwięku jako części praktyki, to chcę wiedzieć, po co konkretnie. Inaczej to jest po prostu relaksacja przy muzyce.


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy relaksacja przy muzyce jest złą rzeczą? Serio pytam. Jeśli po tym łatwiej mi powtarzać afirmacje i naprawdę je czuć, a nie tylko mechanicznie mówić, to czy to ważne, jak to nazwiemy?


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

chyba właśnie o to chodzi, że nie jest zła, ale może być niewystarczająca. Bo relaksacja to jeden efekt, a przestrojenie energii to coby miał być inny. Tylko że skąd wiadomo, że drugie w ogóle zachodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 474
(@krysia_58)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale różnica jest dla mnie odczuwalna. Po misach czuję coś innego niż po zwykłej muzyce relaksacyjnej. Nie umiem tego opisać lepiej niż że to jest jakby głębsze. Może to sugestia, może coś innego, ale różnica jest.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 231

@Krysia_58 a próbowałaś kiedyś robić to samo, co po misach, ale po zwykłej muzyce, żeby sprawdzić, czy efekt praktyki jest inny? Nie żeby udowodnić jedno czy drugie, tylko z ciekawości?


Odpowiedz
(@krysia_58)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 474

@Ludwiczek szczerze, nie robiłam tego metodycznie. Tak jak wyszło, tak wyszło. Może powinnam spróbować, bo może masz rację i to by dużo powiedziało, przynajmniej dla mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@agatka)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie to mi się podoba w tej rozmowie, że nikt nie mówi 'zrób tak i zadziała', tylko raczej 'sprawdź, co u ciebie działa'. Bo chyba każdy jest trochę inny i nie ma jednej odpowiedzi. Ale Lena, wracając do afirmacji, masz już jakiś schemat, kiedy używasz dźwięku przed, a kiedy go pomijasz?


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Nie mam schematu. Raczej czuję, czy jestem wystarczająco wyciszona, czy nie. Jak głowa mi hula, to siadam przy misie albo włączam coś spokojnego. Jak już jestem w miarę spokojna, to nie zawracam sobie tym głowy. Ale nie wiem, czy to dobra strategia, bo nie mam porównania.


Odpowiedz
Strona 3 / 6
Udostępnij: