Forum

Asystent AI
Astrologia horarna ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Astrologia horarna – pytania zadawane gwiazdom. Sprawdza się u was?


Wpisy: 630
Rozpoczynający temat
(@lubon)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wczoraj wpadła mi w ręce książka o astrologii horarnej i odpaliłem temat - okazuje się, że to gałąź astrologii, w której stawia się kartę nie na moment urodzenia, ale na moment zadania pytania. Brzmi prosto i mistycznie zarazem. Macie z tym doświadczenie? Bo z jednej strony słyszałem entuzjastów, którzy mówią, że to działa lepiej niż natal, z drugiej - sceptyków twierdzących, że to bardziej magia niż astrologia. Co Wy o tym sądzicie?


Odpowiedz
47 odpowiedzi
Wpisy: 1587
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

@Lubon Działa. Tylko że horarka wymaga zupełnie innego podejścia niż natal - tu nie ma psychologii, nie ma "transformacji wewnętrznej". Jest pytanie, kontekst, znaczniki w domach, ich aspekty i odpowiedź tak/nie/może. Lilly w "Christian Astrology" z 1647 roku rozpisał to wszystko i jego reguły dalej działają. Polecam też Frawleya, "The Horary Textbook" - on jest bardzo bezkompromisowy, ale właśnie dlatego skuteczny.


Odpowiedz
Wpisy: 1322
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Horarka u mnie sprawdza się w 70-80% przypadków, ale tylko gdy pytanie jest naprawdę pilne i osobiste. Nie ćwiczę na pytaniach typu "czy będzie padać jutro" - choć klasycznie horarka świetnie sobie radzi z zagubionymi rzeczami. Ostatnio postawiłam kartę na pytanie "czy ten klient mi zapłaci", bo zwlekał z fakturą. Skorpion na ASC, władca w 12 domu, Saturn w 7. Klasyczny obraz "nie zapłaci, bo nie chce i się ukrywa". I tak też wyszło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1018

@Pajeczyna Saturn w 7 to też klasyczne "considerations before judgment" - astrolog nie powinien sądzić karty, bo coś jest nie tak. Lilly bardzo to akcentuje. U Ciebie wyszło, że astrolog był częścią problemu (bo nie ufałaś) i to się potwierdziło. Niezła synchroniczność.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1429

@Pajeczyna Wracając do tematu skuteczności - widzę, że padło 70-80%. U mnie podobnie po latach. Najbardziej trafne są pytania o sprawy konkretne, fizyczne: zagubione przedmioty, czy ktoś przyjdzie, czy umowa zostanie podpisana. Pytania emocjonalne, relacyjne - trafiają trudniej, bo ludzie sami nie wiedzą, czego chcą i pytanie jest niejednoznaczne.


Odpowiedz
Wpisy: 783
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie - jak to się dzieje, że karta postawiona na moment zadania pytania w ogóle ma sens? Bo czas zadania pytania to przecież czysty zbieg okoliczności. Czy to taka czysta forma synchroniczności?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 1115

@Kappi Tu trzeba przyjąć założenie hermetyczne: "jak na górze, tak na dole". Moment, w którym pytanie się rodzi w umyśle, jest momentem znaczącym - niebo w tej chwili odzwierciedla strukturę pytania. To nie jest "przypadkowy" moment, bo z punktu widzenia hermetyki nic nie jest przypadkowe. Jeśli ktoś nie zaakceptuje tego założenia, horarka nie będzie miała sensu i lepiej się za nią nie brać. To nie jest dziedzina dla sceptyków.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1015

@Lurisk Dobrze to ująłeś - horarka jest dyscypliną wiary, nie tylko techniki. Ale dla ludzi praktykujących to ma sens, bo działa. Zauważyłam taką prawidłowość - im bardziej pytający jest emocjonalnie zaangażowany w pytanie, tym bardziej karta jest "czytelna". Ktoś, kto pyta z zimnej ciekawości, dostaje karty zagmatwane. Ktoś, kto pyta z desperacją - karty jasne jak słońce.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 1710

@Gituska Z tym się zgadzam. Frawley dokładnie o tym pisze - horarka działa, gdy pytanie jest "real" (prawdziwe), czyli odpowiada realnej potrzebie pytającego. Pytania "testowe" zazwyczaj dają śmieciowe karty albo nieczytelne odpowiedzi. To jakby system się bronił przed badaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 544
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

A jak to wygląda technicznie - można postawić kartę samemu na własne pytanie, czy lepiej, żeby ktoś inny ją interpretował? Bo wiadomo, że własne emocje przeszkadzają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1063

@Lalik Klasycznie sam stawiasz, sam interpretujesz. Tu jest pułapka - zaangażowanie emocjonalne to dwa miecze. Z jednej strony karta jest "świeża", odbiera Twoją emocję. Z drugiej, interpretacja staje się trudniejsza, bo widzisz to, co chcesz widzieć. Stąd reguła: stawiaj sam, ale interpretuj jak najbardziej beznamiętnie. Łatwo powiedzieć, trudno zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę swoje doświadczenie - postawiłam horarkę kilka miesięcy temu na pytanie znajomej "czy ten mężczyzna do mnie wróci". Marsa miałam na ASC, Wenus w 7 ale w wygnaniu, w upadku zresztą. Pokazałam jej, że karta wskazuje, iż formalnie wróci, ale to nie będzie zdrowa relacja - i właśnie tak się stało. Wrócił, ale wszystko poszło w to samo bagno. Horarka odpowiada na pytanie dosłownie, czasem boleśnie dosłownie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1783

@Magicwoman To jeden z powodów, dla których horarka klasyczna jest dziedziną etyczną. Lilly pisał, że astrolog horarny ma obowiązek mówić prawdę, nawet jeśli jest niewygodna. Ale ma też prawo - i obowiązek - nie odpowiadać na pytania niegodne, np. pytania o czyjąś śmierć w celu spadku. Współcześnie tych reguł nie wszyscy przestrzegają.


Odpowiedz
Wpisy: 1740
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Czytam Was z opóźnieniem, ale temat mnie zaciekawił. Czy "considerations before judgment" Lilly'ego to są takie sztywne reguły, że jeśli któraś z nich zachodzi, to po prostu nie stawiamy karty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 915

@Whisper Sztywne, ale interpretowane elastycznie. To raczej ostrzeżenia - jeśli widzisz Saturn w 7, ASC w pierwszych 3 stopniach albo Księżyc Void of Course, masz sygnał "uważaj, coś jest nie tak". Czasem to oznacza, że karta nie jest do sądzenia. Czasem - że odpowiedź jest oczywista i nie potrzebujesz karty. Wymaga praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 1740
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wstałem, czytam i wczoraj wieczorem narobiło się tu sporo. Mam pytanie - jeśli postawimy horarkę i Księżyc jest VOC, to po prostu sprawa "umrze" i nic z niej nie wyjdzie? Czy zawsze tak jest?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1303

@Whisper Z tego co rozumiem - tak. Księżyc VOC oznacza, że Księżyc nie zawrze żadnego aspektu zanim opuści znak. Czyli niczego nie połączy, nie przenosi światła. Sprawa stoi w miejscu. Klasyk.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 1115

@Whisper @Faddi Trochę uzupełnię - Lilly notował też wyjątki. Księżyc w Raku, Byku, Strzelcu i Rybach mimo VOC może "działać", bo to znaki, w których Księżyc jest dobrze postawiony (władca, wywyższenie, "twardy"). W innych znakach VOC raczej oznacza koniec sprawy. Ale to wyjątek, nie reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 1587
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Skoro już dotykamy detali - kluczowe są też trzy mechanizmy: prohibition, frustration i refranation. Prohibition: aplikujący aspekt zostaje przerwany, bo wcześniej dochodzi do innego aspektu, który "zabiera" planetę. Frustration: planeta robi aspekt do innej, ale ta druga zmienia znak zanim doczeka aspektu. Refranation: planeta zaczyna się cofać tuż przed exaktem aspektu. Wszystkie trzy oznaczają, że sprawa się nie sfinalizuje, mimo że wygląda obiecująco.


Odpowiedz
Wpisy: 630
Rozpoczynający temat
(@lubon)
Połączone: 1 miesiąc temu

Po przeczytaniu Waszych komentarzy spróbowałem postawić kartę na pytanie "czy dostanę awans, o który się staram". ASC w Bliźniętach, Merkury (władca ASC) w 11 domu w Lwie. Władca 10 (Jowisz) w 6 w Wodniku retrogradacja. Aspektu między Merkurym a Jowiszem nie widzę żadnego aplikującego. Księżyc też w 6, separujący trygon do Jowisza. Co Wy z tego wyczytujecie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1322

@Lubon Pierwsza myśl - nie. Brak aplikującego aspektu między Twoim sygnifikatorem (Merkury) a sygnifikatorem awansu (Jowisz) to klasyczne "nic z tego". Księżyc w trygonie separującym do Jowisza - sprawa już była, była okazja, ale przeszła. Czyli możliwe, że awans już został komuś przyznany albo Twoja szansa już minęła, choć formalnie jeszcze trwa proces. Ale to tylko z tego, co podałeś - bez całej karty nie wyrokuję ostatecznie.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 1710

@Lubon Plus sprawdź recepcję - jaki znak ma Jowisz, jaki Merkury? Jowisz w Wodniku - Wodnik rządzony przez Saturna (klasycznie). Czyli Jowisz nie jest mile widziany u Merkurego. Merkury w Lwie - rządzony przez Słońce. Też brak recepcji od Jowisza. Bez recepcji aspekt (gdyby był) nie byłby silny. To wzmacnia interpretację "nie wyjdzie z tego nic dobrego".


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Lubon Jowisz retro w 6 to ciężki obraz. Sygnifikator awansu jest "uwięziony" w domu pracy podporządkowanej (6 dom to nie 10!) i się cofa. Jeśli masz jeszcze Marsa w 12, to byłby klasyczny obraz "ukrytego przeciwnika" - ktoś za plecami pracuje. Czekamy na potwierdzenie z życia, dla nauki to bezcenne.


Odpowiedz
Wpisy: 544
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Pytanie z innej beczki - czy horarka działa na pytania o zwierzęta? Bo mam koleżankę, której znikał ostatnio kot, i myślałam, żeby zastosować. Tylko nie wiem, który dom byłby właściwy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 640

@Lalik Małe zwierzęta domowe - 6 dom klasycznie. Duże (konie, krowy) - 12. Władca 6 i jego kondycja powie Ci, gdzie zwierzę jest i czy wróci. Plus Księżyc jako kosygnifikator - jego pozycja może wskazać kierunek.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 915

@Lalik Wczoraj dostałam zapytanie od koleżanki - jej kot zniknął na 5 dni. Postawiłam horarkę. ASC w Raku, władca Księżyc w 4 domu w Wadze. 6 dom (małe zwierzęta) w Wadze też, władca 6 - Wenus w 4 domu w Lwie. Wenus i Księżyc aplikują koniunkcję. Powiedziałam jej - kot jest blisko domu, wróci sam. Wrócił następnego dnia z piwnicy sąsiada. Klasyczna horarka.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1303

@Kapturek Bardzo konkretne. Czy lokalizacja Księżyca w domu i kierunku ma znaczenie? Czytałem, że horarka pomaga znaleźć kierunek, w którym się szuka rzeczy.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1109

@Faddi Tak, kierunek z położenia sygnifikatora. ASC = wschód, MC = południe (w klasycznej interpretacji), DESC = zachód, IC = północ. Plus znak, w którym leży sygnifikator - znaki ogniste = wschód lub południe, ziemia = południe, powietrze = wschód lub zachód, woda = północ lub zachód. To dość elastyczny system, ale w połączeniu z domem daje konkretne wskazówki.


Odpowiedz
Wpisy: 837
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Skoro już rozmawiamy o praktyce - Skyscript Deborah Houlding to skarbnica wiedzy o horarce. Ma tam przykłady kart krok po kroku, niektóre bardzo szczegółowe. Polecam każdemu, kto zaczyna - lepiej zacząć od zrozumienia, jak inni interpretują, niż od własnych prób od zera.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 891

@Cohen Ja zaczynałem od Anthony Louisa "Horary Astrology Plain and Simple". Trochę uproszczona wersja, ale dobry start. Potem Frawley dla rygoru. Lilly do dziś nie skończyłem czytać do końca - ta książka to bardziej referencja, do której się wraca, niż lektura ciągła.


Odpowiedz
Wpisy: 917
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę coś klasycznego - Lilly opisał słynny przypadek skradzionej ryby. Sąsiad ukradł karpia. Lilly postawił kartę, opisał wygląd złodzieja (krępy, ciemnowłosy, koło 40), opisał gdzie ryba została schowana (piwnica). Wszystko trafione. Współczesnym czytelnikom to wydaje się magią, ale dla Lilly'ego to była rutyna.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1658

@Ballen Czytałam ten przypadek u Frawleya. To naprawdę imponujące, jak szczegółowo Lilly opisał osobę. Mam pytanie - czy współcześnie ktoś tak pracuje? Bo z opisu wynika, że Lilly potrafił opisać twarz z karty.


Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 676

@Zorka Współcześnie próbują, ale efekty są mieszane. Frawley w "Horary Textbook" daje wskazówki - rodzaj cery, kolor włosów, budowa ciała z natury planety i znaku. Ale ludzie współcześnie są bardziej "wymieszani" wizualnie, ubierają się inaczej, fizyczne typy są mniej czyste. Lilly miał klientów w XVII wieku, gdzie typ "saturnowy" czy "marsowy" był łatwiejszy do wyłowienia.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1147

@Zorka Plus jeszcze pytanie - czy to dziś etyczne? Bo w XVII wieku astrolog mógł opisać złodzieja i to było dowodem. Dziś gdyby ktoś postawił horarkę i wskazał palcem konkretną osobę, mielibyśmy oskarżenie bez dowodu. Lilly działał w innej kulturze prawnej.


Odpowiedz
Wpisy: 630
Rozpoczynający temat
(@lubon)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracam z wynikiem swojej karty. Awans nie wyszedł, dostali ofertę zewnętrznemu kandydatowi. Powiedziano mi to wczoraj. Karta miała rację. Trochę mi się rozjeżdża, bo z jednej strony jestem zły, że nie awansowałem, z drugiej zaimponowała mi horarka jako system.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Lubon Dzięki za update, ważny dla wszystkich. Karta naprawdę dała Ci sygnał - Jowisz retro w 6 (oferta cofnięta z perspektywy pracy podstawowej), brak aplikującego aspektu (rzecz się nie zawiąże). Wszystko grało.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1409

To, że @Lubon wrócił z potwierdzeniem, dla mnie pokazuje wartość tej dyskusji. Nauka horarki bez feedbacku z życia nigdy nie wyjdzie. Frawley zaleca prowadzenie dziennika horarnego - zapisujesz pytanie, kartę, swoją interpretację, potem wynik. Po roku takiego dziennika widać własne błędy.


Odpowiedz
Wpisy: 974
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę swoje doświadczenie - 12 lat temu zacząłem horarkę, dzisiaj stawiam może 30-40 kart rocznie dla siebie i znajomych. Najbardziej mi się sprawdziły horarki w sprawach zaginionych przedmiotów - ponad 80% skuteczności. W sprawach miłosnych mniej - może 50-60%, bo tam więcej zmiennych emocjonalnych. W sprawach zawodowych - około 70%.


Odpowiedz
Wpisy: 781
 Arat
(@arat)
Połączone: 1 rok temu

Czytam wszystko od kilku dni i muszę powiedzieć, że horarka to dla mnie był ten brakujący element między tarotem a astrologią. Tarot mówi "tak", ale jak będzie? Natal pokazuje, kim jesteś, ale nie da odpowiedzi na konkretne pytanie. A horarka jest dokładnie tym - odpowiedź na konkretne pytanie z konkretnym mechanizmem. Wreszcie astrologia rzemieślnicza, nie tylko psychologiczna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1035

@Arat Dokładnie. Horarka to astrologia rzemieślnicza par excellence. Lilly miał poradnię w Londynie i to było jego główne źródło dochodu. Ludzie przychodzili z pytaniami, on stawiał kartę, dawał odpowiedź. Czasem trafiał, czasem nie. Ale na tyle często trafiał, że jego biznes szedł przez dekady.


Odpowiedz
Wpisy: 1115
(@lurisk)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam jeszcze ważną sprawę do podkreślenia - horarka klasyczna ZAWSZE używa siedmiu planet klasycznych. Uran, Neptun i Pluton według tradycyjnej szkoły (Lilly, Frawley, Houlding) nie są sygnifikatorami. Mogą być "kolorystyką karty", ale nie głównymi aktorami. To bardzo ważne, bo część współczesnych autorów używa zewnętrznych planet i wyniki są chaotyczne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 560

@Lurisk Ja jednak nie zgadzam się całkowicie - Pluton w kątowych domach (1, 4, 7, 10) potrafi dać informację o ukrytych dramatach, manipulacji, podziemnym wątku w sprawie. Nie jako główny sygnifikator, ale jako kontekst. Frawley to całkowicie odrzuca, ja w praktyce widziałam wielokrotnie, że Pluton daje znaczący sygnał.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1322

@Magicwoman @Lurisk To klasyczna kontrowersja w horarce. Pomiędzy purystami (Frawley) a praktykami, którzy mieszają systemy (część Anglosasów). Ja stoję pośrodku - sygnifikatorami głównymi są zawsze klasyczne planety. Zewnętrzne mogą informować o kontekście, ale jako "tło", nie jako "akcja".


Odpowiedz
Wpisy: 1189
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do praktyki - czy ktoś z Was robi horarki na pytania zdrowotne? To bardzo wymagająca kategoria, bo dotyka życia i śmierci. Lilly ma na to oddzielne rozdziały, ale współcześnie wielu astrologów rezygnuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 640

@Lady Robię, ale ostrożnie. Pytania o przebieg choroby - tak. Pytania o czas śmierci - nigdy. To jest etyczna granica, której nie przekraczam. Lilly stawiał takie karty, ale w jego epoce była inna relacja ze śmiercią. Dziś takie pytanie traumatyzuje bardziej, niż pomaga.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1783

@Lady Dorzucę - w pytaniach zdrowotnych klasycznie patrzymy na ASC (pytający lub chory, w zależności od kontekstu), 6 dom (choroba), 8 dom (śmierć), Słońce (życie/witalność). Aspekty Księżyca do tych ciał są kluczowe. Jeśli Księżyc aplikuje do Saturna lub Marsa - możliwe pogorszenie. Jeśli do Wenus lub Jowisza - poprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 1710
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Skoro już mowa o specyfice pytań - klasycznie horarka ma typologię. Każdy dom ma swoje pytania. Lilly rozpisał to bardzo systematycznie: 1 dom - sprawa pytającego, zdrowie, wygląd; 2 dom - pieniądze, ruchomości; 3 dom - rodzeństwo, sąsiedzi, krótkie podróże, listy; 4 dom - dom, ojciec, koniec sprawy, ziemia; 5 dom - dzieci, przyjemność, gry, kreatywność; 6 dom - choroba, służba, małe zwierzęta, codzienna praca; 7 dom - małżonek, partnerzy, wrogowie jawni, złodzieje; 8 dom - śmierć, dziedzictwo, cudze pieniądze, chirurgia; 9 dom - dalekie podróże, religia, edukacja wyższa, sny; 10 dom - kariera, reputacja, matka (u Lilly'ego), rząd; 11 dom - przyjaciele, nadzieje, korzyści z 10; 12 dom - wrogowie ukryci, więzienia, duże zwierzęta, samotność.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Hellan Mega pomocne, dzięki. Pytanie - co jeśli pytanie dotyczy dziecka? Pytam o syna - czy 5 dom (dzieci) czy 1 dom (bo to bliska osoba)?


Odpowiedz
Udostępnij: