Sezon Lwa już się zbliża – od 23 lipca do 22 sierpnia Słońce wędruje przez swój własny znak, ognisty i pełen blasku. Lew uchodzi za urodzonego króla zodiaku, ale za królewską fasadą kryje się ogromne serce, lojalność i potrzeba tworzenia. W nowym artykule opisujemy charakter tego słonecznego znaku, jego mocne i słabe strony, dopasowanie w miłości oraz ezoteryczne powiązania: Słońce jako władca, piąty dom, karta Mocy, czakra splotu słonecznego i kamień cytryn. Piszemy też, jak wykorzystać energię sezonu Lwa 2026.
Cały artykuł przeczytasz tutaj: Lew – słoneczny władca zodiaku. Zapraszamy do dyskusji – podzielcie się swoimi doświadczeniami z Lwami!
Sezon Lwa tuż-tuż, a ja mam mętlik. Wszędzie czytam, że Lew to egocentryk, który musi być w centrum uwagi. Naprawdę są tak zapatrzeni w siebie? Sama jestem Wagą i mam wokół kilka Lwów, ale nie chcę oceniać ich przez pryzmat stereotypu.
Mam pytanie z innej beczki. Każdemu znakowi przypisuje się jakąś planetę. Czytałem, że Lwem rządzi Słońce – ale przecież Słońce to gwiazda, nie planeta. Jak to rozumieć?
No dobra, ale ja zawsze myślałem, że Lwem rządzi Mars napewno, przecież Lwy są takie wojownicze i zapalczywe jak Baran. Conieco mi się to kłóci z tym Słońcem.
Jestem Lwem z 3 sierpnia i w artykule najbardziej zaciekawił mnie „piąty dom”. Nigdy nie wiedziałam, że jest tak związany z moim znakiem. Rozwinie ktoś, o co w nim chodzi?
A jaki żywioł i jakość ma Lew? Dopiero zaczynam z astrologią i ciągle mi się to myli.
Dla mnie Lew to znak zmienny wkońcu, bo Lwy lubią błyszczeć na różne sposoby i często zmieniają nastroje. Conajmniej tak mi się wydaje.
