Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wahadło izydyjskie — tradycja użytkownika i nowoczesna praktyka

Strona 1 / 3

Wpisy: 163
Rozpoczynający temat
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Kupiłem różdżkę widełkową, drewnianą, z leszczyny podobno. Trzymam jak pokazują na filmach, napinam nadgarstki, chodzę po ogrodzie i kompletnie nic. Zero drgań, zero ruchu. Próbowałem nad kranówką, nad rurami w piwnicy, nic. Czy to kwestia różdżki, mojej techniki, czy może po prostu nie mam do tego zdolności? Bo trochę mnie to irytuje, że tyle osób pisze że 'od razu poczuło' a ja chodzę z tym patykiem jak głupi już trzeci dzień.


Odpowiedz
147 odpowiedzi
Wpisy: 229
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Powiedz mi więcej o tym jak trzymasz. Bo 'jak pokazują na filmach' to bardzo szerokie pojęcie. Czy masz mocno napięte nadgarstki, czy raczej luźne? I czy różdżka jest skierowana lekko w górę, poziomo, czy w dół? To często decyduje o wszystkim na początku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Protazy nadgarstki mam dość napięte bo wydaje mi się, że inaczej różdżka opada. Skierowana poziomo albo odrobinę w dół. A jak ją trzymam luźno to ona po prostu opada w dół i nic nie robi.


Odpowiedz
Wpisy: 482
(@teodor53)
Połączone: 6 miesięcy temu

Sam przez pierwsze próby z różdżką L myślałem, że to nie dla mnie. Okazało się że za mocno ściskałem. Różdżka musi mieć swobodę ruchu, a ty masz być tylko prowadnicą, nie kontrolerem. Spróbuj rozluźnić uchwyt o jakieś osiemdziesiąt procent od tego co teraz robisz. Dosłownie jakbyś trzymał coś delikatnego.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

właśnie tu jest clou. Napięcie nadgarstka blokuje odbiór. Różdżka widełkowa powinna być ustawiona w lekkim napięciu sprężystym, nie mięśniowym. Chodzi o to, żeby drewno samo w sobie było napięte przez rozsunięcie widełek, a twoje dłonie tylko utrzymywały ten stan. Czy rozsuwasz widełki przed trzymaniem?


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

A dlaczego w ogóle leszczyna? Czytałam że różne drzewa dają różne 'odczucia' ale nie wiem czy to prawda czy mitm. Masz coś z czego jest zrobiona twoja Dionizy?


Odpowiedz
Wpisy: 595
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Leszczyna to klasyka w różdżkarstwie, ale szczerze mówiąc nie każde drewno jest dla każdego. Znam kogoś kto miał leszczynową i nic, potem wziął bzową i od razu zaczęło chodzić. Bywa tez że syntetyk lepiej 'łapie' u niektórych niż jakikolwiek organik. Nie wiem czemu tak jest, ale tak bywa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 238

@Celtyk poczekaj, bo to ważna kwestia. Mówisz 'zaczęło chodzić' ale co konkretnie oznaczało że zaczęło? Bo przy różdżce L to widać gołym okiem, ale przy widełkowej ludzie często mylą własny ruch nadgarstka z prawdziwym skrętem. Jak to odróżnić na początku?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Jaromir63 no i tu masz racje, to jest problem. Samemu ciężko ocenić na początku. Mój sposób to był test nad miejscem o którym wiedziałem że tam jest woda, rura wodociągowa pod chodnikiem. I porównywałem ruch nad nią i obok. Jak jest różnica to coś działa, jak wszędzie tak samo to nie wiadomo co robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@perydotka04)
Połączone: 2 lata temu

Ale tu jest ten problem że jak wiesz gdzie jest rura to możesz nieświadomie sterować różdżką. Nie zarzucam nikomu nic, ale sam efekt ideo... no, ten ruch nieświadomy mięsni, to realna sprawa. Jak to wykluczyć przy nauce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 238

@Perydotka04 właśnie dlatego część radiestezistów szkoli się z zasłoniętymi oczami albo na nieznanych mapach. Ale to na późniejszym etapie. Na początku najważniejsze jest w ogóle poczuć jakikolwiek ruch i zrozumieć jak on powstaje. Doprecyzowanie przychodzi potem.


Odpowiedz
Wpisy: 482
(@teodor53)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do pytania o różdżkę izydyjską, bo o tym miał być wątek. Czy ktoś tu ma doświadczenie akurat z izydyjską, bo ona jest jednak inna w technice niż widełkowa czy L-ki? Bo Dionizy pisze o widełkowej, ale tytuł wątku mówi co innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Teodor53 masz rację, trochę pomieszałem. Wahadło izydyjskie mnie też interesuje, ale zacząłem od różdżki bo wydawała mi się prostsza. Może źle zacząłem?


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Nie ma złego początku, naprawdę. Ale wahadło izydyjskie to zupełnie inny rodzaj pracy. Przy różdżce szukasz, przy wahadle badasz i pytasz. Izydyjskie ma specyficzny kształt, taki wydłużony owal lub łezkę, i jest wyjątkowo czułe na pytania sformułowane intencją. Czy ktoś z was pracował z izydyjskim i może opisać jak ustala odpowiedzi na tak i nie?


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@zlata59)
Połączone: 3 miesiące temu

Pracuję z izydyjskim od dłuższego czasu i kalibracja to podstawa której nie można pominąć. Każda osoba ma inne domyślne ruchy dla tak i nie. U mnie tak to ruch eliptyczny zgodny z ruchem wskazówek, a nie to przeciwny. Ale znam osoby u których tak to kołysanie do przodu i do tyłu. Dlatego przed każdą sesją trzeba potwierdzić ze swoim wahadłem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Zlata59 a jak się potwierdza? Masz jakiś sposób? Bo słyszałam o pytaniu o imię, że pytasz o coś o czym wiesz prawdę, ale czy to zawsze działa?


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 327

@Zaneta tak, właśnie to. Trzymasz wahadło w bezruchu, prosisz je wewnętrznie żeby pokazało ci tak. Patrzysz co robi. Potem to samo dla nie. Ja zawsze zaczynam od tych dwóch pytań zanim cokolwiek badام. Ale ważne żeby w momencie kalibracji być spokojną, bez emocji, bo silne emocje mogą przekręcić odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@piwonia)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czyli to wychodzi że wahadło reaguje na nasze myśli i emocje bardziej niż na coś zewnętrznego? Bo jak tak, to skąd wiadomo co tak naprawdę mierzy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 238

@Piwonia to jest jedno z podstawowych pytań w radiestezji i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Wahadło jest medium między twoją podświadomością a polem informacyjnym. Emocje i myśli wpływają na odbiór, ale to nie znaczy że wahadło nie odczytuje niczego zewnętrznego. To kwestia treningu żeby oddzielić szum od sygnału.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale właśnie przy izydyjskim, wróćmy do tematu, bo ktoś musi w końcu powiedzieć co odróżnia je od innych wahadeł. Bo kształt to jedno, ale czy jest coś w tradycji, skąd pochodzi ta forma, do czego szczególnie służy?


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Fela73 poruszyła coś ważnego. Wahadło izydyjskie wywodzi swoją nazwę i formę z symboliki starożytnego Egiptu, konkretnie z wizerunku bogini Izydy. Ta łezkowata, wydłużona forma nie jest przypadkowa. Tradycja mówi że kształt wzmacnia odbiór energii żeńskiej, opiekuńczej, tej związanej z intuicją i diagnostyką. Dlatego jest szczególnie cenione przy badaniu miejsc, nie przy poszukiwaniu wody jak widełkowa. Czy ktoś z was pracował izydyjskim nad mapą? Bo tam różnica w stosunku do innych wahadeł jest najwyraźniej odczuwalna.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Protazy a skąd pochodzi ta forma konkretnie, masz jakieś źródła czy to raczej tradycja ustna przekazywana między radiestezistami? Pytam bo spotkałam różne wersje tej historii i nie wiem którym ufać.


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 327

@Fela73 w moim przypadku dowiedziałam się o tej formie od nauczycielki, która uczyła się we Francji, tam tradycja radiestezji akademickiej jest mocno rozwinięta. Francuzi mają całe szkoły i dokumentację sięgającą przełomu XIX i XX wieku. Ale czy to bezpośrednia linia z Egiptu czy raczej XIX-wieczna reinterpretacja symboliki egipskiej, tego nie powiem z pewnością. Chyba nikt tego ze stuprocentową pewnością nie powie.


Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 238

@Zlata59 i tu masz rację co do Francji. Radiestezja jako usystematyzowana praktyka to właściwie projekt francuski, Chevreul, potem Bovis ze swoją skalą, to wszystko tam. Egipska symbolika mogła być nałożona przez entuzjastów egiptomanii z tamtego okresu, bo w XIX wieku fascynacja Egiptem była wszędzie. Nie zmienia to jednak faktu że kształt izydyjskiego rzeczywiście inaczej się zachowuje w dłoni niż klasyczne kuliste.


Odpowiedz
Wpisy: 163
Rozpoczynający temat
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale mam pytanie do was wszystkich. Skoro jest tyle rodzajów wahadeł, to jak ktoś nowy w ogóle ma wybrać to pierwsze? Izydyjskie, kuliste, Karnak, do tego różdżki. Trochę mnie to przytłacza jeśli mam być szczery.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Mnie też to na początku blokowało! W końcu kupiłam kuliste bo było najtaniej i pomyślałam że zobacze czy w ogóle czuje cokolwiek zanim wydam wiecej. Czy to zły pomysł? Nikt mi tego nie powiedział ze powinnam zacząć od czegoś konkretnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 482

@Zaneta akurat kuliste to dobry start. Neutralne, nie ma silnych 'preferencji' jeśli można to tak powiedzieć. Izydyjskie polecam dopiero jak ktoś już wie co czuje przy pracy, bo ono jest czulsze i właśnie ta czułość może być dezorientująca na początku. Reaguje na więcej rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@piwonia)
Połączone: 7 miesięcy temu

A ile czasu zwykle mija zanim zaczyna się coś czuć? Bo trochę obawiam się że będę ćwiczyć miesiącami i nic. Ktoś zaczynał i od razu miał wyraźne ruchy, czy to bardziej stopniowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Piwonia u mnie było stopniowe ale znam osoby ktore mialy wyraźny ruch już za pierwszym razem. Ale uwaga, bo wyraźny ruch to nie zawsze znaczy trafny odczyt. Czasem te osoby potem musiały cofnąć się i nauczyć spokoju, bo wahadło chodziło za mocno i gubiło niuanse.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@perydotka04)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Celtyk jest ważne. Ja na początku miałam bardzo wyraziste ruchy i byłam pewna że super mi idzie, a potem okazało sie że odpowiedzi były chaotyczne. Dopiero jak zwolniłam i zaczełam pracować nad stabilnością bezruchu przed pytaniem, zaczęło to dawać spójne wyniki. Ten moment wyjściowy, zanim wahadło zacznie się ruszać, jest kluczowy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 238

@Perydotka04 a co rozumiesz przez stabilność bezruchu? Chodzi o dosłowne unieruchomienie wahadła dłonią przed każdym pytaniem, czy o wewnętrzny spokój, czy o jedno i drugie?


Odpowiedz
(@perydotka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 72

@Jaromir63 jedno i drugie, ale w kolejności. Najpierw wyciszam myśli, naprawdę staram sie mieć czyste pole, bez oczekiwania odpowiedzi w żadną stronę. Potem wahadło samo przechodzi w stan minimalnego ruchu i dopiero wtedy zadaję pytanie. Nie blokuję go fizycznie bo to zaburza odczyt.


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@zlata59)
Połączone: 3 miesiące temu

Dokładnie tak to wygląda przy izydyjskim. Chcę dodać że przy tej formie wahadła bezruch wyjściowy jest trudniejszy do osiągnięcia niż przy kulistym, bo izydyjskie jest bardziej wydłużone i każde drgnięcie ręki daje szerszy zakres ruchu. Dlatego mówię że to nie jest wahadło na start.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Zlata59 to kiedy według ciebie jest dobry moment żeby przejść z kulistego na izydyjskie? Jest jakaś umowna granica, ile czasu, ile sesji, czy raczej to kwestia jakości odczytów?


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@zlata59)
Połączone: 3 miesiące temu

jakości przede wszystkim. Jak masz spójne odpowiedzi na pytania weryfikowalne, czyli takie gdzie znasz prawdę, przez kilka tygodni regularnej pracy, to możesz próbować. Czas nie jest wyznacznikiem, bo ktoś może ćwiczyć rok i wciąż mieć niespójne wyniki, a ktoś inny po kilku tygodniach intensywnej praktyki jest gotowy.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@promyczkaa)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej dyskusji i mam takie pytanie może głupie, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Mówicie o spójnych odpowiedziach na pytania weryfikowalne, ale jeśli podświadomie znam odpowiedź, to czy wahadło nie odpowiada po prostu tym co już wiem? Jak odróżnić że mierzy coś zewnętrznego a nie moje własne oczekiwania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 238

@Promyczkaa to nie jest głupie pytanie, to jest centralne pytanie całej radiestezji. I szczera odpowiedź jest taka że rozgraniczenie to przychodzi z praktyką i z testami gdzie naprawdę nie znasz odpowiedzi. Teleradiestezja nad mapą nieznanego terenu albo szukanie ukrytego przedmiotu to są metody weryfikacji. Ale to wymaga partnera który ukrywa i wie gdzie, a ty nie.


Odpowiedz
Wpisy: 482
(@teodor53)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie, testy ze ślepą próbą to jedyna uczciwa weryfikacja. Robiłem kiedyś z kolegą ćwiczenie, zakryte szklanki, pod jedną monetą, wahadło miało wskazać. Wyniki były powyżej czystego przypadku po kilku sesjach, ale nie byłem w stanie tego powtórzyć z pełną zgodnością. Może to coś mówi o tym że wahadło działa, ale nie jest wyrocznia.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Teodor53 i to jest uczciwe podejście, podoba mi się. Ale wracając do izydyjskiego, bo tu chyba nikt nie powiedział jak się je trzyma inaczej niż zwykłe. Czy technika chwytu się różni? Bo słyszałam że przy tej formie palce mają być inaczej ułożone.


Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 229

@Fela73 tak, jest różnica. Przy kulistym najczęściej trzyma się między kciukiem a palcem wskazującym lub środkowym. Przy izydyjskim ze względu na wydłużony kształt lepiej sprawdza się trzymanie za sam koniec osi, delikatnie, żeby dolna część miała pełną swobodę obrotu. Niektórzy trzymają trzema palcami, kciukiem, wskazującym i środkowym, ale lżej niż przy kulistym. Próbowałaś już trzymać izydyjskie w dłoni?


Odpowiedz
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Protazy a jak wychodzi ten chwyt przy izydyjskim to znaczy trzymasz za sam koniec i to nie wyslizguje sie? Bo przy kulistym mam pewny chwyt ale wyobrazam sobie ze przy dluzszej formie to moze byc niestabilne


Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 229

@Zaneta wyślizguje się tylko jeśli za mocno ściskasz. Paradoksalnie im luźniejszy chwyt tym wahadło lepiej siedzi między palcami. Chodzi o to żeby leżało na opuszce, nie było ściskane. Jak ściskasz to blokujesz właśnie te mikrodrgania które chcesz odbierać.


Odpowiedz
Wpisy: 163
Rozpoczynający temat
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Okej, ale wracając do mojego pierwotnego problemu z różdżką — słucham tej dyskusji o wahadle i zaczynam się zastanawiać czy w ogóle różdżka to był dobry wybór na start. Może powinienem był zacząć od wahadła?


Odpowiedz
Wpisy: 595
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Moim zdaniem różdżka L jest trudnijesza na początek właśnie dlatego że nie daje ci żadnego spokojnego punktu wyjścia. Wahadło ma ten neutralny bezruch, wiesz kiedy zaczyna reagowac. Przy różdżkach L trzymasz je poziomo i one już są w stanie gotowości, każde drgnięcie ręki je rozchyla. Jak sie tego nauczysz to ok, ale początki bywają frustrujące.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 238

@Celtyk ale czy to nie zależy też od budowy osoby? Słyszałem że są ludzie którym naturalnie różdżka idzie lepiej niż wahadło i odwrotnie, jakby jeden sposób odbioru był bliższy danej osobie. Czy masz jakieś obserwacje na ten temat?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Jaromir63 mam i to jest ciekawe. Znam faceta który z wahadłem nic, zero ruchu, a przy różdżkach L reaguje natychmiast i trafnie. Ale nie wiem czy to kwestia budowy czy raczej tego w co wierzy i do czego ma nastawienie. Trudno to rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

To może Dionizy powinien spróbować obu i zobaczyć które cokolwiek daje? Nie rozumiem dlaczego uparł się na różdżkę skoro nic nie czuje. Wahadło możesz kupić tanio i przetestować.


Odpowiedz
Wpisy: 163
Rozpoczynający temat
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Nie uparłem się, po prostu różdżkę już mam i szkoda mi ją odkładać bez spróbowania. Ale właściwie macie rację, może kupię jakieś tanie kuliste wahadło żeby porównać. Tylko nie wiem czy to nie jest tak że jeśli mam blokadę to z wahadłem też nic nie poczuję.


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@zlata59)
Połączone: 3 miesiące temu

Blokada to szerokie słowo. Co rozumiesz przez to że nic nie czujesz przy różdżce? Różdżka w ogóle się nie porusza, czy porusza się ale przypadkowo i nie wiesz jak to interpretować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Zlata59 w ogóle się nie porusza. Trzymam poziomo jak opisują, chodzę po ogrodzie, nic. Żadnego ruchu, żadnego drgnięcia. Stała jak kij.


Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 482

@Zlata59 to ważne pytanie które zadałaś, bo te dwa przypadki to zupełnie różne problemy. Brak ruchu może być napięciem rąk, brak trafności przy ruchu to już kwestia kalibracji i odczytu. Dionizy ma najwyraźniej pierwszy problem.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@perydotka04)
Połączone: 2 lata temu

Jak trzymasz te różdżki L to powiedz dokładnie, bo może problem jest czysto fizyczny. Czy łokcie są przy ciele, ręce wyprostowane przed siebie, czy inaczej? Widziałam opisy gdzie ludzie trzymają je zupełnie nie tak i potem sie dziwią że nic nie działa.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Perydotka04 ręce przed siebie, łokcie lekko zgięte, różdżki poziomo skierowane do przodu. Przynajmniej tak mi się wydaje że to co piszą w opisach. Ale może kat jest zły? Nie wiem ile stopni od poziomej powinny być.


Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 229

@Perydotka04 dobre pytanie o kąt. Przy różdżkach L ten kąt to wszystko. Większość instrukcji mówi poziomo ale tak naprawdę powinieneś je trzymać z minimalnym skosem w dół, jakieś pięć do dziesięciu stopni poniżej poziomej. Wtedy grawitacja współpracuje z ruchem zamiast mu przeszkadzać. Czy próbowałeś różnych kątów?


Odpowiedz
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Protazy nie, zawsze dokładnie poziomo. To może być to. Nie wiedziałem o tym żadnym skosie, w ogóle nie widziałem tego nigdzie opisanego.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: