Forum

Asystent AI
Różdżkowanie piwnic...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Różdżkowanie piwnic — specyfika badań podziemnych pomieszczeń

Strona 1 / 3

Wpisy: 259
Rozpoczynający temat
(@cyprian_s)
Połączone: 1 tydzień temu

Zabieram się za porządne zbadanie naszej piwnicy, bo od dłuższego czasu mam wrażenie, że coś tam nie gra. Chodzi mi konkretnie o różdżkowanie w zamkniętych pomieszczeniach podziemnych — czy ktoś z was ma doświadczenie z badaniem takich miejsc? Interesuje mnie przede wszystkim to, czy promieniowanie żył wodnych i sieć Hartmanna zachowują się tam inaczej niż na parterze albo piętrze. No i przy okazji mam pytanie, które chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu: jaka jest właściwie różnica między wahadłem egipskim a uniwersalnym i które z nich lepiej zabrać do takiej pracy dla kogoś, kto dopiero się w to wdraża?


Odpowiedz
174 odpowiedzi
Wpisy: 660
(@kornelia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Piwnice to specyficzne miejsce do badania — to jedno z trudniejszych środowisk dla początkującego różdżkarza, bo kumuluje się tam o wiele więcej zakłóceń niż na wyższych kondygnacjach. Żyły wodne są bliżej, oddziaływanie jest silniejsze, a do tego mury piwnic często mają własne rezonanse, szczególnie jeśli budynek jest stary. Zanim zaczniesz, chciałabym się upewnić — masz już jakieś podstawy z różdżką czy zaczynasz od zera?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cyprian_s)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 259

@Kornelia93 Pracowałem trochę z wahadłem, ale różdżka to dla mnie nowość. Właśnie dlatego pytam o wahadło egipskie kontra uniwersalne — myślałem, że zacznę od wahadła i dopiero potem ewentualnie przejdę na różdżkę. Ale skoro mówisz, że piwnica to trudne środowisko, to może lepiej zabrać się za to inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 2487
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Co do wahadła egipskiego i uniwersalnego — to nie jest tylko kwestia kształtu, to kwestia zakresu pracy. Egipskie jest ukierunkowane na konkretne częstotliwości, bardziej selektywne, odpowiada mocniej na energię ziemi i promieniowanie geologiczne, co w piwnicy może być atutem, ale i problemem, bo łatwo je przestymulować w miejscu o silnym oddziaływaniu. Uniwersalne z kolei jest bardziej 'spokojne', odpowiada na szerszy zakres sygnałów i daje większą kontrolę operatorowi. Dla kogoś, kto dopiero zaczyna z różdżkowaniem w trudnym terenie, powiedziałbym: najpierw zacznij od pomieszczenia naziemnego, żeby skalibrować swoje odpowiedzi, a piwnicę zostaw na później.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 251

@Indaphoros A jak długo trwa taka kalibracja? Bo chciałabym też spróbować zbadać u siebie w domu piwnicę, ale nie mam zamiaru czekać tygodniami, żeby zacząć cokolwiek czuć. Czy naprawdę trzeba tyle czasu?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Elzunia Kalibracja wahadła to nie tygodnie — to raczej kilka sesji po kwadrans, żeby ustalić wyraźne odpowiedzi 'tak' i 'nie', i nauczyć się odróżniać własne oczekiwania od rzeczywistego ruchu. Tyle że robione na spokojnie, w neutralnym miejscu. Jeśli zaczniesz od razu od piwnicy, gdzie energetyka jest mocna i skomplikowana, to sygnały będą chaotyczne i nie będziesz wiedzieć, co znaczą.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@iwetka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ciekawi mnie jedna rzecz — czy w piwnicy macie problem z tym, że wahadło zaczyna się ruszać jeszcze zanim dojdziesz do strefy, którą badasz? Bo mi się to zdarzało właśnie w zamkniętych, niskich pomieszczeniach. Jakby energia tam była tak zagęszczona, że wahadło nie może się zatrzymać i dajesz nieprawidłowe odczyty przez całą sesję.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 660

@Iwetka To znany efekt — w małych, zamkniętych przestrzeniach energia nie ma gdzie odpłynąć i nakłada się na siebie. Masz na to jakiś sposób, który u ciebie działa? Bo sama stosowałam krótkie zatrzymanie przy wejściu i uziemienie przed każdą sesją, ale interesuje mnie czy inni robią to inaczej.


Odpowiedz
(@iwetka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 348

@Kornelia93 Tak, właśnie — uziemienie przy wejściu pomaga, ale u mnie kluczowe było jeszcze to, żeby wejść do piwnicy i przez chwilę po prostu stać bez wahadła. Niby banalne, ale ciało potrzebuje chwili, żeby poczuć to miejsce zanim zaczniesz pytać. Jak wchodzę od razu z wahadłem, to pierwsze kilkanaście sekund i tak jest szumem.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@sewer)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja mam inne pytanie, trochę z boku — czy jest jakaś różnica w tym jak zachowuje się sieć Hartmanna w piwnicy w porównaniu do wyższych pięter? Mnie uczono, że sieć przebiega przez cały budynek w pionie, ale skoro w piwnicy jesteśmy bliżej ziemi, to linie powinny być mocniejsze, prawda? Czy to w ogóle tak działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cyprian_s)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 259

@Sewer Też się nad tym zastanawiam — to jedno z tych pytań, na które różne źródła mówią różne rzeczy. Słyszałem, że sieć Hartmanna jest stała w pionie, ale intensywność oddziaływania rośnie wraz z bliskością ziemi. Czyli w piwnicy krzyżowania sieci Hartmanna mogłyby być bardziej wyraźne, szczególnie jeśli pokrywa się z tym żyła wodna.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wchodzę tu, bo wątek z siecią Hartmanna w piwnicy jest naprawdę ważny i często pomijany. Tak, linie sieci przebiegają pionowo przez całą strukturę budynku, ale bliskość gruntu zmienia ich 'ciężar'. W piwnicy masz nakładające się oddziaływanie samej sieci plus promieniowanie geologiczne z podłoża, plus — co często pomijają — wpływ materiału, z którego zrobione są fundamenty. Beton, cegła, kamień naturalny — każdy z tych materiałów inaczej przewodzi i modyfikuje promieniowanie. To dlatego piwnice bywają tak niejednorodne energetycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@jolusia97)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z głupim pytaniem, ale skąd w ogóle wiadomo, że coś złego dzieje się w piwnicy? Tzn. po czym poznać, że tam jest jakaś strefa geopatyczna i że warto to w ogóle badać? Bo ja mam piwnicę, która wydaje mi się nieprzyjemna, ale myślałam, że to tylko kwestia wilgoci i ciemności.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 660

@Jolusia97 Wilgoć i ciemność mogą być symptomem, ale nie przyczyną. Strefy geopatyczne często objawiają się właśnie przez trudny do wytłumaczenia dyskomfort — niechęć do wchodzenia, uczucie ciężkości, szybsze wyczerpanie w danym miejscu, zwierzęta omijające konkretne kąty. Czy masz coś takiego, czy po prostu samo miejsce jest nieprzyjemne?


Odpowiedz
(@jolusia97)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 88

@Kornelia93 Hmm, właściwie to kot nie wchodzi tam prawie wcale, mimo że do innych pomieszczeń wchodzi bez problemu. To może coś znaczyć?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Jolusia97 Koty i psy reagują skrajnie różnie na energie geopatyczne — koty zazwyczaj unikają miejsc obciążonych, psy z kolei bywają na nie bardziej odporne. Jeśli twój kot omija piwnicę, to jest dobry powód, żeby sprawdzić. Ale nie zakładaj z góry, że to od razu geopatia — sprawdź najpierw wahadłem w neutralnym obszarze, ustal swoje sygnały, a potem idź z tym do piwnicy.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@alembik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do pytania o wahadło egipskie kontra uniwersalne — mam oba i mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, że w piwnicy moje egipskie zachowywało się bardzo nerwowo, dosłownie rwało się we wszystkich kierunkach, i nie byłem w stanie nic sensownego zmierzyć. Przeszedłem na uniwersalne i od razu praca była spokojniejsza. Nie wiem czy to kwestia wahadła, czy mojego nastawienia tamtego dnia, ale dla mnie w zamkniętych przestrzeniach wygrywa jednak uniwersalne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 251

@Alembik A jak długo już pracujesz z wahadłem? Bo zastanawiam się, czy ta 'nerwowość' egipskiego w piwnicy to może kwestia doświadczenia operatora, a nie samego wahadła. Czyli że ktoś bardziej wprawiony mógłby sobie z nim poradzić?


Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

@Elzunia Kilka miesięcy regularnej pracy. I szczerze? Nie wykluczam, że to kwestia doświadczenia — może ktoś bardziej wprawiony kontroluje lepiej swoje reakcje fizyczne i nie przenosi ich na ruch wahadła. Ale nie znam osoby, która powiedziałaby mi wprost, że egipskie w piwnicy jest łatwiejsze niż uniwersalne. Może ktoś tu ma inne zdanie?


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@freja_r)
Połączone: 6 dni temu

Ja pracuję głównie z runami, ale mąż używa różdżki i właśnie on badał naszą piwnicę kilka miesięcy temu. Opowiadał dokładnie to samo co Alembik — miejsce było bardzo 'głośne' energetycznie i musiał kilkukrotnie wychodzić i wracać, żeby w ogóle dostać spójne odpowiedzi. W końcu znalazł wyraźne krzyżowanie sieci Curry'ego tuż przy ścianie wschodniej. Czy ktoś może powiedzieć, czym się różni praca z siecią Curry'ego od Hartmanna w kontekście piwnic? Bo nie do końca rozumiem specyfiki tej różnicy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Freja_R Sieć Curry'ego przebiega pod kątem 45 stopni względem Hartmanna, jej linie są rozstawione szerzej, ale krzyżowania bywają silniej odczuwalne, szczególnie gdy nakładają się na żyłę wodną. W piwnicy różnica praktyczna jest taka, że krzyżowania Curry'ego łatwiej przegapić przy standardowym skanowaniu wzdłuż osi budynku — trzeba pamiętać żeby przejść też po przekątnych. Twój mąż sprawdzał oba kierunki czy tylko jeden?


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 211

@Martynka_W Rozumiem różnicę w przebiegu, ale nie do końca rozumiem to co piszesz o krzyżowaniach Curry'ego w piwnicy. Mówisz, że są silniej odczuwalne gdy nakładają się na żyłę wodną — ale jak w praktyce odróżnić, czy wahadło reaguje na Curry'ego, na żyłę, czy na oba naraz? Bo wydaje mi się, że to byłoby naprawdę trudne do rozdzielenia.


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Sewer To jest właśnie sedno dobrego badania radiestezyjnego — nie jedno szybkie przejście, tylko seria pytań do wahadła z precyzyjnym intencjonowaniem. Pytasz osobno o żyłę wodną, osobno o linię sieci. Wahadło odpowiada inaczej na każde pytanie, jeśli dobrze kalibrujesz intencję przed każdym pomiarem. Czy próbowałeś kiedyś takiej sekwencji zamiast ogólnego 'co tu jest'?


Odpowiedz
Wpisy: 660
(@kornelia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam pytanie do bardziej doświadczonych — czy w piwnicy stosujecie inne długości nici niż przy normalnej pracy? Bo słyszałam, że w miejscach o silnym promieniowaniu geologicznym warto skrócić nić, żeby wahadło reagowało szybciej i było bardziej podatne na subtelne impulsy. Ale nie wiem czy to ma sens fizyczny, czy to bardziej kwestia przyzwyczajenia operatora.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Kornelia93 To zależy od rodzaju wahadła i tego, czego szukasz. Krótsza nić daje szybsze drgania, przez co wahadło łatwiej reaguje na impuls, ale trudniej je odczytać jeśli ruchy są małe. W przestrzeni o zagęszczonej energii jak piwnica ja osobiście wolę standardową długość — jakieś osiem do dwunastu centymetrów — żeby nie stracić czytelności odpowiedzi. Ale co innego słyszałaś, że warto skracać?


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 660

@Indaphoros Jedna osoba na warsztacie mówiła, że przy silnych żyłach wodnych krótka nić działa jak filtr — łapie tylko najmocniejszy sygnał, a odfiltrowuje szumy. Ale nie jestem przekonana, bo u mnie to nie działało jakoś wyraźnie lepiej. Może to kwestia wagi wahadła?


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@alembik)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej dyskusji o długości nici i zastanawiam się — czy wy w ogóle możecie mi wytłumaczyć, skąd wiecie, że wahadło reaguje na żyłę, a nie na wasz własny ruch? Serio pytam, bo to mnie blokuje najbardziej. Każdy mi mówi 'poczujesz', ale ja nie wiem, czy czuję.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 348

@Alembik Ja przez długi czas miałam dokładnie ten sam problem i coś mi pomogło — zaczęłam ćwiczyć nad miejscem, które już znałam. Miałam w domu kąt, gdzie zawsze było chłodniej i nieprzyjemniej, i tam powtarzałam pomiary wielokrotnie. Jak wahadło zaczęło reagować konsekwentnie w tym samym miejscu mimo że ja się starałam być 'neutralna', to uwierzyłam. A ty masz jakieś miejsce, które możesz traktować jako punkt odniesienia?


Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

@Iwetka Własnie nie bardzo. Mieszkam w bloku, nie ma piwnicy przynależnej do mieszkania. Dlatego badałem piwnicę wspólną — i tam wszystko było takie chaotyczne, że nie miałem żadnego punktu odniesienia. Może to był błąd, żeby zaczynać od razu od czegoś takiego.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@jolusia97)
Połączone: 3 miesiące temu

A mi się śni po głowie to, co wcześniej ktoś napisał o kotach. Wiem, że to nie jest stricte radiestezja, ale mój kot od zawsze unikał jednego kąta w piwnicy, a drugi kąt lubi. Czy można jakoś 'zmapować' piwnicę na podstawie zachowania zwierzęcia, a potem to zweryfikować wahadłem?


Odpowiedz
Wpisy: 259
Rozpoczynający temat
(@cyprian_s)
Połączone: 1 tydzień temu

Próbowałem właśnie czegoś podobnego — zanim wziąłem wahadło, obserwowałem przez kilka wejść do piwnicy gdzie zatrzymuję się, gdzie przyspiesza mi oddech, gdzie czuję jakieś napięcie. Potem porównałem to z pomiarami. Zbieżność była zaskakująca. Może to pomocna metoda na wstępne rozpoznanie terenu, zanim zaczniemy mierzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zachowanie zwierząt to stary i wiarygodny wskaźnik — ale pamiętaj, że kotom wystarczy obecność innego kota, zapachu, czegoś zjedzonego w konkretnym miejscu i już zmieniają preferencje. Wahadło plus obserwacja zwierzęcia razem dają lepszy obraz niż każde z osobna. Sama mapa ścieżek kota byłaby interesującym punktem wyjścia, nie ostatecznym wnioskiem.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@nokturnia96)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i mam wrażenie, że nikt jeszcze nie powiedział wprost — czy w piwnicy w ogóle bezpiecznie jest pracować z wahadłem przez dłuższy czas? Mam na myśli takie energetyczne aspekty, nie fizyczne. Bo jeśli tam są silne strefy, to czy długie przebywanie podczas badania nie wpływa jakoś na samego radiestezistę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Nokturnia96 To ważne pytanie i szczerze — tak, może wpływać, jeśli ktoś jest bardzo wrażliwy i nie zrobi nic żeby się zabezpieczyć. Stąd właśnie te uziemienia i krótkie wyjścia, o których pisała Iwetka. Ale 'długo' w piwnicy to dla mnie maksymalnie kilkanaście minut bez przerwy, nie godzina. Jak u ciebie wygląda kwestia ochrony energetycznej przy jakichkolwiek pomiarach?


Odpowiedz
(@nokturnia96)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 89

@Indaphoros Właściwie to mało o tym myślałam, bo dopiero zaczynam i pracowałam głównie przy kartach, nie radiestezji. Czyli rozumiem, że do piwnicy wchodzi się z jakimś rodzajem zabezpieczenia przed wejściem? Co wy stosujecie konkretnie?


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@freja_r)
Połączone: 6 dni temu

Mąż stosuje przed wejściem krótką wizualizację ochronną i tak zwaną kotwicę — wyobraża sobie jasny punkt przy kręgosłupie, który stabilizuje go energetycznie. Mnie to brzmiało dziwnie gdy pierwszy raz opowiadał, ale mówi, że po tym zabiegu pomiary są czystsze bo jest spokojniejszy. Może to bardziej kwestia skupienia niż ochrony w sensie dosłownym, ale efekt jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetka93)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 245

@Freja_R Ten 'jasny punkt przy kręgosłupie' to trochę jakby praca z kanałem sutratmy, mam wrażenie. To ciekawe, że mąż do tego doszedł intuicyjnie przy radiestezji, bo to technika bardziej kojarzona z medytacją. Ale ma sens — zakorzeniony operator to spokojniejsze wahadło. Sama zaczęłam uziemianie przez czakrę podstawy i rzeczywiście różnica jest wyraźna.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

Mam trochę inne doświadczenie z piwnicą i chcę się podzielić, bo może komuś się przyda. Badałam piwnicę w starym domu, przedwojennym, i tam wahadło zachowywało się inaczej niż gdziekolwiek indziej — ruch był jakiś ciężki, jakby opóźniony, i brakowało mi wyraźnych odpowiedzi 'tak/nie'. Dopiero gdy wyszłam i spróbowałam teleradiestezji nad szkicem rzutu piwnicy, dostałam czytelniejszy obraz. Ktoś jeszcze próbował tak, z zewnątrz nad planem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cyprian_s)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 259

@Ewelinka71 To bardzo ciekawe podejście. Mam wrażenie, że w starych budynkach mogą nakładać się warstwy — historia miejsca, to co się w nim działo, plus aktualne oddziaływanie geologiczne. Może dlatego bezpośrednie badanie w środku dawało ci mętny sygnał. Ale jak robiłaś teleradiestezję nad planem — miałaś jakiś świadek czy pracowałaś tylko ze szkicem?


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

Tylko ze szkicem, odręcznym, który sama narysowałam po wejściu. Nie miałam świadka. Zastanawiam się teraz, czy to osłabiło jakość pomiaru — bo gdzieś czytałam, że bez świadka teleradiestezja nad planem jest mniej precyzyjna. Ale wyniki były bardziej spójne niż to co dostawałam na miejscu, więc coś tam zadziałało.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@sewer)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wracam do swojego wcześniejszego pytania, ale jeszcze nie rozumiem jednej rzeczy — jeśli sieć Hartmanna przebiega pionowo przez cały budynek, to czy można ją zmierzyć raz na parterze i założyć, że w piwnicy poniżej przebiega dokładnie w tym samym miejscu? Czy w piwnicy trzeba to robić od nowa, bo mogą być przesunięcia?


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@sewer)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wracam do swojego wcześniejszego pytania, ale jeszcze nie rozumiem jednej rzeczy — jeśli sieć Hartmanna przebiega pionowo przez cały budynek, to czy można ją zmierzyć raz na parterze i założyć, że w piwnicy poniżej przebiega dokładnie w tym samym miejscu? Czy w piwnicy trzeba mierzyć od nowa, bo coś może się przesunąć?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Sewer Nie, nie możesz tego zakładać. Hartmann teoretycznie przebiega pionowo, ale w praktyce piwnica to inne środowisko — blisko ziemi, inne wilgotności, inne warstwy geologiczne pod podłogą. Te czynniki potrafią lokalnie zaburzyć regularność siatki. Mierz zawsze osobno, na każdym poziomie.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 660

@Indaphoros A jak duże mogą być te odchyłki między parterem a piwnicą? Bo jeśli siatka Hartmanna ma regularny rozstaw, to spodziewałabym się, że ewentualne przesunięcie będzie małe, może kilkanaście centymetrów. Czy widziałeś przypadki, że linia schodziła się o metr albo więcej?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Kornelia93 Widziałem przypadki przesunięć rzędu pół metra, co przy siatce o standardowym rozstawie jest już znaczące. Szczególnie w budynkach, gdzie piwnica jest wkopana w skarpę albo gdzie pod nią biegnie ciek wodny — tam geometria potrafi być wyraźnie zaburzona. Kilkanaście centymetrów to minimum, na które trzeba być przygotowanym.


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 211

@Indaphoros To jest dla mnie kluczowa informacja, bo próbowałem przenosić mapę z parteru i wyniki mi nie pasowały. Myślałem, że błąd jest gdzieś we mnie, a nie w samym podejściu. Czy w takim razie zawsze warto zrobić niezależny pomiar piwnicy, nawet jeśli mamy już dokładną mapę wyżej?


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Do pytania Sewera dodam tylko jedno — mapa parteru to hipoteza do weryfikacji, nie punkt wyjścia do piwnicy. Tak powinno się do tego podchodzić niezależnie od tego, jak precyzyjny był poprzedni pomiar.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@jolusia97)
Połączone: 3 miesiące temu

A wracając do tego, co mówiłam o kocie — dostałam kilka odpowiedzi, ale ciągle nie wiem: czy jeśli zmaluję na podłodze piwnicy szkic siatki oparty na obserwacji zwierzęcia, a potem sprawdzę to wahadłem, to czy takie połączenie ma sens metodycznie? Czy to nie jest zbyt amatorskie podejście?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@iwetka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 348

@Jolusia97 Nie nazwałabym tego amatorskim — intuicyjne wskazówki, zwierzęce preferencje, własne odczucia ciała, a potem weryfikacja wahadłem to dla mnie normalna kolejność pracy. Wahadło ma potwierdzać albo zaprzeczać, nie działać w próżni. Tylko pamiętaj, żeby nie sugerować wahadłu z góry, gdzie 'powinno' zareagować.


Odpowiedz
(@jolusia97)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 88

@Iwetka No właśnie to jest mój problem — jak nie sugerować, skoro wiem, gdzie siedział kot? Staram się nie myśleć o tym miejscu, ale i tak je znam. Czy wy jakoś to obchodzicie?


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 660

@Jolusia97 Możesz spróbować techniki ślepej — ktoś inny oznacza na podłodze punkty numerami albo literami, nie mówi ci co jest gdzie, ty mierzysz punkty po kolei. Potem porównujecie. To eliminuje świadomą sugestię, choć oczywiście nie wyklucza nieświadomej.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@alembik)
Połączone: 3 miesiące temu

Chciałem zapytać o coś co mnie nurtuje od kilku postów — wszyscy mówią o piwnicy jak o miejscu wyjątkowo 'gęstym' energetycznie. Ale czy to jest właściwość piwnicy jako takiej, czy po prostu każde pomieszczenie bliżej ziemi będzie tak działać? Bo to ma chyba znaczenie dla interpretacji wyników.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 144

@Alembik Ja to czułam dosłownie fizycznie — w piwnicy starszego domu robiło mi się ciężko za uszami i trochę kręciło w głowie. Na parterze tego samego domu nic takiego. Czy to była energia, wilgotność czy coś innego — nie mam pewności, ale piwnica naprawdę zachowuje się inaczej.


Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

@Ewelinka71 To co opisujesz z głową i uszami — to mnie trochę niepokoi, bo miałem podobnie i zrzuciłem na kiepskie powietrze w zamkniętej piwnicy bloku. Ale teraz zastanawiam się, czy nie warto potraktować tego jako sygnał radiestezyjny, a nie tylko fizjologiczny. Jak odróżnić jedno od drugiego?


Odpowiedz
Wpisy: 259
Rozpoczynający temat
(@cyprian_s)
Połączone: 1 tydzień temu

Myślę, że to dobre pytanie, bo zwykle wrzucamy to do jednego worka. Piwnica jest blisko ziemi, więc wpływ sieci Hartmanna i cieków jest silniejszy. Ale dochodzi też zamknięcie przestrzeni, brak naturalnego światła, często duża wilgotność. To może wzmacniać odczucia niezależnie od samej energii geologicznej. Nie wiem czy da się to czysto rozdzielić w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@nokturnia96)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dokładnie to samo pytanie miałam po lekturze tego wątku. Jak w ogóle wiedzieć, czy reakcja ciała to wskazówka energetyczna, czy po prostu organizm reaguje na brak wentylacji? To chyba podstawowy problem dla każdego kto zaczyna w takich miejscach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetka93)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 245

@Nokturnia96 Jeden ze sposobów to powtórzenie w dobrze wentylowanym, otwartym miejscu o podobnym układzie energetycznym i porównanie reakcji. Jeśli w piwnicy zawsze jest inaczej niż gdziekolwiek indziej przy podobnym poziomie promieniowania, to można zacząć mówić o specyfice miejsca, nie tylko fizjologii. Ale szczerze — rzadko kiedy jest to czysto jedno albo drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@freja_r)
Połączone: 6 dni temu

Mąż mówi, że on wyrobił sobie z czasem coś w rodzaju wewnętrznego kalibratora — wie jak reaguje w zwykłej piwnicy bez obciążeń, i to jest jego punkt zerowy. Kiedy reakcja jest wyraźnie silniejsza, traktuje to jako sygnał. Ale to przyszło po wielu pomiarach, nie od razu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sewer)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 211

@Freja_R A jak on ten punkt zerowy wyrobił? Chodził do tej samej piwnicy wiele razy i porównywał? Bo to brzmi jak długi proces i zastanawiam się, czy jest jakiś krótszy sposób dla kogoś kto dopiero zaczyna.


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 349

@Sewer Tak właśnie — wracał do tych samych miejsc wielokrotnie, w różnych porach dnia, czasem rok po roku. Nie sądzę, żeby był krótszy sposób, który daje porównywalną wiarygodność. Można co najwyżej zbierać punkty odniesienia szybciej, jeśli ma się dostęp do różnych pomieszczeń i robi regularne notatki.


Odpowiedz
Wpisy: 259
Rozpoczynający temat
(@cyprian_s)
Połączone: 1 tydzień temu

Dobrze, że ten wątek wraca do sedna. Mam wrażenie, że rozmawiamy o kilku nakładających się kwestiach naraz — kalibracja operatora, specyfika piwnicy jako przestrzeni, i metody mapowania. Może warto komuś zadać konkretne pytanie: czy ktoś ma doświadczenie z systematycznym mapowaniem całej piwnicy, nie jednorazowym pomiarem, ale kilkoma sesjami w różnych warunkach? Co z tego wynikło?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: