Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wahadło izydyjskie — tradycja użytkownika i nowoczesna praktyka

Strona 3 / 3

Wpisy: 72
(@perydotka04)
Połączone: 2 lata temu

Na tym etapie to ja bym nie zaprzatała sobie głowy elipsą. Dionizy, serio — jak nie widzisz jeszcze żadnego ruchu który możesz traktować poważnie, to elipsa to kolejny krok, nie ten. Najpierw kołysanie i okrąg, to wystarczy na bardzo długo. Czy w ogóle testowałeś na pytaniach gdzie wiesz odpowiedź? Takich prostych, fizycznych?


Odpowiedz
Wpisy: 163
Rozpoczynający temat
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Tak, próbowałem tego co Fela73 pisała — klucze w torbie, coś prostego. I ruch jest, ale taki jakby za mały żebym był pewny. Nie wiem czy to wahadło reaguje czy ja nieświadomie poruszam ręką bo się spodziewam odpowiedzi. Jak to rozróżnić?


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

To pytanie które zadałeś jest właściwie kluczem do całego problemu. Moim zdaniem na początku nie da się tego rozróżnić i to jest normalne — i właśnie dlatego ćwiczysz na pytaniach bez emocji. Bo jak pytasz o klucze i nie zależy ci czy są czy nie, to ruch który widzisz jest mniej 'skażony' oczekiwaniem. Ale powiedz mi — czy ten ruch który widzisz jest spójny? Tzn. przy tym samym pytaniu daje ci za każdym razem to samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Fela73 nie zawsze. Czasem tak, czasem mnie coś rozproszy i jakby wahadło traci kierunek. Ale może właśnie to jest to o czym mówiłaś — że skupienie też wpływa na ruch?


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@jadzia85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie to mnie zastanawia w tym co opisujesz, bo mam podobnie. Czy to rozproszenie które czujesz to coś zewnętrznego, jak hałas, czy wewnętrznego, jak myśl która wpada? Bo u mnie zdecydowanie bardziej psuje mi myśl niż dźwięk z zewnątrz i nie wiem czy to jest indywidualne czy raczej typowe.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujecie oboje jest klasycznym objawem wczesnej nauki. Wahadło reaguje na stan mentalny, bo to jest właśnie kanał przez który pracujesz. Rozproszenie — wewnętrzne czy zewnętrzne — to zakłócenie sygnału. Ale powiem wam coś czego wielu nie mówi na początku: na tym etapie warto celowo ćwiczyć w różnych warunkach, żeby zobaczyć co tobą steruje. Nie po to żeby od razu pracować doskonale, ale żeby zrozumieć swój próg.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

A czy nie jest tak ze najpierw trzeba nauczyc sie w spokoju i potem mozna przechodzic do trudniejszych warunków? Zawsze slyszalam ze poczatkujacy powinni miec jak najlepsze warunki. Protazy, ty mówisz zeby testować zakłócenia, ale jak nie wiem jeszcze co jest sygnałem to skąd bede wiedziala co jest zaklóceniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 229

@Zaneta racja, to nie jest sprzeczność. Mówię: ćwicz w spokoju jako bazę, ale też sprawdzaj jak bardzo jesteś od tego spokoju zależny. Bo jeśli nie możesz pracować kiedy coś się dzieje w tle, to budujesz bardzo kruchy fundament. Granica jest taka — spokój na początku, ale nie jako jedyny możliwy warunek.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się z Protazym i mogę dodać z własnego doświadczenia: im wcześniej sprawdzisz swój próg, tym szybciej przestaniesz przywiązywać się do idealnych warunków. Ja przez długi czas nie pracowałem jeśli było zbyt głośno albo zbyt zimno i przez to ograniczałem się bardzo. Dopiero jak zacząłem celowo testować w 'złych' warunkach zobaczyłem że dużo więcej przechodzi niż myślałem.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy o warunkach i mam inne podejście. Nie chodzi o to żeby hartować się na złe warunki, chodzi o to żeby rozumieć swój rytm. Są dni kiedy moje wahadło pracuje jak szalone i dni kiedy nic nie płynie. Próbowałam kiedyś 'hartowania' i skończyłam na tym że przez tydzień nie ufałam żadnemu odczytowi bo wszystko mi się mieszało. Myślę że to indywidualne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Nekromantka a jak poznałaś że to był akurat zły tydzień a nie ze po prostu nic sie nie działo? Bo to jest dla mnie trudne — żeby odróżnić 'mam gorszy dzień' od 'naprawde tu nie ma odpowiedzi na to pytanie'.


Odpowiedz
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

@Celtyk to właśnie jest pytanie na które nie mam idealnej odpowiedzi. Obserwuję wzorce w czasie. Jak przez kilka dni z rzędu wahadło jest ospałe na pytania na które zwykle reaguje, to wiem że to ja, nie pytania. Ale żeby to wiedzieć musisz mieć właśnie te kilkadziesiąt sesji o których wcześniej mówił Celtyk — bez tego nie masz z czym porównywać.


Odpowiedz
Wpisy: 482
(@teodor53)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co mówi Nekromantka o wzorcach w czasie dotyczy chyba każdego typu wahadła, ale wracając do izydyjskiego — czy jest coś w tym kształcie co sprawia że zmęczenie albo gorszy dzień jest bardziej widoczny w odczycie? Pytam bo ktoś wcześniej wspominał że izydyjskie ma 'bogatszą dynamikę' i zastanawiam się czy ta bogatsza dynamika nie oznacza też większej wrażliwości na zakłócenia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zlata59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 327

@Teodor53 tak, dokładnie to zaobserwowałam. Izydyjskie jest bardziej czułe na mój stan niż kuliste. W gorszy dzień kuliste daje mi mniejszy ruch ale spójny, a izydyjskie zaczyna się zachowywać chaotycznie. Przez długi czas myślałam że to problem z wahadłem, potem zrozumiałam że to wskaźnik mojego stanu. Teraz traktuję ten chaos jako informację — że albo muszę się uspokoić, albo odłożyć sesję.


Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 482

@Zlata59 to bardzo ciekawe rozróżnienie między kulistym a izydyjskim w gorszy dzień. Ale chcę dopytać — jak izydyjskie zachowuje się chaotycznie, to masz na myśli że obraca się bez wyraźnego wzorca, czy że zmienia kierunek w trakcie jednego pytania?


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 327

@Teodor53 właśnie to drugie — zmienia kierunek zanim zdąży się ustabilizować. Jakby wahadło zaczyna odpowiedź i jej nie dokańcza. Przy kulistym w tym samym stanie widzę po prostu małe, niewyraźne kołysanie, ale przynajmniej spójne. Izydyjskie jest jakby bardziej uczciwe w tym sensie — nie udaje że odpowiada.


Odpowiedz
Wpisy: 163
Rozpoczynający temat
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Ja właśnie to obserwuję u siebie — ten brak dokończenia ruchu. Myślałem że to mój błąd, że nie umiem utrzymać skupienia. A to może być informacja sama w sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest właśnie ten moment kiedy trudno odróżnić 'nie umiem' od 'wahadło mówi coś niejasnego'. Dionizy, ile czasu minęło od kiedy zacząłeś pracować z tym konkretnym wahadłem? Pytam bo pierwsze tygodnie to naprawdę może być sam chaos kalibracyjny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Fela73 jakieś trzy tygodnie, może trochę więcej. Ćwiczę nieregularnie, bo nie zawsze mam czas i spokój. Może to jest problem — że przerwy są za długie?


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Trzy tygodnie nieregularnych prób to naprawdę mało materiału żeby oceniać co jest chaosem kalibracyjnym a co zakłóceniem stanu. Powiedz mi jedno — czy masz w ogóle ustalone swoje sygnały bazowe? Czyli konkretny ruch który dla ciebie oznacza 'tak' i konkretny który oznacza 'nie'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Protazy próbowałem ustalić, ale nie jestem pewny czy to działa. Zadaję pytanie kontrolne, na przykład czy mam na imię Dionizy, i wahadło się kołysze. Ale potem nie wiem czy to był sygnał 'tak' czy po prostu ruch od napięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 595
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

To brzmi jakbys w ogole nie miał jeszcze ustalonej bazy. Jak możesz interpretować cokolwiek bez bazy? Ja jak zaczynalem to mi zajęło dobre dwa tygodnie samego ustalania sygnałow i pilnowania żeby zawsze były te same.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Celtyk ale jak ustalasz bazę jeśli nie wiesz jeszcze co to wahadło robi? To jest taki krąg bez wyjścia — żeby wiedzieć co znaczy ruch potrzeba bazy, ale żeby mieć bazę potrzeba wiedzieć co oznaczają ruchy. Ja tez przez to przechodziłam i nie wiem czy dobrze to rozwiązałam.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@perydotka04)
Połączone: 2 lata temu

Zaneta zadała dobre pytanie i powiem jak ja to rozumiałam. Nie chodzi o to żeby wiedziec co 'znaczą' ruchy, tylko żeby wybrać jeden ruch i powiedzieć 'to będzie moje tak'. Wahadło nie przychodzi z gotową odpowiedzią — ty musisz nadać mu język najpierw.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jadzia85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 235

@Perydotka04 ale czy to nie oznacza że to my decydujemy co wahadło mówi, a nie ono samo? Bo jak ja wybieram co jest 'tak', to skąd wiem że wahadło się z tym zgadza?


Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 229

@Jadzia85 to nie jest tak że ty decydujesz arbitralnie. Ustalasz sygnał i potem sprawdzasz go wielokrotnie na pytaniach z pewną odpowiedzią — czy to trzyma. To jest właśnie kalibracja. Jak sygnał nie trzyma, zmieniasz. Jak trzyma — masz bazę. To trochę jak strojenie instrumentu, nie jak wymyślanie muzyki.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

Muszę się tu wtrącić bo mam inne doświadczenie z izydyjskim. Przy tym konkretnym kształcie moje sygnały bazowe nie były takie oczywiste jak przy wahadłach kulistych. Izydyjskie mi przez długo sugerowało trzeci stan — coś pomiędzy 'tak' i 'nie'. Czy ktoś inny miał coś takiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 327

@Nekromantka tak, i myślę że to jest właśnie specyfika tego kształtu. Izydyjskie daje więcej niż dwie odpowiedzi jeśli pozwolisz mu na to. Elipsa którą omawialiśmy wcześniej to właśnie ten trzeci stan u mnie — 'pytanie wymaga doprecyzowania' albo 'nie mam dostępu do tej informacji teraz'.


Odpowiedz
Wpisy: 482
(@teodor53)
Połączone: 6 miesięcy temu

To znaczy że izydyjskie jest bardziej skomplikowane dla początkującego, bo wymaga obsługi większej liczby sygnałów? Może właśnie dlatego Dionizy ma problemy — dostaje już trzy możliwe odpowiedzi i nie wie że to trzy, a nie jeden niejasny sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 163
Rozpoczynający temat
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

To by dużo tłumaczyło szczerze mówiąc. Przez cały czas szukałem dwóch ruchów, a może jest ich więcej i dlatego nic mi nie pasuje do schematu który próbuję zbudować.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Ale chwilę — zanim za bardzo rozbudujesz ten schemat, upewnij się że masz w ogóle stałe warunki trzymania. Pytałeś wcześniej czy przerwy ci nie przeszkadzają, ale nie powiedziałeś jak trzymasz — długość nitki, wysokość nad stołem, czy opierasz łokieć. Te rzeczy mogą dawać różne ruchy nie dlatego że wahadło mówi coś innego, tylko dlatego że mechanika jest inna za każdym razem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Jaromir63 prawda, nie myślałem o tym żeby standaryzować trzymanie. Zawsze siadałem jak mi wygodnie i trzymałem mniej więcej tak samo, ale 'mniej więcej' to pewnie za mało.


Odpowiedz
Wpisy: 595
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Własnie. Ja mam wyznaczone miejsce, zawsze ten sam stol, zawsze łokieć oparty, zawsze ta sama długość nitki. Brzmi może mechanicznie ale dzięki temu jak coś sie zmienia w ruchu to wiem że to nie ja sie zmieniłem tylko odpowiedź.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Celtyk a czy ta standaryzacja u ciebie dotyczy też pory dnia? Bo słyszałam że część osób uważa że rano wahadło pracuje inaczej niż wieczorem i nie wiem czy to ma sens przy izydyjskim czy to raczej mit.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do pytania o porę dnia — bo nikt nie odpowiedział — u mnie jest wyraźna różnica, ale nie wiem czy to kwestia wahadła czy po prostu mojego stanu skupienia. Rano jestem spokojniejsza, wieczorem mam więcej szumów w głowie. Ale czy to izydyjskie konkretnie reaguje na to inaczej niż inne kształty? Tego nie wiem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 229

@Fela73 pora dnia to nie mit, ale mechanizm jest inny niż się zwykle myśli. Nie chodzi o to że wahadło 'wie' która godzina, tylko że operatorzy mają inne poziomy napięcia mięśniowego i uwagi o różnych porach. To przekłada się bezpośrednio na jakość sygnału. Przy izydyjskim, które wymaga obsługi więcej niż dwóch stanów, ta zmienność operatora jest po prostu bardziej widoczna.


Odpowiedz
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

@Protazy a jak to się ma do pracy nad mapą? Pytam bo tam operator siedzi nieruchomo i wydawałoby się że zmęczenie ciała ma mniejszy wpływ. Czy wtedy różnica między poranną a wieczorną sesją też się utrzymuje?


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Teleradiestezja to trochę inny temat, ale powiem jedno — pracowałem nad mapami i o różnych porach i różnica jest, tylko że ona idzie bardziej w stronę koncentracji niż napięcia mięśni. Wieczorem łatwiej mi się skupić bo jest cisza, ale jednocześnie szybciej się gubię. To jest takie ścięcie.


Odpowiedz
Wpisy: 163
Rozpoczynający temat
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, mam pytanie które może brzmi głupio, ale skoro mówimy o standaryzacji — czy powinienem zawsze zadawać te same pytania kalibracyjne, czy mogę je zmieniać? Bo do tej pory za każdym razem wymyślałem inne pytania kontrolne i może przez to nigdy nie mam pewnego punktu odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 595
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

nie głupie pytanie, wręcz przeciwnie. Ja mam trzy stałe pytania które zadaję zawsze na początku sesji, te same od dawna. Imię, data urodzenia, jedno inne pewne. Jeśli wszystkie trzy dają spodziewane sygnały to zaczynam pracę. Jak chociaż jedno się rozjeżdża — kończę i wracam innym razem. Zmiana pytań kalibracyjnych to trochę jak zmiana jednostki miary w połowie pomiaru.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Celtyk ale czy te pytania nie stają sie z czasem 'automatyczne'? Znaczy, jezeli pytasz codziennie czy masz na imię to samo, to czy wahadło nie zaczyna odpowiadać z pamięci a nie prawdziwie? Troche sie zastanawiam czy rutyna nie tępi tego co powinno byc świeze.


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 327

@Zaneta to ciekawe pytanie i rozumiem intuicję za nim, ale myślę że jest odwrotnie. Rutyna kalibracyjna nie tępi sygnału — ona go oczyszcza z szumu. Wahadło nie ma pamięci, to operator ma nawyk, a nawyk w tym przypadku działa na jego korzyść. Choć przyznam że nie mam pewności czy to samo dotyczy izydyjskiego, bo ten kształt zdaje się bardziej wrażliwy na intencję niż na mechanikę sesji.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: