Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wahadło izydyjskie - tradycja użytkownika i nowoczesna praktyka

Strona 2 / 3

Wpisy: 421
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

I to jest właśnie problem z uczeniem się z internetu, połowa opisów pomija takie detale albo zakłada że czytelnik to odgadnie. Fizyka jest prosta, różdżka musi być w punkcie równowagi niestabilnej, żeby każde minimalne ciśnienie mogło ją obrócić. Poziomo idealnie to punkt równowagi stabilnej i nic z tego nie będzie.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 1 rok temu

O boze nie wiedziałam że to az takie fizyczne 🙂 mysłałam ze to bardziej energetyczne niz mechaniczne. Czy to znaczy ze jak sie nauczysz tego kąta to prawie każdy moze poczuć ruch?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Zaneta ruch prawie każdy, ale ruch to nie to samo co odczyt. Możesz mieć pięknie poruszającą się różdżkę która odpowiada chaotycznie. Dlatego w tym wątku tyle mówimy o wahadle izydyjskim, bo przy nim ta różnica między ruchem a znaczącym ruchem jest wyraźniej widoczna dla osoby pracującej.


Odpowiedz
(@promyczkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Zlata59 ale jak odróżnić znaczący ruch od zwykłego fizycznego? Bo mam wrażenie że im więcej tu czytam tym bardziej widzę że wszystko da się wytłumaczyć mechaniką ciała. Nie mówię że tak jest, naprawdę, po prostu pytam skąd wiadomo.


Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 421

@Promyczkaa pytałaś już wcześniej o to rozgraniczenie i rozumiem że wciąż szukasz odpowiedzi. Szczera odpowiedź jest taka że przy wahadle izydyjskim ta granica jest trochę bardziej namacalna niż przy zwykłym kulistym, właśnie ze względu na czułość. Ale ostateczną weryfikacją jest teleradiestezja nad mapą gdzie naprawdę nic nie wiesz o terenie. Wtedy mechanika ciała nie ma czemu odpowiadać.


Odpowiedz
Wpisy: 421
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co pisałem wcześniej o granicy między ruchem a znaczącym ruchem - to jest pytanie które pojawia się w każdej rozmowie o radiestezji i zawsze kończy się tak samo. Każdy kto praktykuje dłużej mówi 'po prostu poczujesz różnicę', a to jest odpowiedź która nic nie daje komuś kto dopiero zaczyna. Czy ktoś ma konkretniejszy sposób żeby to opisać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Jaromir63 przy wahadle izydyjskim jest jedna rzecz którą da się opisać konkretniej niż przy kulistym. Izydyjskie ma dłuższy czas reakcji właśnie dlatego że jest cięższe i bardziej wydłużone. Jak ruch zaczyna się powoli i nabiera rozmachu to inaczej to czujesz w nadgarstku niż gdy wahadło drga drobno od razu. Ten powolny rozruch to jest właśnie to co ja odczytuję jako odpowiedź, a nie drgotanie.


Odpowiedz
Wpisy: 209
Rozpoczynający temat
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

A wracając do mojej różdżki i tego co mówił Protazy o kącie - próbowałem rano z tym pięciostopniowym skosem w dół i coś się zaczęło dziać. Nie wiem czy to był prawdziwy ruch czy po prostu grawitacja robiła swoje, ale przynajmniej różdżka nie stała jak kij. Czy to jest ten moment kiedy powinienem już coś odczuwać, czy to jeszcze tylko mechanika?


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

to jest właśnie ten punkt od którego zaczyna się nauka. Nie rozróżniaj teraz mechaniki od energii, bo to cię zablokuje. Na tym etapie każdy ruch jest dobry, bo uczysz ciało jak w ogóle reagować. Rozróżnianie przychodzi później, po wielu przejściach nad miejscami o których wiesz co tam jest.


Odpowiedz
Wpisy: 753
(@celtyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Zgadzam sie z Protazym ale chce dodac jedno - chodź nad czymś o czym wiesz odpowiedź. Rura z wodą pod podłogą, kabel elektryczny, cokolwiek co możesz potem zweryfikowac. Inaczej nie wiesz czy twoja rózdzka reaguje trafnie czy losowo.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 1 rok temu

Hej a jeśli się wróce do watku o wahadle izydyjskim bo trochę zgubiłam wątek 🙂 - mówiliście że izydyjskie ma inną budowę niz zwykłe kuliste. Ale czym sie rózni w praktyce to odczucie w dłoni? Bo jedno to teoria a drugie to jak to faktycznie jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Zaneta przy kulistym całe wahadło kręci się wokół osi pionowej, czujesz głównie drgania w palcach. Przy izydyjskim, ze względu na kształt - ta wydłużona część poniżej węzła - wahadło ma własny moment bezwładności i czujesz coś jakby opór przy zmianie kierunku. To trudno opisać słowami ale jak trzymasz oba jeden po drugim to różnica jest oczywista.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja tam nie czułam żadnej różnicy przez pierwsze trzy miesiące między izydyjskim a kulistym. Dopiero jak zaczęłam pracować na mapie to izydyjskie dało mi coś czego kuliste nie dawało - taką pewność kierunku. Ale może to tylko moje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 421

@Fela73 na mapie to rozumiem, bo przy mapie liczy się czy wahadło zatrzymuje się nad konkretnym punktem a nie kręci się w kółko. Ale przy pracy bezpośredniej, w terenie, też to czujesz? Bo mam wrażenie że izydyjskie jest bardziej czułe przy pracy nad miejscem niż nad papierem.


Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Jaromir63 uczciwie? Przy pracy w terenie mam różdżki L i wahadło traktuję jako weryfikację. Więc nie mam dobrego porównania. Ale interesuje mnie co mówisz o czułości przy miejscu, możesz rozwinąć?


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 4 miesiące temu

Trochę na marginesie tej rozmowy - Dionizy wspominał czy blokada z różdżką przełoży się na wahadło. Mam pytanie do ekspertów: czy zdarza się że ktoś ma blokadę przy jednym typie a nie przy drugim, i co to mówi o tym człowieku jako radieście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Teodor53 zdarza się i nie jest rzadkością. Mój nauczyciel mówił że różdżka wymaga większego zaufania do ciała bo ruch jest grubszy i bardziej jednoznaczny, a wahadło daje ci więcej czasu na obserwację. Ludzie którzy myślą analitycznie często łatwiej zaczynają z wahadłem. Ale nie ma tu reguły.


Odpowiedz
Wpisy: 209
Rozpoczynający temat
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

To trochę do mnie pasuje, bo faktycznie analizuję za dużo podczas próby. Mam wrażenie że czekam żeby przyłapać ruch na gorącym uczynku i może właśnie to mi przeszkadza. Ale jak przestać myśleć skoro myślenie jest automatyczne?


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@perydotka04)
Połączone: 1 rok temu

a próbowałeś chodzić z różdżką i jednoczesnie liczyc w myslach albo śpiewać coś w głowie? Brzmi głupio ale to klasyczna technika żeby zająć umysł analityczny czymś innym. Nie pamiętam gdzie to czytałam ale kilka osób mi to potwierdziło że zadziałało.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 1 rok temu

O to ciekawe, nigdy bym na to nie wpadła. A czy przy wahadle izydyjskim tez działa takie odwracanie uwagi? Bo to by oznaczało ze technika jest ta sama bez wzgledu na sprzet.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Zaneta przy wahadle rzadziej polecam to ćwiczenie, bo wahadło wymaga pewnej koncentracji żeby w ogóle nie zakłócać ruchu uchwytem. Ale sens jest podobny - chodzi o to żeby nie patrzeć na wynik z oczekiwaniem. Z wahadłem izydyjskim to osiągam przez wydłużanie sznurka, bo wtedy ruchy są wolniejsze i mam mniej pokus żeby 'pomagać'.


Odpowiedz
Wpisy: 753
(@celtyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie o tym chciałem powiedziec od dawna w tym wątku. Długosc sznurka przy izydyjskim to nie tylko kwestia wygody, to zmienia całkowicie charakter odczucia. Na krotkim sznurku wahadło jest szybkie i nerwowe, na długim jest spokojniejsze ale wymaga większej cierpliwości. Dla mnie długi sznurek to cecha tradycyjnego uzycia izydyjskiego, nie nowoczesnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 421

@Celtyk czekaj, bo to mnie ciekawi - jak mówisz 'tradycyjne użycie' to co masz na myśli? Izydyjskie jako takie nie jest chyba aż tak starą formą, bo kształt tego wahadła jest wywodzony z kultu Izydy ale jako praktyczny przedmiot radiestezyjny to już bardziej XIX czy XX wiek.


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 753

@Jaromir63 historycznie masz racje, nie mam dokumentów z Egiptu z tym wahadłem 🙂 Ale jest tradycja uzywania go przez mediumów i radiestetów z przełomu wieków i tam długi sznurek był standardem. Nowoczesna praktyka skrociła go bo wygodniej, ale traci sie przy tym to spokojne, ceremonijne odczucie pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@promyczkaa)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, mam pytanie bo cały czas to przewija się w dyskusji i nigdy nie dostaję satysfakcjonującej odpowiedzi. Mówicie że izydyjskie ma lepszą czułość, spokojniejszy ruch, bardziej namacalną granicę. Ale czy ktokolwiek z was porównywał te odczyty z czymś obiektywnym, nie tylko z własnym odczuciem? Nie mówię że nie wierzę, naprawdę pytam czy jest jakiś sposób żeby to sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@promyczkaa)
Połączone: 1 rok temu

Mówicie że izydyjskie ma lepszą czułość, spokojniejszy ruch, bardziej namacalną granicę. Ale czy ktokolwiek z was porównywał te odczyty z czymś obiektywnym? Nie mówię o skali Bovisa teraz, bo to osobny temat. Mówię o czymś prostym - na przykład przejście nad rurą z wodą, którą macie zaznaczoną na planie. Czy izydyjskie reaguje wyraźniej niż kuliste w takim teście? Bo jeśli nie robiliście takiego porównania, to skąd wiadomo że to nie jest tylko efekt przyzwyczajenia do konkretnego kształtu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 421

@Promyczkaa to uczciwe pytanie i mam na nie uczciwy przykład. Robiłem dokładnie to co opisujesz - mam stary plan domu z zaznaczonym przebiegiem instalacji, wiem gdzie co leży. Przechodziłem tym samym szlakiem z kulistym, potem z izydyjskim. Kuliste zareagowało przy każdej rurze ale granica była rozmyta - jakby wahadło 'wiedziało' że coś jest ale nie umiało powiedzieć gdzie dokładnie. Izydyjskie dało mi wyraźniejszy punkt zatrzymania. Czy to dowód? Nie wiem. Ale różnica była powtarzalna przy kilku przejściach.


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 753

@Jaromir63 to sie zgadza z tym co czytałem o momencie bezwładnosci. Ale mam pytanie - czy robiłeś te przejścia w tym samym dniu, jeden po drugim? Bo jeśli nie, to nie wiesz ile z tej różnicy to pogoda, samopoczucie albo po prostu to że przy drugim przejściu juz wiedziałeś czego szukasz.


Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 421

@Celtyk jeden po drugim, ale nie ślepo. Wiedziałem co mam pod nogami bo znam ten plan. Więc masz rację że nie było to ślepe badanie. Nie twierdzę że mam dowód - mówię że zaobserwowałem różnicę i była spójna. To dla mnie wystarczy do roboczej hipotezy.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej wymiany i mam wrażenie że pytanie Promyczkaa jest ważne, ale trochę rozmija się z tym jak większość z nas pracuje. Nikt z nas nie robi kontrolowanych eksperymentów z zaślepieniem. Uczymy się przez obserwację własnych odczuć i weryfikujemy przy okazji, nie z arkuszem w ręku. Czy to oznacza że nasze wnioski są bezwartościowe? Nie sądzę. Ale Promyczkaa ma rację że trzeba to brać pod uwagę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@promyczkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Fela73 nie mówię że bezwartościowe, mówię że nie porównywalne między osobami. Ty możesz powiedzieć 'izydyjskie działa dla mnie', Jaromir mówi 'izydyjskie jest precyzyjniejsze', ale jak mam wiedzieć czy mówicie o tym samym? Może po prostu oboje macie inny sposób trzymania i to zmienia odczucie, a nie kształt wahadła.


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Promyczkaa to jest właśnie problem z radiestezją jako praktyką - nie da się jej łatwo oderwać od osoby która ją wykonuje. Ja nie uważam tego za słabość tej metody, uważam to za jej naturę. Ale żeby odpowiedzieć na twoje pytanie konkretnie: tak, trzymałam izydyjskie i kuliste w różnych dniach i w różnych rękach i mogę powiedzieć że odczucie jest inne. Czy to kwestia kształtu czy głowy, nie wiem. Wiem że jest inne i że wolę izydyjskie przy mapie.


Odpowiedz
Wpisy: 209
Rozpoczynający temat
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że się wtrącę z innego kąta, ale ta rozmowa o porównaniu mnie zastanawia. Ja jeszcze nie mam żadnego punktu odniesienia bo różdżka ledwo u mnie działa, ale rozumiem co Promyczkaa pyta. Jak w ogóle wiadomo że zacząć od izydyjskiego a nie od kulistego? Czy jest jakaś logika za tym wyborem dla kogoś na początku?


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Dla kogoś na początku kuliste jest prostsze z jednego powodu - mniej zmiennych. Kuliste wahadło kręci się po okręgu albo kołysze, i te dwa ruchy uczysz się rozróżniać. Izydyjskie ma bogatszą dynamikę od początku, bo kształt wpływa na to jak wahadło się zachowuje w przestrzeni. Dla osoby która jeszcze nie zna własnej reakcji, to może być za dużo naraz. Ale nie ma jednej reguły.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodor53)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 571

@Protazy a czy izydyjskie nie jest właśnie przez tę bogatszą dynamikę łatwiejsze do odczytania dla niektórych? Bo jeśli ktoś jest wrażliwszy na subtelne zmiany kierunku niż na amplitudę, to może izydyjskie dałoby mu wyraźniejszy sygnał nawet na początku? Pytam bo wcześniej mówiłeś że ludzie analityczni zaczynają od wahadła - może izydyjskie pasuje do konkretnego profilu?


Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Teodor53 możliwe i tego nie wykluczam. Ale żeby to stwierdzić trzeba by wiedzieć co ktoś wyczuwa zanim jeszcze weźmie wahadło do ręki, a tego nie da się łatwo zmierzyć z góry. W praktyce polecam ludziom żeby wzięli jedno i drugie jeśli mają dostęp i zobaczyli na co reagują szybciej. Teoria jest jedna, ale ręce mówią co innego u każdej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe co mówi Protazy, bo właśnie to miałam zrobic kiedy kupowałam pierwsze wahadło - wziac dwa różne i sprawdzic. Ale w sklepie byłam sama i nikt mi nie powiedział które trzymac najpierw, więc wzięłam kuliste bo bylo ladniejsze 🙂 A teraz czytam ten watek i zastanawiam się czy przez to nie 'wyrobiłam' sobie rąk tylko pod kuliste. Czy to mozliwe ze ręka sie 'uczy' konkretnego kształtu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Zaneta to nie jest tak że ręka się uczy kształtu na stałe - raczej budujesz wzorzec reakcji z danym wahadłem i potem nowe wahadło wymaga czasu żeby ten wzorzec się przestawił. To nie blokada, to po prostu kalibracja. Jak bierzesz izydyjskie po długiej pracy z kulistym, daj sobie tydzień zanim będziesz je oceniać.


Odpowiedz
Wpisy: 753
(@celtyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie tydzień to minimum. Ja bym powiedział dwa tygodnie przynajmniej, i to przy codziennej pracy. Jedno podejście dziennie nie wystarczy. Żeby wahadlo zaczęło dawać ci coś co mozna traktować poważnie, musisz miec kilkadziesiat sesji za soba, nie kilka.


Odpowiedz
Wpisy: 209
Rozpoczynający temat
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Kilkadziesiąt sesji brzmi jak wieczność jak nie czujesz nic po pierwszych. Rozumiem że to wymaga czasu ale czy jest jakiś znak że idzie w dobrą stronę? Coś co mówi 'tak, to jest to' zamiast 'może to było coś'?


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@perydotka04)
Połączone: 1 rok temu

dla mnie tym znakiem było to że zaczełam sie niecierpliwic kiedy wahadło nie reagowało, a nie kiedy reagowało 'źle'. Tzn. przestałam się bać fałszywego odczytu, zaczęłam liczyć że w ogóle cos zobaczę. Nie wiem czy to dobry opis ale wydaje mi sie ze to był moment kiedy przestałam wchodzic w drogę własnemu ciału.


Odpowiedz
Wpisy: 341
(@jadzia85)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i właśnie to co napisała Perydotka trafia do mnie. Bo ja mam dokładnie odwrotny problem - boję się że odczyt będzie przypadkowy i przez to chyba blokuję. A skoro Dionizy też o tym mówił, to może to jest częstsza rzecz? Czy macie jakiś sposób żeby przestać bać się złego odczytu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Jadzia85 mnie pomogło to że na początku nie zadawałam pytań na które zależy mi na odpowiedzi. Ćwiczyłam na pytaniach obojętnych - czy ta herbata stygnie czy nie, czy mam klucze w torbie czy nie. Żadnych emocji przy pytaniu, więc nie bałam się błędu. Dopiero jak wahadło zaczęło regularnie odpowiadać na te głupie pytania, przeszłam do poważniejszych.


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 4 miesiące temu

To co mówi Fela73 o pytaniach bez emocji to klasyczna technika kalibracyjna i potwierdzam że działa. Ale mam jedno pytanie do całej grupy bo to mnie zastanawia w kontekście izydyjskiego konkretnie: czy przy tym kształcie wahadła kalibracja odpowiedzi tak/nie przebiega inaczej niż przy kulistym? Bo słyszałem że izydyjskie może dać więcej niż dwa sygnały.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 421

@Teodor53 tak, to prawda. Izydyjskie ze względu na asymetrię kształtu może dawać ruch eliptyczny poza okręgiem i kołysaniem, i część radiestetów interpretuje to jako trzeci stan - 'nie wiem' albo 'pytanie źle postawione'. Nie wszyscy to stosują, ale ta opcja istnieje i niektórzy uważają ją za przewagę izydyjskiego właśnie. Czy to potwierdzacie z własnej praktyki?


Odpowiedz
Wpisy: 421
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

To co powiedziałeś o trzecim ruchu przy izydyjskim jest ważne i za mało o tym się mówi. Ja przez pierwsze tygodnie ignorowałem elipsę i próbowałem ją wtłoczyć w okrąg albo kołysanie. Dopiero potem zrozumiałem że to osobna informacja. Ale Teodor53, masz rację że nie wszyscy tak interpretują - pytanie jest czy to kwestia szkoły, czy kształtu konkretnego wahadła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 571

@Jaromir63 właśnie to mnie zastanawia. Bo jeśli elipsa to kwestia kształtu, to każde izydyjskie powinno ją dawać, a jeśli to kwestia szkoły to znaczy że ktoś kiedyś zdecydował że tak to czytamy i inni przejęli. Masz poczucie skąd pochodzi ta interpretacja? Gdzieś to czytałeś czy sam doszedłeś?


Odpowiedz
Wpisy: 437
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Dorzucę się do tej rozmowy o elipsie, bo pracuję z izydyjskim od lat. Ten ruch nie pojawia się zawsze i nie u każdego - część osób go w ogóle nie obserwuje. Moim zdaniem to połączenie kształtu wahadła i sposobu trzymania. Jak trzymasz wyżej, elipsa jest mniej wyraźna. Jak niżej, wahadło ma więcej swobody i kształt bardziej wpływa na tor ruchu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celtyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 753

@Zlata59 to ciekawe z tym trzymaniem wyzej i nizej. A na jakiej dlugosci nitki pracujesz przy izydyjskim? Bo u mnie jak dam krotka nite to elipsy praktycznie nie ma, a jak dluzej to zaczyna sie pojawiać przy pewnych pytaniach. Nie wiem czy to wahadło czy ja sam.


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Celtyk u mnie około dwunastu centymetrów nitki przy izydyjskim. Ale nie powiem ci że to jest 'właściwa' długość, bo to naprawdę zależy od rąk i od tego jak ktoś trzyma. Ważniejsze jest żeby długość była stała w trakcie sesji, nie żeby była taka a nie inna.


Odpowiedz
Wpisy: 209
Rozpoczynający temat
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Czytam o tej elipsie i trochę mi to komplikuje obraz. Ja cały czas walczę żeby w ogóle zobaczyć cokolwiek - jakiś ruch który mogę powiedzieć że nie był przypadkowy. I teraz rozumiem że przy izydyjskim jest jeszcze trzeci możliwy odczyt, który część osób stosuje a część nie. Jak mam kalibrować tak/nie jeśli nie wiem jeszcze czy elipsa w ogóle się u mnie pojawi?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: