Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Szukanie zaginionych przedmiotów — radiestezja w praktyce

Strona 4 / 5

Wpisy: 395
(@teodozja_h)
Połączone: 3 miesiące temu

A co z samym wahadłem przy szukaniu przedmiotów — czy rodzaj ma znaczenie? Bo rozumiem że do pytań decyzyjnych można użyć prawie każdego, ale czy do lokalizacji też? Wahadło egipskie inaczej pracuje niż neutralne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 184

@Teodozja_H to dobre pytanie. Są radiesteści którzy twierdzą że do lokalizacji lepiej sprawdza się wahadło o większej masie i dłuższym sznurku, bo mniej reaguje na drgania ręki a więcej na sygnał. Ale inni mówią że to kwestia nawyku — pracujesz z tym co znasz i to działa. Nie widziałam rzetelnych porównań.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@bronek56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam pytanie z innej strony — czy ktoś próbował szukać czegoś nad mapą, a potem sprawdzał fizycznie? Nie mówię o kolczyku, tylko o czymś bardziej weryfikowalnym — żyle wodnej, zaginionej rzeczy w nieznanym miejscu. Jakiś konkretny przykład gdzie ktoś mógł potem powiedzieć: wskazało tu, a przedmiot był tam.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Sam robiłem raz nad planem mieszkania siostry która miała gdzieś zawalony klucz od piwnicy. Wahadło wskazało kuchnię, okolice zlewa. Klucz leżał za podkładką pod ekspres. Nie byłem tam nigdy, nie wiedziałem jak wygląda kuchnia. Nie mam jak tego 'udowodnić' ale siostra była w szoku 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@igorek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Wrozbiarz58 to ciekawe — ale czy miałeś jakiś 'świadek' tej rzeczy przy sobie? Znaczy próbkę, zdjęcie klucza, cokolwiek? Czy pracowałeś tylko z intencją i pytaniem?


Odpowiedz
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 144

@Igorek miałem zdjęcie klucza które siostra mi przysłała na telefonie. Trzymałem telefon drugą ręką i pracowałem wahadłem nad narysowanym planem. Nie wiem czy zdjęcie coś daje energetycznie, ale tak mi się wydało naturalnym — żeby mieć coś 'z' tym kluczem.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@kianitka)
Połączone: 1 rok temu

To co Wróżbiarz opisuje to chyba teleradiestezja? Że nie jesteś fizycznie w miejscu a pracujesz nad odwzorowaniem? Czy ktoś może powiedzieć jak to się właściwie różni od zwykłego szukania — czy potrzeba innych technik?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 184

@Kianitka różnica jest przede wszystkim w tym że przy teleradiestezji mapa czy plan staje się 'lustrem' miejsca — radiesteta pyta o lokalizację w odniesieniu do tego odwzorowania, nie do fizycznej przestrzeni. Technika wahadłem jest ta sama, ale trzeba wyraźnie zakotwiczyć intencję że pytasz o realne miejsce, nie o rysunek. Świadek bardzo pomaga bo daje energetyczny 'kontakt' z rzeczą lub miejscem.


Odpowiedz
Wpisy: 226
(@jasnowidzka)
Połączone: 6 miesięcy temu

A gdyby nie ma zdjęcia ani żadnej próbki? Mam na myśli — ktoś gubi coś i nie ma żadnej fotografii tej rzeczy. Czy samo słowne opisanie wystarczy? 'Szukam srebrnych kolczyków w kształcie księżyca, moich' — czy to tworzy wystarczające połączenie?


Odpowiedz
Wpisy: 112
Rozpoczynający temat
(@slonecznica)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja nie miałam żadnej próbki ani zdjęcia kiedy szukałam. Tylko myślałam intensywnie o kolczyku — jak wygląda, jak go czuję, że noszę go od kilku lat. Czy to tworzy taki 'obraz energetyczny'? Może o to chodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@porewit)
Połączone: 1 rok temu

To brzmi trochę jak wyobraźnia a nie energie. Znaczy — jeśli wystarczy sobie wyobrażać przedmiot, to jak to jest inne od zwykłego przypomnienia sobie gdzie się coś zostawiło? Serio pytam bo nie rozumiem tej granicy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Porewit wyobraźnia to jeden z kanałów dostępu do informacji, nie przeszkoda. Kiedy sobie wyobrażasz przedmiot z intencją znalezienia go — to nie jest to samo co 'przypominanie' bo nie szukasz wspomnienia, tylko aktualnego stanu. To rozróżnienie jest subtelne ale chyba kluczowe dla tej praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@hilary99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Okej, ale to znowu wracamy do pytania sprzed kilku postów — jak wahadło odróżnia to co 'pamiętam' od tego co 'jest teraz'? Zorka mówi że intencja to robi, Almandynka że intencja plus zakotwiczyenie. Ale skąd pewność że to działa a nie że nasze wspomnienie kieruje ręką?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Hilary99 nie ma pewności stuprocentowej, nie udawajmy że jest. Ale jest różnica między pytaniem 'gdzie to leżało ostatnio kiedy to widziałam' a pytaniem 'gdzie to jest teraz'. Intencja ustawia kierunek pytania. Wahadło nie sięga do pamięci jak do szuflady — ono reaguje na pole informacyjne wokół nas, a to pole jest aktualne, nie archiwalne. Czy to gwarantuje wynik? Nie. Ale mechanizm jest inny niż przypominanie sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@hilary99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale to 'pole informacyjne' — skąd wiadomo że jest aktualne? Że nie jest po prostu echem tego co zapamiętałam? Bo nie rozumiem jak fizycznie, energetycznie, to ma działać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 184

@Hilary99 to jest pytanie które zadają radiesteści od dekad i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Część tradycji mówi o morficznym polu Sheldrake'a, część o bioelektromagnetyzmie, część o czymś zupełnie innym. Ale uwaga — pytasz o mechanizm, a radiestezja jest praktyką, nie teorią. Czy rozumienie dlaczego działa koło jest warunkiem koniecznym żeby jeździć rowerem?


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@porewit)
Połączone: 1 rok temu

No ale rower widzę jak działa, mogę to sprawdzić mechanicznie. Z wahadłem tego nie mogę. To trochę inna sytuacja chyba?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Porewit to sprawdź tak samo jak z rowerem — przez praktykę. Zacznij od czegoś weryfikowalnego. Schowaj klucze w jednym z trzech miejsc, daj komuś innemu pomieszać, a potem spróbuj wahadłem. To jest empiryczna weryfikacja na własnych warunkach.


Odpowiedz
Wpisy: 112
Rozpoczynający temat
(@slonecznica)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie tak ja to robiłam zanim trafiłam do tego tematu — choć nie myślałam wtedy o tym jako o 'weryfikacji'. Po prostu gubiłam rzeczy i próbowałam. Kolczyk znalazłam, ale nie wiem czy to wahadło czy intuicja czy po prostu się przypomniało. Ale chyba nie ma znaczenia jak to nazwiemy, skoro zadziałało?


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@kianitka)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Słonecznicy — czy jak szłaś za wskazaniem wahadła, to szłaś dosłownie krok po kroku i ono pokazywało kierunek? Czy raczej dało ci jeden sygnał i ty wiedziałaś gdzie iść? Bo zastanawiam się jak to wygląda w praktyce, krok po kroku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@slonecznica)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Kianitka to był jeden sygnał właściwie. Zapytałam 'czy kolczyk jest w sypialni' — nie. 'W salonie' — nie. 'W przedpokoju' — mocne tak. Potem w przedpokoju zapytałam o konkretne miejsca. Więc to było raczej eliminowanie niż prowadzenie za rękę.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Tak samo ja robiłem z tym kluczem siostry — pytania eliminacyjne. Pokój po pokoju, potem strefa w pokoju. Wahadło nie poleciało samo do szafy, trzeba było zadawac pytania. To chyba ważne bo zaraz ktoś pomyśli że wahadło chodzi jak piesek i szuka samo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bronek56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Wrozbiarz58 a to nie jest trochę ograniczające? Że musisz sam wymyślić pytania, czyli de facto już masz jakąś hipotezę gdzie szukać? Rozumiem że eliminujesz, ale jeśli coś jest w miejscu które ci w ogóle nie przyszło do głowy, to czy wpadniesz na pytanie żeby to uwzględnić?


Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 184

@Bronek56 to jest bardzo dobre spostrzeżenie i stąd bierze się zalecenie żeby przy szukaniu zaczynać od pytań otwartych — na przykład nad planem. Nie 'czy w sypialni' tylko wskazanie palcem po mapie i pytanie 'cieplej czy zimniej'. Albo praca z mapą gdzie wahadło kręci się nad obszarem a ty zwężasz. Bez gotowych hipotez.


Odpowiedz
Wpisy: 395
(@teodozja_h)
Połączone: 3 miesiące temu

Czekajcie — czy przy tej metodzie z mapą i zwężaniem, wahadło może wskazać miejsce którego w ogóle nie ma na planie? Że coś jest np. na balkonie a ty nie narysowałaś balkonu? Zastanawia mnie jak szczegółowy musi być ten plan.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupala-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Teodozja_H im dokładniejszy plan tym lepiej, to logiczne. Jeśli brakuje balkonu, to informacja o balkonie nie ma gdzie 'wylądować' na mapie. Dlatego warto nawet odręczny szkic narysować ze wszystkimi pomieszczeniami zanim zaczniesz.


Odpowiedz
Wpisy: 226
(@jasnowidzka)
Połączone: 6 miesięcy temu

A co z szukaniem rzeczy na zewnątrz? Mam na myśli — klucz może wylecieć z kieszeni na dworze, na parkingu, gdzieś na ulicy. Nad czym wtedy pracujesz? Nad mapą okolicy? Bo to już brzmi jak coś zupełnie innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 144

@Jasnowidzka tak, nad mapą okolicy. Widziałem opisy jak ludzie pracowali nad wydrukiem z map google. Szkic odręczny czy wydruk — zasada ta sama. Tylko że skala jest inna i błąd wskazania też może być większy. Zamiast 'za ekspresem' dostaniesz 'gdzieś przy wejściu do parku'.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@hilary99)
Połączone: 6 miesięcy temu

No i wtedy jak sprawdzić? Na zewnątrz możesz nie znaleźć czegoś nawet jeśli wiesz że jest gdzieś przy ławce. Czy to nie robi z tej metody czegoś niepraktycznego w połowie przypadków?


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@druidka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale chyba nie o praktyczność chodzi w stu procentach? Jeśli coś zgubiłam i nie mam pojęcia gdzie szukać, to nawet przybliżone wskazanie 'okolice parku' jest lepsze niż nic. Zawężasz obszar poszukiwań, nie masz gwarancji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@porewit)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 49

@Druidka okej, rozumiem ten argument. Ale jakby ktoś miał dane — ile razy wahadło wskazało obszar i tam faktycznie było, a ile razy nie było — to by pomogło ocenić czy warto. Czy ktokolwiek tu kiedyś to liczył? Nawet z grubsza?


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Nikt tego nie liczy bo to nie jest laboratorium. 🙂 Ale mam swoje własne obserwacje — z dziesięciu razy kiedy szukałam rzeczy wahadłem, trafiłam może sześć, siedem razy mniej więcej w dobry obszar. Reszta — albo nic, albo obok. Czy to dużo czy mało? Zależy od oczekiwań.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@igorek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Zorka a te trzy, cztery razy kiedy nie trafiłaś — czy myślisz że wiesz dlaczego? Że byłaś za bardzo skupiona na jednej wersji, że wahadło nie było skalibrowane, że coś innego? Zastanawia mnie co może pójść nie tak.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Igorek szczerze? Najczęściej chyba to było to, że byłam zbyt pewna swojej odpowiedzi zanim zapytałam. Tzn. wiedziałam gdzie 'powinno' być i wahadło to potwierdzało, a nie szukało. Klasyczna pułapka. Drugi powód to brak skupienia — szukałam zbyt szybko, po kilka sekund na pytanie.


Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 184

@Zorka to co opisujesz to jest jedno z największych wyzwań w teleradiestezji w ogóle — odróżnienie odpowiedzi od oczekiwania. Są ćwiczenia które pomagają z tym pracować, ale trzeba naprawdę długo ćwiczyć zanim przestajesz 'pomagać' wahadłu dojść do swojej wersji.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@hilary99)
Połączone: 6 miesięcy temu

A jak w ogóle można się nauczyć tego rozróżnienia? Tzn. skąd wiesz że dajesz 'czystą' odpowiedź a nie karmisz wahadło tym co chcesz żeby powiedziało? Mnie to zawsze blokowało kiedy próbowałem.


Odpowiedz
Wpisy: 112
Rozpoczynający temat
(@slonecznica)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mnie też to blokowało i właściwie dalej blokuje. Kiedy szukałam kolczyka, byłam dość spokojna bo nie miałam silnego przekonania gdzie jest. Może dlatego wyszło? Ale jak szukam czegoś o czym mam już podejrzenie, to nie ufam wynikom.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

To jest klucz moim zdaniem — jak bardzo chcesz żeby bylo w danym miejscu. Im bardziej chcesz, tym gorzej wychodzi. Z kluczem siostry działało mi bo to nie byłaby moja rzecz, nie miałem emocji. Moje własne rzeczy — trudniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kianitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 95

@Wrozbiarz58 to znaczy że szukanie cudzych rzeczy jest łatwiejsze niż własnych? To trochę nielogiczne z praktycznego punktu widzenia, bo najczęściej szukamy przecież sami swoich zaginionch rzeczy...


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@druidka)
Połączone: 8 miesięcy temu

No właśnie, to jest paradoks. Ale może dlatego niektórzy radiesteści specjalizują się w pracy dla innych? Tzn. łatwiej jest mi znaleźć twój klucz niż swój, bo nie mam do twojego klucza żadnych oczekiwań ani wspomnień gdzie był ostatnio.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 184

@Druidka tak, to jest zresztą jeden z argumentów za teleradiestezją na odległość — pracując nad cudzą sprawą przez mapę, masz naturalny dystans emocjonalny. Ale z drugiej strony wymaga to już pewnego doświadczenia, bo inaczej trudno w ogóle nawiązać kontakt z tematem.


Odpowiedz
Wpisy: 395
(@teodozja_h)
Połączone: 3 miesiące temu

Skoro mowa o dystansie emocjonalnym — czy można jakoś sztucznie go wytworzyć? Na przykład przez medytację przed sesją, albo przez to żeby celowo 'udawać' że szukasz czegoś cudzego? Zastanawiam się czy umysł da się w ten sposób oszukać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Teodozja_H próbowałam z medytacją i mam wrażenie że trochę pomaga, ale nie całkowicie. Najlepiej u mnie działa jak między szukaniem a ostatnim momentem kiedy widziałam rzecz mija dużo czasu — wtedy wspomnienia się rozmazują i jest mi łatwiej być neutralną.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@porewit)
Połączone: 1 rok temu

Czy to nie jest trochę tak że im dłużej czekasz tym mniej pamiętasz gdzie mogło być i tym bardziej sensowne staje się wahadło? Bo i tak nie masz już innego pomysłu?


Odpowiedz
Wpisy: 112
Rozpoczynający temat
(@slonecznica)
Połączone: 8 miesięcy temu

Może tak, ale mi to nie przeszkadza szczerze. Nie interesuje mnie czy to 'czysta' radiestezja czy mózg który doszukuje się wzorców — interesuje mnie że kolczyk się znalazł. Może to złe podejście ale takie mam.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@bronek56)
Połączone: 11 miesięcy temu

ale to jest ważne pytanie praktyczne też — jeśli wahadło po prostu aktywuje twoją własną nieuświadomioną pamięć, to może lepiej szukać w ten sposób niż przez logiczne rozumowanie? Tzn. nawet wtedy ma wartość, tylko inaczej działa niż się myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@igorek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czekajcie, to może być coś. Tzn. nieświadoma pamięć ciała. Przechodziłeś przez przedpokój, kolczyk coś zahaczył, nie zarejestrowałeś świadomie, ale ciało zarejestrowało. I wahadło to wyciąga? Czy to ma sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 184

@Igorek różne tradycje mają różne odpowiedzi na to pytanie. Pamięć ciała to jedno wyjaśnienie, jest też koncepcja że wahadło odbiera coś z pola informacyjnego niezależnie od twojej pamięci. Ciężko rozstrzygnąć pracując tylko na własnych doświadczeniach.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: