Forum

Asystent AI
Różdżkowanie piwnic...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Różdżkowanie piwnic — specyfika badań podziemnych pomieszczeń

Strona 2 / 3

Wpisy: 2487
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Cyprian_S zadał dobre pytanie o systematyczne podejście do mapowania, więc odpowiem konkretnie. Pracuję z siatką punktów co 50 cm — najpierw mierzę całą piwnicę z pręcikami L, zaznaczam na szkicu kredą, potem weryfikuję wahadłem. Zajmuje to więcej czasu, ale daje powtarzalne wyniki. Czy ktoś tu próbował innego rozstawu siatki?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 660

@Indaphoros 50 cm to gęsto jak na piwnicę. Ja zazwyczaj zaczynam od siatki metrowej, żeby złapać ogólny obraz, a dopiero potem zagęszczam tam, gdzie coś się pojawia. Jak ty radzisz sobie z tym, że w piwnicy często brakuje miejsca na swobodne prowadzenie pręcika? Narożniki potrafią być naprawdę kłopotliwe.


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 211

@Kornelia93 A możesz powiedzieć więcej o tych narożnikach? Bo właśnie w narożnikach mojej piwnicy pręciki zachowywały się dziwnie — raz skręcały, raz nie, bez wyraźnej logiki. Myślałem, że to mój błąd, ale może chodzi o coś innego?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Sewer Narożniki to jeden z trudniejszych punktów — tam często nakłada się kilka zjawisk naraz. Ściana odbija energię, jest metal w zbrojeniu betonu, do tego kąt przestrzeni fizycznie ogranicza swobodę ręki. Nie zakładałbym od razu, że wynik z narożnika jest wiarygodny bez kilkukrotnego powtórzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@alembik)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy ktoś sprawdzał, jak na pręciki wpływa sama wilgoć ścian? Pytam, bo moja piwnica ma mokre narożniki po opadach i zastanawiam się, czy wilgoć nie fałszuje wyników niezależnie od położenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 144

@Alembik Dokładnie to samo miałam — piwnica z zawilgoconymi ścianami i pręciki non stop szalały przy ścianach. Dopiero kiedy badałam środek pomieszczenia, wyniki były stabilniejsze. Nie wiem, czy to wilgoć, czy po prostu żyła wodna biegnąca pod fundamentem, ale ta zależność była wyraźna.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@jolusia97)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracam do mojego problemu z kotem i ślepą techniką, którą opisała Kornelia93. Spróbowałam — poprosiłam siostrę, żeby ponumerowała punkty na podłodze piwnicy. Mierzyłam po kolei, nie wiedząc co jest co. I teraz mam wyniki, ale nie wiem jak je zinterpretować — przy czterech punktach wahadło kręciło się w lewo, przy jednym stanęło w miejscu. Czy lewo to zawsze coś złego w tej metodzie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 660

@Jolusia97 Odpowiedź jest trochę kłopotliwa — zależy od tego, jak masz skalibrowane wahadło pod kątem oceny miejsc, a nie tylko odpowiedzi tak/nie. Czy wcześniej ustalałaś z wahadłem co oznacza ruch w lewo dla promieniowania? Bo inaczej interpretujesz to de facto przez przypadek.


Odpowiedz
(@jolusia97)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 88

@Kornelia93 Szczerze? Nie, nie ustalałam tego konkretnie pod kątem promieniowania. Mam ustalone tak/nie, ale dla miejsc nigdy nie myślałam żeby to robić osobno. Jak się to kalibruje dla przestrzeni?


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Kalibracja pod kątem przestrzeni to osobny temat i naprawdę warto go nie pomieszać z kalibracją tak/nie. Możesz zapytać wprost: 'czy to miejsce jest energetycznie obciążone?' i obserwować kierunek ruchu nad miejscem, które na pewno zidentyfikowałaś wcześniej jako obciążone. To twoje miejsce referencyjne — i od niego budujesz skalę.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@nokturnia96)
Połączone: 8 miesięcy temu

A skąd wziąć to pewne miejsce referencyjne, jeśli dopiero zaczynasz i nie masz żadnego, co do którego masz pewność? To trochę błędne koło dla kogoś na początku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadetka93)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 245

@Nokturnia96 Właśnie o tym mówiłam wcześniej — punkt odniesienia trzeba wyrobić stopniowo. Ale można zacząć od czegoś prostszego: znaleźć na zewnątrz miejsce, gdzie pręciki zachowują się neutralnie — żadnych żył, żadnych skrzyżowań — i to traktować jako zero. Potem wchodzisz do piwnicy i porównujesz reakcję.


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 349

@Bernadetka93 Tylko że 'neutralne na zewnątrz' też trzeba jakoś potwierdzić — wracamy do tego samego problemu. Mąż rozwiązał to tak, że przez długi czas chodził z doświadczonym radiestą i ten na bieżąco weryfikował jego odczyty. Bez takiej osoby obok naprawdę trudno zbudować wiarygodną bazę.


Odpowiedz
Wpisy: 259
Rozpoczynający temat
(@cyprian_s)
Połączone: 1 tydzień temu

Rozumiem, że to idealne rozwiązanie, ale nie każdy ma dostęp do doświadczonego radiestetę. Czy ktoś próbował budować bazę porównawczą inaczej — na przykład przez pomiar tych samych miejsc różnymi metodami naraz? Pręciki plus wahadło plus ewentualnie skala Bovisa? Jeśli trzy metody dają zbieżne wyniki, to chyba mamy jakiś punkt zaczepienia.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@iwetka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie tak to robię od jakiegoś czasu. Dla mnie zbieżność dwóch metod to już sygnał, trzy to pewność robocza. Ale mam pytanie do Ciebie — jak liczysz skalę Bovisa w piwnicy praktycznie? Biometr nad podłogą poziomo czy pionowo? Bo słyszałam różne szkoły.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cyprian_s)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 259

@Iwetka Ja prowadzę biometr poziomo, na wysokości mniej więcej klatki piersiowej, obrócony ku podłodze. Nie mam pewności, że to jedyna słuszna metoda — raczej sprawdziła mi się w praktyce. Ciekawe, jak inni to robią, bo nigdy nie widziałem jednoznacznej instrukcji dla piwnic.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@jacenty01)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej dyskusji o biometrze i mam pytanie z innej strony — czy wyniki skali Bovisa w piwnicy są zazwyczaj niższe niż na parterze tego samego budynku? Bo logika wskazywałaby, że bliżej ziemi i potencjalnych żył powinny być odchylenia w dół, ale czy tak to rzeczywiście działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Jacenty01 Nie zawsze niżej, i tu jest właśnie ciekawa rzecz. Zdarzają mi się piwnice z wynikami powyżej wartości parterowych — zwykle w budynkach stojących na miejscach mocy albo nad specyficzną geologią. Piwnica nie jest automatycznie gorsza, ale jest bardziej zróżnicowana wewnętrznie. Różnice między punktami w jednej piwnicy bywają większe niż między piwnicą a parterem jako całością.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Okej, ale czy można w takim razie powiedzieć, że piwnica z wysokim Bovisem jest w ogóle dobra do przebywania? Bo teraz mam wrażenie, że nie do końca rozumiem, co te wartości oznaczają dla kogoś, kto np. chce urządzić tam pracownię.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@bernadetka93)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 245

@Elzunia Wysoki Bovis to nie jedyne kryterium. Możesz mieć wysoką wartość, ale na skrzyżowaniu sieci Hartmanna — i to skrzyżowanie może być problematyczne do długiego przebywania niezależnie od ogólnego poziomu energii. Do pracowni sprawdzałabym i Bovisa, i mapę siatki, i to, czy w danym miejscu chcesz siedzieć przez kilka godzin. To wszystko razem.


Odpowiedz
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 251

@Bernadetka93 Dobra, to skrzyżowanie Hartmanna w piwnicy — jak je w ogóle zlokalizować? Bo mapowałam raz i byłam pewna, że mam siatkę, ale potem nie umiałam powiedzieć gdzie są węzły, a gdzie tylko linie. Pręciki krzyżowały się wszędzie.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Elzunia To częsty problem na początku — pręciki reagują i na linie, i na węzły, ale różnica w sile reakcji jest. Na linii masz jedno krzyżowanie ramion, na węźle masz wyraźniejsze szarpnięcie albo całkowite zablokowanie. Pytanie do Ciebie: jak szybko szłaś podczas pomiaru? Bo tempo chodu bardzo zmienia jakość odczytu w piwnicy.


Odpowiedz
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 251

@Indaphoros Hmm, szłam pewnie za szybko. Nie mierzyłam kroku, po prostu chodziłam. Myślisz, że przez to gubiłam węzły?


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 660

@Elzunia Zdecydowanie tak. W piwnicy im wolniej, tym lepiej — przestrzeń jest mała, linie sieci Hartmanna mogą być oddalone od siebie o niecałe dwa metry, a Ty możesz w kilka kroków przejść przez kilka linii i wszystko zlewa się w jedno ciągłe drżenie pręcików.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@sewer)
Połączone: 6 miesięcy temu

A jak wy liczycie odległości między liniami w piwnicy? Bo słyszałem, że sieć Hartmanna to mniej więcej 2,5 metra między liniami, ale moja piwnica ma 3 na 4 metry i nijak nie wychodzi mi żadna regularność z tego co mierzę.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jacenty01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Sewer Te 2,5 metra to wartość orientacyjna i do tego mierzona na zewnątrz, w otwartym terenie. W zamkniętym pomieszczeniu, szczególnie pod ziemią, geometria sieci może być zaburzona przez ściany, metal w konstrukcji i samą glebę. Czy Twoja piwnica jest pod całym budynkiem czy to fragment?


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 211

@Jacenty01 To piwnica pod połową domu. Druga połowa to dobudówka bez podpiwniczenia. Ciekawe, czy to może wpływać na wyniki po tej stronie z piwnicą?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Sewer Może i mocno. Granica między podpiwniczoną a niepodpiwniczoną częścią to fizyczna granica w gruncie — inna masa, inne odprowadzanie wilgoci, inne naprężenia. Takie przejście często zaburza przebieg linii albo tworzy coś w rodzaju energetycznego progu. Sprawdziłeś jak reagują pręciki wzdłuż tej ściany granicznej?


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 211

@Indaphoros Nie, tego akurat nie robiłem. To chyba będzie mój następny krok. Czy robisz to od wewnątrz piwnicy wzdłuż ściany, czy raczej od zewnątrz?


Odpowiedz
Wpisy: 259
Rozpoczynający temat
(@cyprian_s)
Połączone: 1 tydzień temu

Wracając do pytania Elzuni o pracownię — mam podobny dylemat, bo myślałem o urządzeniu w piwnicy czegoś w stylu miejsca do skupienia. I właśnie Bovis plus siatka to minimum, ale co z wahadłem przy wyborze konkretnego narożnika pod biurko? Czy ktoś w ogóle tak szczegółowo dobierał ustawienie mebli w piwnicy?


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Tak, robiłam to dla siebie i dla kilku osób. Ale nie zaczynałam od biurka — najpierw mapowałam całą powierzchnię podłogi, punkt po punkcie, w siatce co pół metra. Dopiero na tej podstawie widać, gdzie są strefy spokojne, a gdzie nie. Wybranie narożnika bez takiej mapy to trochę strzelanie w ciemno.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 348

@Martynka_W Siatka co pół metra w piwnicy — to brzmi jak bardzo żmudna robota. Ile Ci to zajmuje czasowo? I czy robisz to w jednej sesji, czy rozkładasz na kilka?


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Iwetka Rozkładam, i to celowo. Jedna sesja daje jeden stan energetyczny — określona pora dnia, mój własny stan skupienia. Dwie osobne sesje w różnych dniach dają obraz porównawczy. Jeśli wyniki się pokrywają, mam większą pewność. Piwnica 3 na 4 metry to przy siatce co pół metra jakieś 56 punktów — da się to zrobić w godzinę, ale nie polecam się spieszyć.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@jolusia97)
Połączone: 3 miesiące temu

Wróciłam do swojej mapy ślepej z wcześniej i na podstawie tego co powiedziała Martynka_W spróbowałam jeszcze raz, tym razem wolniej. Wyniki są bardziej spójne. Ale mam teraz inne pytanie — mój kot śpi w punkcie, który wychodzi mi jako jeden z bardziej aktywnych. Czy koty naprawdę szukają miejsc naładowanych, a nie spokojnych?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 144

@Jolusia97 Podobno tak — koty podobno preferują strefy z podwyższoną aktywnością geopatyczną, w przeciwieństwie do psów, które ich unikają. Ale sama nie wiem, czy to zasada czy mit. Moja kotka przez lata spała przy ścianie, gdzie zawsze szalały pręciki, i żyła grubo ponad 17 lat, więc może to co dla ludzi problematyczne, dla kota jest całkowicie neutralne.


Odpowiedz
(@bernadetka93)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 245

@Ewelinka71 Dokładnie, to jest ważna różnica, która często umyka — miejsce aktywne energetycznie to nie jest automatycznie miejsce złe. To samo skrzyżowanie Hartmanna, w którym kot śpi z przyjemnością, może być nieodpowiednie do 8 godzin snu człowieka. Pytanie do Jolusi97 — czy ten punkt gdzie śpi kot wypada w okolicach ściany czy środka piwnicy?


Odpowiedz
(@jolusia97)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 88

@Bernadetka93 Przy ścianie, mniej więcej w jednej trzeciej długości. Ale to ściana zewnętrzna, od ogrodu. Czy zewnętrzna kontra wewnętrzna robi tu jakąś różnicę?


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@nokturnia96)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam pytanie trochę z boku tej dyskusji — czy ktoś próbował różdżkować piwnicę, do której nie ma normalnego dostępu, tylko przez klapę w podłodze? Bo mam coś takiego i fizycznie nie jestem w stanie chodzić z pręcikami po całej powierzchni. Czy w ogóle ma sens mierzenie z góry przez otwór?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Nokturnia96 W takiej sytuacji teleradiestezja nad rzutem jest bardziej praktyczna niż karkołomne próby z pręcikami przez właz. Ale zanim to polecę — jak duża jest ta przestrzeń? Bo jeśli to mała skrytka pod podłogą, to może nie warto się w ogóle zaprzątać głowę, a jeśli to pełnowymiarowa piwnica, to różnica w podejściu jest znacząca.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@alembik)
Połączone: 3 miesiące temu

A wracając do tej wilgoci ze ścian, o której pisałem wcześniej — Ewelinka71 wspomniała, że środek pomieszczenia był stabilniejszy. Czy to by mogło oznaczać, że żyła jest blisko zewnętrznej ściany, a nie pod środkiem podłogi? Bo u mnie zawilgocone są dokładnie dwa narożniki po tej samej stronie budynku.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@alembik)
Połączone: 3 miesiące temu

Czyli jeśli zawilgocenie jest przy zewnętrznej ścianie, a środek suchszy, to żyła raczej biegnie wzdłuż fundamentu niż pod podłogą? To by dużo tłumaczyło, bo moje pręciki najbardziej reagowały właśnie przy tych dwóch ścianach od zewnątrz, a przy ścianach wewnętrznych prawie nic.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 660

@Alembik Niekoniecznie — zawilgocenie może być efektem żyły, ale może też być zwykłą kwestią hydroizolacji fundamentów. Zanim to połączysz w całość, czy robiłeś pomiar Bovisa przy tych ścianach? Bo jeśli żyła, to nie tylko wilgoć, ale też znaczny spadek wartości na skali w tych miejscach.


Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

@Kornelia93 Nie robiłem Bovisa, bo szczerze mówiąc jeszcze nie bardzo wiem jak to zrobić w praktyce. Miałem wahadło w ręce chyba trzy razy w życiu. Czy to jest coś, czego można się nauczyć samemu tylko z opisów, czy lepiej najpierw popatrzeć jak ktoś to robi?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Alembik To zależy trochę od tego, jak masz skalibrowane wahadło i czy w ogóle ustaliłeś odpowiedzi. Bez tego pomiaru Bovisa nie ma sensu, bo możesz kręcić w kółko i nie wiedzieć, co to znaczy. Jak masz z tym stronę — masz już ustalone ruchy dla tak i nie?


Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

@Indaphoros Nie, właśnie nie. Myślałem, że to jakoś samo wyjdzie, ale nie wychodzi. Pręciki przynajmniej reagują fizycznie — coś się dzieje, widać. Z wahadłem kompletnie nie czuję odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja z wahadłem miałam ten sam problem na początku. Ktoś mi powiedział, żeby trzymać nad wewnętrzną częścią dłoni i zadać pytanie, na które znam odpowiedź — coś oczywistego, żeby zobaczyć ruch. Ale w piwnicy jakoś mi to nigdy nie wychodzi tak dobrze jak na górze. Czy piwnica w ogóle utrudnia pracę z wahadłem?


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Utrudnia i to znacząco. Niska przestrzeń, często metalowe rury, wilgoć w powietrzu — to wszystko może wpływać na swobodę ruchu wahadła. Do piwnicy polecam wahadło cięższe, z wyraźnym środkiem ciężkości, nie coś lekkiego i lotnego. I koniecznie spokój — jeśli głowa już jest pełna pytań i niepewności, wahadło tego nie przefiltruje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jolusia97)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 88

@Martynka_W A jakie wahadło jest lepsze dla piwnicy — egipskie czy uniwersalne? Bo to chyba było oryginalne pytanie w tym wątku i jakoś nam uciekło. Sama mam egipskie i zastanawiam się, czy to nie jest przypadkiem powodem moich niespójnych wyników.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 660

@Jolusia97 Egipskie jest bardziej kierunkowe, ma wyraźną oś i reaguje precyzyjniej na energie o określonej polaryzacji. Dla piwnicy to może być zaleta albo wada, zależnie od tego co badasz. Jeśli szukasz żył wodnych, egipskie jest świetne. Jeśli chcesz ogólnego obrazu energetycznego przestrzeni, uniwersalne da szerszy odczyt.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@sewer)
Połączone: 6 miesięcy temu

A co konkretnie robi to 'szersze' w przypadku uniwersalnego? Bo trochę to brzmi jak 'mniej precyzyjne', a nie jak zaleta.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Sewer To nie jest kwestia precyzji, tylko zakresu. Egyptskie wahadło jest jak antena strojona na konkretną częstotliwość — odbiera wyraźnie, ale tylko to, na co jest nastrojone. Uniwersalne to szerokopasmowe odbiór. W piwnicy, gdzie możesz mieć naraz żyłę wodną, skrzyżowanie Hartmanna i może jakieś zakłócenie od konstrukcji, szerszy odczyt daje lepszy punkt wyjścia do dalszego zawężania.


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 211

@Indaphoros To teraz rozumiem różnicę. Czyli lepiej zacząć od uniwersalnego, żeby w ogóle zobaczyć co tam jest, a potem ewentualnie sięgnąć po egipskie do potwierdzenia konkretnych punktów?


Odpowiedz
Wpisy: 259
Rozpoczynający temat
(@cyprian_s)
Połączone: 1 tydzień temu

Dokładnie tak to rozumiałem gdy zaczynałem — najpierw mapa ogólna, potem precyzowanie. W piwnicy, zwłaszcza takiej małej jak u większości z nas, warto też pamiętać, że nie każdy ruch wahadła musi oznaczać żyłę. Czasem to po prostu metal w ścianie albo rura. Dlatego po każdym miejscu z reakcją pytam wahadłem: czy to woda?


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@iwetka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, a jakie macie doświadczenia z oczyszczaniem wahadła przed pracą w piwnicy? Bo słyszałam, że w zamkniętych, wilgotnych przestrzeniach wahadło łatwiej przejmuje residua — i że lepiej je przed wejściem naładować, nie tylko oczyścić. Czy to ma sens przy radiestezji czy bardziej to kwestia pracy z energią ogólnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadetka93)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 245

@Iwetka Myślę, że jedno i drugie. Ja przed badaniem piwnicy zawsze trzymam wahadło przez chwilę w obu dłoniach i staram się wyzerować — ale to mój nawyk z pracy z czakrami, może niekoniecznie standard radiestezyjny. Kornelia93, jak Ty to robisz?


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 660

@Bernadetka93 U mnie to kwestia materiału wahadła. Moje kryształowe wymaga krótkiego oczyszczenia po każdym głębszym badaniu — piwnica do takich należy. Metalowe są bardziej neutralne i nie kumulują tak mocno. Ale generalnie zgadzam się, że jakiś reset przed wejściem w nowe miejsce jest sensowny.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@nokturnia96)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wróciłam do pytania o moją przestrzeń pod klapą — Indaphoros pytał jak duża jest ta piwniczka. Mniej więcej 2 na 2 metry, może trochę mniej. Nie ma jak tam wejść w pełni, tylko schylić się przez właz. Czy to za małe żeby w ogóle mieć tam jakąś regularną siatkę Hartmanna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Nokturnia96 To interesujące pytanie, bo sieć Hartmanna teoretycznie przebiega przez całą powierzchnię ziemi bez względu na budynki i podziały. Ale w przestrzeni 2 na 2 metry możesz trafić na jedną, góra dwie linie, i to tylko jeśli akurat tam przebiegają. Bardziej przydatna może być w takim przypadku teleradiestezja nad szkicem — zaznaczasz wymiary, orientację względem stron świata i pracujesz wahadłem nad papierem.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

Skoro jesteśmy przy małych przestrzeniach — czy ktoś badał coś w rodzaju małej piwnicy pod schodami? Mam taką wnękę, dosłownie pod stopniami, i od zawsze jest tam lodowato i nieprzyjemnie. Nigdy nie myślałam o tym w kategoriach geopatycznych, ale po tej dyskusji zaczynam się zastanawiać.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@marsella_04)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 80

@Ewelinka71 Ja mam podobnie pod schodami, ten zimny ciąg powietrza jest stały przez cały rok. Zawsze myślałam że to wentylacja albo szczelina gdzieś, ale skoro piszesz o geopatycznych, to mnie to zastanowiło. Jak odróżnić zwykły chłód od czegoś energetycznego?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Ewelinka71 A czy ten chłód jest równomierny w całej tej wnęce, czy silniejszy w konkretnym miejscu? To dla mnie kluczowe pytanie, bo jeśli jest punktowy, to już bardziej interesująca sytuacja niż zwykłe przewiewanie.


Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 144

@Indaphoros Hmm, szczerze to nigdy nie patrzyłam na to tak precyzyjnie. Jak piszesz, to sobie uświadamiam, że owszem — jest jeden kąt, przy prawej ścianie, gdzie jest jakby bardziej lodowato niż w reszcie. Mogłabym sprawdzić pręcikami? Bo wahadłem jakoś mi to nie idzie.


Odpowiedz
(@jacenty01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Ewelinka71 Pręciki do przestrzeni pod schodami byłyby trudne do prowadzenia, bo za mało miejsca na swobodny ruch. Ale można spróbować inaczej — jedno pręcie trzymane wzdłuż, i wchodzić wolno krok po kroku od progu. Zmiana kąta odchylenia powie Ci gdzie jest różnica energetyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@marsella_04)
Połączone: 10 miesięcy temu

No właśnie, jak odróżnić? Bo u mnie pod schodami chłód jest naprawdę stały, niezależnie od pory roku. Latem trochę mniejszy, ale i tak czuć wyraźną różnicę jak się stoi przy wejściu do tej wnęki. Myślałam, że to kwestia budowlana, ale po tym co Ewelinka napisała już nie jestem pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 660
(@kornelia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Do kwestii chłodu — promieniowanie geopatyczne rzeczywiście może dawać odczucie zimna, ale nie zawsze. Czasem jest odwrotnie, subiektywne ciepło w miejscu obciążonym. Taki stały chłód bez fizycznego źródła jest sygnałem, że warto sprawdzić, ale nie traktowałabym tego jako pewnik. Ewelinka, czy tam pod tymi schodami leżą jakieś metalowe rury albo jest betonowa ława fundamentowa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 144

@Kornelia93 Jest betonowa ściana z boku i chyba gdzieś tam biegnie rura kanalizacyjna, ale ona jest po lewej stronie, a chłód bardziej po prawej. Czyli rura odpada jako wyjaśnienie tego konkretnego zimna?


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@sewer)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, a wracając do tego o czym mówił Cyprian wcześniej — że nie każdy ruch wahadła musi oznaczać żyłę. Jak długo się ćwiczy zanim człowiek potrafi odróżnić sygnał od szumu? Bo mam wrażenie, że wszystko co robię pręcikami w tej piwnicy to może być po prostu mój własny ruch.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Sewer To pytanie, na które nie ma jednej odpowiedzi, bo zależy od osoby. Ale jest jeden test: zrób to samo w miejscu, o którym wiesz, że jest neutralne — na przykład środek pokoju z dala od rur i ścian. Jeśli pręciki i tam reagują tak samo jak w piwnicy, to faktycznie możesz mieć zakłócenie własnym ruchem. Jeśli tam stoją spokojnie, a w piwnicy ruszają — masz porównanie.


Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

@Martynka_W A jak wygląda to 'neutralne miejsce' — da się je w ogóle znaleźć w normalnym mieszkaniu? Bo mam wrażenie, że wszędzie są albo rury, albo kable, albo coś metalowego w ścianie.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@nokturnia96)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest naprawdę dobry punkt. W moim mieszkaniu też nie ma miejsca, które byłoby czyste od infrastruktury. Jak w takim razie w ogóle się kalibruje tę bazę porównawczą?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Nokturnia96 Dlatego część radiestezistów wychodzi na trawnik albo na środek ogrodu do kalibracji bazowej. Ale jest też metoda na mieszkanie — siadujesz, nie stoisz, i trzymasz wahadło nad kolanem. Kolano to neutralna powierzchnia ciała, bez silnych żył czy węzłów energetycznych, i to może posłużyć jako punkt zerowy. Potem porównujesz z tym co dostajesz w piwnicy.


Odpowiedz
(@bernadetka93)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 245

@Indaphoros Nie wiedziałam o metodzie z kolanem, to ciekawe. Ale mam pytanie — jeśli człowiek ma jakieś własne zaburzenia energetyczne albo jest zmęczony, to ta kalibracja na sobie też będzie zaburzona?


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 660

@Bernadetka93 Tak, i to jest znany problem. Dlatego przed poważniejszym badaniem poleca się najpierw ustabilizować siebie — kilka głębokich oddechów, chwila skupienia. Nie jako rytuał, ale czysto praktycznie: zmęczony, spięty radiestezista daje niestabilne wyniki. Wahadło jest dokładnie tak precyzyjne jak stan osoby je trzymającej.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: