Forum

Asystent AI
Nauka pracy z różdż...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Nauka pracy z różdżką — pierwsze doświadczenia

Strona 3 / 4

Wpisy: 133
(@glifmistrz01)
Połączone: 10 miesięcy temu

To ćwiczenie z zakopaniem wody brzmi świetnie. Ktoś to rzeczywiście robił i co wyszło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Glifmistrz01 Ja robiłem podobny test z butelką zakrytą kocem, kilka możliwych lokalizacji, ktoś chował a ja szukałem. Pierwsze dwa razy chybiłem, za trzecim i czwartym trafiłem. Nie wiem czy to statystyka czy coś więcej, ale po tamtym doświadczeniu zacząłem bardziej poważnie traktować własne reakcje.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@fasolkaa)
Połączone: 2 lata temu

Ale dwa razy chybił z czterech to jest pięćdziesiąt procent. To jak rzut monetą nie? Pytam bo nie chcę nikogo urazić tylko naprawdę nie rozumiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 688

@Fasolkaa Zależy ile było możliwych lokalizacji. Jeśli pięć miejsc do wyboru to przy rzucie monetą statystycznie trafisz raz na pięć. Dwa trafienia z czterech przy pięciu opcjach to już więcej niż losowo. Ale też, i to ważne, jeden test nic nie udowadnia w żadną stronę. Dlatego właśnie w radiestezji, tak jak pisała Irga, metoda i powtarzalność są kluczowe. Jak się ćwiczy regularnie to własne wyniki się poprawiają i można je śledzić.


Odpowiedz
Wpisy: 101
Rozpoczynający temat
(@wrozbiarz06)
Połączone: 1 rok temu

Ok to ja mam pytanie do Hilka bo skoro on ćwiczył z wodą w butelce to może inaczej niż przy rowze? Czy butelka z wodą w ziemi to ta sama energia co żyła wodna czy coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@hilek-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobre pytanie i szczerze to sam nie jestem pewien. Większość radiestezystów z którymi rozmawiałem mówi że to nie to samo, że żyła wodna to przepływ pod ciśnieniem i ma inny 'podpis' energetyczny niż stojąca woda w pojemniku. Ale do celów ćwiczebnych butelka zakopana w ziemi to dobry start bo przynajmniej daje jakiś punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie tak jak mówi Hilek. Kiedy uczyłam się pracy z prętami to mój nauczyciel też zaczął od zakopanych pojemników i dopiero potem przeszliśmy do prawdziwych cieków. Różnica w reakcji prętów była wyraźna, inne tempo, inny charakter odchylenia. Ale to wychodzi z praktyką, na początku i tak cieszysz się że pręty w ogóle cokolwiek robią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romcia86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 395

@Izoldka69 Miałaś nauczyciela radiestezji? To znaczy kogoś kto uczy jeden na jeden? Gdzie w ogóle można kogoś takiego znaleźć, bo to brzmi jakby to była wielka rzadkość.


Odpowiedz
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Romcia86 Tak, to był znajomy który zajmuje się tym od lat. Nie pobierał za to pieniędzy, po prostu chętnie dzielił się wiedzą. Kursy radiestezji są, ale wiele osób uczy się właśnie od kogoś z otoczenia albo na warsztatach. Warto szukać w lokalnych grupach, nie tylko online.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@bazylka54)
Połączone: 1 rok temu

Ja nie mam nikogo takiego w otoczeniu i chyba większość tutaj też nie. Czy da się naprawdę nauczyć bez nauczyciela tylko z forum i prób w terenie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Bazylka54 Da się, choć nauczyciel przyspiesza naukę bo może od razu powiedzieć co robisz nie tak z trzymaniem czy ustawieniem ciała. Ale forum, dobre opisy ćwiczeń i przede wszystkim regularne wyjścia z prętami to też droga. Wielu znanych radiestezystów uczyło się właśnie metodą prób i obserwacji, bez żadnego kursu.


Odpowiedz
(@bazylka54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 101

@Wieszczbiarz88 To znaczy że jest jakaś różnica w tym jak trzymasz pręty kiedy uczysz się sam a kiedy ktoś ci pokaże? Bo z opisów na forum wydaje mi się że chwyty są dość proste, ale może się mylę.


Odpowiedz
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Bazylka54 Różnica jest i to konkretna. Samemu możesz przez tygodnie trzymać za mocno i blokować ruch, albo za słabo i pręty lecą na boki od wiatru, i nikt ci tego nie poprawi. Ktoś z doświadczeniem patrzy przez chwilę i od razu widzi że masz za dużo napięcia w nadgarstkach. Ale da się to wyczuć samemu, po prostu trwa dłużej.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@glifmistrz01)
Połączone: 10 miesięcy temu

A jak wyczuć ten właściwy poziom napięcia samemu? Czy jest jakiś konkretny opis albo porównanie do czegoś, żeby wiedzieć na czym polega 'za mocno'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 688

@Glifmistrz01 Klasyczne porównanie które słyszałem od kilku różnych osób to trzymać pręt mniej więcej tak jak trzymasz surowe jajko w garści. Wystarczająco mocno żeby go nie upuścić, ale bez ściskania. Jeśli po kwadransie masz zmęczone dłonie, to znak że ściskasz za mocno. Drugi objaw błędnego uchwytu jest taki że pręty reagują na każdy twój krok, nie na miejsca, tylko na rytm chodzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 101
Rozpoczynający temat
(@wrozbiarz06)
Połączone: 1 rok temu

O to jest właśnie mój problem chyba, bo u mnie pręty reagują na każdy krok. Myślałem że to dobrze ale teraz czytam że nie. To jak się odróżnia reakcję od miejsca od reakcji od chodu?


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz to jeden z pierwszych problemów który ma właściwie każdy. Reakcja od chodu jest rytmiczna, pręty poruszają się regularnie przy każdym kroku albo co kilka kroków w tym samym rytmie. Reakcja od miejsca przychodzi nagle, w konkretnym punkcie, niezależnie od tempa chodzenia. Spróbuj zwolnić w połowie przejścia albo zatrzymaj się na chwilę i patrz czy pręty wróciły do pozycji wyjściowej czy zostały odchylone.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konwalka84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Izoldka69 Ale żeby wiedzieć czy jest rytmicznie czy nie, trzeba mieć jakiś punkt odniesienia. Dla kogoś kto zaczyna to brzmi jak: musisz już trochę umieć żeby to ocenić. Czy na początku w ogóle jest szansa to rozróżnić?


Odpowiedz
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Konwalka84 Dlatego właśnie Wieszczbiarz pisze że nauczyciel przyspiesza, bo sam możesz nie wiedzieć co widzisz. Ale jest prosty test: idź po miejscu o którym wiesz że jest energetycznie neutralne, na przykład środek parkowego chodnika z dala od wszelkich instalacji. Jeśli pręty reagują tam w regularnym rytmie, to rytm jest od chodu. Jeśli stoją spokojnie, to znaczy masz już w miarę dobry uchwyt.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@fasolkaa)
Połączone: 2 lata temu

A skąd wiadomo że środek parkowego chodnika jest neutralny? Może tam też coś przebiega pod spodem i nie mamy pojęcia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Fasolkaa Technicznie masz rację że nie ma absolutnej gwarancji. Ale do celów kalibracyjnych chodzi o to żeby znaleźć miejsce które na mapach instalacyjnych nie ma zaznaczonych rur, kabli i kanalizacji, i gdzie pod spodem nie powinno być cieków. To nie zero ale wystarczające zero dla ćwiczeń. Jak chcesz być pewny neutralności, zakryj różdżkę i poproś kogoś żeby przeszedł to samo miejsce, jeśli też nic nie reaguje, to masz potwierdzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@hilek-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do pytania Wrozbiarz06 bo mi się wydaje że kwestia uchwytu to może być klucz do tego co opisywał na początku. Pierwsze posty były o tym że w ogóle nie czuje żadnych drgań. Powiedz szczerze, kiedy teraz trzymasz te pręty i idziesz, to w ogóle się poruszają czy nadal nic?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz06)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 101

@Hilek.pl Teraz po tych wszystkich wskazówkach co dostałem na forum próbowałem kilka razy i coś zaczyna się dziać. Nie wiem czy to co czuję ale pręty chyba się lekko skręcają przy pewnych miejscach. Tylko nie wiem czy to nie jest wiatr albo własnie ten ruch od chodu co pisała Izoldka.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Skoro coś zaczyna się dziać to już jest postęp. Czy to skręcanie jest w obie strony jednocześnie, to znaczy oba pręty na zewnątrz, czy jeden krzyżuje się na drugi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz06)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 101

@Wieszczbiarz88 Chyba jeden krzyżuje na drugi, oba idą do środka i się trochę nakrywają. Ale nie zawsze, raz tak raz nie, więc nie wiem co myśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 688
(@pustelnik)
Połączone: 4 tygodnie temu

Pręty krzyżujące się do środka to jeden z najczęstszych sygnałów żyły wodnej albo innego cieku w tradycji pracy z prętami L. Że raz tak a raz nie, to na tym etapie normalne, bo skupienie i uchwyt nie są jeszcze stałe. Warto zanotować w którym miejscu to się dzieje, wrócić tam kilka razy z różnych stron tak jak pisała Glozka wcześniej, i sprawdzić powtarzalność. Jeden przypadek nic nie mówi, pięć razy w tym samym punkcie z różnych kierunków to już jest coś.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romcia86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 395

@Pustelnik A co z prętami które rozchodzą się na zewnątrz zamiast krzyżować? To też coś oznacza czy to po prostu błąd?


Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 688

@Romcia86 Rozejście na zewnątrz to też sygnał, część radiestezystów interpretuje to jako krawędź strefy lub cieku, nie jako centrum. Kiedy wchodzisz w miejsce, pręty mogą najpierw rozejść się przy granicy, a potem skrzyżować w środku. Inni mają odwrotnie, zależy od operatora i jego naturalnej tendencji reakcji. Dlatego ważna jest kalibracja własna, ustalenie co twoje pręty robią przy czym, bo nie ma jednego absolutnego wzorca.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@jagusieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Czekajcie, to każdy ma inne reakcje prętów? To znaczy że nie można się uczyć po opisach bo u kogoś innego może być odwrotnie? Trochę to dezorientuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Jagusienka00 Schemat jest wspólny, czyli reakcja kontra brak reakcji, ale kierunek tej reakcji może być indywidualny. Dlatego w tradycji radiestezyjnej mówi się o kalibracji operatora jako pierwszym etapie nauki, zanim w ogóle zacznie się szukaćczegokolwiek w terenie. Chodzi o to żeby wiedzieć co twoje ciało i twoje pręty robią w odpowiedzi na znane miejsca, zanim przejdziesz do miejsc nieznanych.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@bazylka54)
Połączone: 1 rok temu

A jak wygląda ta kalibracja w praktyce? To jest jednorazowe ćwiczenie czy trzeba je powtarzać?


Odpowiedz
Wpisy: 688
(@pustelnik)
Połączone: 4 tygodnie temu

Kalibracja to nie jest jednorazowe ćwiczenie, Bazylka54. To raczej coś co robisz na początku każdej sesji, przynajmniej dopóki nie masz wypracowanego stałego nawyku ustawienia ciała i uchwytu. Z czasem robi się to automatycznie i przestajesz o tym myśleć, ale na początku kilka minut kalibracyjnego chodzenia po miejscu które znasz to podstawa. Chodzi o to żeby pręty miały szansę się ustabilizować w twoich rękach i żebyś ty miał szansę wyciszyć ewentualny stres albo pośpiech który wnosisz z zewnątrz. Ciało operatora jest częścią układu, nie tylko pręty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bazylka54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 101

@Pustelnik Czyli to trochę jak rozgrzewka przed treningiem? Czy jest jakiś konkretny sygnał że kalibracja się udała i można przejść do właściwej pracy?


Odpowiedz
Wpisy: 483
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobrze powiedziane z tą rozgrzewką. W starszych podręcznikach radiestezji polskiej, Lechnio czy Szczepański pisali o tym jako o fazie wyciszenia albo koncentracji, nie używali słowa kalibracja bo to termin nowszy. Ale sens ten sam — chodzi o to żeby operator wszedł w stan gotowości, niekoniecznie mistycznej, po prostu spokojnej uwagi skierowanej na zadanie.


Odpowiedz
Wpisy: 101
Rozpoczynający temat
(@wrozbiarz06)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanie trochę z innej strony bo ostatnio próbowałem i te pręty u mnie bardziej reagują jak idę wolniej. Czy to normalne? Myślałem że tempo nie powinno mieć znaczenia ale zdaje się że jak spieszę się to nic sie nie dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo normalne i sam przez to przechodziłem. Tempo bezpośrednio wpływa na czas jaki masz na odebranie sygnału. Jak idziesz szybko, mijasz punkt zanim pręty zdążą zareagować, bo reakcja nie jest natychmiastowa — jest pewne opóźnienie między wejściem w strefę a widocznym ruchem. Spowolnienie to nie oznaka słabości tylko dobra technika na etapie nauki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glifmistrz01)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Wieszczbiarz88 Ile to mniej więcej trwa, to opóźnienie? Mówisz o ułamkach sekundy czy o czymś wyraźniejszym?


Odpowiedz
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Glifmistrz01 Trudno powiedzieć w sekundach bo to zależy od siły miejsca i od operatora, ale mnie uczono żeby przy nauce chodzić mniej więcej w tempie spokojnego spaceru, krokiem może nawet trochę wolniejszym niż normalnie. To wystarczało żeby zdążyć zauważyć ruch zanim minę punkt.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Jest jeszcze jeden powód dla którego tempo ma znaczenie, i to nie tylko opóźnienie reakcji. Jak idziesz szybko to mimowolnie zmieniasz napięcie rąk, zwłaszcza jeśli nie masz jeszcze ustabilizowanego chwytu. Szybszy ruch ciała automatycznie przekłada się na mikronapięcia w nadgarstkach i to może albo tłumić sygnał albo generować fałszywe ruchy. Wróbel06, to może być właśnie twój przypadek z tymi reakcjami przy każdym kroku o których pisałeś wcześniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz06)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 101

@Izoldka69 Możliwe, bo jak się teraz zastanawiam to te rytmiczne ruchy były właśnie wtedy kiedy szedłem normalnym krokiem. Jak bardzo zwolniłem to było spokojniej. Czy jest jakaś zasada ile metrów przed miejscem pręty powinny zacząć reagować?


Odpowiedz
Wpisy: 688
(@pustelnik)
Połączone: 4 tygodnie temu

Nie ma jednej zasady, to zależy od kilku rzeczy naraz. Od głębokości cieku jeśli szukasz wody, od szerokości strefy, od intensywności promieniowania miejsca i od wrażliwości operatora. Płytki, wąski ciek da ci sygnał dosłownie w momencie wejścia lub tuż przed. Szeroka strefa geopatyczna albo silny węzeł sieci Hartmanna może dawać sygnał kilka kroków wcześniej. Dlatego właśnie radiestezja wymaga mapowania a nie tylko jednorazowego przejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@konwalka84)
Połączone: 1 rok temu

A jak to jest z tą siecią Hartmanna, bo gdzieś czytałam że ona jest wszędzie i przechodzi przez każdy dom. To znaczy że i tak wszędzie będą jakieś sygnały i jak je odróżnić od cieku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Konwalka84 Sieć Hartmanna to rzeczywiście jest wszędzie, linie biegną mniej więcej co 2,5 metra w jednym kierunku i co 2 w prostopadłym, choć te wymiary mogą się lekko różnić zależnie od miejsca. Ciek wodny ma inny charakter sygnału i inny przebieg, nie regularną siatkę tylko swobodny tor. Doświadczony radiestezista rozróżnia to po charakterze reakcji prętów, ale na początku faktycznie trudno to ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@jagusieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Czyli na początku i tak nie jesteśmy w stanie odróżnić co jest czym? Trochę to zniechęcające, bo można całe godziny chodzić i nie wiedzieć co się znalazło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Jagusienka00 To nie jest tak że nie wiadomo nic, tylko że interpretacja wymaga czasu. Na początku uczysz się rozróżniać czy coś jest czy nic nie ma. To już jest duży krok. Rozróżnienie typu co to jest przychodzi z praktyką i z porównywaniem wyników w miejscach o których masz jakąkolwiek wiedzę wstępną, na przykład tam gdzie z góry wiesz że przebiega rura wodna.


Odpowiedz
Wpisy: 395
(@romcia86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie do całej dyskusji bo czytam ten wątek od początku. Czy do nauki prętów L w ogóle potrzebne są specjalne pręty kupione w sklepie czy można zrobić samemu? Widziałam że podobno druciane wystarczają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 688

@Romcia86 Druty wystarczają i wielu radiestezystów zaczyna właśnie od samodzielnie wygiętych prętów z grubszego drutu, miedzianego albo stalowego. Kupione mają tę zaletę że mają gotowe rączki które pomagają w utrzymaniu swobodnego obrotu, ale to nie jest warunek konieczny. Ważniejsze jest żeby drut nie był zbyt sztywny i nie zbyt wiotki, środkowy opór pozwala na płynny ruch bez opadania prętów pod własnym ciężarem.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@hilek-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do Wrozbiarz06 i jego postępów, bo mam wrażenie że skupiliśmy się na teorii a on jest na konkretnym etapie praktyki. Jak teraz wygląda u ciebie ta praca, czy te krzyżowania pojawiają się w tych samych miejscach jak wracasz do nich kilka razy? To byłby dobry test czy to sygnał czy przypadek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz06)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 101

@Hilek.pl Nie próbowałem jeszcze wracać w to samo miejce specjalnie żeby sprawdzić. To dobry pomysł, powinienem to zrobić i zapisać. Tylko jak zaznaczasz miejsca podczas chodzenia, jakoś zaznaczasz na bieżąco czy tylko zapamiętasz?


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Zaznaczanie podczas chodzenia to podstawa jeśli chcesz potem porównywać wyniki. Klasycznie używa się kawałków kredy albo niewielkich kamyczków kładzionych na ziemi w momencie reakcji. W domu na podłodze sprawdza się taśma malarska bo nie zostawia śladów. Możesz też narysować prosty szkic pomieszczenia i zaznaczać na nim punkty, ale to działa lepiej jak wiesz już w którym kierunku chodzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@fasolkaa)
Połączone: 2 lata temu

A jak długo trzeba ćwiczyć zanim te wyniki staną się w miarę powtarzalne? Bo z tego co czytam to nie wiadomo czy to działa czy nie przez dość długi czas i to brzmi jak dużo cierpliwości.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Fasolkaa Różnie bywa, ale powiedziałabym że pierwsze wyraźne i powtarzalne sygnały w konkretnych miejscach ludzie zaczynają uzyskiwać po kilku tygodniach regularnej, spokojnej praktyki. Nie codziennej maratonu, tylko regularnych krótkich sesji. Kluczowe słowo to regularnych, bo przerwy cofają ten stabilny uchwyt i wyciszenie o którym mówił Pustelnik.


Odpowiedz
(@fasolkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Glozka56 Kilka tygodni to sporo czasu jak dla mnie, szczególnie jeśli przez ten czas nie wiadomo czy coś w ogóle działa czy nie. Czy nie ma jakiegoś szybszego sposobu żeby sprawdzić że przynajmniej idzie w dobrą stronę?


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: