Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wahadło egipskie versus wahadło uniwersalne - porównanie

Strona 1 / 2

Wpisy: 464
Rozpoczynający temat
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Chciałam się zapytać, bo szukam swojego pierwszego wahadła i kompletnie nie wiem, które wybrać. Wszędzie czytam o egipskim i o uniwersalnym, ale nikt nie tłumaczy konkretnie, czym się różnią w praktyce. Czy to tylko kwestia kształtu, czy naprawdę działają inaczej? I które z nich polecacie komuś, kto dopiero zaczyna?


Odpowiedz
86 odpowiedzi
Wpisy: 212
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo dobre pytanie na start, bo ten wybór naprawdę ma znaczenie i nie jest tylko kwestią estetyki. Wahadło egipskie ma charakterystyczny kształt - dolna część walcowata lub lekko zwężana, górna część to zazwyczaj stożek lub kopuła. Ten kształt nie jest przypadkowy - forma koncentruje i ukierunkowuje energię. Wahadło uniwersalne natomiast to zazwyczaj prosty, symetryczny kształt, często gruszka lub walec, zaprojektowany tak, żeby nie wzmacniać żadnego konkretnego rodzaju promieniowania, tylko odbierać wszystko równomiernie. Egipskie ma wbudowaną jakby preferencję - jest czulsze na pewne pasma energii, szczególnie związane z organizmem żywym i wodą. Dla początkującej osoby powiedziałabym: zacznij od egipskiego, bo daje wyraźniejszą odpowiedź, choć wymaga kalibracji.


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@aurelek71)
Połączone: 8 miesięcy temu

Nie do końca zgodziłbym się z tym, że egipskie jest lepsze dla początkujących właśnie ze względu na wyraźniejszą odpowiedź. Moim zdaniem ta 'wyraźność' to też większe ryzyko błędu interpretacyjnego. Wahadło egipskie jest bardziej reaktywne, owszem, ale właśnie dlatego, że wzmacnia subtelne impulsy, może dawać fałszywe pozytywy komuś, kto jeszcze nie wypracował spokoju rąk i neutralności mentalnej. Widziałem wielu początkujących, którzy na egipskim od razu dostawali bardzo mocne ruchy i myśleli, że już wszystko rozumieją, a potem okazywało się, że nie potrafili odróżnić własnego oczekiwania od faktycznego sygnału. Uniwersalne wymusza większą dyscyplinę, bo nie 'pomaga' tak bardzo. Pytanie do Agaa32 - czy masz już jakieś doświadczenie z wahadłem, choćby z kupionego zestawu, czy całkowite zero?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Aurelek71 Całkowite zero, dlatego właśnie pytam. Kupiłam wahadełko z kamienia, nie wiem nawet jakiego, sprzedawca powiedział, że kwarcowe, ale nie jestem pewna. Próbowałam raz ustalić odpowiedź 'tak' i kręciło mi się w kółko, ale nie wiedziałam, czy to ja je kręcę, czy samo idzie. I właśnie dlatego chciałam się dowiedzieć, czy może lepiej od razu kupić coś konkretnego, egipskie albo uniwersalne, zamiast bawić się tym przypadkowym.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

To, co opisujesz z tym kręceniem w kółko, to zupełnie normalny etap. Prawie każda osoba przez to przechodzi na początku - ta niepewność, czy to ręka, czy energia. Ale tu właśnie pojawia się różnica między typami wadeł. Egipskie ma cięższą podstawę i lżejszy wierzchołek, co powoduje, że ruchy są bardziej wyraźne, ale też bardziej podatne na bezwład ręki. Uniwersalne z kolei ma bardziej zrównoważony środek ciężkości i dlatego ruchy są spokojniejsze, wolniejsze, ale też łatwiej je potem interpretować. Powiedz mi - to wahadełko kwarcowe, ile mniej więcej waży? Bo ciężar też dużo zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@romualda-x)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i też się zastanawiam, bo właśnie rozglądam się za pierwszym wahadłem. Ale mam inne pytanie - czy rodzaj kamienia, z którego zrobione jest wahadło egipskie, ma znaczenie? Bo widziałam oferty z lapis lazuli, z obsydianu, z kryształu górskiego. Czy to tylko kwestia wyglądu, czy każdy kamień inaczej wpływa na odczyty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Romualda.x Tak, materiał ma znaczenie, choć to temat na osobny wątek. Skrótowo: kryształ górski jest uważany za neutralny przekaźnik, więc dobry na start, bo nie dodaje własnej 'barwy' do odczytu. Obsydian jest bardzo mocny, ściągający, używany raczej przez doświadczonych. Lapis lazuli jest piękny, ale ma własną energię, która może zakłócać odczyty, jeśli nie masz jeszcze wypracowanego kontaktu z wahadłem. Wracając jednak do pierwotnego pytania Agaa32 - naprawdę warto najpierw określić, do czego chcesz wahadła używać, bo to też rzutuje na wybór typu.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam w notatkach porównanie, które robiłem jakiś czas temu, bo sam przez to przeszedłem. Testowałem egipskie drewniane i uniwersalne mosiężne mniej więcej przez miesiąc każde. Moje obserwacje: egipskie dawało mi szybszą reakcję przy pytaniach o zdrowie i samopoczucie, a uniwersalne było stabilniejsze przy pytaniach dotyczących miejsc i przestrzeni. Nie wiem, czy to specyfika tych konkretnych egzemplarzy, czy faktycznie różnica między typami. Ktoś robił podobne porównania? Aurelek71, bo widzę, że masz jakieś zdanie w tej sprawie - czy to może być kwestia osobistego rezonowania z danym typem, a nie obiektywna właściwość wahadła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Ezoteryk94 Dokładnie to chciałem powiedzieć, tylko nie chciałem od razu komplikować odpowiedzi dla osoby, która zaczyna. Tak, moim zdaniem spora część różnicy między wahadłami to nie właściwość samego przedmiotu, tylko to, jak dana osoba się z nim 'nastroiła'. Egipskie ma pewne właściwości geometryczne, które teoretycznie powinny wzmacniać określone sygnały, ale w praktyce widziałem radiestetów, którzy na prostym drewnianym walcu robili precyzyjniejszą pracę niż inni na drogim wahadle z mosiądzu. Natomiast to, co mówisz o różnicy między pytaniami o zdrowie a pytaniami o przestrzeń, to akurat ciekawe. Zauważyłem podobne rozróżnienie u kilku osób. Może to być kwestia tego, że egipskie jest bardziej 'biologiczne' w swojej czułości.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Trochę nie rozumiem tego całego porównania, bo myślałam, że wahadło to wahadło. Czy naprawdę kształt robi aż taką różnicę? To trochę jak z różnymi modelami tego samego telefonu - jeden nagrywa lepiej, drugi ma lepszy aparat? Tak mam to rozumieć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@jezynka Analogia niezła, choć nie do końca. Telefon to urządzenie zaprojektowane przez inżynierów z dokładną specyfikacją. Wahadło działa inaczej - forma wpływa na przepływ energii, a nie na parametry elektroniczne. Ale idea jest podobna: różne kształty i materiały mają różne właściwości, które sprawiają, że jedno lepiej służy do konkretnych celów, a drugie do innych. Egipskie przez swoją formę jest tradycyjnie przypisywane do pracy z energią życiową i wodą. Uniwersalne, jak sama nazwa mówi, stara się nie preferować żadnego zakresu. Tyle że w praktyce żadne wahadło nie działa bez operatora, więc osoba jest zawsze zmienną.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@lebiodka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam wrażenie, że cały czas mówimy o tym, które wahadło jest 'lepsze', ale nikt nie powiedział jeszcze, czy w ogóle da się zacząć od egipskiego bez żadnego przygotowania. Bo czytałam gdzieś, że egipskie wymaga wcześniejszej kalibracji według konkretnego protokołu i że bez tego nie działa prawidłowo. Czy to prawda, czy to mit?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Lebiodka To nie jest do końca mit, ale jest trochę przesadzone. Każde wahadło wymaga kalibracji - ustalenia odpowiedzi 'tak', 'nie' i 'nie wiem' zanim zaczniesz je używać do pytań. W przypadku egipskiego ten proces jest bardziej rozbudowany, bo część tradycji pracy z tym typem zakłada też oczyszczenie wahadła i naładowanie go w konkretny sposób przed pierwszym użyciem. Natomiast nie jest tak, że bez tego 'nie zadziała' w ogóle. Zadziała, tylko może dawać mniej stabilne odpowiedzi na początku. W praktyce większość osób i tak improwizuje kalibrację po swojemu.


Odpowiedz
Wpisy: 674
(@perun80)
Połączone: 2 miesiące temu

Chciałbym dorzucić jeden wątek, bo ciągle mówimy o egipskim i uniwersalnym, a jest jeszcze kwestia tego, skąd pochodzi ta typologia. Wahadło 'egipskie' to w dużej mierze wynalazek europejskiej radiestezji XX wieku, szczególnie francuskiej. Nazwa jest trochę marketingowa - nawiązuje do formy ceramiki i biżuterii z Egiptu, ale samo sposób w tej postaci jest dużo nowsze. Natomiast praca z wahadłem jako takim ma korzenie w różnych tradycjach. Mówię o tym, bo czasem ludzie wybierają egipskie z powodów symbolicznych, myśląc, że jest 'starożytne', a to trochę inne uzasadnienie niż praktyczne właściwości.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Perun80 Nie wiedziałem o tym z tym XX wiekiem, to ciekawe. Ale czy ta historia pochodzenia w jakiś sposób podważa właściwości samego kształtu? Bo kształt to kształt, bez względu na to, kiedy ktoś go wymyślił, nie? Mnie bardziej interesuje, czy geometria działa, a nie kiedy ktoś nadał temu nazwę.


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 674

@Ezoteryk94 Dokładnie to chciałem powiedzieć - geometria działa niezależnie od nazwy. Nie mówię, żeby rezygnować z egipskiego, tylko żeby nie wybierać go z powodu prestiżu 'starożytności'. Jeśli ktoś dobrze z nim pracuje, to znaczy, że ta forma mu odpowiada. Tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@rojnik55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ale jakoś nikt nie odpowiedział wprost na pytanie z początku - KTÓRE kupić na start? Egipskie czy uniwersalne? Bo czytam tę dyskusję i każdy mówi co innego, a ja też szukam swojego pierwszego i jestem jeszcze bardziej zagubiona niż przed przeczytaniem tego wątku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sybilka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Rojnik55 Rozumiem frustrację, ale nie ma jednej odpowiedzi, bo to naprawdę zależy od osoby. Wiem, że to nie to, co chcesz usłyszeć. Natomiast jeśli muszę coś powiedzieć konkretnego: wahadło egipskie z kryształu górskiego to bardzo solidny wybór na pierwsze kroki. Kryształ jest neutralny, forma egipska daje wyraźne ruchy, łatwo je obserwować. Gdybyś jednak czuła, że zależy ci bardziej na spokoju i precyzji niż na szybkości reakcji, to uniwersalne mosiężne albo drewniane będzie stabilniejsze. Ale prawda jest taka, że żadne z nich nie nauczy cię radiestezji samo z siebie - potrzebujesz regularnej praktyki z dowolnym wahadłem.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@mimoza_85)
Połączone: 10 miesięcy temu

Słucham tej dyskusji od początku i mam pytanie może trochę z boku, ale mnie to nurtuje - czy wahadło trzeba kupić w sklepie ezoterycznym, czy można je zrobić samemu? Gdzieś widziałam, że nitka i guzik też działają. Czy to naprawdę wystarczy do nauki, czy jednak lepiej mieć coś 'prawdziwego'?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@aurelek71)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Mimoza_85 Nitka i guzik to klasyka i jak najbardziej działają do nauki podstaw - ustalania odpowiedzi, ćwiczenia spokoju rąk, pierwszych prób. Wielu doświadczonych radiestetów zaczynało właśnie od czegoś podobnego. Natomiast do poważniejszej pracy, szczególnie przy badaniu przestrzeni, mierzeniu na skali Bovisa czy teleradiestezji, właściwości materiału i geometria formy zaczynają mieć znaczenie. Więc do ćwiczenia - tak, guzik wystarczy. Do rozwinięcia praktyki - warto w końcu zainwestować w coś konkretniejszego.


Odpowiedz
(@mimoza_85)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Aurelek71 Okej, rozumiem, że nitka i guzik wystarczą na start. Ale jak już będę chciała przejść na coś poważniejszego - to wtedy egipskie czy uniwersalne? Bo ciągle kręcimy się wokół tego pytania i ja też utknęłam w tym samym miejscu co Rojnik55.


Odpowiedz
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Mimoza_85 Zanim odpowiem wprost - jedno pytanie: czy masz już jakieś doświadczenie z medytacją albo z wyciszaniem się w ogóle? Pytam, bo to ma konkretny wpływ na to, które wahadło będzie Ci 'posłuszne' szybciej.


Odpowiedz
(@mimoza_85)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Martusia.2 Trochę jogę robię, medytację próbowałam kilka razy, ale nieregularnie. Czy to wystarczy jako 'baza'?


Odpowiedz
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Mimoza_85 Tak, to wystarczający fundament. Jeśli potrafisz choć przez chwilę naprawdę wyciąć myśli i trzymać spokojną rękę, to egipskie nie powinno Cię przerosnąć. Ale wróćmy do meritum - egipskie ma tę właściwość, że odpowiedź 'tak' i 'nie' manifestuje się wyraźniej fizycznie, bo kształt sprzyja określonym ruchom. Koło kontra wahadło, obrót w lewo kontra prawo. Przy uniwersalnym te ruchy są subtelniejsze i często trzeba dłużej kalibrować, żeby w ogóle wiedzieć, co oznacza co. Więc dla kogoś z podstawami jogi i minimalnym doświadczeniem z medytacją - egipskie jest realną opcją.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@rojnik55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Dobra, to już rozumiem, że egipskie ma wyraźniejszy ruch. Ale mam pytanie do Sybilki - pisałaś wcześniej o krysztale górskim jako materiale. Czy egipskie z kryształu górskiego jest dostępne w normalnych sklepach, czy to jest jakieś bardziej niszowe i trzeba szukać po internecie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sybilka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Rojnik55 W stacjonarnych sklepach ezoterycznych raczej znajdziesz, ale wybór jest ograniczony. Online zdecydowanie więcej opcji i często lepsze jakościowo kamienie. Tylko przy zakupie przez internet zwróć uwagę, czy sprzedawca podaje kraj pochodzenia kryształu i czy kamień nie jest barwiony - bo biały 'kryształ górski' bywa czasem mlecznym szkłem. Prawdziwy ma drobne pęcherzyki powietrza albo naturalne wrostki, nie jest idealnie przeźroczysty jak szklanka.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@albinka)
Połączone: 10 godzin temu

A czy materiał kamienia ma znaczenie tylko dla egipskiego, czy dla każdego wahadła tak samo? Bo u mnie w domu mam jakiś wisiorek z różowego kwarcu na łańcuszku i zastanawiam się, czy to w ogóle nadaje się do czegokolwiek, czy to tylko ozdoba.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Albinka Różowy kwarc na łańcuszku formalnie może służyć jako wahadło do ćwiczeń - i tak jak mówiłam wcześniej, każda forma działać będzie, jeśli masz z nią kontakt. Pytanie tylko, czy łańcuszek ma odpowiednią długość i czy wisiorek jest wystarczająco ciężki, żeby miał własny bezwład. Jeżeli łańcuszek jest bardzo cienki i krótki, możesz mieć trudność z odróżnieniem własnego mikrodrgania ręki od faktycznej odpowiedzi. Jaka mniej więcej długość?


Odpowiedz
(@albinka)
Połączone: 10 godzin temu

Wpisy: 191

@Klimcia Nie wiem dokładnie, ale niedługa. Może z 15-20 cm od palca do wisiorka? Wisiorek jest dosyć lekki, taki płaski serduszek.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Albinka 15 cm to za mało i płaski kształt nie daje potrzebnego bezwładu - serce nie 'leci' tak jak stożek czy kulka. Do ćwiczeń spokoju rąk możesz spróbować, ale nie oczekuj czytelnych wyników. Jeśli chcesz sensowniej poćwiczyć na tym, co masz, rozwiń nitkę do co najmniej 25-30 cm i dodaj cokolwiek cięższego na dole, żeby uzyskać wahadłowy ruch.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Poczekajcie, bo się zgubiłam. Czy dobrze rozumiem, że każdy ciężarek na nitce to w zasadzie wahadło? Bo teraz wyobraziłam sobie, że biorę klucze na sznurku i też mogę radiestezję robić - brzmi absurdalnie, ale chyba o to chodzi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aurelek71)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 451

@jezynka W teorii nie jest to całkowicie błędne rozumowanie - klucze na sznurku technicznie spełniają warunki mechaniczne. Ale tu dochodzimy do kwestii, o której jeszcze nikt tu nie mówił wprost: wahadło to nie tylko masa na lince, to też relacja między Tobą a tym przedmiotem. Dlatego właśnie mówi się o 'nastrojeniu' wahadła. Klucze mają swoje własne skojarzenia, przeróżne energie z codziennego użytkowania, i bardzo trudno je mentalnie 'wyczyścić'. Dlatego w praktyce używa się przedmiotów dedykowanych - ale zasada mechaniczna jest ta sama.


Odpowiedz
(@jezynka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Aurelek71 A, czyli to nie jest tak, że kształt magicznie wróży, tylko że mózg i ręka razem pracują. To właściwie ciekawe. Ale wracając do egyptskiego kontra uniwersalnego - to skoro relacja z przedmiotem jest ważna, to może nie ma sensu kupować czegoś 'lepszego', tylko cokolwiek, z czym się dobrze czujemy?


Odpowiedz
Wpisy: 674
(@perun80)
Połączone: 2 miesiące temu

Jest w tym logika, ale nie do końca. Relacja jest ważna, ale to nie znaczy, że forma jest bez znaczenia. Geometria wahadła wpływa na to, jak reaguje ono na różne typy pytań czy pól energetycznych. Egipskie ze swoją charakterystyczną dolną komorą było w tradycji radiestezyjnej projektowane właśnie pod kątem wzmocnienia reakcji na energie teluryczne - ziemne, wodne. Universalne jest bardziej 'ogólne', dobre do pytań i do mierzenia, ale bez tego specjalizacyjnego nastawienia. Jeśli ktoś chce pracować głównie nad żyłami wodnymi albo strefami geopatycznymi, egipskie daje wyraźniejszy odczyt w tym zakresie.


Odpowiedz
Wpisy: 464
Rozpoczynający temat
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to jest ciekawe, co napisał Perun80, bo ja w sumie zaczęłam ten temat, bo chciałam wiedzieć, które kupić. Ale teraz myślę, że nie zastanawiałam się nad tym, do czego konkretnie. Myślałam, że wahadło to wahadło - do wszystkiego. A teraz wychodzi, że może mieć specjalizacje? Czyli najpierw powinnam wiedzieć, do czego chcę je używać?


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

No właśnie, i to jest moim zdaniem kluczowe pytanie, które powinno było paść na początku tej dyskusji. Bo jeśli ktoś chce się bawić pytaniami tak/nie w codziennych sprawach - co wybrać, w którą stronę iść, ta decyzja czy tamta - to w zasadzie każde wahadło wystarczy. Jeśli ktoś chce mierzyć energię miejsc albo szukać wody czy stref Hartmanna, to jednak forma i materiał zaczynają mieć większe znaczenie. A co Ty chciałaś robić na co dzień?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Ezoteryk94 Szczerze? Na razie głównie pytania tak/nie, takie życiowe. Ale kusi mnie też sprawdzenie mieszkania, bo od kiedy tu mieszkam, mam dziwny problem ze snem właśnie w sypialni, i ktoś mi powiedział, że może to być żyła wodna pod łóżkiem. To może muszę jednak egipskie?


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

Akurat do badania mieszkania pod kątem żył wodnych lub stref geopatycznych egipskie faktycznie sprawdza się lepiej niż uniwersalne - to jeden z nielicznych przypadków, gdzie różnica jest naprawdę wyraźna w praktyce. Ale zanim kupisz cokolwiek specjalnie do tego celu, mam pytanie: czy próbowałaś już gdziekolwiek chodzić z wahadłem po pokoju? Bo technika pomieszczeń to osobna umiejętność i najpierw warto opanować podstawy na pytaniach, żeby czuć, jak wahadło reaguje Twojej ręce.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@lebiodka)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie, a ja gdzieś czytałam, że badanie mieszkania najlepiej robić z różdżkami L, nie z wahadłem w ogóle. Czy to znaczy, że wahadło do mieszkania jest gorsze i trzeba mieć oba?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@aurelek71)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Lebiodka To zależy, czego szukasz. Różdżki L świetnie sprawdzają się przy mapowaniu przebiegu żył i linii Hartmanna - dają odczyt kierunkowy, pokazują, w którą stronę idzie linia. Wahadło lepiej nadaje się do potwierdzenia punktu krzyżowania i oceny natężenia - możesz na przykład pracować nad mapą i pytać: 'czy tu jest skrzyżowanie?', 'czy ta strefa przekracza poziom X w skali Bovisa?'. W praktyce doświadczeni radiesteści często używają obu, ale to nie jest obowiązkowe do podstawowego rozpoznania. Różdżki L mają tę przewagę, że są prostsze mechanicznie i trudniej o błąd interpretacyjny ruchu.


Odpowiedz
(@romualda-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 74

@Aurelek71 A czy wahadło egipskie można w ogóle używać do mapowania pomieszczeń tak jak różdżki, czy to zupełnie inne zastosowanie i nie powinno się ich porównywać? Bo coraz bardziej mnie to interesuje, ale nie chcę kupować dziesięciu różnych przedmiotów naraz.


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Romualda.x Dobre pytanie i bardzo praktyczne podejście. Egipskie da się używać do mapowania, ale w inny sposób niż różdżki. Z różdżkami L idziesz przez pokój i obserwujesz, kiedy skręcają - dostajesz przebieg linii. Z egipskim siadasz w różnych punktach i pytasz: 'czy jestem na linii Hartmanna?', 'czy jestem na żyle wodnej?' - dostajesz potwierdzenia. To dwa różne protokoły pracy, które wzajemnie się uzupełniają, a nie wykluczają. Pytanie, czy chcesz mapować, czy weryfikować.


Odpowiedz
(@romualda-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 74

@Aurelek71 Okej, czyli rozumiem tak: różdżki rysują mapę, a wahadło ją potwierdza i ocenia natężenie. Ale co jeśli ktoś nie ma różdżek i ma tylko wahadło? Czy da się w ogóle zbadać mieszkanie tylko wahadłem, czy to jest za mało?


Odpowiedz
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Romualda.x Da się, tylko trzeba więcej cierpliwości i systematyczności. Przechodzisz pokój metodycznie - co krok pytasz wahadłem o obecność linii lub żyły. Zajmuje to dużo więcej czasu niż różdżkami, ale wyniki są równie wiarygodne, a pod kątem oceny natężenia nawet dokładniejsze, bo wahadło daje ci amplitudę i szybkość ruchu jako wskaźniki siły pola.


Odpowiedz
Wpisy: 464
Rozpoczynający temat
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

A wracając do mojej sypialni - to jak wy byście to w ogóle zaczęły? Mam na razie zero sprzętu, ale problem ze snem jest realny. Egipskie kupuję, dobrze rozumiem, ale zanim przyjdzie, to mogę spróbować chociaż cokolwiek zrobić? Klimcia wcześniej mówiła, że wisiorek na dłuższej nitce może być wstępny ersatz...


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Jeśli masz cokolwiek z metalu lub kamienia, co możesz zawiesić na nitce długości minimum 25-30 cm, to tak, możesz zacząć od ustalenia odpowiedzi tak/nie i spróbować obejść sypialnię. Ale bądź świadoma, że bez kalibracji i bez wypracowanej relacji z przedmiotem to będzie trochę praca po omacku. Jakie masz w domu opcje, bo to nie bez znaczenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Klimcia Mam chyba jakiś naszyjnik z kamieniem - podobno to turmalin, ale nie jestem pewna. I zwykłe metalowe łańcuszki. Który byłby lepszy?


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@albinka)
Połączone: 10 godzin temu

Turmalin to ciekawy wybór, bo ma podobno właściwości ochronne. Ale Klimcia czy ktoś bardziej doświadczony - czy właściwości kamienia wpływają na odczyty wahadłem, czy to jest zupełnie osobna kwestia? Bo mnie się te dwie rzeczy trochę mieszają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Albinka Wpływają, i to jest ważne. Turmalin czarny to kamień mocno 'uziemiający' i absorbujący, co teoretycznie może dawać nieco zaniżone odczyty energii w przestrzeni, bo wahadło samo w sobie tłumi część sygnału. Do pracy z polami geopatycznymi lepiej sprawdzają się kamienie neutralne lub 'wzmacniające' - kryształ górski, cytron, labrador. Turmalin zostawiłabym raczej do ochrony osobistej niż do pomiarów.


Odpowiedz
Wpisy: 674
(@perun80)
Połączone: 2 miesiące temu

Muszę tu dopowiedzieć, bo to ważne - to zależy, jaki turmalin. Różowy lub zielony zachowuje się zupełnie inaczej niż czarny. Nie zakładajmy z góry, że każdy turmalin 'tłumi'. Agaa32 czy wiesz, jaki to kolor?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Perun80 Zielony, chyba. Ciemny, prawie czarny zielony. Ale naprawdę nie jestem pewna gatunku, dostałam w prezencie.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@sybilka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Jeśli jest ciemny zielonkawy, to może być turmalin werdelitowy albo właśnie czarny w świetle, które go trochę zabarwia - trudno stwierdzić bez zobaczenia. Ale z perspektywy wahadła powiem ci tak: na etapie 'chcę sprawdzić sypialnię nim przyjdzie egipskie' nie przesadzaj z doborem narzędzia. Zrób krok wstępny - usiądź, ustabilizuj się, sprawdź tylko, czy wahadło w ogóle na coś reaguje inaczej przy oknie, przy łóżku i przy drzwiach. Nawet surowy odczyt da ci punkt wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 5 miesięcy temu

A mam pytanie, które może jest naiwne - skąd w ogóle wiadomo, że to żyła wodna robi problem ze snem, a nie po prostu zły materac albo stres? Bo jak badasz mieszkanie, to skąd wiesz, że znalazłaś żyłę, a nie odczytujesz czegoś innego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 371

@jezynka Właśnie tu wchodzi krzyżowa weryfikacja. Jedno wahadło czy jedna różdżka to za mało, żeby wyrokować. Dobrze jest: zbadać kilka punktów w pokoju i zobaczyć, czy reakcja jest zlokalizowana czy rozlana, sprawdzić, czy reaguje też poza sypialnią wzdłuż tej samej osi, i zapytać o głębokość. Żyła wodna daje zwykle wyraźnie zlokalizowany odczyt, który powtarza się konsekwentnie przy każdym przejściu tą samą ścieżką.


Odpowiedz
(@lebiodka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Ezoteryk94 A co to znaczy 'zapytać o głębokość'? Jak się pyta wahadło o głębokość, to jak ono ma odpowiedzieć? To nie jest pytanie tak/nie, prawda?


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Lebiodka Są dwie główne techniki. Pierwsza - metoda binarna: pytasz 'czy żyła jest płycej niż 5 metrów?', potem 'płycej niż 10?' i zawężasz. Druga - wahadło liczące: kołyszesz je i liczyc w myśl metry, a ono zatrzymuje się lub zmienia ruch przy właściwej liczbie. Ta druga technika wymaga już pewnego wyrobienia i kalibracji, bo pracujesz na własnym 'zegarze wewnętrznym'. Dla początkujących zdecydowanie łatwiejsza jest metoda binarna.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@rojnik55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Dobra, ale to wszystko brzmi jak zaawansowane zabawy. Agaa32 zaczęła od pytania egipskie vs. uniwersalne dla kogoś, kto zaczyna. I co - po tylu postach odpowiedź jest właściwie 'zależy'? Bo trochę mam wrażenie, że krążymy wokół. Czy ktoś może powiedzieć wprost, które kupić JAKO PIERWSZE?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Rojnik55 Powiem wprost, bo rzeczywiście troszkę się rozeszliśmy. Dla kogoś, kto zaczyna i chce zarówno pytań tak/nie, jak i ewentualnie badania mieszkania - egipskie. Daje wyraźniejszy, bardziej czytelny ruch, ma tradycję i jest łatwiej kalibrować. Uniwersalne ma przewagę w pracy z pytaniami subtelnymi i energiami niemiejscowymi, ale to jest coś, co docenia się dopiero po czasie. Egipskie po prostu szybciej 'przemawia'.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@mimoza_85)
Połączone: 10 miesięcy temu

A czy to prawda, że niektóre osoby w ogóle nie mogą pracować z egipskim i muszą mieć inny rodzaj? Słyszałam coś takiego, że to jest kwestia energetyczna, nie umiejętności. Coś w tym jest czy to mit?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 674

@Mimoza_85 Jest w tym ziarnko prawdy, ale często jest to nadużywane jako tłumaczenie braku efektów. Faktycznie zdarza się, że ktoś z bardzo 'szybką' lub niestabilną energią własną trudniej pracuje z egipskim, bo ono ma tendencję do amplifikowania drobnych drżeń. Ale to jest kwestia treningu spokoju, nie wrodzonej niezgodności. Nie słyszałem wiarygodnego przypadku, żeby ktoś naprawdę nie mógł pracować z żadnym egipskim po czasie i wysiłku.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: