Fasolkaa pytasz o szybki sposób żeby sprawdzić postęp, ale to jest trochę jak pytanie jak szybciej nauczyć się słuchać. Masz jakiś konkretny powód dla którego zależy ci na czasie, czy to po prostu niecierpliwość? Bo to zmienia odpowiedź.
Ja mam to samo pytanie właściwie. Wróciłem w jedno miejsce gdzie poprzednio pręty mi krzyżowały i tym razem też skrzyżowały, mniej więcej w tym samym miejscu. Uznałem to za dobry znak ale nie wiem czy to dowód że coś tam jest czy że mam nieświadomie ustawione ręce tak samo.
To że wróciłeś i powtórzyło się w tym samym miejscu to naprawdę coś konkretnego. Spróbuj teraz podejść do tego miejsca z innej strony, z innego kierunku, i sprawdź czy pręty reagują w tym samym punkcie przestrzeni czy nie. To jest prosty test który dużo mówi.
Najlepiej kilka kierunków, nie tylko z naprzeciwka. Spróbuj z czterech stron świata jeśli przestrzeń pozwala. Jeśli za każdym razem pręty reagują w tym samym punkcie fizycznym to masz już dużo mocniejszy argument że coś tam jest.
Dokładnie to, o czym mówi Hilek, jest klasyczną metodą triangulacji w radiestezji. Sam tak sprawdzałem pierwsze miejsca i kiedy z trzech różnych stron pręty wskazywały ten sam punkt na podłodze, to było już dla mnie pewne. Zapisz też dystans od ściany albo od jakiegoś stałego elementu żeby potem porównać.
A ja mam pytanie z trochę innej strony, bo cały czas mówicie o prętach L. Czy różdżka widełkowa daje jakiś inny rodzaj informacji niż pręty, czy to tylko kwestia preferencji?
Właśnie zrobiłam pręty z drutu miedzianego tak jak Pustelnik pisał wcześniej. Pytanie techniczne, bo nie byłam pewna, czy ten drut w rączce ma się kręcić swobodnie, bo moje trochę się zacinają. Czy to wpływa na wyniki?
Wracając do tego o czym pisałam wcześniej, czyli sieć Hartmanna. Hilek mówił żeby podchodzić z różnych stron żeby sprawdzić czy to samo miejsce reaguje. Ale jeśli sieć Hartmanna tworzy regularną siatkę, to czy chodząc z różnych stron nie zawsze trafię w jakąś linię, bo one są wszędzie?
Okej, ale jak zaznaczasz te punkty reakcji w praktyce? Stawiasz coś na podłodze, jakieś kartki czy taśmę? Bo wyobraźnia mi podpowiada żebym chodziła z kredą po pokoju i mąż by mnie zabił.
Właśnie próbowałem tej triangulacji o której mówił Hilek. Podszedłem do tego miejsca z czterech stron jak pisał i za każdym razem pręty reagowały mniej więcej w tym samym punkcie, może z różnicą 20-30 centymetrów. Czy to jest wystarczajaco dokładne czy powinienem sie bardziej zbliżyc do jednego punktu?
Dwadzieścia, trzydzieści centymetrów to całkiem dobry wynik jak na początek. Pamiętaj że sam chód i minimalne zmiany prędkości mogą przesunąć punkt reakcji. Ciekawe jest to że w ogóle zbiegły się z czterech stron. Gdzie to jest, w domu czy na zewnątrz?
Trzy strony to i tak wystarczy żeby wyciągnąć sensowne wnioski. Przy cieku wodnym linia przebiegu jest stosunkowo wąska, więc te 20-30 cm rozbieżności mieści się w granicach szerokości samego cieku. Zapisałeś te punkty na jakimś szkicu? Warto mieć to na papierze, bo potem zapomnisz.
Wróciłam do tego co pisał Glozka56 o liniach Hartmanna biegnących równoleżnikowo i południkowie. Czyli jeśli mój dom jest ustawiony pod skosem do stron świata, to siatka nie pokrywa się ze ścianami i linie mogą przebiegać pod kątem przez każdy pokój?
Słomka działa! Pręty kręcą się teraz swobodnie i już przy pierwszym spacerze po pokoju wyraźnie zareagowały w jednym miejscu. Nie wiem co to jest, ale w końcu coś czuję. Mam pytanie, czy ten punkt w pokoju powinnam jakoś sprawdzić, może tym samym sposobem co Wrozbiarz06 z czterech stron?
Słuchajcie, ja rozumiem że to jest nauka i wymaga czasu, ale ile tych prób trzeba zrobić zanim można powiedzieć że się w ogóle cokolwiek potrafi? Wrozbiarz06 trianguluje, Romcia86 właśnie zaczęła czuć reakcje, a ja siedzę z wahadłem i nadal nie jestem pewna czy to ja kręcę czy coś je kręci.
Skośne kółka to często znak że pytanie jest źle sformułowane albo że odpowiedź nie jest jednoznaczna. Wahadło reaguje nie tylko na tak i nie, ale też na stopień pewności. Czy Twoje pytania są zamknięte, takie na które w ogóle możliwa jest jednoznaczna odpowiedź?
Pytanie do wahadła powinno być takie, że gdybyś znał odpowiedź, to mógłbyś na nie odpowiedzieć jednym słowem: tak albo nie. Bez skali, bez 'trochę', bez 'zależy'. Czym bardziej jednoznaczne pytanie, tym czytelniejsza odpowiedź. To trochę jak z wyszukiwarką, im precyzyjniej zapytasz, tym lepszy wynik.
A wracając do prętów, bo cały czas mam jedno pytanie. Wszyscy mówią o reagowaniu na cieki wodne i siatki, ale jak w ogóle wiem w co celować? Czy po prostu chodzę po domu i czekam aż pręty same zareagują, czy powinienem mieć jakiś plan, na przykład chodzić siatką?
Czy przy tej metodzie z pasami chodzi się zawsze w tym samym kierunku, czy można też prostopadle? Bo zastanawiam się czy to co wychodzi po jednym przejściu zmienia się jak zaraz potem przejdę pod kątem prostym.
Siatka jest nieubłagana, nie przesuwa się ani nie obraca razem z domem. Ale właśnie dlatego badanie przejść jest ważniejsze niż zgadywanie na podstawie metrów i schematów z internetu. Pytanie do Wrozbiarz06, bo to mnie ciekawi: kiedy próbowałeś triangulacji z tych trzech stron ogrodu, czy prêty reagowały w ten sam sposób przy każdym przejściu, znaczy to samo skrzyżowanie czy rozwarcie? Bo to może mówić coś o tym co tam leży.
