Forum

Asystent AI
Nauka pracy z różdż...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Nauka pracy z różdżką — pierwsze doświadczenia

Strona 2 / 4

Wpisy: 101
Rozpoczynający temat
(@wrozbiarz06)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie o to chciałem zapytać, bo nie wiem jak mam iść. Wolno, szybko, jakoś specjalnie? I czy mogę patrzeć na pręty czy mam patrzeć przed siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 688
(@pustelnik)
Połączone: 4 tygodnie temu

Dobre pytanie i naprawdę często pomijane w poradnikach. Chód ma być spokojny, równomierny, bez przyspieszania w momencie gdy coś czujesz. To jeden z najczęstszych błędów u początkujących, zatrzymują się albo przyspieszają dokładnie w chwili gdy pręty zaczynają reagować i przez to sami zaburzają odczyt. Co do wzroku, zdania są podzielone, ale osobiście polecam patrzeć przed siebie na poziom horyzontu, nie na pręty. Wzrok skupiony na prętach powoduje mikronpięcia mięśni ramion i nadgarstków, które zniekształcają ruch.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Pustelnik A jak ktoś jest całkowicie nowy i patrzy przed siebie, to skąd w ogóle wie że coś się stało? Ja na początku właśnie dlatego gapiłem się na pręty, żeby w ogóle wychwycić moment reakcji.


Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 688

@Wieszczbiarz88 Racja, to dylemat dla zaczynających. Kompromis jaki stosuję to spojrzenie kątem oka, nie bezpośrednie. Widzisz ruch, ale nie fiksuj się na prętach. Po kilku sesjach sam zaczniesz czuć napięcie w dłoniach zanim pręty w ogóle zareagują i wtedy patrzenie staje się mniej istotne. Ale przyznaję, że pierwsze razy każdy i tak patrzy na pręty i to jest normalne.


Odpowiedz
Wpisy: 395
(@romcia86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Skoro już jesteśmy przy druciku, to chciałam zapytać czy muszę te uchwyty czymś owinąć czy mogę trzymać gołe drut? Czytałam gdzieś że niektórzy owijają rękojeść skórą albo nawet rurką z plastiku żeby pręt swobodniej się obracał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Romcia86 Rurka z plastiku to dobry pomysł praktyczny, można wciąć kawałek rury od długopisu albo kupić małe rurki w sklepie modelarskim. Chodzi o to żeby krótkie ramię mogło się swobodnie obracać w dłoni bez tarcia o skórę. Bez rurki pręt chwyci o skórę i albo w ogóle nie zadziała albo będzie dawał spóźnione reakcje.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@jagusieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Hej, a mnie ciekawi całkiem inne pytanie. Skoro różni ludzie mówią że pręty reagują różnie, u jednych się rozkrzyżowują a u innych zbiegają przy tym samym miejscu, to jak w ogóle wiesz czy masz dobry odczyt czy zły? Nie jest tak że każdy interpretuje po swojemu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Jagusienka00 To jest sedno całej radiestezji i nikt uczciwy nie powie że to nie jest problem. Każdy operator ustala swój 'kod reakcji' na początku pracy, czyli sprawdza jak jego ciało reaguje na coś o czym wie że jest. I tego kodu trzyma się konsekwentnie. Krzyżowanie u jednej osoby i rozkrzyżowanie u drugiej nad tym samym miejscem to nie błąd, to różnica kodu operatora. Dlatego nauka od kogoś innego wymaga najpierw ustalenia własnego kodu, nie kopiowania cudzego.


Odpowiedz
(@glifmistrz01)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Irga Ale jak się ustala ten kod? Po prostu stoisz nad czymś i sprawdzasz co się dzieje? Czy jest jakiś bardziej systematyczny sposób?


Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Glifmistrz01 Najprościej właśnie tak. Idziesz nad coś o czym wiesz że jest pod spodem, na przykład rura wodna, kabel, zakopany kamień który sam tam włożyłeś. Przechodzisz kilka razy i obserwujesz co robi ciało i co robią pręty. Potem robisz to w odwrotnym kierunku. Jeśli reakcja jest powtarzalna, to masz swój kod dla tej anomalii. To wymaga kilkunastu powtórzeń, nie dwóch przejść.


Odpowiedz
Wpisy: 101
Rozpoczynający temat
(@wrozbiarz06)
Połączone: 1 rok temu

To skoro muszę kilkanaście razy przejść nad tym samym miejscem żeby ustalić kod, to znaczy że pierwsza sesja przy rowie to jeszcze nie jest żadne prawdziwe szukanie tylko czyste ćwiczenie kodu?


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dokładnie tak i dobrze że to rozumiesz. Pierwsza sesja to kalibracja, nie poszukiwanie. Nie wychodzisz stamtąd z mapą żył wodnych, wychodzisz z informacją czy twoje ciało w ogóle odpowiada na cokolwiek i jak ta odpowiedź wygląda. To już jest dużo.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@fasolkaa)
Połączone: 2 lata temu

No to teraz mam wrażenie że to jednak super długa droga zanim się w ogóle zacznie cokolwiek prawdziwego. Kalibracja, kod operatora, materiał różdżki, intencja... Nie możecie mu dać jakiegoś jednego prostego ćwiczenia żeby po prostu wyszedł i spróbował?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Fasolkaa Może tak konkretnie: wychodzi z prętami L zrobionymi z drutu, idzie w stronę rowu, przechodzi przez to samo miejsce pięć razy w jednym kierunku i pięć razy z powrotem, obserwuje czy pręty robią cokolwiek i kiedy. Tyle. Reszta to analiza po fakcie, nie warunek wstępny.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@konwalka84)
Połączone: 1 rok temu

A te pięć razy w każdym kierunku to dlatego że jakiś jeden przebieg może być przypadkowy i się nie liczy? To chodzi o powtarzalność?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Konwalka84 Właśnie. Jeśli trzy z pięciu przejść dają reakcję w tym samym miejscu, to masz coś. Jeśli każde przejście daje inny wynik albo żadnego nie daje, to albo nic tam nie ma albo jeszcze nie czujesz sygnału. Jeden przebieg nic nie mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@bazylka54)
Połączone: 1 rok temu

Dołączam do wątku bo akurat szukam dla siebie pierwszego ćwiczenia z wahadłem i ciekawi mnie czy ta sama zasada powtarzalności działa też przy wahadle, bo wydaje mi się że tak, ale nie jestem pewna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 688

@Bazylka54 Przy wahadle zasada jest analogiczna, ale technicznie trochę inna, bo nie przechodzisz przez miejsce tylko trzymasz wahadło nieruchomo i pytasz o konkretne zjawisko. Powtarzalność odpowiedzi na to samo pytanie zadane trzy razy z rzędu to minimum żeby w ogóle coś z tego wyciągnąć. Ale to temat na osobny wątek, bo tutaj skupiamy się na różdżce i prętach.


Odpowiedz
Wpisy: 101
Rozpoczynający temat
(@wrozbiarz06)
Połączone: 1 rok temu

To dobre podsumowanie, mam plan. Zrobię pręty z drutu, wyjdę do rowu, przejdę kilkanaście razy, sprawdzę powtarzalność. Tylko jeszcze nie wiem kiedy, bo drut muszę najpierw kupić i wygiąć. Macie jakąś wskazówkę jak zginać żeby kąt był dobry, bo zakładam że to ma znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@hilek-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Co do gięcia drutu, to kąt ramienia poziomego do pionowego powinien być gdzieś w okolicach dziewięćdziesięciu stopni, może odrobinę więcej. Nie rób za ostrego zagięcia bo pręt będzie się chwiał. Najlepiej giąć powoli przez kant stołu albo przez okrągły przedmiot, żeby łuk był płynny a nie złamany.


Odpowiedz
Wpisy: 101
Rozpoczynający temat
(@wrozbiarz06)
Połączone: 1 rok temu

A jak długie mają być oba ramiona? Bo gdzieś czytałem że krótsze ramię ma być ze trzy razy krótsze od długiego, ale nie jestem pewny czy to prawda czy ktoś to wymyślił.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Proporcja trzy do jednego to taka popularna wskazówka, ale nie jest żadną żelazną regułą. Moje pierwsze pręty miały długie ramię jakieś trzydzieści centymetrów i krótkie osiem, i działały. Bardziej liczy się to żebyś mógł swobodnie trzymać krótkie ramię bez ściskania.


Odpowiedz
Wpisy: 395
(@romcia86)
Połączone: 5 miesięcy temu

A z jakiego drutu najlepiej? Pytam bo byłam w sklepie i widziałam kilka rodzajów, aluminium, miedź, stal. Nie wiedziałam co wybrać więc wyszłam bez nic.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Romcia86 Miedź jest klasyczna i dla wielu osób działa dobrze przy pierwszych próbach, ale aluminium też jest popularnym wyborem bo jest lżejsze. Stalowy drut jest za sztywny i za ciężki, trudniej wyczuć subtelną reakcję. Ja bym jednak wzięła miedź na początek.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@glifmistrz01)
Połączone: 10 miesięcy temu

Skoro miedź jest klasyczna to czy to znaczy że miedź jakoś szczególnie przewodzi te energie? Albo że lepiej na nie reaguje? Bo słyszałem coś podobnego przy wahadłach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Glifmistrz01 To pytanie otwiera całą dyskusję o tym co właściwie drgania rejestruje, drut czy operator. W tradycji radiestezyjnej miedź uważana jest za dobry przewodnik energii ziemskiej, ale część praktyków twierdzi że materiał jest drugorzędny i że to ciało operatora przetwarza sygnał, a pręt tylko go wyraża. Oba podejścia mają swoich zwolenników.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@fasolkaa)
Połączone: 2 lata temu

No to znowu mamy dwie sprzeczne szkoły i kto ma rację? Miedź ważna czy nie ważna? Jak Wrozbiarz06 ma iść kupić drut to co ma kupić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 688

@Fasolkaa Odpowiedź praktyczna jest taka, że miedź jest dobrym wyborem na start właśnie dlatego że jest miękka i łatwo się gnie, jest przewodząca i od lat stosowana przez radiestezystów. Czy to dlatego że 'przewodzi energię' czy dlatego że subtelnie reaguje na napięcie mięśni, to jest już filozofia. Dla Wrozbiarza06 teraz ważniejsze jest żeby w ogóle wyszedł z prętami w teren.


Odpowiedz
Wpisy: 101
Rozpoczynający temat
(@wrozbiarz06)
Połączone: 1 rok temu

Ok miedź kupię, jasne. Tylko mam jeszcze pytanie o te rurki o których pisał Hilek, bo jeśli mam zrobić uchwyty z rury od długopisu to chyba muszę ją jakoś przymocować do drutu? Czy drut po prostu wkłada się luzem do środka?


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@hilek-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Luzem, właśnie o to chodzi. Krótkie ramię wchodzi do środka rurki i ma się swobodnie obracać. Nie przyklejasz ani nie zaciskasz, bo wtedy traci sens. Rurka musi być na tyle ciasna żeby nie wypadała gdy trzymasz pionowo, ale na tyle luźna żeby drut mógł się w niej kręcić bez oporu.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@konwalka84)
Połączone: 1 rok temu

A skąd wiadomo czy dobrze się trzyma pręt w tej rurce? Mam na myśli, czy jest jakaś pozycja startowa którą trzeba zachować czy można trzymać jak się chce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Konwalka84 Pręty L trzyma się poziomo, skierowane do przodu równolegle do siebie, z lekkim nachyleniem w dół żeby nie latały przy wietrze albo od samego ruchu chodzenia. Łokcie przy tułowiu, dłonie mniej więcej na wysokości pasa. Jeśli zaczniesz z prętami skrzyżowanymi albo rozstawionymi za daleko, to każdy ruch ciała będzie wyglądał jak reakcja.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@bazylka54)
Połączone: 1 rok temu

To interesujące co piszesz o wietrze bo nigdy o tym nie myślałam. Czy dlatego lepiej ćwiczyć przy spokojnej pogodzie na początku? Wydaje mi się że tak ale chcę się upewnić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 688

@Bazylka54 Dokładnie tak, wiatr to jeden z pierwszych wrogów ćwiczeń z prętami. Początkowo nie wiesz jeszcze czy reakcja pochodzi od miejsca czy od podmuchu powietrza. Bezwietrzny dzień albo choćby osłonięte miejsce bardzo ułatwia interpretację. Dopiero gdy czujesz reakcję wyraźnie i powtarzalnie, wiesz że wiatr jej nie wyzwala.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@jagusieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Hej, a jak wyglądają te reakcje które piszecie że są 'wyraźne'? Bo ciągle słyszę że pręty reagują, ale nie mam pojęcia co to konkretnie znaczy. Powoli się obracają, skaczą, drżą? Jak to rozpoznać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Jagusienka00 To zależy od operatora i to jest właśnie ta kwestia indywidualności o której pisałam wcześniej. U jednych pręty zbiegają się do środka, u innych rozkrzyżowują na boki, u jeszcze innych jeden pręt idzie w górę a drugi w dół. Reakcja może być gwałtowna albo bardzo delikatna. Dlatego ćwiczenie kodu operatora, o którym była mowa kilka postów wyżej, jest tak ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 101
Rozpoczynający temat
(@wrozbiarz06)
Połączone: 1 rok temu

Czyli jak pierwszy raz wyjdę do rowu to mogę w ogóle nie wiedzieć co widzę nawet jeśli pręty coś zrobią? To trochę frustrujące że nie ma jednego wzorca reakcji.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Nie frustruj się, bo ta różnorodność reakcji jest w radiestezji normalnym stanem rzeczy. Pomyśl o tym tak, że pierwsze wyjście ma jeden cel, zobaczyć czy pręty w ogóle cokolwiek zrobią. Cokolwiek to jest, zbiegną się, rozejdą, jeden się ruszy, jeden nie. Zanotujesz co i gdzie, przejdziesz jeszcze kilka razy i sprawdzisz czy to samo miejsce daje ten sam ruch. Interpretacja przychodzi potem.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Czy to nie jest tak że jak za bardzo myślisz o tym żeby się ruszyły to one się ruszają? Pytam szczerze bo mam wrażenie że jak człowiek bardzo chce zobaczyć reakcję to jakoś podświadomie pomaga prętom. Nie wiem jak to nazwać ale czy ktoś miał takie odczucie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pustelnik)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 688

@Nibir To co opisujesz to jedna z najważniejszych kwestii w całej nauce radiestezji i nie ma co udawać że problem nie istnieje. Owszem, operator może nieświadomie wpływać na pręty. Dlatego właśnie ćwiczy się podejście do strefy bez z góry przyjętego oczekiwania co się stanie. Chodzi o to żeby pytanie brzmiało 'czy coś tu jest?' a nie 'proszę zareaguj'. To jest różnica mentalna ale bardzo realna w praktyce. Jak długo ćwiczysz z prętami?


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

@Pustelnik Właściwie jeszcze nie mam prętów, czytam żeby się przygotować zanim kupię. Ale to mnie uspokaja trochę że to znany problem a nie tylko moje wymysły.


Odpowiedz
Wpisy: 101
Rozpoczynający temat
(@wrozbiarz06)
Połączone: 1 rok temu

To jak ja mam wiedzieć po pierwszym wyjściu czy to było prawdziwe? Mam na myśli, jest jakiś sposób żeby sprawdzić że reakcja była od miejsca a nie ode mnie?


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Sprawdzian który polecam na sam początek to podejście do tego samego miejsca kilka razy z różnych stron i kierunków. Jeśli pręty reagują za każdym razem w tym samym punkcie niezależnie od tego z której strony przychodzisz, to jest dobry sygnał że coś tam rzeczywiście jest. Jeden raz to za mało żeby cokolwiek powiedzieć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Glozka56 Dobra metoda, sam tak robiłem na początku. Dodam jeszcze że warto przejść to samo miejsce raz patrząc przed siebie, raz zamykając oczy, bo wtedy mniej 'pomagasz' prętom wzrokiem. Brzmi dziwnie ale to sprawdzone ćwiczenie.


Odpowiedz
(@jagusieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 10

@Wieszczbiarz88 Zamknięte oczy przy chodzeniu? Nie przewróciłeś się? 🙂 Serio pytam bo na nierównym terenie to chyba ryzykowne.


Odpowiedz
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Jagusienka00 Ha, no trzeba uważać, ale to się robi na płaskim terenie, na trawniku albo na równej ścieżce. Nie na skarpie przy rowie. Wystarczy kilkanaście kroków żeby sprawdzić reakcję, nie maraton.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@konwalka84)
Połączone: 1 rok temu

A wracając do tego co pisał Nibir, bo mnie to naprawdę zastanawia. Czy jest jakiś sposób żeby w ogóle odróżnić że to nie jest ta podświadoma pomoc? Bo jeśli nie ma sprawdzianu to jak ktokolwiek może być pewien że radiestezja u niego działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Konwalka84 W tradycji radiestezyjnej robi się właśnie takie podwójnie ślepe próby jak opisała Glozka, wielokrotne przejście z różnych kierunków, badanie miejsc których lokalizacji operator wcześniej nie zna. Klasycznym ćwiczeniem jest zakopanie pojemnika z wodą przez kogoś innego i szukanie bez wiedzy gdzie jest. Nie da się całkowicie wyeliminować wątpliwości, ale można je bardzo ograniczyć przez metodykę.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: