Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Mierzenie szerokości żyły wodnej — metoda na precyzyjne ustalenie rozmiaru

Strona 4 / 5

Wpisy: 2421
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

To jest już coś konkretnego. Jeśli reakcja jest wyraźniej po lewej stronie, to albo żyła biegnie wzdłuż lewej krawędzi łóżka i nie przekracza prawej połowy, albo jest szeroka, ale środek jest przesuniêty w lewo. W każdym razie to dobry punkt startowy do nowego badania — zacznij właśnie od lewej strony i idź w prawo, zaznaczając, gdzie reakcja wyraźnie słabnie.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@wiedunka)
Połączone: 2 miesiące temu

A to, że reakcja była przy oknie — czy okno może coś zakłócać? Czytałam gdzieś, że ramy okienne, jeśli są metalowe, mogą tworzyć własne zakłócenia energetyczne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyn56)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Wiedunka to jest ciekawy wątek, bo metalowe elementy konstrukcji faktycznie mogą dawać własne reakcje, zwłaszcza jeśli są podłączone do instalacji elektrycznej. Ale czy to dotyczy samych ram okiennych bez instalacji? Hellan, co o tym myślisz?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Celestyn56 metalowe ramy bez instalacji to marginalny wpływ, ale instalacja elektryczna w ścianie pod oknem — to już inna sprawa. Przed badaniem na żyły warto wiedzieć, gdzie w sypialni przebiegają przewody. Jeśli nie wiesz, możesz zapytać wahadłem wprost o żyłę wodną i poprosić o odpowiedź tylko na wodę, żeby odfiltrować inne źródła reakcji. Część radiestetów robi to jako wstępną kalibrację.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@kacperek98)
Połączone: 1 rok temu

Jak się wahadło 'pyta' o konkretny rodzaj źródła? Bo to brzmi jakbyś mógł zaprogramować wahadło na wybór — to chyba nie jest taki prosty mechanizm?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Kacperek98 to się robi przez intencję i formułowanie pytania. Zamiast pytać ogólnie 'czy jest tu jakaś żyła', pytasz 'czy pod tym miejscem przepływa woda podziemna'. To zawęża pytanie i teoretycznie powinno ograniczyć reakcję do wody. Czy zawsze działa idealnie — nie, ale to standard w radiestezji precyzyjnej.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@piolun)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do intencji i zawężania pytania — czy to znaczy, że każde pytanie do wahadła powinno być tak sformułowane, żeby wykluczało inne możliwe źródła? Bo jak pytam 'czy jest tu coś', to wahadło może reagować na wszystko jednocześnie?


Odpowiedz
Wpisy: 552
(@bogusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dokładnie o to chodzi. Ogólne pytanie daje ogólną odpowiedź, a w sypialni masz potencjalnie kilka nakładających się źródeł — woda, przewody, elementy konstrukcji. Jeśli pytasz precyzyjnie, zawężasz pole. Oczywiście nie jest tak, że wahadło zawsze idealnie rozróżnia, ale precyzja pytania naprawdę wpływa na jakość odczytu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyn56)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Bogusia.2 a skąd wahadło 'wie', że chodzi ci o wodę, a nie o coś innego? To znaczy — co sprawia, że intencja przekłada się na konkretną reakcję? Staram się to zrozumieć, bo ten mechanizm mi gdzieś umyka.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Celestyn56 to jest pytanie, na które różni radiesteci odpowiadają różnie. Jedni mówią, że to pole informacyjne, inni że podświadomość prowadzi rękę. W praktyce jednak to nie jest tak istotne jak sam efekt — i tu wielu doświadczonych praktyków potwierdza, że zawężone pytanie daje czytelniejszy wynik. Dlaczego tak jest, możemy dyskutować, ale najpierw sprawdź sam.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@kacperek98)
Połączone: 1 rok temu

To ma sens, ale ja się zastanawiam, czy przy pomiarze szerokości żyły ta kwestia intencji w ogóle jest ważna. Jeśli szukam krawędzi żyły wodnej, to chyba intencja jest z definicji jasna? Czy tu też trzeba jakoś specjalnie formułować pytanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Kacperek98 przy pomiarze szerokości intencja jest ważna, ale inaczej — tu nie pytasz 'co to jest', tylko 'gdzie jest granica'. Możesz sobie wyobrazić, że ustawiasz wahadło na tryb wykrywania krawędzi, formułując coś w stylu 'pokaż mi, gdzie kończy się pole tej żyły'. To jest inna praca niż identyfikacja źródła.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@irenka74)
Połączone: 3 miesiące temu

A jak to dosłownie brzmi w praktyce? Mówisz to głośno do wahadła, czy tylko w myślach? Zawsze nie wiem, czy to ma robić różnicę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Irenka74 ja mówię w myślach, ale wyraźnie, nie mgliście. Niektórzy mówią głośno i twierdzą, że to pomaga skupić uwagę. Nie ma jednej reguły — ważne, żebyś ty sama czuła, że intencja jest klarowna. Próbowałaś już kiedyś jednej i drugiej metody?


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@irenka74)
Połączone: 3 miesiące temu

Tylko w myślach do tej pory. Może spróbuję na głos, żeby zobaczyć, czy coś się zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@piolun)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracam do swojego konkretnego problemu, bo trochę odeszłyśmy od sedna. Mam reakcje po lewej stronie łóżka, wiem że chcę teraz zrobić systematyczne przejście. Bogusia wspominała o równoległych przejściach — ile ich minimalnie potrzeba, żeby móc cokolwiek sensownie powiedzieć o tym, czy to jedna żyła czy dwie?


Odpowiedz
Wpisy: 552
(@bogusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Minimum trzy równoległe linie, żeby mieć jakiś obraz. Ale jeśli podejrzewasz dwie bliskie żyły, to ja bym zrobiła pięć przejść na odcinku, gdzie masz reakcje. Rysujesz linie na podłodze, co jakiś ustalony krok — 20 cm wystarczy — i na każdej zaznaczasz punkty reakcji. Potem patrzysz, czy te punkty układają się w dwie wyraźne pary, czy w jedną szeroką strefę.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czy te linie na podłodze to dosłownie rysujesz kredą albo taśmą? Bo wyobrażam sobie, że w sypialni to może być trudne do zorganizowania, szczególnie jeśli masz dużo mebli.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@piolun)
Połączone: 3 miesiące temu

U mnie łóżko stoi dość centralnie, więc mam trochę miejsca po bokach. Ale faktycznie — pod łóżkiem nie zajrzę z wahadłem, więc część strefy jest dla mnie niedostępna przy tym badaniu. Czy to jest duży problem?


Odpowiedz
Wpisy: 2421
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

To jest ograniczenie, ale da się obejść. Możesz robić przejścia równolegle do dłuższej osi łóżka, zaczynając od jednej strony i kończąc po drugiej. Przesuwasz się co 20 cm w kierunku poprzecznym. Część pomiarów będzie przy krawędzi łóżka, ale i tak dostaniesz dość dużo punktów, żeby odtworzyć przebieg.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiedunka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 294

@Hellan ale jeśli część żyły biegnie dokładnie pod środkiem łóżka i tam nie możesz zejść — to nie zostaje ci dziura w danych? Jak to interpretujesz, skoro nie masz odczytów z tej strefy?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Wiedunka masz rację, że to jest luka. Ale jeśli masz punkty z obu krawędzi łóżka i z obszarów przy krawędziach, możesz interpolować przebieg. Radiestezja to nie jest geodezja z dokładnością do milimetra — chodzi o to, żeby ustalić orientacyjny przebieg i szerokość, nie o precyzję chirurgiczną. Czy twoja sypialnia jest duża?


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@wiedunka)
Połączone: 2 miesiące temu

Mnie nie dotyczy, pytałam w imieniu Piolun 🙂 ale ona mówiła, że ma trochę miejsca po bokach, więc chyba da radę.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@celestyn56)
Połączone: 5 miesięcy temu

A skoro mówimy o interpretacji danych z przejść — jak długo powinno się zapisywać wyniki, zanim zacznie się interpretację? Bo słyszałem, że jedno badanie to za mało i trzeba powtórzyć kilka razy w różnych dniach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 552

@Celestyn56 to zależy od celu. Jeśli chcesz wstępnie ocenić, czy w ogóle jest żyła i mniej więcej gdzie — wystarczy jedno badanie. Jeśli chcesz precyzyjnie ustalić szerokość i przebieg, szczególnie w kontekście zdrowotnym, to kilka pomiarów w różnych momentach dnia i różnych dniach daje pewniejszy obraz. Żyły nie są statyczne — natężenie przepływu może się zmieniać.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@piolun)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie wiedziałam, że natężenie się zmienia. Czy to znaczy, że szerokość żyły, którą zmierzę rano, może być inna wieczorem? Bo to komplikuje sprawę z ustaleniem, jak bardzo moje łóżko jest na niej.


Odpowiedz
Wpisy: 552
(@bogusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tak, szerokość żyły może się zmieniać w zależności od pory dnia i warunków — ale nie dramatycznie. Raczej mówię o przesunięciach rzędu kilku centymetrów, nie o tym, że żyła o szerokości metra rano staje się pięćdziesięciocentymetrową wieczorem. Dlatego kilka pomiarów ma sens, ale głównie po to, żeby wyłapać wartość stabilną, która powtarza się niezależnie od momentu. Co powtarza się w każdym pomiarze, to masz.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@piolun)
Połączone: 3 miesiące temu

To trochę uspokajające, bo obawiałam się, że za każdym razem będę dostawać inne wyniki i nie będę w stanie niczego ustalić. Ale te kilka centymetrów wahania — czy to ma znaczenie dla oceny wpływu na miejsce snu? Tzn. czy ta różnica jest istotna?


Odpowiedz
Wpisy: 2421
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Z praktycznego punktu widzenia — jeśli żyła biegnie wzdłuż łóżka i masz jej środek pod tułowiem, to kilkucentymetrowa zmiana szerokości i tak nie zmieni faktu, że jesteś na niej. Istotność tej różnicy zależy od tego, gdzie dokładnie pada krawędź. Jeśli krawędź żyły jest blisko głowy — wtedy precyzja robi znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@celestyn56)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam, że znowu pytam o podstawy, ale — skąd wiadomo, że żyła 'działa' na tułów inaczej niż na głowę? To znaczy, czy to jest kwestia odległości od serca, od mózgu, czy czegoś jeszcze innego? Bo to brzmi jak ważna zmienna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Celestyn56 w radiestezji i geobiologii przyjmuje się, że promieniowanie geopatyczne działa kumulacyjnie na organy, które są nad nim przez wiele godzin. Głowa jest uznawana za szczególnie wrażliwą, stąd takie znaczenie przywiązuje się do pozycji śpiącej osoby względem żyły. Ale to nie jest zero-jedynkowe — cały organizm na tym korzysta albo traci.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Rozumiem, że przez kilka godzin snu w tej samej pozycji narażenie się sumuje. Ale czy to znaczy, że drzemka w ciągu dnia na tej samej kanapie jest mniej groźna niż ośmiogodzinny sen? Czy czas naprawdę jest kluczowy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 552

@Oksanka63 czas jest bardzo istotny. Dlatego właśnie łóżko i miejsce pracy przy biurku to dwa główne punkty, które sprawdza się w pierwszej kolejności. Drzemka to inny rząd wielkości niż regularny nocny sen przez lata.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@wiedunka)
Połączone: 2 miesiące temu

A ja mam pytanie do Piolun — czy odkąd zaczęłaś to badać, zwróciłaś uwagę, czy po stronie, gdzie masz reakcje wahadła, śpisz gorzej albo budzisz się zmęczona? Bo to może być też sygnał, że jesteś na właściwym tropie.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@piolun)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie to jest to, co mnie skłoniło do całego tego badania. Wstaję zmęczona, mam płytki sen, budzę się szczególnie koło czwartej w nocy. I zauważyłam, że jak wyjechałam na tydzień, to spałam inaczej. Oczywiste? Może nie, ale właśnie to mnie tu przyprowadziło.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@kacperek98)
Połączone: 1 rok temu

To brzmi bardzo charakterystycznie, to przebudzenie koło czwartej. Czytałem, że strefy krzyżowania żył wodnych z sieciami Hartmanna właśnie dają ten efekt — płytki sen i wybudzenia w drugiej połowie nocy. Ale żeby wiedzieć, czy to skrzyżowanie, trzeba by sprawdzić nie tylko żyłę, ale też przebieg linii Hartmanna w sypialni, prawda?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Kacperek98 możliwe, ale nie komplikujmy Piolun zadania na tym etapie. Sieć Hartmanna to osobny pomiar, który warto zrobić, ale najpierw ustalmy co z żyłą. Jeśli żyła jest i biegnie przez łóżko, to jest wystarczający powód do działania bez dodawania kolejnej warstwy analizy.


Odpowiedz
(@kacperek98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 75

@Hellan jasne, rozumiem tę kolejność. Ale skoro już Piolun będzie robiła przejścia z wahadłem, to czy nie ma sensu przy okazji zaznaczyć sobie też reakcje inne niż wodne? Żeby mieć pełniejszy obraz w jednym podejściu?


Odpowiedz
Wpisy: 552
(@bogusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest kuszące, ale mieszanie intencji przy jednym pomiarze może dawać nieczytelne wyniki. Lepiej zrobić jedno badanie pod kątem wody, zapisać, a potem osobną sesję pod kątem sieci energetycznych. Próba robienia wszystkiego naraz to częsty błąd na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@irenka74)
Połączone: 3 miesiące temu

A jak długo trwa takie jedno porządne przejście całej sypialni? Pytam bo mam małe mieszkanie i zastanawiam się, czy to jest kwestia kwadransa czy może kilku godzin.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Irenka74 przy sypialni standardowych rozmiarów — powiedzmy trzy na cztery metry — z przejściami co dwadzieścia centymetrów, to jest jakieś czterdzieści minut skupionej pracy. Wliczając rysowanie siatki i zapisywanie wyników. Ale to przy spokojnym tempie, bez pośpiechu.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@piolun)
Połączone: 3 miesiące temu

Czterdzieści minut brzmi realnie. Jedno pytanie praktyczne — zaznaczacie punkty reakcji od razu podczas przejścia, czy dopiero po? Bo wyobrażam sobie, że jak się zatrzymam żeby coś zapisać, to wahadło może stracić rytm.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: