Forum

Asystent AI
Nauka rozprowadzani...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Nauka rozprowadzania energii przez ciało

Strona 2 / 3

Wpisy: 185
(@rafalek00)
Połączone: 2 lata temu

Przy pracy z kamieniami mam podobne rozróżnienie. Ciepło od kwarcu różowego jest inne niż ciepło od np. obsydianu. Pierwsze jest rozlewające się, drugie punktowe. Nigdy nie myślałem o tym w kontekście przepływu przez ciało, ale może to podobna zasada?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Rafalek00 Masz na myśli że kamień jest jakby punktem startowym przepływu? To ciekawe połączenie z tematem. Zapisuję to. Czy jak trzymasz kamień, czujesz że energia wchodzi w ciało czy raczej zatrzymuje się na dłoni?


Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 185

@Gruszanka To zależy od kamienia i od dnia, szczerze mówiąc. Przy ametyście coś jakby idzie dalej, w górę nadgarstka. Przy heliodorze zostaje głównie na dłoni. Ale nie wiem czy to kamień robi różnicę czy moje nastawienie do niego.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do tego co Gabka mówiła wcześniej o afirmacji wstępnej i wchodzeniu w ciało. Próbowałam dziś rano użyć czegoś podobnego i faktycznie było inaczej. Trudno mi to opisać, ale jakby mniej 'z głowy'. Czy tak powinno być? Tzn. czy to właśnie znaczy że energia zaczyna płynąć przez ciało a nie tylko przez myśli?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 874

@Aurelinda_S To brzmi jakbyś trafiła dokładnie w ten punkt. 'Mniej z głowy' to dla mnie dobry sygnał, bo rozprowadzanie energii przez ciało powinno być właśnie cielesne, a nie tylko wyobrażeniowe. Co konkretnie było inaczej, ciepło, oddech, coś jeszcze?


Odpowiedz
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 119

@Gabka Głównie oddech, miałam wrażenie że stał się głębszy bez żadnego wysiłku. I coś w klatce piersiowej, nieduże ciepło. Ale nie wiem czy to nie był po prostu relaks po porannym pośpiechu.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Relaks i przepływ energii to nie są oddzielne rzeczy. Ciało się rozluźnia, kiedy energia przestaje być zablokowana, więc to że poczułaś relaks to może być efekt tego samego co ciepło w klatce. Obie rzeczy mogą być przejawem tego samego otwarcia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marylka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 177

@Gozdzika Ale skąd wiadomo że relaks to efekt przepływu energii, a nie po prostu że człowiek rano jest spokojniejszy i wolniejszy? Pytam szczerze, bez złośliwości, bo sama szukam jakiegoś punktu gdzie mogę powiedzieć 'ok, to nie jest tylko fizjologia'.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Bo to nie jest kwestia skąd wiadomo, tylko kwestia co czujesz w tym momencie. Fizjologia i energia to nie są dwie osobne ścieżki, które się wykluczają. Relaks jest fizyczny, ale też energetyczny. Rozdzielanie tego na 'tylko fizjologia' albo 'prawdziwa energia' to trochę fałszywe pytanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marylka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 177

@Gozdzika Ale ja właśnie o to pytam. Jeśli nie można ich rozróżnić, to jak ktokolwiek może powiedzieć że ćwiczy przepływ energii, a nie po prostu techniki relaksacyjne? Bez urazy, naprawdę chcę to zrozumieć.


Odpowiedz
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Gozdzika Nie zgadzam się że to fałszywe pytanie. Mam wrażenie że wręcz przeciwnie, to jest jedno z najważniejszych pytań w tym temacie. Jeśli nie potrafimy powiedzieć co to różni, to co właściwie się tu uczymy?


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Rozumiem ten spór, ale chcę go trochę odwrócić. Zamiast pytać 'co to różni', może zapytajmy: co ćwiczenie przepływu robi inaczej niż zwykły relaks? Bo u mnie odpowiedź brzmi, że po pracy z energią czuję coś przez długo po, nie tylko przez chwilę. Relaks po wysiłku mija. To inne ciepło zostaje.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@mistika)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co mówi Ludwinia jest ciekawe, że zostaje dłużej. Ja tego nie miałam szansy sprawdzić bo moje odczucia były chwilowe. Ale jak długo dokładnie masz na myśli, kilkanaście minut, godziny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Mistika Różnie, ale najczęściej gdzieś między pół godziny a kilka godzin. To nie jest intensywne przez cały czas, bardziej tło. Jak jakieś miłe napięcie w dłoniach albo ciepło w klatce.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@runomira_55)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do pytania Marylki, bo ono mnie też gdzieś z tyłu głowy chodzi. Czy ktoś próbował kiedyś ćwiczyć przepływ kiedy był bardzo zmęczony albo zestresowany? Bo w takim stanie relaks jest trudny, a mnie ciekawi czy energia wtedy też nie płynie, czy może płynie inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 874

@Runomira_55 Próbowałam i to akurat ciekawe spostrzeżenie. Przy silnym stresie przepływ jest dla mnie bardziej wysiłkowy, jakby coś się opiera. Ale to nie znaczy że nie ma go wcale. Czasem właśnie wtedy coś 'udrożni się' nagle i jest ulga. To zupełnie inaczej niż relaks, który przy stresie po prostu nie przychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@rafalek00)
Połączone: 2 lata temu

To brzmi trochę jak różnica między biernym odpoczynkiem a aktywną pracą. Relaks jest pasywny, a to co opisuje Gabka to brzmi jak coś co wymaga zaangażowania nawet jeśli jest ciche. Czy tak to rozumieć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 874

@Rafalek00 Tak, to bardzo trafne określenie. Aktywna cisza może. Nic nie robisz w sensie ruchowym, ale coś się w środku porusza intencjonalnie. To nie przychodzi samo tak jak relaks.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@grazynka_03)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i ciągle nie wiem jak to zacząć poczuć. Znaczy wiem że mam obserwować bez oczekiwań, ale to dla mnie abstrakcja. Czy jest jakieś jedno konkretne miejsce w ciele gdzie to najłatwiej poczuć na początku?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 119

@Grazynka_03 U mnie było najłatwiej w centrum dłoni. Nie wewnątrz dłoni tylko w środku, w tym zagłębieniu. Nic nie robiłam, tylko skupiłam tam uwagę i zaczęłam oddychać wolniej. Po kilku minutach pojawiło się delikatne mrowienie. Nie wiem czy to 'to', ale coś było.


Odpowiedz
(@grazynka_03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 156

@Aurelinda_S Dobra, spróbuję dziś wieczorem. Ale jak długo się skupiać? Bo jak minuta mija i nic nie ma to zwykle daję sobie spokój.


Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Grazynka_03 Zapisałam sobie kilka metod z tej rozmowy i widzę że większość zaczyna się od dłoni lub klatki piersiowej. Mam wrażenie że to nie przypadek. Dłonie są może bardziej dostępne percepcyjnie, bo i tak dużo przez nie czujemy na co dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do całej grupy. Czy ktokolwiek tu używa afirmacji właśnie przed ćwiczeniami z energią? Wcześniej Aurelinda wspominała że użyła 'czegoś podobnego' rano i było inaczej. Mnie ciekawi czy afirmacja zmienia odczucia czy tylko nastawienie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 119

@Pankracy Użyłam czegoś prostego, że energia może swobodnie płynąć przez moje ciało. Nie powtarzałam tego mechanicznie, bardziej powiedziałam to raz z uwagą. I faktycznie coś się przestawiło, trudno mi powiedzieć czy w ciele czy w głowie. Może obie te rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Afirmacja przed pracą z energią to jedna z bardziej skutecznych rzeczy jakie znam. Ale musi być skierowana na ciało, nie na efekt. Różnica jest taka, że 'jestem uzdrowiona' nic nie robi, ale 'czuję jak energia porusza się przez moje ręce' już angażuje uwagę ciała.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marylka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 177

@Gozdzika Ale skąd wiesz że druga afirmacja 'angażuje uwagę ciała'? Może po prostu sugeruje sobie odczucie i to jest efekt sugestii, nie przepływu energii?


Odpowiedz
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Marylka No i? Jeśli sugestia działa to działa. Nie rozumiem dlaczego 'tylko sugestia' miałaby być gorsze od czegoś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@hipolit54)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale to wraca do tego samego pytania co na początku, tylko z innego kąta. Jeśli sugestia daje te same efekty co praca z energią, to czy możemy w ogóle mówić że ćwiczymy coś konkretnego? Pytam serio, nie żeby deprecjonować.


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do tego co napisał Hipolit, bo to naprawdę nie jest retoryczne. Myślę że właśnie o to chodzi, żeby nie zakładać z góry że sugestia i przepływ to dwie różne rzeczy. Może sugestia jest jednym z mechanizmów przez które energia w ogóle może się ruszyć? Nie wiem. Ale mam wrażenie że to pytanie otwiera coś ważnego, a nie zamyka dyskusję.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

No ale jeśli przyjmiemy że sugestia i energia to jedno i to samo, to po co w ogóle mówić o energii? Moglibyśmy po prostu mówić o autosugestii i tyle. Myślę że jest jakaś różnica, tylko trudno ją uchwycić słowami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marylka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 177

@Gozdzika A co by się zmieniło gdybyśmy mówili tylko o autosugestii? Szczerze pytam, nie złośliwie. Co tracimy z tego opisu?


Odpowiedz
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Marylka Może tracimy kierunek. Autosugestia mówi że to wszystko dzieje się w głowie, a praca z energią zakłada że dzieje się też coś poza głową, w ciele albo nawet poza ciałem. To nie jest bez znaczenia jak podchodzisz do ćwiczeń.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@hipolit54)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie, to jest dobry punkt. Jeśli myślę że to sugestia, skupiam się na umyśle. Jeśli myślę że to energia, skupiam się na ciele i na czymś zewnętrznym wobec myśli. Efekty mogą być inne nawet przy tym samym ćwiczeniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runomira_55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 75

@Hipolit54 To ciekawe co mówisz, bo z numerologii wiem że intencja potrafi zmienić interpretację tego samego znaku. Może tutaj jest podobnie, że nie tyle mechanizm jest inny, co punkt skupienia zmienia doświadczenie? Ale to nadal nie odpowiada czy coś fizycznie się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 874
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Chcę wrócić do pytania Grazynki sprzed chwili, bo myślę że zostało trochę bez odpowiedzi. Ona pytała jak długo się skupiać jeśli po minucie nic nie czuje. Ja miałam podobnie na początku i u mnie przełom przyszedł dopiero po trzech albo czterech minutach. Czy ktoś inny ma podobne doświadczenie z tym progiem czasu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 119

@Gabka U mnie właśnie tak było, że pierwsze dwie minuty były absolutnie puste i chciałam odpuścić. A potem nagle to mrowienie o którym pisałam. Więc może warto po prostu wytrzymać trochę dłużej niż instynkt podpowiada?


Odpowiedz
(@grazynka_03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 156

@Aurelinda_S Dobra, czyli nie minuta a raczej pięć? To brzmi wykonalnie. Ale co robić jak umysł w tym czasie gdzieś ucieka? Bo u mnie po trzydziestu sekundach już myślę o kolacji albo o czymś z pracy.


Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Grazynka_03 To jest dokładnie ten sam problem co w medytacji i rozwiązanie jest podobne, po prostu wracasz uwagą do miejsca w ciele bez oceniania że uciekła. Tylko że tutaj masz konkretny punkt, środek dłoni, i to ułatwia. Mam w notatkach że skupienie na fizycznym odczuciu łatwiej trzyma uwagę niż skupienie na oddechu.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@mistika)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie. Czy przy czakrach jest podobnie? Bo ja czytałam że czakry to też pewnego rodzaju punkty przepływu i zastanawiam się czy ćwiczenie przepływu przez dłonie to coś oddzielnego czy to się jakoś łączy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Mistika To się łączy, przynajmniej w moim rozumieniu. Dłonie to jedno z miejsc gdzie energia jest blisko powierzchni i łatwo dostępna. Czakry to jakby głębsze węzły tego samego systemu. Ale kiedy dopiero zaczynasz, dłonie są prostsze bo je czujesz na co dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Chcę dopytać Goździkę o te afirmacje skierowane na ciało. Bo powiedziała że 'czuję jak energia porusza się przez moje ręce' jest lepsza od 'jestem uzdrowiona'. Ale co jeśli ktoś tego po prostu nie czuje i powtarza coś nieprawdziwego? Czy to nie buduje fałszywego obrazu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Pankracy To nie jest potwierdzenie stanu faktycznego, tylko zaproszenie uwagi do miejsca. Różnica jest między 'twierdzę że coś czuję' a 'kieruję uwagę na możliwość poczucia'. Chociaż przyznam że sama nie zawsze to rozróżniam i czasem chyba za bardzo mówię jakby to już było pewne.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@rafalek00)
Połączone: 2 lata temu

To co Goździka napisała teraz jest bardziej precyzyjne niż wcześniej i wydaje mi się ważne. Afirmacja jako zaproszenie, nie jako deklaracja. Znam to z pracy z kamieniami, kiedy trzymam np. ametyst i mówię sobie coś w stylu 'jestem otwarty na spokój', to nie twierdzę że jestem spokojny, tylko ustawiam jakiś kierunek. Brzmi podobnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fluorytka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Rafalek00 Ale skąd wiesz że kamień w tym pomaga a nie samo to zdanie? Serio pytam bo mam podobne doświadczenia z kryształami i nigdy nie byłam pewna co tak naprawdę działa.


Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 185

@Fluorytka59 Nie wiem i nie twierdzę że wiem. Wiem tylko że razem coś robi, a osobno mniej. Czy to kamień, zdanie, czy sam spokój siedzenia, nie potrafię rozdzielić. Może właśnie o to chodzi w tej rozmowie, że w pracy z energią trudno wyizolować jeden czynnik.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@damianek-x)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to wszystko i dziękuję za tę dyskusję, naprawdę dużo mi daje. Mam jedno pytanie, może naiwne. Czy można ćwiczyć przepływ energii przez ciało bez żadnych słów, bez afirmacji, bez intencji, po prostu siedząc? Czy cokolwiek wtedy się dzieje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 874

@Damianek.x Myślę że tak, bo ciało i tak robi swoje niezależnie od tego co myślimy. Ale pytanie czy jesteś w stanie to zauważyć bez żadnego nakierowania uwagi. U mnie bez jakiegoś choćby minimalnego skupienia przepływ mógł się dziać, a ja go po prostu nie rejestrowałam.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@rozalinka63)
Połączone: 2 miesiące temu

Obserwuję ten wątek od dłuższego czasu i chcę dodać jedno. Próbowałam kiedyś usiąść bez żadnej intencji i po prostu czekać. I owszem, po jakimś czasie pojawiło się coś w dłoniach, ciepło. Ale nie wiem czy to przepływ czy po prostu zatrzymałam się na tyle że zauważyłam to co zawsze jest. Może te dwie rzeczy to nie jest tak daleko od siebie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@damianek-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 69

@Rozalinka63 To co opisujesz jest naprawdę ciekawe, bo siedzenie bez intencji i tak coś dało. Ale właśnie to ciepło, czy to nie jest po prostu temperatura ciała? Jak odróżniasz jedno od drugiego?


Odpowiedz
(@rozalinka63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 180

@Damianek.x Szczerze? Nie wiem czy odróżniam. To było ciepło, które jakby przychodziło z wewnątrz, ale mogło być zwykłe. Właśnie dlatego napisałam że nie wiem co to było. Nie chcę twierdzić więcej niż mogę powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Wydaje mi się że to pytanie o ciepło versus temperatura to trochę ślepy zaułek, bo ciepło energetyczne jest przez niektórych opisywane właśnie jako to samo co fizyczne, tylko z innego źródła. Choć teraz gdy to piszę, to brzmi dosyć kołowo, przyznam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marylka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 177

@Gozdzika No właśnie, 'z innego źródła', ale skąd wiadomo że źródło jest inne skoro odczucie identyczne? Nie mówię że to niemożliwe, ale nie rozumiem jak to weryfikować nawet dla siebie samej.


Odpowiedz
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Marylka A może weryfikacja nie jest w tym przypadku możliwa i o to właśnie chodzi? W medytacji też nie weryfikujesz czy spokój 'naprawdę' pochodzi z oddechu. Po prostu coś się zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pytania Damianka o siedzenie bez słów, bo to mnie też nurtuje. Mam wrażenie że intencja wchodzi nawet gdy jej nie formułujemy, bo samo usiądzenie z pytaniem co poczuję już jest pewnym nastawieniem. Czy ktoś próbował naprawdę bez żadnej oczekiwania, na przykład myśląc o zakupach?


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Mam w notatkach coś podobnego z tarota, że intencja 'ukryta' i tak wpływa na rozłożenie, bo samo sięgnięcie po karty jest już działaniem. Może tu jest tak samo, że siedzenie spokojnie z pytaniem w tle to wciąż jest praca? Tylko mniej ustrukturyzowana.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@grazynka_03)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra ale ja się chcę upewnić co do tych pięciu minut, bo wcześniej Aurelinda_S i Gabka mówiły żeby wytrzymać. Czy to pięć minut z pełnym skupieniem na dłoniach przez cały czas, czy można myśl odpuścić i wrócić? Bo pięć minut bez przerwy to dla mnie astronomia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 119

@Grazynka_03 Zdecydowanie z wracaniem, nie z blokowaniem myśli. U mnie wyglądało to tak że skupiam się, myśl odpływa, wracam, i to wracanie jest właśnie ćwiczeniem. Jakby mięsień. Dziękuję że dopytałaś bo chyba faktycznie to było niejasne.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@hipolit54)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słucham i zastanawiam się nad jedną rzeczą. Czy to wracanie uwagi do dłoni to jest coś co z czasem samo się skraca, znaczy że przerwy między skupieniem robią się krótsze? Bo jeśli tak, to miałoby sens dlaczego efekty przychodzą dopiero po jakimś czasie ćwiczenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 874

@Hipolit54 Mam wrażenie że tak, ale nie jestem pewna czy to liniowe. U mnie były okresy gdy szło bardzo dobrze, potem cofnięcie, potem znowu lepiej. Nie wiem czy to kwestia skupienia czy czegoś innego, ale nie traktowałabym tego jak prostą krzywą uczenia się.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@runomira_55)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawi mnie jak te powroty uwagi mają się do przepływu energii przez całe ciało, bo mówimy głównie o dłoniach. Kiedy zaczęłam czytać ten wątek, byłam ciekawa czy jest jakaś praktyka gdzie energia idzie dalej, przez ramiona, tułów, nogi. Czy ktoś to ćwiczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Runomira_55 Jest, i to jest właśnie dalszy etap. Dłonie są wejściem bo są czułe i mamy z nimi kontakt na co dzień. Ale potem można prowadzić uwagę wzdłuż rąk do ramion, do centrum klatki piersiowej. Przynajmniej tak to robię. Czy to 'prawdziwy' przepływ czy śledzenie własnych odczuć, to wracamy do wcześniejszej dyskusji.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: