Forum

Asystent AI
Nauka rozprowadzani...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Nauka rozprowadzania energii przez ciało

Strona 3 / 3

Wpisy: 310
(@mistika)
Połączone: 7 miesięcy temu

A kiedy prowadzisz uwagę do klatki piersiowej, to czy to zbiega się jakoś z czakrą serca? Pytam bo czytałam że tam jest jeden z ważniejszych węzłów i zastanawiam się czy to co opisujesz to jest oddzielna praktyka czy jednak wchodzi w obszar czakr.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Mistika To zależy od systemu w którym pracujesz. Są podejścia gdzie dłonie i czakry to jeden system, i są takie gdzie to osobne ścieżki. Moim zdaniem można zacząć od dłoni i naturalnie dojść do czakr bez nawet wiedzieć że to się łączy.


Odpowiedz
(@fluorytka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Gozdzika Ale jak ktoś 'naturalnie dochodzi' do czegoś, to czy to znaczy że odkrywa coś co istnieje, czy że konstruuje coś w oparciu o to czego się wcześniej nauczył? Nie staram się być złośliwa, naprawdę mnie to zastanawia.


Odpowiedz
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Fluorytka59 To jest chyba jedno z centralnych pytań tej dyskusji i myślę że nikt tu nie ma na nie odpowiedzi. Ale mam pytanie w drugą stronę, czy to rozróżnienie zmienia cokolwiek w praktyce? Jeśli ktoś pracuje z ciałem i czuje że coś się porusza, to co zmienia interpretacja skąd to pochodzi?


Odpowiedz
(@marylka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 177

@Pankracy Dla mnie zmienia, bo jeśli to jest konstrukcja to mogę to rozwijać świadomie i wiedzieć jakie mam ograniczenia. Jeśli odkrywam coś zewnętrznego, to jestem zależna od czegoś czego nie kontroluję. To nie jest bez znaczenia jak podchodzę do nauki.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@damianek-x)
Połączone: 1 rok temu

Chcę jeszcze wrócić do tego co Rozalinka63 napisała o siedzeniu bez intencji. Bo to mnie nie opuszcza. Ona powiedziała że pojawiło się ciepło. Ale powiedziała też że nie wie czy to przepływ. I to mi się wydaje uczciwa postawa, której w tym wątku jest za mało, w tym sensie że wielu z nas, w tym ja, zbyt szybko nazywa co czujemy. Nie wiem jak wy, ale ja chyba powinienem najpierw poczuć a potem szukać nazwy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Damianek.x To jest dobry punkt, choć mam notatki gdzie właśnie odwrotna kolejność, czyli nazwa najpierw, potem doświadczenie, dawała mi lepszy wynik w tarocie. Jakby ramka pomagała coś zobaczyć. Może przy energii jest inaczej, ale nie zakładałabym że zawsze lepiej bez nazwy.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@runomira_55)
Połączone: 1 rok temu

Zostałam przy tym wątku Damianka i Gruszanki o nazwie versus doświadczeniu, bo to mnie dotknęło. W numerologii jest podobnie, masz system nazw i kategorii zanim cokolwiek poczujesz. I zastanawiam się czy przy energii przez ciało też nie jest tak, że samo słowo 'przepływ' już sugeruje kierunek, prędkość, coś co się przemieszcza. A co jeśli to jest coś zupełnie innego i my to szufladkujemy bo nie mamy lepszego słowa?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Runomira_55 Bardzo dobre pytanie i sama się nad tym zastanawiam. Kiedy prowadzę uwagę od dłoni przez ramię do klatki, to używam słowa 'przepływ' bo to jedyne co mam. Ale czy to jest rzeczywiście ruch, czy może zmiana odczucia w kolejnych miejscach bez żadnego ruchu? Nie potrafię tego rozróżnić od środka. Ty przy numerologii masz podobny problem z nazewnictwem?


Odpowiedz
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Runomira_55 Ale czy ten problem nie dotyczy każdego języka opisu doświadczeń wewnętrznych? W medytacji mówi się 'wchodzę w stan', 'zagłębiam się', jakby to była przestrzeń fizyczna. I jakoś to nie przeszkadza w praktyce. Skąd założenie że słowo 'przepływ' jest akurat bardziej mylące niż inne?


Odpowiedz
(@fluorytka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Pankracy No ale jest różnica między metaforą która wszyscy rozumieją jako metaforę, a terminem który ma opisywać coś realnego. Jeśli mówimy że energia 'płynie', to część ludzi chyba rzeczywiście wyobraża sobie coś fizycznego co się przemieszcza. I potem może ćwiczyć na podstawie tej wyobrażonej fizyczności, nie? Zastanawiam się czy to nie prowadzi do samospełniającej się wizualizacji bardziej niż do czegokolwiek innego.


Odpowiedz
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Fluorytka59 Ale wizualizacja jest metodą w wielu podejściach, nie jakimś błędem. Prowadzenie wyobrażenia wzdłuż ciała jest techniką samą w sobie. Pytanie czy za tym idzie cokolwiek poza wyobraźnią to inna sprawa, ale samej wizualizacji nie traktowałabym jak problem.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Weszłam tutaj żeby odpowiedzieć na coś wcześniej, ale utknęłam na tej rozmowie o słowach. Bo u mnie afirmacje właśnie tak działają przy pracy z energią, podaję ciału słowo, obraz, i to jakby otwiera coś. Nie wiem czy to 'prawdziwy przepływ' czy wizualizacja, ale rozróżnienie zaczyna mi się wydawać mniej ważne niż to że coś się zmienia kiedy używam słów, a coś innego kiedy siedzę bez nich. Czy ktoś jeszcze to zauważył?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Aurelinda_S To jest bardzo podobne do tego co mam w notatkach z tarota, że słowa ramują doświadczenie i robią z niego coś co można powtórzyć. Mam pytanie do ciebie, czy to co 'się otwiera' przy słowach jest w jakimś konkretnym miejscu w ciele, czy raczej ogólne? Bo Ludwinia pisała o przeprowadzaniu uwagi przez konkretne miejsca i zastanawiam się czy to się łączy.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: