Forum

Asystent AI
Nauka rozprowadzani...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Nauka rozprowadzania energii przez ciało

Strona 1 / 3

Wpisy: 225
Rozpoczynający temat
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Zaczęłam ostatnio eksperymentować z afirmacjami jako sposobem na lepszy przepływ energii przez ciało i chciałam się podzielić, bo wyniki mnie zaskoczyły. Zazwyczaj pracuję głównie z czakrami i nakładaniem rąk, ale ktoś mi zasugerował, żeby spróbować łączyć to z afirmacjami wypowiadanymi w trakcie sesji. Mam wrażenie, że energia faktycznie inaczej się rozprowadza, kiedy umysł jest skupiony na konkretnym przekazie słownym. Ciekawi mnie, czy ktoś z was też to czuje albo ma swoje metody na to, żeby energia nie blokowała się w jednym miejscu?


Odpowiedz
126 odpowiedzi
Wpisy: 259
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Afirmacje to właściwie klucz do całego systemu energetycznego. Słowo ma wibrację i kiedy powtarzasz afirmację świadomie, to dosłownie otwierasz kanały w ciele. Ja zawsze zaczynam od klatki piersiowej, bo stamtąd energia idzie najłatwiej w górę i w dół jednocześnie. Bez afirmacji przepływ jest chaotyczny, a z nimi staje się ukierunkowany.


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie do końca rozumiem jak to działa. Czyli samo mówienie zdań ma wpływać na przepływ energii? Pytam szczerze, bo brzmi to trochę jak autosugestia, a nie coś fizycznego. Ludwinia.1, jak ty to odczuwasz w ciele, że energia się inaczej porusza? Bo mnie interesuje ta praktyczna strona.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 225

@Mistika Dobre pytanie, bo sama się nad tym zastanawiałam na początku. U mnie to wygląda tak, że kiedy mówię afirmację skupioną np. na okolicach brzucha, to czuję coś w rodzaju ciepła albo lekkiego mrowienia w tej okolicy. Nie wiem czy to sugestia czy coś więcej, ale efekt jest powtarzalny. Próbowałam kilka razy bez afirmacji i z nimi i za każdym razem z afirmacją czuję więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie jest tak, że skupienie uwagi na danym miejscu w ciele zawsze wywołuje takie wrażenia, niezależnie od tego co się przy tym mówi? Chodzi mi o to, że może to sama koncentracja robi robotę, a nie słowa jako takie. Miał ktoś może doświadczenie z samym skupieniem, bez żadnych słów?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runomira_55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 223

@Pankracy To jest całkiem trafna obserwacja, ale ja bym nie rozdzielała tych rzeczy tak ostro. W numerologii każde słowo ma swój numer drgań, więc afirmacja to nie jest przypadkowy zestaw dźwięków. Ciekawe byłoby porównanie, czy różne afirmacje dają różne odczucia w tym samym miejscu ciała. Ludwinia.1, czy próbowałaś zmieniać treść afirmacji i sprawdzać czy efekt się zmienia?


Odpowiedz
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 225

@Runomira_55 Tak, i to jest właśnie to co mnie zastanawia. Afirmacje skupione na przyjmowaniu dają u mnie inne odczucie niż te skupione na uwalnianiu. Jakby kierunek energii był inny. Przy przyjmowaniu czuję ruch ku środkowi ciała, przy uwalnianiu jakby fala wychodziła na zewnątrz. Nie wiem czy dobrze to opisuję.


Odpowiedz
Wpisy: 413
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Zapisałam sobie to porównanie, bo nigdy wcześniej nie myślałam o afirmacjach pod kątem kierunku przepływu. Zazwyczaj kojarzę je z nastrojem albo intencją, ale Ludwinia.1 mówi o czymś bardziej fizycznym. Czy ktoś próbował mapować te odczucia, tzn. zapisywać które afirmacje wywołują co i gdzie? Zastanawiam się czy da się z tego wyciągnąć jakiś wzorzec.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 259

@Gruszanka Ja prowadzę coś takiego od dłuższego czasu i wzorce zdecydowanie istnieją. Afirmacje zaczynające się od 'jestem' działają inaczej niż te zaczynające się od 'mam' albo 'czuję'. Te pierwsze angażują bardziej górne czakry, te ostatnie środkowe i dolne. To jest kwestia gramatyki i intencji jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Słyszałem coś podobnego przy pracy z kryształami. Kiedy trzymam kamień i powtarzam konkretne słowa, odczucie w dłoniach jest inne niż przy samym trzymaniu w ciszy. Nie miałem wcześniej teorii dlaczego tak jest, ale to co mówi Ludwinia.1 o kierunku przepływu trochę mi to porządkuje. Przy selenicie to jest szczególnie wyraźne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 191

@Rafalek00 A czy nie może być po prostu tak, że kiedy skupiasz się na kamieniu i jednocześnie mówisz coś, to po prostu bardziej zwracasz na to uwagę? Przepraszam że tak po sceptycznemu, ale naprawdę chcę zrozumieć jak wy to odróżniacie od zwykłego efektu placebo.


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Marylka porusza ważny punkt. Ale z drugiej strony, jeśli efekt jest powtarzalny i pomaga w pracy twórczej czy w samopoczuciu, to czy naprawdę jest kluczowe skąd pochodzi? Mnie bardziej interesuje jak to praktycznie stosować. Ludwinia.1, czy te afirmacje robisz na głos czy w myślach i czy to robi różnicę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 225

@Pankracy Na głos zdecydowanie coś innego. Wibracja głosu fizycznie wpływa na ciało, to już chyba nie jest tajemnica. Jak mówię szeptem, efekt jest słabszy. Jak mówię normalnym głosem z pełnym oddechem, to czuję że ciało jakby 'łapie' tę wibrację. W myślach też działa, ale wymaga znacznie większego skupienia żeby efekt był porównywalny.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję za ten wątek, bo właśnie szukałam informacji o łączeniu afirmacji z czymś bardziej energetycznym. Mam pytanie do Ludwinia.1 i do innych, czy jest jakiś moment w ciągu dnia kiedy to działa lepiej? Słyszałam że rano tuż po przebudzeniu umysł jest bardziej otwarty, ale nie wiem czy to ma znaczenie dla przepływu energii w ciele.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runomira_55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 223

@Aurelinda_S Poranki mają znaczenie, ale nie tylko dlatego że umysł jest spokojniejszy. W numerologii pory doby mają swoje liczby i energie. Ale żeby nie odchodzić za daleko od tematu, chciałabym wrócić do tego co mówiła Ludwinia.1 o kierunku. Czy próbowałaś kierować energię do konkretnych kończyn, np. do rąk, i czy afirmacja to ułatwia?


Odpowiedz
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 225

@Runomira_55 Właśnie to ćwiczę teraz i to jest trudniejsze niż praca z tułowiem. Ręce reagują, ale nie tak wyraźnie. Mam wrażenie, że afirmacje muszą być bardzo konkretne, dosłownie 'energia przepływa przez moje dłonie', a nie jakieś ogólne zdania o miłości czy spokoju. Im bardziej dosłowna i fizyczna afirmacja, tym wyraźniejszy efekt w ciele.


Odpowiedz
Wpisy: 930
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

To co mówisz o dosłowności afirmacji zgadza się z tym czego używam w rytuałach. Ogólne intencje rozpraszają energię, a konkretne ją skupiają. Pytanie tylko, czy pracujesz przy tym z oddechem? Bo oddech to chyba najprostszy sposób na fizyczne rozprowadzenie energii przez ciało i bez niego afirmacje mogą nie docierać głębiej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Gabka Możesz powiedzieć dokładniej jak łączysz oddech z afirmacją? Bo rozumiem oddech jako relaks, ale nie wiem jak to synchronizować z mówieniem. Mówisz afirmację na wydechu, wdechu, a może w przerwie między nimi?


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 930

@Mistika Ja robię to tak: wdech to skupienie na miejscu w ciele, wstrzymanie oddechu to wewnętrzne wypowiedzenie afirmacji, wydech to puszczanie i obserwowanie co się dzieje. Nie mówię na głos bo przy zatrzymanym oddechu to niemożliwe, ale Ludwinia.1 mówiła o głośnym wypowiadaniu, więc pewnie są różne szkoły. Mnie ta metoda sprawdza się przy pracy z dolnymi czakrami.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@grazynka_03)
Połączone: 2 tygodnie temu

A ile czasu trzeba ćwiczyć żeby naprawdę to poczuć? Czytam ten wątek i chciałabym spróbować, ale boję się że będę godzinami siedzieć i nic nie poczuję. Czy da się to jakoś przyspieszyć?


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@grazynka_03)
Połączone: 2 tygodnie temu

No ale serio, ile czasu? Bo czytam i wszyscy mówią że 'trzeba ćwiczyć', ale nikt nie powiedział czy to tydzień, miesiąc, rok. Chciałabym wiedzieć zanim w ogóle zacznę, bo nie mam ochoty siedzieć po godzinie dziennie bez żadnego efektu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 259

@Grazynka_03 To zależy od wrażliwości energetycznej, którą każdy ma inaczej rozwiniętą. Są osoby które zaczynają czuć po trzech sesjach, innym zajmuje to kilka tygodni. Afirmacje naprawdę przyspieszają ten proces, bo aktywują czakry zanim jeszcze świadomie nauczysz się ich szukać. Skupiłabym się najpierw na afirmacjach dla czakry splotu słonecznego, bo to punkt wyjścia dla większości ludzi.


Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Gozdzika A skąd wiadomo, że to właśnie czakra splotu słonecznego jest 'punktem wyjścia'? Pytam, bo słyszałam też że zaczyna się od podstawy, od dołu. Nie wiem które podejście jest bardziej sensowne i czy w ogóle ma to znaczenie jeśli dopiero zaczynam.


Odpowiedz
Wpisy: 225
Rozpoczynający temat
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Mam mieszane zdanie na temat 'punktu wyjścia'. Kiedy zaczynałam, skupiłam się na dłoniach, bo tam pierwsze mrowienie było najwyraźniejsze. Może zamiast szukać jakiegoś universalnego porządku, lepiej zacząć od miejsca które samo się odzywa? Grazynka_03, czy jest jakieś miejsce w ciele gdzie już teraz coś czujesz podczas skupienia, nawet jeśli niewyraźnie?


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@grazynka_03)
Połączone: 2 tygodnie temu

Szczerze to nie wiem. Chyba nigdy tak nie próbowałam. Może głowa, ale to pewnie dlatego że myślę za dużo podczas medytacji. Znaczy, próbowałam parę razy i za każdym razem mi myśli uciekały.


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Grazynka_03 jest chyba dość powszechne. Ale wróćbym do pytania o afirmacje kontra sama koncentracja. Ludwinia.1 opisała kierunek przepływu, przyjmowanie kontra uwalnianie. Ciekawe czy ten kierunek można odwrócić świadomie, bez zmiany afirmacji, samą intencją. Czy próbowałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 225

@Pankracy Tak, próbowałam i to jest bardzo ciekawe ćwiczenie. Kiedy afirmacja mówi o przyjmowaniu, ale ja intencjonalnie próbowałam skierować energię na zewnątrz, odczucia były jakby... pomieszane. Ciepło szło w obu kierunkach jednocześnie i całość była mniej wyraźna. Jakby słowa i intencja się kłóciły. Ale to może być tylko moje doświadczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

To co mówisz o kłótni słów z intencją jest dokładnie tym co czuję przy pracy z kamieniami, kiedy trzymam np. ametyst i próbuję go 'przeprogramować' na coś innego niż jego naturalna energia. Kamień jakby opiera się. Pytanie czy słowa afirmacji działają podobnie jak natura kamienia, tzn. mają swoje własne pole które niekoniecznie pokrywa się z tym co chcemy osiągnąć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runomira_55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 223

@Rafalek00 W numerologii każde słowo ma wartość liczbową i ta liczba określa jakość energii. Więc tak, słowo nie jest neutralnym nośnikiem intencji. Ale Ludwinia.1 mówiła o czymś co mnie zaciekawiło, czy efekt tej 'kłótni' był nieprzyjemny, czy po prostu słabszy? To ważne rozróżnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 225
Rozpoczynający temat
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Nie nieprzyjemny, raczej jakby nieefektywny. Jak jazda z ręcznym w złym biegu, silnik pracuje ale nie ma mocy. Aurelinda_S pytała wcześniej o pory dnia, i teraz myślę że może właśnie rano ta spójność między słowami a intencją jest łatwiejsza, bo nie ma jeszcze tyle 'szumu' z codzienności.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję że wróciłaś do mojego pytania! Szum z codzienności to świetne określenie. Faktycznie rano mam wrażenie że jestem bardziej 'czysta' przed całym dniem. Czy ta spójność to coś nad czym można pracować, czy po prostu trzeba czekać na odpowiedni moment?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 930

@Aurelinda_S Moim zdaniem można to ćwiczyć, ale nie za pomocą wysiłku tylko za pomocą rytmu. W rytuałach zawsze jest jakiś element który 'ustawia' cię przed główną pracą. Może to być zapalenie świecy, może kilka wdechów, może właśnie konkretna afirmacja wstępna. To jakby sygnał dla ciała i umysłu że zaczyna się coś innego. Czy próbowałaś czegoś takiego przed afirmacjami właściwymi?


Odpowiedz
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Gabka Nie, właściwie zaczynam od razu. Może dlatego efekty są u mnie słabsze. Jaka afirmacja wstępna mogłaby działać? Coś ogólnego czy też konkretna?


Odpowiedz
Wpisy: 930
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Ogólna, ale z intencją skupienia. Coś jak 'jestem tutaj, jestem w swoim ciele, słyszę siebie'. Chodzi o to żeby wejść w ciało zanim zaczniesz nim kierować energię. Bez tego afirmacje dotyczące przepływu działają bardziej w głowie niż fizycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i zastanawia mnie jedna rzecz. Mówicie o afirmacjach wstępnych, o rytmie, o porach dnia. To robi się coraz bardziej skomplikowane. Czy nie prościej byłoby po prostu usiąść w ciszy i skupić się na oddechu? Czemu potrzeba do tego tylu słów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 285

@Marylka Dobry punkt, ale chyba to nie jest albo-albo. Cisza i oddech to też metoda, afirmacje to inna metoda. Pytanie brzmi czy afirmacje coś dodają do samego skupienia, czy tylko komplikują prosty proces. Ludwinia.1 zaczęła ten wątek właśnie od pytania o rozprowadzanie energii, a nie od pytania o afirmacje jako takie. Może warto wrócić do pytania jak w ogóle poczuć że energia się porusza?


Odpowiedz
Wpisy: 413
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Mam to zanotowane i faktycznie rozmowa trochę poszła w stronę afirmacji jako tematu samego w sobie. Ale dla mnie te dwa elementy są połączone. Kiedy rysuję karty i jednocześnie wypowiadam wewnętrznie pytanie, odczucia w ciele są inne niż przy samym patrzeniu. Więc słowa, nawet wewnętrzne, chyba coś robią z uwagą i z przepływem. Czy ktoś próbował afirmacji wyłącznie wewnętrznych, bez głosu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Gruszanka Ja próbowałem i jest różnica, ale trudno mi powiedzieć co jest lepsze. Wewnętrzne są spokojniejsze, głos na zewnątrz jest silniejszy ale bardziej rozpraszający. Mam wrażenie że wewnętrzna afirmacja lepiej trafia do konkretnego miejsca w ciele, a głośna bardziej rozchodzi się po całym ciele. Nie wiem czy to komuś coś mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@hipolit54)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i miałem jedno pytanie. Czy te odczucia, mrowienie, ciepło, kierunek, da się jakoś zweryfikować? Nie mówię że nie istnieją, po prostu ciekawe czy jest jakiś sposób żeby samemu sprawdzić czy to faktycznie energia a nie coś innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runomira_55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 223

@Hipolit54 To jest trudne pytanie i nie sądzę żeby była jedna prosta odpowiedź. Ale jedna rzecz którą sama stosuję to powtarzalność. Jeśli to samo ćwiczenie daje podobny efekt wielokrotnie, w różnych nastrojach i okolicznościach, to dla mnie jest to sygnał że coś tam jest. Przypadkowy efekt raczej nie jest aż tak powtarzalny. Ty sam miałeś kiedyś jakieś podobne doświadczenie, coś co cię zaskoczyło?


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@hipolit54)
Połączone: 8 miesięcy temu

Powtarzalność jako kryterium to dobry pomysł, ale mam pytanie do Runomiry_55: co w sytuacji gdy ktoś ma silny efekt placebo? Tzn. ćwiczę, mam przekonanie że działa, więc działa. Jak odróżnić że to energia a nie samo przekonanie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runomira_55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 223

@Hipolit54 To jest właśnie ten punkt gdzie sama się zatrzymuję. Nie mam na to gotowej odpowiedzi. Ale zwróć uwagę że w numerologii podobny problem dotyczy interpretacji dat i imion. Ktoś wierzy, że jego liczba to 7, i wszystko co robi widzi przez pryzmat 7. Czy to zmienia efekt? Może nie jest to wadą metody, tylko jej specyfiką.


Odpowiedz
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 285

@Runomira_55 Ale to trochę unika odpowiedzi na pytanie Hipolita, nie? Jeśli efekt jest taki sam bez względu na to czy energia 'naprawdę' płynie czy nie, to co właściwie ćwiczymy? Samo skupienie? Oddech? Przekonanie?


Odpowiedz
Wpisy: 225
Rozpoczynający temat
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wtrącę się bo to wraca do sedna tego wątku. Kiedy zaczęłam ćwiczyć rozprowadzanie energii przez ciało, też miałam ten dylemat. Ale po jakimś czasie zauważyłam że odczucia pojawiają się zanim zdążę się skupić, czasem całkowicie niespodziewanie. Gdyby to był tylko efekt przekonania, chyba musiałabym najpierw 'chcieć' to czuć. A tu się dzieje inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@grazynka_03)
Połączone: 2 tygodnie temu

Mnie bardziej interesuje jak to w ogóle zacząć czuć, bo po tym co napisała Ludwinia to mam wrażenie że u mnie nic się nie dzieje 'samo'. Czy to normalne że na początku w ogóle nic się nie czuje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 930

@Grazynka_03 Tak, całkowicie normalne. Ale mam pytanie, czy w ogóle próbowałaś spokojnie trzymać dłonie blisko siebie, bez żadnego celu, po prostu obserwować? Nie ma tu żadnego trybu ekstremalnego, to musi być bardzo spokojne.


Odpowiedz
(@grazynka_03)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 170

@Gabka Nie, nigdy tak nie robiłam. Zawsze jak próbuję coś medytacyjnego to od razu oczekuję że coś się stanie i jak nic nie ma to się irytuje. Może to jest ten problem.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

To co mówi Grazynka brzmi bardzo uczciwie. Sama mam tak samo. Ale wracając do tego dylematu co Hipolit poruszył, bo on mnie jednak nie opuszcza. Czy ktokolwiek tu miał takie doświadczenie, że coś poczuł i dopiero potem pomyślał 'o, to chyba energia'? Tzn. bez uprzedniego nastawienia?


Odpowiedz
Wpisy: 225
Rozpoczynający temat
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Tak, dokładnie tak to u mnie wyglądało przy pierwszym wyraźnym odczuciu. Siedziałam, koncentrowałam się na czymś zupełnie innym, i nagle w dłoniach zrobiło się gorąco i jakby gęste. Byłam zaskoczona, bo nie szukałam tego w tamtym momencie. Dopiero po chwili skojarzyłam że to może być to o czym wcześniej czytałam.


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

To mnie uspokaja, bo miałam zupełnie podobnie raz podczas zwykłego siedzenia z herbatą. Ciepło w środku dłoni, jakby napięcie bez przyczyny. Wtedy jeszcze nie łączyłam tego z niczym. Teraz zastanawiam się czy to był jakiś sygnał czy po prostu krążenie krwi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 285

@Mistika I to jest właśnie to rozróżnienie o którym mówił Hipolit. Ciepło z krążenia vs ciepło 'energetyczne'. Czy jest jakaś różnica w odczuciu? Czy to bardziej jakość niż temperatura?


Odpowiedz
(@runomira_55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 223

@Pankracy Mnie się wydaje że różnica jest w tym jak długo trwa i co je poprzedza. Ciepło z krążenia jest bardziej mechaniczne, pojawia się jak ruszam rękami albo po wysiłku. To inne ciepło bywa nieruchome i statyczne, jakby skupione w jednym miejscu. Ale przyznam szczerze, nie mam pewności.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: