Forum

Asystent AI
Intuicja vs wiedza ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Intuicja vs wiedza - jak pracować z intuicją w bioenergoterapii?

Strona 3 / 5

Wpisy: 110
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

Trochę się gubię w tej dyskusji. Czy wrócimy do pytania które Aurorka zadała — jak to trenować? Bo o ile filozofia jest ciekawa, to ja wolałbym wiedzieć co konkretnie zrobić jeśli chcę zacząć pracować z blokami finansowymi u siebie, nie tylko u klientów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurorka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 22

@Ildefons82 właśnie, mnie też o to chodziło. Bo rozumiem że jest ten spór o naturę intuicji, ale co praktycznie można zrobić? Czy jest jakaś kolejność — najpierw własne bloki, potem praca z innymi? Czy można równolegle?


Odpowiedz
Wpisy: 247
Rozpoczynający temat
(@cebulka)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że kolejność ma znaczenie, ale nie jako twarda zasada. U mnie było tak że zaczęłam pracować z innymi zanim przepracowałam własne przekonania finansowe — i byłam skuteczna w pewnym zakresie, ale miałam wyraźną 'ścianę'. Dopiero kiedy zaczęłam własną pracę, zobaczyłam że wcześniej omijałam pewne obszary u klientów. Intuicyjnie. Jakby mnie tam nie puszczało.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

i co to znaczy 'nie puszczało'? Czułaś opór w ciele, miałaś myśl żeby nie iść w ten temat, czy coś innego? Bo to jest dla mnie ważne — jak odróżnić własny blok od sygnału że klient nie jest gotowy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 247

@Numerolozka99 dobre pytanie i sama długo się nad tym zastanawiałam. W moim przypadku — to był opór który nie miał związku z klientem. Klient był otwarty, zapraszał do tematu, a ja czułam jakieś 'nie teraz' które przychodziło z mojej strony. Z perspektywy czasu — to był mój strach przed tym tematem, nie sygnał od niego.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@martynka00)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Cebulka opisuje jest bardzo podobne do tego co w numerologii widać jako konflikt między własną ścieżką życia a uwarunkowanymi wzorcami. Jeśli terapeuta ma silne programowanie że 'pieniądze się nie należą', to ono będzie działać nawet kiedy świadomie chce pomagać w tym obszarze. Ale wracając do intuicji — czy to znaczy że własna praca jest właśnie po to, żeby intuicja nie była zabarwiona naszym własnym lękiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 364

@Martynka00 to jest moim zdaniem jeden z najważniejszych wniosków w tej dyskusji. Intuicja nie działa w próżni — jeśli jest silnie zabarwiona własnym materiałem, to trudno wiedzieć czy odbiera coś od klienta czy przetwarza własne. I to nie jest argument przeciwko intuicji, to jest argument za tym żeby znać siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@gabrysia_86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam jedno pytanie, może naiwne — czy jest jakiś sposób w praktyce, żeby w trakcie sesji sprawdzić czy to co czuję pochodzi ode mnie czy od klienta? Pytam bo to się wydaje kluczowe a nikt tego wprost nie powiedział.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mimoza)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 573

@Gabrysia_86 to nie jest naiwne pytanie, to jest najważniejsze pytanie w tej dyskusji. I odpowiedź którą znam z różnych tradycji to: przed sesją robisz jakiś rodzaj oczyszczenia lub zakorzenienia, notując swój aktualny stan — a potem w trakcie obserwujesz co się zmienia. Jeśli wrażenie pojawia się nagle i nie pasuje do twojego wcześniejszego stanu, jest większe prawdopodobieństwo że pochodzi z zewnątrz. Ale to nadal nie jest pewność.


Odpowiedz
(@polaryska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 143

@Mimoza czyli rodzaj 'kalibracji' przed sesją? To brzmi sensownie nawet bez zakładania że pole energetczne istnieje — bo po prostu wiesz od czego zaczynasz i możesz śledzić zmiany. Czy tak to praktykujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@ferdek)
Połączone: 8 miesięcy temu

I znowu — to jest metoda która ma sens zarówno w modelu energetycznym jak i czysto psychologicznym. Co mnie trochę frustruje, bo chciałbym wiedzieć czy jest coś co jest specyficzne tylko dla jednego z tych modeli. Ale może to jest po prostu niemożliwe do rozdzielenia i trzeba z tym żyć.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@mimoza)
Połączone: 4 miesiące temu

Ferdek, myślę że masz rację że to niemożliwe do rozdzielenia — ale zastanawiam się czy to jest problem. Jeśli metoda działa niezależnie od tego jak ją nazwiemy, to może ważniejsze jest żeby ją opisać precyzyjnie niż żeby ustalić czy jest 'energetyczna' czy 'psychologiczna'. Choć rozumiem frustrację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 218

@Mimoza ale właśnie to 'działa' jest nieudowodnione. To jest cały problem. Nie mówię że nie działa — mówię że nie wiem czy działa i w jaki sposób. I wydaje mi się że to jest ważne zanim zaczniemy pomagać innym ludziom z ich blokami finansowymi.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

OK ale czy możemy wrócić do tego co Aurorka i Cebulka mówiły? Bo ta filozofia jest OK ale ja chcę wiedzieć — jeśli czuję że mam jakieś własne napięcie wokół pieniędzy, to od czego zaczynam? Medytacja, praca z czakrami, coś innego? Serio, prosta odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 247
Rozpoczynający temat
(@cebulka)
Połączone: 2 lata temu

Rozumiem niecierpliwość ale nie ma jednej prostej odpowiedzi — i mówię to jako ktoś kto też jej szukała. U mnie punkt wejścia był przez ciało: zauważenie gdzie w ciele pojawia się napięcie kiedy myślę o pieniądzach. To było bardziej konkretne niż siedzenie i 'pracy z energią' abstrakcyjnie. Czy ty w ogóle wiesz gdzie czujesz ten temat?


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

chyba w klatce piersiowej? Takie ściśnięcie jak myślę o tym że mam za mało albo że proszę o więcej. Ale co z tym dalej zrobić?


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

A nie można po prostu zrobić afirmacje? Słyszałam że codzienne powtarzanie 'zasługuję na dobrobyt' przez miesiąc potrafi zmienić przekonania. Pytam serio bo to wydaje się prostsze niż szukanie bloków w ciele.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 364

@Numerolozka99 afirmacje działają dla niektórych osób, ale jest jeden problem — jeśli głębsze przekonanie jest sprzeczne z afirmacją, to powtarzanie jej czasem wzmacnia opór zamiast go rozluźniać. Tzn. mówisz 'zasługuję' a gdzieś w środku coś głośno odpowiada 'nie, nie zasługujesz'. Czy ty to znasz?


Odpowiedz
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Heniek59 no właśnie to mam. Mówię afirmację i czuję że to kłamstwo. Tzn. wiem że powinam wierzyć ale nie wierzę. I co wtedy?


Odpowiedz
(@martynka00)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 215

@Numerolozka99 to jest klasyczna sytuacja kiedy świadoma warstwa i głębszy wzorzec nie są w tym samym miejscu. W numerologii to często widać przy czwórce jako liczbie życia — bardzo silne przekonanie że trzeba zapracować na wszystko i że samo się nie należy. Czy znasz swoją liczbę życia?


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@ferdek)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę — ale czy nie odpłynęliśmy od tematu który brzmiał 'intuicja vs wiedza'? Teraz rozmawiamy o afirmacjach i numerologii. Nie mówię że to nieciekawe, ale pytanie Cebulki na początku było o czymś innym. Jak intuicja wchodzi w pracę z własnymi blokami?


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@gabrysia_86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie, miałam to samo pytanie. Bo chciałam się dowiedzieć jak odróżnić intuicję od projekcji kiedy pracuję z czymś co mnie samą dotyczy. To chyba trudniejsze niż kiedy pracujesz z klientem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 247

@Gabrysia_86 dla mnie zdecydowanie trudniejsze. Kiedy pracuję z klientem mam przynajmniej jakiś dystans — mogę obserwować. Kiedy pracuję z własnym materiałem to wszystko jest zbyt blisko żeby widzieć wyraźnie. Dlatego przez długi czas pracowałam z kimś innym na moich blokach, nie sama ze sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@polaryska)
Połączone: 10 miesięcy temu

czyli sugerujesz że żeby przepracować własne przekonania finansowe to warto mieć kogoś do pracy? Nie można tego zrobić samemu w ogóle? Bo nie każdy ma dostęp do terapeuty energetycznego.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@julisia-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Można samemu, ale wymaga dużo większej uważności na własne mechanizmy obronne. Ja robiłam to głównie przez pisanie — codzienny zapis skojarzeń z hasłem 'pieniądze', bez cenzurowania. Po tygodniu zaczęłam widzieć wzorce których wcześniej nie byłam świadoma. To nie wymaga terapeuty.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kalinowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 372

@Julisia.1 ale to co opisujesz to jest standardowa technika journalingu z psychologii poznawczej, nie bioenergoterapia. Mówię to bez ironii — po prostu zastanawiam się gdzie w tym jest element energetyczny.


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Kalinowa a to musi być albo-albo? Mnie się wydaje że pisanie może być też pracą z energią jeśli robimy to z intencją i uważnością. Ale przyznam że nie potrafię wskazać co jest 'czysto energetyczne' a co nie.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@mimoza)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest chyba miejsce gdzie intuicja wraca do dyskusji. Jeśli robimy coś — pisanie, oddech, pracę z ciałem — z intencją dotarcia do przekonania a nie tylko z technicznym wykonaniem, to może właśnie ta intencja jest tym co różni podejście energetyczne od czysto poznawczego. Ale to znowu coś czego nie da się zweryfikować z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 364
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

I tu wracamy do pytania Gabrysi. Bo jeśli intencja jest kluczowa, to jak wiedzieć że twoja intencja jest czysta kiedy pracujesz na własnym materiale? Mnie się wydaje że to jest moment gdzie intuicja jest najmniej wiarygodna — bo jest zbyt zaangażowana.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@aurorka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czytałam wszystko i mam pytnaie może głupie — jak w ogóle poznajecie że 'blok finansowy' zaczął się ruszać? Tzn. że praca coś robi? Czy to jest jakieś fizyczne uczucie, zmiana myśli, coś innego? Bo siedzę z tym tematem i nie wiem jak mierzyć czy idę do przodu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 247

@Aurorka to jest naprawdę ważne pytanie i nie głupie. Dla mnie pierwsza zmiana była niemal niewidoczna — nie wielka transformacja tylko to że zaczęłam mieć inne skojarzenia z tematem pieniędzy. Mniej napięcia przy myśleniu o wystawieniu faktury, mniej unikania rozmów o stawkach. Małe, konkretne rzeczy. A jak to wygląda u ciebie teraz?


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

czyli to brzmi jak takie stopniowe rozluźnianie? Nie że nagle rano wstajesz i wszystko inne, tylko po prostu rzeczy które były napiete zaczynają być... mniej? Czy to naprawdę tak subtelne że można to przegapić?


Odpowiedz
Wpisy: 247
Rozpoczynający temat
(@cebulka)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie tak subtelne. I przegapić można bardzo łatwo bo szukamy dużych sygnałów a to idzie małymi krokami. Ja swój moment przełomowy zobaczyłam dopiero z perspektywy — nie w momencie kiedy się działo.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@mimoza)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Cebulka opisuje jest bardzo zgodne z tym jak w ogóle działa praca z głębszymi wzorcami — nie jako jednorazowy wgląd tylko jako seria małych przesunięć. Ale mam pytanie do wszystkich: czy w tej pracy z przekonaniami finansowymi ktoś z was świadomie używał intuicji jako wskaźnika? Tzn. nie analizował co czuje tylko po prostu słuchał pierwszego impulsu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 364

@Mimoza właśnie w tym tkwi problem który chciałem wcześniej poruszyć. Kiedy jesteś zaangażowana emocjonalnie w temat — a przekonania o pieniądzach to jeden z najbardziej naładowanych tematów jakie znam — to 'pierwszy impuls' bardzo często jest odpowiedzią lękową, nie intuicją. Jak to rozróżniasz?


Odpowiedz
(@mimoza)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 573

@Heniek59 rozróżniam głównie przez jakość odczucia. Lęk ma w sobie takie zwężenie, jakby się coś ściskało. Intuicja u mnie ma inną teksturę — spokojniejszą, bardziej płaską nawet jeśli informacja jest nieprzyjemna. Ale przyznam szczerze że to nie zawsze jest oczywiste.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@gabrysia_86)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest dokładnie to o co chciałam zapytać wcześniej. Bo sama nie umiem tego rozróżnić kiedy chodzi o mnie. Przy kliencie jakoś łatwiej — czuję coś i to nie jest 'moje'. Ale przy sobie ta granica znika.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ferdek)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 118

@Gabrysia_86 i to jest chyba serce tego tematu, do którego cały czas próbujemy wrócić. Czy istnieje jakaś technika — nie teoria tylko konkretne ćwiczenie — które pomaga oddzielić 'to jest moja projekcja' od 'to jest intuicja' kiedy pracujesz z własnym materiałem?


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@julisia-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słyszałam o technice gdzie wyobrażasz sobie że patrzysz na siebie z zewnątrz, jakbyś była obserwatorem własnej sesji. Trochę jak wyjście z ciała ale kontrolowane. Nie próbowałam tego z przekonaniami finansowymi ale podobno pomaga uzyskać dystans.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kalinowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 372

@Julisia.1 ale czy to nie jest właśnie problem — że jeśli wyobrażasz sobie obserwatora, to ten obserwator też jest tobą i też ma te same przekonania? Nie wiem jak można uciec od własnego punktu widzenia tylko przez wyobraźnię.


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Kalinowa no może masz rację, nie pomyślałam o tym. Chociaż mi się wydaje że nawet częściowy dystans pomaga? Nie wiem, może to działa inaczej niż myślę.


Odpowiedz
Wpisy: 364
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Kalinowa ma tu ważny punkt. Nie da się całkowicie wyjść z własnego systemu przez samą wyobraźnię. Stąd właśnie Cebulka wcześniej mówiła o pracy z kimś innym — drugi człowiek nie ma twoich przekonań i może zobaczyć coś czego ty nie jesteś w stanie.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@polaryska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale wtedy wracamy do problemu dostepności. Nie każdy ma kogoś takiego w zasięgu. Czy jest jakaś technika pracy z własną intuicją w tym temacie, która nie wymaga drugiej osoby? Serio pytam bo mi raczej nikt nie pomże.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 247

@Polaryska jedno co mi trochę pomagało zanim znalazłam kogoś do pracy — to był długi czas między impulsem a reakcją. Tzn. nie działam od razu na to co 'poczułam', tylko czekam. Jeśli po kilku godzinach albo dniu to odczucie wróciło w podobnej formie, traktowałam je inaczej niż coś co pojawiło się tylko w chwili napięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@aurorka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Och to ciekwe. Czyli dajesz sobie czas żeby zobaczyc czy to wraca? A ile czekasz zazwyczaj? Bo jak mnie coś uderzy to chce od razu wiedzieć czy to coś znaczy 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 247

@Aurorka to zależy od intensywności. Przy silnym impulsie co najmniej do następnego dnia. Przy słabszym nawet godzina wystarczy. Chodzi o to żeby emocja opadła i sprawdzić czy coś zostaje pod nią.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

A czy to nie sprawia że za dużo myślisz zamiast czuć? Tzn. to czekanie i analizowanie — czy to nie zabija intuicję zamiast jej pomagać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ferdek)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 118

@Numerolozka99 to jest naprawdę dobre pytanie. Bo z jednej strony intuicja to nie analiza, a z drugiej — bez żadnej weryfikacji możemy się łatwo nabierać na własne lęki. Gdzie jest granica między czuwaniem nad intuicją a jej duszeniem?


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: