Forum

Asystent AI
Intuicja vs wiedza ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Intuicja vs wiedza - jak pracować z intuicją w bioenergoterapii?

Strona 5 / 5

Wpisy: 247
Rozpoczynający temat
(@cebulka)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co Gabrysia pytała wcześniej o rozróżnieniu — bo mi to siada na poprzedni wątek. Kiedy pracuję z własnym polem i pojawia mi się coś przy pytaniu o pieniądze, mam pewien punkt odniesienia: znam swoje napięcia, swoje wzorce ciała. Przy pracy z kimś innym tego punktu odniesienia nie mam. Więc jak wy to robicie w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@gabrysia_86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie to mnie trapi. Mam pewne sygnały przy pracy z klientem, ale nie mam pewności czy to 'moje' czy 'jego'. Ostatnio podczas jednej sesji poczułam coś w okolicy klatki piersiowej czego wcześniej u siebie nie miałam. Ale może po prostu byłam zmęczona. Jak to odróżnić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 364

@Gabrysia_86 to jest właśnie to co próbowałem powiedzieć o higienie własnej. Jeśli nie wiesz jak brzmi twoje ciało w neutralnym stanie, każdy sygnał będzie nieczytelny. Zanim pytasz 'czy to klient', warto zadać sobie pytanie 'czy wiem co jest moje na co dzień'. Co czujesz zwykle w klatce piersiowej, przed sesją, bez klienta?


Odpowiedz
(@gabrysia_86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Heniek59 szczerze? Nie wiem. Nigdy tak systematycznie tego nie obserwowałam. To znaczy nie tak jak wy tu opisujecie, z pytaniami do ciała i sprawdzaniem napięć.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@polaryska)
Połączone: 10 miesięcy temu

a ja mam pytanie troche z boku — czy ten problem z rozroznianiem co jest twoje a co klienta pojawia sie tez przy pracy z wlasnymi przekonaniami finansowymi? Bo jakos zaklada sie ze w pracy z soba samym jestes i klientem i teraputa i nie wiem czy to nie jest rownie skomplikowane


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka00)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 215

@Polaryska o, to ciekawe. Kiedy pracowałam nad swoimi przekonaniami o zarobkach, miałam dokładnie taki problem — nie wiedziałam czy to co czuję należy do mnie teraz, do jakiegoś dawniejszego schematu, czy do przekonania które przejęłam od rodziców. Wszystko było moje, ale jakby różnie moje.


Odpowiedz
Wpisy: 247
Rozpoczynający temat
(@cebulka)
Połączone: 2 lata temu

Martynka to celne. Przy przekonaniach finansowych miałam wrażenie że gdzieś w środku jest kilka głosów i nie wszystkie są moje z urodzenia — część brzmiała jak babcia, część jak atmosfera domu w którym dorastałam. Pytanie do ciała pomagało bo ciało reagowało na każdy z tych głosów inaczej. Tylko że to też wymagało czasu żeby rozróżnić kto mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

To co Cebulka pisze o głosach — to brzmi ciekawie ale też trochę jak coś bardzo odległego od mojego doświadczenia. Ja jak pytam siebie o pieniądze to nie mam żadnych głosów, żadnych napięć, po prostu mój umysł od razu podaje mi jakąś odpowiedź i nie wiem czy to intuicja czy właśnie to co Mimoza nazywała 'zamrożeniem'. Jak w ogóle zacząć to rozróżniać?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@mimoza)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 573

@Ildefons82 to co opisujesz jako 'umysł od razu podaje odpowiedź' — to jest właśnie sygnał do zbadania. Kiedy odpowiedź przychodzi bardzo szybko i sprawnie, bez żadnego zatrzymania w ciele, to często znaczy że umysł przejął zadanie które miało trafić do innego systemu. Jaka to jest odpowiedź? Co on ci mówi?


Odpowiedz
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 110

@Mimoza coś w stylu 'tak, zasługujesz, pracuj ciężej i będzie'. I od razu przechodzi do planu działania. Jakby nie chciał zostać przy pytaniu za długo.


Odpowiedz
(@ferdek)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 118

@Ildefons82 to brzmi jak klasyczne ominięcie. Umysł daje szybką, poprawną brzmiącą odpowiedź żeby nie musieć wchodzić głębiej. Czy zauważasz że ta odpowiedź jakoś zmienia twoje zachowanie albo zostaje z tobą, czy po prostu znika i za chwilę pytasz się od nowa?


Odpowiedz
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 110

@Ferdek znika. Właściwie każdy raz jak o tym myślę muszę jakby zaczynać od nowa. To ma sens co mówisz.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@aurorka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ildefons to jest wlasnie to co mi sie przydarzalo! Ta odpowiedz ktora jest za szybka i za gladka i po chwili jest jak by jej nie bylo. U mnie dopiero jak zaczełam po prostu siedziec z pytaniem bez czekania na odpowiedz, cos sie zmienilo. Ale to trwalo dlugo zanim w ogole zrozumialam ze mam tak siedziec 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Okay, słucham tego i widzę że ta praca wymaga naprawdę dużo czasu i cierpliwości. Moje pytanie jest praktyczne — ile tak mniej więcej zajęło wam zanim zobaczyliście jakąś zmianę w obszarze finansowym? Mówię o konkretnej zmianie, nie tylko o lepszym samorozumieniu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@martynka00)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 215

@Numerolozka99 u mnie konkretna zmiana w zachowaniu, nie tylko w głowie, przyszła może po trzech, czterech miesiącach regularnej pracy. Ale zaznaczę że to nie było tak że pewnego dnia 'stałam się inna'. Raczej ktoś mi zwrócił uwagę że inaczej mówię o pieniądzach i dopiero wtedy sama to zobaczyłam. Nie wyłapałam tego sama.


Odpowiedz
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Martynka00 ale czekaj, skoro sama tego nie zauważyłaś, to jak w ogóle mierzyć czy coś działa? Jak mam wiedzieć że idę w dobrym kierunku jeśli zmiana jest niewidoczna dla mnie samej?


Odpowiedz
(@mimoza)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 573

@Numerolozka99 a czy zmiana musi być widoczna dla ciebie samej żeby była prawdziwa? Mówię poważnie. Część pracy dzieje się poniżej progu codziennej obserwacji. Zewnętrzna informacja zwrotna, jak ta którą dostała Martynka, bywa bardziej wiarygodna niż własny wgląd właśnie dlatego że nie jest skażona tym samym schematem który próbujesz zmienić.


Odpowiedz
Wpisy: 247
Rozpoczynający temat
(@cebulka)
Połączone: 2 lata temu

Numerolożka pyta o konkretną zmianę finansową i to jest właśnie to pytanie które sama sobie zadawałam przez długi czas. U mnie nie było jednego momentu kiedy powiedziałam sobie 'okej, zmieniło się'. Raczej zauważyłam po jakichś kilku miesiącach że inaczej reaguję na pewne sytuacje — nie panikuję przy fakturze, nie odmawiam sobie automatycznie. Ale nie wiem czy to 'praca z przekonaniami' czy po prostu czas. Serio nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

Ale to brzmi jak sytuacja bez wyjścia — sam nie widzę, muszę czekać aż ktoś mi powie. A jeśli nikt nie powie? Albo jeśli otaczam się ludźmi którzy też mają te same przekonania co ja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ferdek)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 118

@Ildefons82 to jest naprawdę dobre pytanie. Środowisko w którym funkcjonujemy normalnie zuje te same przekonania finansowe co my, bo zwykle dobieramy się do podobnych. Więc skąd wziąć zewnętrzny punkt widzenia? Kogoś spoza bańki?


Odpowiedz
Wpisy: 364
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Ferdek i Ildefons opisują to jedna z podstawowych trudności tej pracy — brak zewnętrznego punktu odniesienia. Dlatego właśnie ciało jest tak pomocne jako wskaźnik, bo działa niezależnie od środowiska społecznego. Ale wracając do pytania Numerolożki o czas: zamiast mierzyć 'efekty finansowe', łatwiej śledzić czy zmienia się jakość sygnału w ciele kiedy pytasz o dany temat. Czy pytanie o pieniądze wywołuje to samo napięcie co miesiąc temu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurorka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 22

@Heniek59 ale jak to śledzic jezeli sie nie ma nawyku patrzenia na cialo? Ja np nie wiedziałabym co porownywac bo nie pamiętam co czułam w ciele miesiac temu przy zadnym pytaniu. Czy trzeba jakoś to zapisywac?


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: