Forum

Asystent AI
Intuicja vs wiedza ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Intuicja vs wiedza - jak pracować z intuicją w bioenergoterapii?

Strona 4 / 5

Wpisy: 287
(@martynka00)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam wrażenie że trochę zależy od tego w jakim stanie jest człowiek zanim zacznie pracę. Jeśli ktoś jest bardzo w głowie, to trochę więcej ciała i odczuć pomaga. Jeśli ktoś jest bardzo reaktywny emocjonalnie, to odwrotnie - trochę zatrzymania i obserwacji. Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 167

@Martynka00 dobra ale skąd wiem w którym miejscu jestem? Tzn. jak ocenię czy jestem 'za bardzo w głowie' czy 'za bardzo w emocjach'? Bo mi się wydaje że oboje naraz.


Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 468

@Ildefons82 to jest akurat coś co można sprawdzić przez ciało. Przypomnij sobie to co mówiłeś wcześniej - ściśnięcie w klatce piersiowej jak myślisz o pieniądzach. Czy to napięcie jest bardziej jak 'nie chcę o tym myśleć' czy bardziej jak 'boję się co się stanie'? To są różne odczucia nawet jeśli oba siedzą w tym samym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

No dobra, trochę jedno i drugie chyba. Ściśnięcie jak myślę o pieniądzach to raczej 'boję się co się stanie' ale czasem jest też to pierwsze - że nie chcę w ogóle tam zaglądać. Jak to rozróżnienie mi ma pomóc w tej pracy z intuicją? Serio nie kapuję jeszcze tego połączenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 468

@Ildefons82 to połączenie jest takie - jeśli napięcie jest z gatunku 'nie chcę tam patrzeć', to intuicja tam pracuje praktycznie na ślepo. Cokolwiek odczujesz w temacie finansów, będzie przefiltrowane przez ten opór. Nie znaczy to że nie masz żadnej intuicji, ale że ona mówi przez szum. Dlatego Cebulka mówiła o czasie - nie żeby analizować, tylko żeby szum trochę przycichł.


Odpowiedz
Wpisy: 492
Rozpoczynający temat
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie o to mi chodziło i cieszę się że Heniek to tak ujął. Bo to nie jest kwestia czekania żeby 'pomyśleć lepiej' - to jest czekanie żeby strach się nie udawał intuicją. Mi to zajęło naprawdę długo żeby zobaczyć że przez lata brałam własny lęk przed biedą za jakieś głębsze ostrzeżenie. A to był po prostu lęk.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

ale jak w ogóle wiesz ze to byl lek a nie ostrzezenie? Bo dla mnie jak cos czuję intensywnie to wlasnie myslę ze to ważne. Intensywność = ważność? Czy to złe podejście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mimoza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 694

@Polaryska to jest jedno z najczęstszych nieporozumień w tej pracy. Intensywność odczucia mówi o sile pobudzenia układu nerwowego, nie o wadze informacji intuicyjnej. Lęk jest intensywny z definicji, bo ewolucyjnie miał nas ratować. Ale intuicja w moim doświadczeniu bywa cicha i prawie niezauważalna, a potem okazuje się że to był sygnał wart uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Ale to jest trochę bez sensu. Jeśli intuicja jest cicha i łatwo ją przeoczyć, to jak w ogóle na niej polegać? Mam śledzić każde małe odczucie? To by zajęło cały dzień.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Numerolozka99 a co jeśli nie chodzi o śledzenie każdego odczucia, tylko o wyrobienie pewnego rodzaju nawyku rozpoznawania? Tak jak nie musisz analizować każdego kroku żeby chodzić. Pytanie brzmi - czy da się to wyćwiczyć i jak długo to trwa zanim staje się naturalne?


Odpowiedz
Wpisy: 492
Rozpoczynający temat
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

U mnie to trwało kilkanaście miesięcy zanim zaczęłam czuć różnicę dość pewnie. I to nie jest tak że teraz zawsze wiem. Ale mam już jakieś punkty odniesienia we własnym ciele, do których wracam. Przy przekonaniach finansowych było najtrudniej bo materiał był naładowany od dziecka.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@aurorka)
Połączone: 10 miesięcy temu

kilkanaście miesiecy?? to dlugo. Czy nie ma jakiegos skroconego sposobu? Nie pyam ze złoscia tylko ze... no nie wiem czy mam tyle cierpliwosci 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 468

@Aurorka rozumiem niecierpliwość ale muszę być szczery - nie znam skrótu który działa długoterminowo. Są techniki które dają szybki wgląd, ale to nie to samo co trwała zmiana w rozpoznawaniu intuicji. To drugie wymaga powtarzania. Natomiast może powiedz co konkretnie chciałabyś osiągnąć - bo jeśli chodzi ci o jeden temat, może da się coś skroić pod to.


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam wrażenie że wszyscy zakładamy że intuicja to coś stałego i jednolitego. A co jeśli ona działa inaczej w różnych obszarach życia? Ja przy kliencie czuję wyraźnie, przy własnych finansach - prawie nic. Jakby tam była jakaś blokada selektywna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mimoza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 694

@Gabrysia_86 to jest bardzo celna obserwacja. Blokada selektywna to dobry termin. Mam podobnie - w obszarach gdzie jest silny ładunek emocjonalny z przeszłości, sygnały intuicyjne są albo wyciszone albo zniekształcone. Jakby ta część systemu była 'zajęta' czymś innym i nie miała zasobów na subtelne odczytywanie.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale czy to nie jest po prostu psychologia a nie energia? Bo to co opisujecie - blokady, ładunek emocjonalny, opór - brzmi dokładnie jak terapia. Nie mówię że to złe, tylko zastanawiam się czy w ogóle jest tu coś specyficznego dla bioenergoterapii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Kalinowa mnie to pytanie też chodzi po głowie. Ale może rozróżnienie jest takie - terapia pracuje głównie z treścią (co myślę, co czuję, dlaczego), a praca energetyczna pracuje z jakością pola zanim pojawi się treść? Chociaż nie wiem czy to rozróżnienie jest ostre czy tylko wygodne.


Odpowiedz
Wpisy: 492
Rozpoczynający temat
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem czy to dwie różne rzeczy czy dwa różne języki opisujące to samo. Dla mnie przestało być ważne czy to 'energia' czy 'psychika' - liczy się co działa. A mi praca z ciałem i polem dała dostęp do czegoś czego sama rozmowa nie dawała. Czy to energia? Nie wiem. Ale skutek był inny.


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

dobra to wracając do mojego problemu bo chcę to jakoś zastosować. Powiedz Cebulka - jak zaczęłaś tę pracę z przekonaniami finansowymi? Od czego w ogóle? Bo mam wrażenie że nie mam punktu wejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 492
Rozpoczynający temat
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Zaczęłam od prostego skanowania ciała przy konkretnych pytaniach o pieniądze. Nie od afirmacji ani od szukania przekonań w głowie - tylko od tego co czuję fizycznie jak zadaję sobie pytanie 'czy zasługuję na zarabianie dobrze'. Pierwsze sesje były głównie o tym żeby w ogóle to napięcie poczuć bez uciekania od niego. Długo nic więcej nie robiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@martynka00)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie to - samo siedzenie z napięciem bez próby naprawienia go. To chyba najtrudniejsza część bo się odruchowo chce coś z tym zrobić, coś zmienić, poczuć się lepiej. A tu chodzi o to żeby najpierw po prostu zobaczyć co jest.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@julisia-1)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 506

@Martynka00 ale co to daje samo siedzenie? Rozumiem że obserwacja jest pierwszym krokiem ale nie rozumiem jak z 'widzę napięcie' przechodzi się do zmiany. Czy to napięcie samo odpuszcza przez samą uwagę?


Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 468

@Julisia.1 czasem tak, i to jest zaskakujące za pierwszym razem. Sama uwaga bez oceniania potrafi rozluźnić coś co było napięte latami. Ale to nie jest reguła - czasem uwaga tylko odkrywa kolejną warstwę. Pytanie do Cebulki - czy u ciebie to odpuszczało samo czy potrzebowałaś czegoś więcej żeby nastąpiło przesunięcie?


Odpowiedz
Wpisy: 492
Rozpoczynający temat
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Odpowiadając na pytanie Heńka - u mnie to nie było tak że odpuszczało samo. Raczej najpierw widziałam napięcie, potem mogłam poczuć skąd pochodzi, i dopiero wtedy pojawił się jakiś ruch. Ale ten ruch nie był przeze mnie sterowany. Nie robiłam nic konkretnego. Siedziałam z tym i w pewnym momencie coś się zmieniało. Najtrudniejsze w przekonaniach finansowych było to że napięcie było wielowarstwowe. Zdjęłam jedną warstwę i pod spodem było coś kolejnego. Przez wiele sesji myślałam że nigdzie nie dochodzę.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 4 miesiące temu

ale jak rozróżniałaś co jest przekonaniem a co jest po prostu stresem dnia codziennego? Bo mnie to zawsze myli. Siadam do skanowania, jest napięcie w klatce i nie wiem czy to jest moje głębokie przekonanie o pieniądzach czy po prostu miałam ciężki dzień.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 468

@Julisia.1 to jest bardzo konkretne pytanie i sam się nad tym zastanawiałem. Mam takie robocze rozróżnienie - napięcie ze stresu dnia zazwyczaj ma jakiś 'temat' który ciągnie za sobą. Myślisz o pracy i czujesz napięcie. Napięcie z przekonania jest bardziej bezprzyczynowe - pojawia się przy samym pytaniu, bez kontekstu zewnętrznego. Ale czy Cebulka to samo czuła?


Odpowiedz
Wpisy: 492
Rozpoczynający temat
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Mniej więcej tak. Stres dzienny miał u mnie jakiś 'ogon' - coś za sobą ciągnął, myśl, sytuację. Napięcie przy przekonaniu finansowym było jakieś bardziej... odrębne. Jakby nie miało historii. Zadawałam pytanie i ono po prostu było. Chociaż przyznam że przez pierwsze miesiące i tak myliłam. Dopiero z czasem zaczęłam rozróżniać.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

ok ale jak zadajesz sobie pytanie 'czy zasługuję na zarabianie dobrze' to chyba zawsze bedzie napięcie bo samo pytanie jest ładowane? Jak to neutralnie zadać żeby nie sugerować odpowiedzi przez samo pytanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mimoza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 694

@Polaryska to jest naprawdę dobry trop. W pracy z przekonaniami pytanie jest właśnie po to żeby napięcie wywołać, nie żeby je uniknąć. Nie chodzi o neutralność emocjonalną pytania, tylko o to żeby obserwować reakcję ciała zanim włączy się umysł z odpowiedzią. Pytanie ma działać jak sonda. Jeśli ciało nic nie czuje - to jest też informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

A co jak ciało w ogóle nic nie czuje? Próbowałem tego kilka razy i jest po prostu... cisza. Nic. Nie wiem czy to znaczy że nie mam blokad finansowych czy że nie umiem tego robić.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Ildefons82 cisza to nie jest koniecznie brak odpowiedzi. Może to też być rodzaj ochrony? Znam kilka osób które na początku miały to samo - kompletne wyciszenie przy pytaniach o pieniądze - i okazywało się że to była najgłębsza warstwa. Ale nie jestem pewien czy dobrze interpretuję. Mimoza, jak Ty na to patrzysz?


Odpowiedz
(@mimoza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 694

@Ferdek tak, cisza może być aktywna. Nie pustka, tylko coś w rodzaju zatrzymania. Układ nerwowy czasem zamraża odpowiedź zanim dotrze do świadomości. Ale żeby stwierdzić czy tak jest u Ildefons82, trzeba by wiedzieć więcej o tym jak wygląda ta cisza - czy jest spokojna, czy jest jakiś rodzaj napięcia wokół niej?


Odpowiedz
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 167

@Mimoza no właśnie nie wiem jak ją opisać. Jakby nic nie było do czucia. Może to po prostu znaczy że jestem słaby w tej metodzie i po prostu to nie dla mnie?


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@aurorka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ildefons nie myśl tak od razu ze to nie dla ciebie 🙂 Ja tez na poczatku nic nie czulam i mysłam ze jestem jakos zepsuta. Potem to przyszlo samo kiedy juz sie nie staralam. Moze za duzo cisnienia na siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@martynka00)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam podobne doświadczenie co Aurorka. U mnie cisza przy pytaniach o finanse trwała tygodniami. I dopiero jak przestałam 'szukać' odpowiedzi a zaczęłam po prostu siedzieć bez celu, coś się pojawiło. Chociaż muszę dodać - tamto coś było niekomfortowe. Jakby ta cisza była przed czymś czego nie chciałam widzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 492
Rozpoczynający temat
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Martynka to bardzo ważne. Cisza przed czymś niekomfortowym - dokładnie tak to u mnie też wyglądało. I właśnie tutaj widzę połączenie z tym co mówiłam o intuicji versus lęku. Lęk umiał wyglądać jak cisza. Udawał neutralność. Dopiero jak do tej ciszy podchodziłam z ciekawością a nie z próbą naprawienia, coś się zaczynało poruszać.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale chwila - bo trochę mi się to kręci w kółko. Najpierw cisza jest informacją, potem napięcie jest informacją, potem intensywność nie jest informacją... Jak ktokolwiek ma to ogarnąć bez wieloletniego doświadczenia? Pytam szczerze, nie złośliwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 468

@Kalinowa to jest uczciwe pytanie. I myślę że odpowiedź jest trochę niewygodna - to właśnie dlatego ta praca jest trudna i nie da się jej zastąpić instrukcją. Ale mogę powiedzieć jedno - zamiast szukać 'co to znaczy', warto zacząć od 'czy to się zmienia kiedy patrzę'. Zmienność jest pierwszym sygnałem że coś jest żywe.


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tego i zastanawiam się nad czymś. Mówimy głównie o ciele i odczuciach. Ale ja przy pracy z klientem używam też czegoś co trudno mi nazwać - jakiegoś zewnętrznego odczuwania, nie we własnym ciele. Czy ktoś tu pracuje z polem klienta i rozróżnia intuicję od własnych projekcji? Bo to chyba jest jeszcze trudniejszy problem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Gabrysia_86 o, to jest coś innego i bardzo ciekawy kierunek. Przy pracy z własnym polem masz pewną bazę - znasz siebie. Przy pracy z cudzym polem jak w ogóle weryfikujesz że czujesz klienta a nie siebie? Nie mam tu dobrej odpowiedzi, naprawdę pytam.


Odpowiedz
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 158

@Ferdek właśnie to jest mój problem od miesięcy. Mam pewne sygnały które interpretuję jako 'to klient', ale skąd wiem? Cebulka, czy przy swojej pracy z własnym polem wypracowałaś jakiś sposób żeby odróżnić co jest twoje?


Odpowiedz
Wpisy: 492
Rozpoczynający temat
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Przy własnej pracy to jeszcze jako tako idzie bo znam swoje wzorce. Ale przy pracy z innymi - to jest zupełnie inne terytorium i ja się w nim nie czuję mocna. Mam wrażenie że to wymaga dużo więcej lat niż mam. Heniek może wie więcej o tym rozróżnieniu?


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@heniek59)
Połączone: 3 miesiące temu

Gabrysia tknęła bardzo trudny temat. Przy pracy z cudzym polem jedyna metoda którą znam to stała higiena własna - zanim zaczniesz sesję musisz wiedzieć jak brzmi twoja własna częstotliwość. I nawet to nie daje pewności. Wielu terapeutów które znam przyznaje w cztery oczy że do końca nie jest pewna co pochodzi od klienta. I to jest uczciwa odpowiedź - nie gwarancja lecz nieustanne rozróżnianie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Heniek59 ale to jest trochę frustrujące. Czyli nawet zaawansowani nie wiedzą na pewno? To gdzie jest granica między umiejętnością a zwykłym zgadywaniem? Nie mówię że to nie działa, tylko naprawdę nie rozumiem jak można na tym pracować z klientami.


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@heniek59)
Połączone: 3 miesiące temu

Numerolożka zadała pytanie które mnie samego gnębi od lat. Uczciwa odpowiedź jest taka: nie ma twardej granicy. Są osoby które pracują z klientami i przez lata nie wiedzą czy czują pole czy projektują własne schematy. I jakoś im to 'działa' - bo klient odchodzi lepiej. Ale czy to przez precyzję odczytu energii, przez samą obecność, przez efekt placebo, przez coś innego - tego nie wiem. I chyba nikt uczciwy nie wie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Heniek59 ale jak można w takim razie pobierać pieniądze za coś czego samemu się nie rozumie? To jest właśnie mój problem z tym wszystkim. Nie atakuję, naprawdę chcę zrozumieć jak ty to w sobie godzisz.


Odpowiedz
(@mimoza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 694

@Numerolozka99 to pytanie dotyczy chyba połowy zawodów pomocowych, nie tylko bioenergoterapii. Psycholog też nie wie do końca dlaczego jedne techniki działają u jednych klientów a u innych nie. Granica między umiejętnością a intuicją jest płynna i w pracy z człowiekiem chyba zawsze tak będzie.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale psycholog ma jednak jakieś badania za sobą, protokoły, superwizje. Tu mówimy o czymś co nie ma żadnego zewnętrznego weryfikatora. To naprawdę inna sytuacja. Nie mówię że to złe, po prostu to jest problem który warto nazwać wprost.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Kalinowa a co byłoby dla ciebie wystarczającym weryfikatorem? Serio pytam, bo sam się nad tym zastanawiam. Klient który mówi że mu lepiej? Powtarzalność u wielu klientów? Jakiś inny wskaźnik?


Odpowiedz
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Ferdek nie wiem szczerze. Może właśnie o to mi chodzi - że nie mam pojęcia jak to zweryfikować i to mnie niepokoi. Chociaż słucham tej dyskusji i widzę że przynajmniej wy sami to sobie zadajecie, a to już coś.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: