Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tasowanie kart przed rozkładem vs podczas - kiedy jest moment na przerwę?

Strona 2 / 4

Wpisy: 620
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Talizman, to ciekawe że to właśnie ty to przypomniałeś, bo ja przez ostatnie kilkanaście postów sama zapomniałam odpowiedzieć wprost. Mój sposób na moment zatrzymania jest prosty, ale nie wiem czy działa u każdego. Tasuję dopóki nie poczuję oporu w rękach. Nie metaforycznie, fizycznie. Karty zaczynają się inaczej układać, jakby chciały zostać. I wtedy wiem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Melania70 A jak ten opor wyglada fizycznie? Bo ja nie wiem czy w ogole czuje cos takiego. Moze po prostu nie umiem tego rozpoznac albo za duzo mysle o technice a za malo o kciach.


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Talizman Trudno opisać słowami. To trochę jakby karty były cięższe nagle. Albo ruch staje się mniej płynny. Ale szczerze, nie mam pojęcia czy to jest powszechne czy tylko moje. Dlatego pytam, czy ktoś inny miał podobne odczucie?


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja czytam ten wątek od jakiegoś czasu i nie odzywałem się, ale to pytanie Melanii mnie zatrzymało. Nie czuję fizycznego oporu, ale zdarza mi się że po prostu przestaję tasować i nie wiem czemu. Jakoś wiem że wystarczy. Nie mam na to żadnego wyjaśnienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Czarodziej To jest właśnie ta intuicja o której mówi wiele źródeł, tylko że nikt nie mówi jak ją odróżnić od zwykłego zmęczenia ręki albo niecierpliwości. Jak ty to rozróżniasz? Bo to jest chyba sedno całego problemu Jemiolki z tym tasowaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 679
Rozpoczynający temat
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie, to jest mój problem. Nie wiem czy przerywam bo 'wiem że czas' czy dlatego że chcę już zobaczyć karty. Melania opisała fizyczny sygnał, Czarodziej mówi o jakimś 'po prostu wiem', a ja mam wrażenie że u mnie to jest po prostu niecierpliwość przebrana za intuicję.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

A skąd wiesz że to niecierpliwość, a nie intuicja? Pytam serio, bo może intuicja i niecierpliwość wyglądają podobnie ale z różnych powodów. Jak byś opisała różnicę między jednym a drugim u siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Czeremcha Jak się zastanawiam to chyba niecierpliwość jest głośniejsza. Jakby pchała. A te momenty kiedy czułam że naprawdę czas przestać, to było ciszej. Mniej pilnie. Ale to jest bardzo nieostre kryterium i nie wiem czy można na tym polegać.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@apolonia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co opisuje Jemiolka z tą 'głośnością' bardzo mi pasuje do tego co znam z pracy z czakrami. Impulsy które idą z lęku albo pośpiechu mają inne zabarwienie niż te które idą z centrum. Nie wiem czy to się przekłada na tasowanie, ale może warto sprawdzić czy sama fizyczna pozycja ciała coś zmienia, bo jak siedzę prosto i spokojnie, to inaczej odczytuję sygnały.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 347

@Apolonia.x Ale jak to zweryfikować przy tasowaniu? Czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić czy zatrzymałaś się we właściwym momencie, dopiero po fakcie? Bo może analiza rozkładu mogłaby powiedzieć czy czas był dobry czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

To ciekawy pomysł Emiliana. Ja bym chciała wiedzieć czy ktoś kiedyś tasował dwa razy z rzędu to samo pytanie i porównał momenty zatrzymania? Zastanawiam się czy to by cokolwiek pokazało.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 263

@Dobrusia_69 Robiłem coś podobnego raz, nie planowo. Rozkład wypadł tak że nie wierzyłem i zrobiłem drugi. Karty były inne, ale nastrój rozkładu podobny. Nie wiem co z tym zrobić do dziś.


Odpowiedz
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Marcel05 A tasowałeś tyle samo czasu za każdym razem? Bo zastanawiam się czy gdybyś tasował krócej albo dłużej to by się różniło bardziej. Nie znam się za bardzo ale to mi się nasuwa.


Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 263

@Szalwia Nie mierzyłem, ale myślę że za drugim razem krócej, bo byłem już trochę sfrustrowany. Może właśnie dlatego wypadło podobnie, bo energia była ta sama tylko intensywniejsza.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

A może po prostu za długo tasujecie i karty się 'przestawiają' z powrotem do jakiegoś układu? Nie wiem jak to działa, ale mam wrażenie że im dłużej tasujemy tym bardziej wszystko się wyrównuje. Jak przy mieszaniu talii do brydża, ostatecznie wszystko jest losowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Kanko Tarot to nie brydż. Ale rozumiem skąd to pytanie. Różnica jest taka, że przy tarocie nie chodzi o losowość statystyczną tylko o to co trafia do rąk w konkretnym momencie. Przynajmniej tak to rozumiem po latach. Choć nie wiem czy to jest 'prawda', to po prostu jak to działa u mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@julisia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do Jemiolki, bo o niej zapomnieliśmy trochę. Mówiłaś że może szukałaś potwierdzenia, a nie odpowiedzi. Ale czy zdecydowałaś już jak chcesz podejść do tego rozkładu dla tej bliskiej osoby? Czy po tej całej dyskusji masz jakiś nowy pomysł na tasowanie?


Odpowiedz
Wpisy: 679
Rozpoczynający temat
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Powiem szczerze, że ta dyskusja dała mi więcej niż myślałam. Chyba zacznę od tego co mówiła Czeremcha dużo wcześniej, czyli od jednego konkretnego zdania zanim w ogóle wezmę karty. I spróbuję tasować bez patrzenia na karty, tylko na to zdanie. I zobaczyć kiedy to zdanie przestaje się kręcić w głowie. Może to będzie mój moment.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@irenka74)
Połączone: 2 miesiące temu

Jemiolka, to co opisujesz z tym zdaniem które przestaje się kręcić, to chyba najbliżej temu co czuję przy losowaniu run. Kiedy przestaję aktywnie myśleć o pytaniu, to jakby naturalne miejsce na zatrzymanie. Ciekawe że obydwa systemy mogą działać podobnie.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Ok ale mam jeszcze jedno pytanie ktore mnie nurtuje od poczatku tego watku. Czy moment zatrzymania sie zmienia jezeli tasujemy rano versus wieczorem? Bo mam wrazenie ze wieczorem jestem bardziej niecierpliwy i szybciej przerywam. Czy ktos to zauwazyl?


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Ok ale mam jeszcze jedno pytanie ktore mnie nurtuje od poczatku tego watku. Czy moment zatrzymania sie zmienia jezeli tasujemy rano versus wieczorem? Bo mam wrazenie ze wieczorem jestem bardziej niecierpliwy i szybciej przerywam. Czy ktos to zauwazyl?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Talizman Zauważyłam, ale odwrotnie niż ty. Rano jestem niecierpliwa, bo głowa jest pełna planów i tasowanie wydaje się stratą czasu. Wieczorem jakby zwalnia. Ale to jest pytanie, czy to jest 'lepszy' moment do rozkładu czy tylko inny nastrój?


Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Talizman To jest ciekawe pytanie i nigdy tak o tym nie myślałam. Ja zazwyczaj robię rozkłady wieczorem bo wtedy mam czas, ale nie wiem czy to wybór świadomy czy tylko praktyczny. Czy myślisz że pora dnia wpływa na to co karty pokazują, czy tylko na to jak my je odbieramy?


Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Talizman Czakra korony jest podobno bardziej aktywna rano zaraz po przebudzeniu, przed tym jak dzień 'przykryje' odbiór subtelniejszych sygnałów. Nie wiem czy to się przekłada na tasowanie kart, ale wydaje mi się że może mieć znaczenie kiedy jesteśmy mniej w głowie.


Odpowiedz
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Apolonia.x A skąd wiadomo że czakra korony jest aktywna rano? To jest coś mierzalnego czy bardziej przekonanie? Pytam bo próbuję zrozumieć na czym opierasz to co mówisz, nie atakuję.


Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Czeremcha Nie jest mierzalne w sensie naukowym, masz rację. To jest doświadczenie wielu osób które pracują z czakrami i kilku szkół których materiały czytałam. Ale zgadzam się że to nie jest dowód. Powiem tak, u mnie to działa, ale nie namawiam nikogo do traktowania tego jako pewnik.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

A nie jest tak że to po prostu zmęczenie? Wieczorem jesteśmy zmęczeni, więc szybciej rezygnujemy z tasowania. Rano jesteśmy świeżsi więc tasujemy dłużej. Nie trzeba chyba czakry żeby to wyjaśnić.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Kanko Ale jeśli zmęczenie skraca tasowanie, to wracamy do pytania Jemiolki, czyli jak odróżnić 'skończyłam bo czas' od 'skończyłam bo jestem zmęczona'. Twoja odpowiedź właściwie tylko przenosi problem, nie rozwiązuje go.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Kometka No dobra, masz rację. Ale to znaczy że nie ma żadnego sposobu żeby to odróżnić, prawda? Bo skąd w ogóle wiadomo że tarot działa, a nie że my sami interpretujemy losowe karty tak żeby pasowały?


Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 263

@Kanko To jest inne pytanie niż to o czym rozmawiamy. Mnie bardziej ciekawi to co powiedziała Jemiolka o zdaniu, które 'przestaje się kręcić'. Próbowałaś już tak tasować, z tym jednym zdaniem w głowie?


Odpowiedz
Wpisy: 679
Rozpoczynający temat
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Jeszcze nie próbowałam, bo chciałam najpierw dobrze sformułować to zdanie. I tu się zatrzymałam, bo nie wiem jak zamknąć w jednym zdaniu to czego szukam. Chodzi o rozkład dla kogoś bliskiego i o komunikację z tą osobą, a to jest szerokie. Ktoś miał podobny problem z formułowaniem?


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@irenka74)
Połączone: 2 miesiące temu

Przy runach uczono mnie że zdanie ma być tak krótkie żeby dało się je powiedzieć na jednym wydechu. Jak jest za długie to znaczy że pytanie jest za szerokie i trzeba wybrać jeden wątek. Może przy tarocie działa podobnie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@julisia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 201

@Irenka74 To jest świetna wskazówka! Wydech jako miara długości pytania. Ale jak wybrać jeden wątek jeśli sprawa dotyczy kilku rzeczy naraz? Czy w takim razie trzeba robić kilka rozkładów?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Julisia Kilka rozkładów w jednej sesji to ryzykowna droga. Zaczyna się od jednego pytania, potem drugie, potem trzecie i na końcu nie wiadomo o co się w ogóle pytało. Ja przez lata nauczyłam się że lepszy jeden rozkład z dobrym pytaniem niż trzy z nieostrymi.


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 347

@Melania70 Ale jak definiujesz 'dobre pytanie'? Bo to co mówi Irenka o wydechu jest jakimś kryterium formalnym. Czy jest też kryterium treściowe? Jak poznać że pytanie jest dobre zanim się zrobi rozkład?


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja mam problem z tym żeby w ogóle sformułować pytanie, nie tylko przy tarocie. Zawsze mi wychodzi albo za ogólnie albo za szczegółowo. Czy ktoś ćwiczył formułowanie pytań w jakiś konkretny sposób, zanim w ogóle siadł do kart?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 289

@Dobrusia_69 Ja próbowałem kiedyś pisać pytanie na kartce przed tasowaniem. Samo zapisanie zmuszało mnie do wyboru słów i często okazywało się że to co chciałem zapytać i to co napisałem to były dwie różne rzeczy. Może to coś da, nie wiem.


Odpowiedz
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Czarodziej To ciekawe, bo sama myśl o pytaniu i zapisane słowa mogą się różnić. Ale czy po zapisaniu tasowałeś z tym co napisałeś, czy z tym co chciałeś zapytać? Bo to chyba ważne.


Odpowiedz
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 289

@Szalwia Z tym co napisałem, bo to było przed sobą na kartce. Ale przyznam że nie wiem czy to był 'właściwy' wybór. Może właśnie to chciałem wiedzieć i nie wiedziałem że chcę.


Odpowiedz
Wpisy: 679
Rozpoczynający temat
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tego i myślę że mój problem z tasowaniem i problem z pytaniem to może jedno i to samo. Jeśli pytanie nie jest gotowe to może dlatego tasowanie nie daje mi sygnału do zatrzymania. Jakby karty czekały aż ja wiem czego szukam. Albo ja czekam.


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

To co napisałaś na końcu, Jemiolka, bardzo mi do czegoś pasuje. Przez lata myślałam że problem z tasowaniem to problem techniczny, czyli kiedy przestać, jak ułożyć ręce, ile razy przekładać. A teraz myślę że tasowanie to tylko zewnętrzna strona czegoś co dzieje się w środku. Jak pytanie jest niegotowe, ręce też nie wiedzą kiedy skończyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 347

@Melania70 Ale jak odróżnić 'pytanie niegotowe' od 'ja jestem niegotowa do usłyszenia odpowiedzi'? Bo to brzmi jak dwie różne rzeczy, choć może prowadzą do tego samego objawu przy tasowaniu.


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Emilian Nie wiem czy da się to odróżnić. I może nie trzeba. Może jedno wynika z drugiego, tzn. jeśli jesteś niegotowa na odpowiedź, to pytanie automatycznie jest nieprecyzyjne, bo gdzieś w środku go nie chcesz postawić do końca.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając chwilę do samego tasowania, bo trochę odeszliśmy od tego. Jemiolka pytała konkretnie o moment przerwania, a rozmawiamy teraz o formułowaniu pytań. Czy ktoś próbował kiedyś podzielić te dwie rzeczy? Najpierw ustalić pytanie, zapisać je, a potem dopiero tasować i zobaczyć czy wtedy łatwiej poczuć ten moment zatrzymania?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 289

@Kometka Ja właściwie tak robiłem, choć nieświadomie. Pisałem pytanie, odkładałem karton, brałem talie i tasowałem. I faktycznie miałem wrażenie że tasowanie szybciej 'znajdowało koniec'. Ale nie byłem pewien czy to dlatego że pytanie było gotowe, czy po prostu że skupiłem się na czym innym i przestałem analizować.


Odpowiedz
(@julisia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 201

@Czarodziej O, to jest bardzo ciekawe spostrzeżenie! Że skupienie się na czymś innym może paradoksalnie pomóc w tasowaniu. Czy to znaczy że myślenie o tasowaniu podczas tasowania przeszkadza? Jakby obserwowanie własnej ręki sprawiało że nie wiemy kiedy ją zatrzymać?


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Trochę jak z zasypianiem. Im bardziej starasz się zasnąć, tym gorzej to wychodzi. Ale czy to nie jest po prostu psychologia i nie ma tu nic specyficznie związanego z kartami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Czeremcha A musi być coś specyficznego dla kart, żeby było użyteczne? Nawet jeśli to psychologia, to wynik, czyli lepsze tasowanie, jest realny. Mnie bardziej interesuje co działa, niż dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Ale właśnie, jeśli to psychologia, to tak naprawdę tasujesz byle jak i wyciągasz losowe karty, tylko że w dobry nastrój. I całe to szukanie 'momentu' jest bez sensu, bo moment jest wtedy kiedy masz ochotę przestać. Nie atakuję, naprawdę chcę zrozumieć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 263

@Kanko To jest pytanie o to czy tarot w ogóle działa, a nie o to jak tasować. Mam wrażenie że zadajesz dwa pytania jednocześnie i mieszasz je ze sobą.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Marcel05 Okej, rozdzielam. Pytanie pierwsze: jak znaleźć moment na przerwanie tasowania. Pytanie drugie: czy ten moment ma jakieś znaczenie poza subiektywnym. Co do pierwszego, to słucham. Co do drugiego, to chyba żadna odpowiedź mnie tu nie przekona, więc zostawiam.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@irenka74)
Połączone: 2 miesiące temu

Przy runach słyszałam że moment zatrzymania to nie jest decyzja, tylko rozpoznanie. Tzn. nie mówisz sobie 'stop', tylko nagle jesteś w środku stopu i dopiero wtedy to zauważasz. Ciekawi mnie czy przy kartach jest podobnie i czy ktoś to rozpoznaje podobnie jak ja opisuję.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Irenka74 'Jesteś w środku stopu' - to jest bardzo ciekawe sformułowanie. Ale jak to fizycznie wygląda? Że ręce same zwalniają? Że głowa przestaje myśleć o czymkolwiek? Nie wyobrażam sobie jak to czuć.


Odpowiedz
(@irenka74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 199

@Szalwia Trudno to opisać. U mnie to bardziej że znika to napięcie w rękach, takie nieustanne 'jeszcze' albo 'może raz'. Nie ma już żadnego impulsu. Ale mówię o runach, nie wiem jak to jest z kartami, dlatego też czytam ten wątek.


Odpowiedz
Wpisy: 679
Rozpoczynający temat
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Napięcie w rękach to coś co rozumiem. Jak tasuję i nie jestem gotowa, to faktycznie czuję jakieś 'jeszcze nie' w całym ruchu, takie niedomknięcie. Ale nie wiedziałam jak to nazwać. I teraz pytanie do tych co tasują regularnie, czy ten sygnał jest zawsze tak samo wyraźny, czy czasem w ogóle go nie ma i wtedy co?


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Zdarza się że sygnału nie ma. I to jest dla mnie sygnał sam w sobie. Jak tasowanie po prostu trwa i nic się nie zmienia, zazwyczaj odkładam karty i wracam kiedy indziej. Nie zmuszam rozkładu. Może to jest też odpowiedź na pytanie Jemiolki o komunikację z bliską osobą, może nie każda chwila jest dobra na rozkład w cudzej sprawie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Melania70 I nie boisz się że odkładając na później coś przegapisz? Że sytuacja się zmieni i rozkład będzie nieaktualny? Ja mam ten lęk że muszę 'zdążyć' z pytaniem.


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Dobrusia_69 Sytuacja się zmienia cały czas niezależnie od rozkładu. Karty nie zatrzymują rzeczywistości. Wracam do nich gdy jestem spokojniejsza i zazwyczaj pytanie też jest lepiej uformowane. Pośpiech przy tasowaniu to chyba największy wróg dobrego rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@apolonia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam wrażenie że Jemiolka powiedziała coś ważnego kilka postów wyżej i trochę to przemknęło. Że tasowanie i pytanie to może jedno i to samo. Że jedno blokuje drugie. Zastanawiam się, czy przy rozkładzie dla kogoś bliskiego ta blokada nie jest podwójna, bo nie tylko nie wiemy czego szukamy, ale też może trochę boimy się co znajdziemy, skoro sprawa dotyczy relacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Apolonia.x To mnie zatrzymało. Czy boję się co znajdę? Szczerze, chyba tak trochę. Chcę wiedzieć jak lepiej rozmawiać z tą osobą, ale jednocześnie jeśli karty pokażą coś trudnego o tej relacji, to czy chcę to zobaczyć. Może właśnie dlatego pytanie nie chce się uformować.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

To co napisała Jemiolka o strachu przed odpowiedzią jest chyba kluczem do całego problemu z tasowaniem. Bo jeśli się boisz co znajdziesz, to ręce nie wiedzą kiedy skończyć. Nie ma żadnego 'momentu', bo pytanie nigdy nie jest do końca postawione. Czy to ma sens?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@apolonia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Kometka Ma sens, ale to rodzi kolejne pytanie. Co wtedy robić? Najpierw przepracować lęk, a potem tasować? To trochę jak mówić komuś 'najpierw uspokój się, a potem rozmawiaj', co rzadko działa.


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Apolonia.x A może to nie jest problem do rozwiązania przed rozkładem, tylko przez rozkład? Tzn. może właśnie tasowanie w tym lęku jest częścią procesu i stop przychodzi nie wtedy kiedy lęk znika, tylko kiedy trochę z niego wychodzisz?


Odpowiedz
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Melania70 Ale jak coś ma przyjść kiedy wychodzisz z lęku, to znaczy że tasowanie trwa bardzo długo? Pytam serio, bo u mnie jak jestem przerażona to tasowałabym bez końca.


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Dobrusia_69 Czasem tak. Zdarzało mi się tasować kilkanaście minut. I wtedy albo coś w końcu puszczało, albo odkładałam talie. Nie ma jednej odpowiedzi i chyba nie ma też górnego limitu czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

A nieikt nie próbował tasowć i jednoczesnie mówić na głos co czuje? Jak w afirmacjach czy coś? Pytam bo może to pomaga wyciągnąc to napięcie na zewnątrz i rece szybciej wiedzą kidy stop


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 347

@Talizman To akurat kojarzy mi się z technikami z afirmacji, gdzie mówienie na głos ma zakotwiczyć intencję. Próbowałeś tego sam, czy to tylko pomysł? Bo jeśli próbowałeś, to chętnie posłucham jak to szło.


Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Emilian Próbowałem raz z runami i chyab coś jest na rzczy. Ale bałem się że sasiedzi usłyszą 🙂 więc szeptałem i nie wiem czy to liczy


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: