Forum

Asystent AI
Czakry a Reiki – łą...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a Reiki – łączyć te dwa systemy w pracy z energią?


Wpisy: 2217
Rozpoczynający temat
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Od jakichś trzech lat siedzę w czakrach – medytacje, kamienie, czasem wahadełko do sprawdzania, gdzie coś się zatkało. Teraz koleżanka namawia mnie na kurs Reiki, pierwszy stopień, i mam zagwozdkę. Czy to się w ogóle uzupełnia, czy to dwa osobne światy, które na siłę zlepia się w jedno? Bo raz czytam, że Reiki „samo czyści czakry", a raz, że z czakrami nie ma nic wspólnego. Ktoś łączy jedno z drugim na co dzień i widzi w tym sens?


Odpowiedz
18 odpowiedzi
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

@Zorka U mnie to się zlało tak gładko, że nawet nie rozdzielam. Kładę dłonie, energia idzie tam, gdzie ma iść, a serce czy splot słoneczny same dają znać, że chcą dłużej. Ale pytanie rozumiem, bo na papierze to są dwie różne tradycje i ktoś od podstaw może się w tym pogubić.


Odpowiedz
Wpisy: 2421
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Tu od razu trzeba rozdzielić dwie rzeczy, inaczej zaraz zrobi się kasza. Reiki w wersji, jakiej Usui uczył w Japonii, w ogóle nie operowało czakrami. Tam jest hara, czyli dolny ośrodek pod pępkiem, plus serce i głowa. Trzy centra, nazywane czasem Trzema Diamentami. Indyjskie siedem czakr doczepiono do Reiki dopiero na Zachodzie, po śmierci Takaty w osiemdziesiątym roku, jak cały New Age oszalał na ich punkcie. Więc to „łączenie" to nie żadna stara mądrość, tylko nasz zachodni miks sprzed czterdziestu lat.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Hellan Z tą harą to dobrze, że napisałeś, bo jak w końcu trafiłem na japoński nurt, mnie się dużo poukładało. Joshin Kokyu Ho, oddychanie do brzucha, budowanie tego dolnego centrum, i nagle reszta sama siada. Trochę szkoda, że u nas uczą od razu siedmiu czakr, a o harze ani słowa.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Hellan Czyli wychodzi na to, że jak chcę „prawdziwego" Reiki, to czakry powinnam zostawić z boku? Bo trochę mi szkoda, włożyłam w nie kawał roboty.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Zorka Nie, źle mnie zrozumiałaś. Mówię tylko, żebyś wiedziała, skąd co pochodzi, żeby ci się nie zlepiło w jedną papkę. Możesz spokojnie robić Reiki i osobno pracować z czakrami. Tylko nie wmawiaj sobie, że Usui kazał kłaść dłonie na czakrze gardła, bo Usui o czakrze gardła nigdy nie słyszał.


Odpowiedz
Wpisy: 311
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

A czym właściwie różni się to Reiki od zwykłej pracy z czakrami? Dla mnie laika to wygląda na to samo, ktoś kładzie ręce i „leci energia".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1424

@Sura Najprościej tak: przy czakrach pracujesz głównie sama ze sobą, oddechem, wyobrażeniem, kamieniem. Reiki to kanał, który najpierw ktoś ci otwiera na inicjacji, a potem ty go tylko przepuszczasz. Nie dajesz energii z siebie, stajesz się dla niej przewodem. To jest ta podstawowa różnica, którą ludzie najczęściej zlewają w jedno.


Odpowiedz
Wpisy: 2072
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Powiem nieco z innej beczki. Nie przeszkadza mi, że to miks, bo każda tradycja się z czymś mieszała. Joga przejmowała tantrę, tantra przejmowała ludowe rzeczy. Pytanie nie brzmi „czy to czyste", tylko „czy ci działa i czy wiesz, co robisz". Gorzej, jak ktoś łączy dwa systemy, nie rozumiejąc żadnego.


Odpowiedz
Wpisy: 1951
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

U mnie w praktyce te dwie rzeczy splatają się przy skanowaniu. Jadę dłonią nad ciałem, parę centymetrów nad skórą, i tam gdzie czuję ciepło albo nagły chłód, zwykle wypada na wysokości jakiejś czakry. Więc choćbym chciała je rozdzielić, ciało samo mi je układa w tych samych miejscach.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Leonora To, co opisujesz, to klasyczny byosen. W japońskim Reiki tak właśnie się szuka miejsca do pracy. Tyle że tam nazywa się to inaczej i nikt nie podpisuje tego „czakra serca". Po prostu ręka ci ciągnie do punktu, gdzie coś buczy. Hibiki, czyli to odczucie w dłoni, bywa ciepłem, chłodem, mrowieniem, czasem pulsem albo wręcz kłuciem.


Odpowiedz
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 311

@Seid To znaczy, że ta energia naprawdę się czuje w rękach? Myślałam, że to tylko takie obrazowanie sobie w głowie.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Sura U większości osób z czasem dłonie robią się czułe. Na początku to zwykle delikatne ciepło albo lekkie mrowienie, jakby ręka ci leciutko zasypiała. Im dłużej się praktykuje, tym wyraźniej. Ale uczciwie powiem, część ludzi nie czuje prawie nic latami i też potrafi pomagać. Wrażliwość dłoni to nie wyznacznik tego, czy energia płynie.


Odpowiedz
Wpisy: 1991
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Co do samego pytania z tytułu: ja od lat robię i jedno, i drugie i nie widzę kolizji. Reiki traktuję jak ogólny strumień, który zalewa wszystko, a czakry jak mapę, dzięki której wiem, gdzie zatrzymać dłonie dłużej i czego się spodziewać emocjonalnie. Mapa i woda. Jedno nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Krysztal Ładnie ujęte z tą mapą, choć ja bym ostrzegł przed jednym. Jak człowiek za bardzo wierzy w mapę, zaczyna czuć to, czego mapa każe mu się spodziewać. Ktoś czyta, że czakra gardła odpowiada za wyrażanie siebie, kładzie tam dłoń i nagle „o, faktycznie coś czuję". A często to autosugestia, nie energia.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1508

Zgodzę się z @Indaphoros tylko w połowie. Owszem, sugestia istnieje. Ale przesada w drugą stronę też jest błędem, bo wtedy każde realne odczucie tłumaczy się sobie jako „wymyśliłam". Trzeba po prostu robić swoje regularnie i nie analizować każdego mrowienia, jakby od tego zależało życie.


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

A czy żeby zacząć z Reiki trzeba koniecznie iść na ten kurs i mieć tę inicjację? Bo czakry to sobie mogę poczytać i medytować w domu za darmo, a tu od razu opłata i nauczyciel.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1424

@Nikita Klasycznie tak, Reiki przekazuje się przez inicjację, w japońskim ujęciu reiju. To nie jest wiedza z książki, tylko otwarcie kanału przez kogoś, kto go już ma. Możesz czytać o Reiki ile chcesz, ale samo czytanie cię nie „włączy". Z czakrami jest inaczej, tu nikt cię nie musi inicjować, pracujesz sama.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Nikita I jeszcze jedno, omijaj te inicjacje przez internet za dwadzieścia złotych. Wiem, że kuszą, ale przekazanie na żywo, z obecnością nauczyciela, to coś innego niż nagranie z YouTube. Mam wrażenie, że na zdalnych ludziom częściej potem nic nie idzie i się zniechęcają.


Odpowiedz
Udostępnij: