Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na to, co inni o mnie myślą - czy to przywołanie ich energii?

Strona 1 / 5

Wpisy: 294
Rozpoczynający temat
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie, bo zastanawiam się nad tym od jakiegoś czasu. Robiłem ostatnio rozkłady na to, co konkretne osoby o mnie myślą, i nagle zaczęło mnie zastanawiać, czy takie pytanie w ogóle jest właściwe dla tarota. Jedna znajoma powiedziała mi, że robiąc taki rozkład, niejako 'sięgam' po energię tych ludzi bez ich zgody. Czy to możliwe? Czy tarot może coś takiego robić? I przy okazji mam drugi problem - kilka moich kart jest uszkodzonych, rogi pozaginane, jedna ma plamę. Czy to wpływa na rozkłady? Czy powinienem wymienić talię?


Odpowiedz
180 odpowiedzi
Wpisy: 1116
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Przywołanie energii bez zgody brzmi trochę groźnie, ale nie do końca wiem, czy tak to działa. Słyszałam różne opinie na ten temat. Jedni mówią, że tarot tylko odczytuje to, co już jest w polu energetycznym osoby pytającej, a inni twierdzą, że faktycznie nawiązujesz jakiś kontakt z tymi, o których pytasz. Nie jestem pewna, które podejście jest bliższe prawdy.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Kwestia zgody to naprawdę ważna sprawa i dobrze, że o tym myślisz. Moim zdaniem tarot sam w sobie nie 'przyzywa' nikogo - karty pokazują energię sytuacji widzianą z perspektywy osoby pytającej. Kiedy pytasz, co ktoś o tobie myśli, wchodzisz bardziej w swoje własne projekcje i intuicję niż w czyjąś prywatną przestrzeń. Ale to moje rozumienie, inni mogą mieć zupełnie inne podejście. Ciekawa jestem, co konkretnie ta znajoma miała na myśli mówiąc o 'przywołaniu energii'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Azalia właśnie o to mi chodziło - ona mówiła, że 'ciągnąc' energię kogoś do rozkładu, zostawiasz w jego polu jakiś ślad. Że ta osoba może to poczuć, nawet nie wiedząc skąd. Trochę mnie to zaniepokoiło, bo robię takie rozkłady regularnie i zaczęło mi się wydawać, że jedna z tych osób patrzy na mnie dziwnie. Choć to pewnie zbieżność.


Odpowiedz
Wpisy: 324
(@kuba_r88)
Połączone: 2 tygodnie temu

Przepraszam, ale to mnie trochę zastanawia. Skąd w ogóle wiadomo, że tarot odczytuje czyjekolwiek energie? Mam wrażenie, że to jest bardziej kwestia interpretacji niż czegoś namacalnego. Pytam bez złośliwości, bo sam próbowałem kilka rozkładów i nie wiem, jak ocenić czy to 'działa' w sensie dosłownym, czy to bardziej praca z podświadomością.


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@pentagrama)
Połączone: 2 miesiące temu

Z mojego doświadczenia z magią powiem tak - każde działanie skierowane na konkretną osobę niesie ze sobą odpowiedzialność. Nie twierdzę, że samo pytanie tarota jest ingerencją, ale intencja ma znaczenie. Jeśli robisz taki rozkład z obsesją, żeby kontrolować to, co ktoś myśli, albo zdobyć nad nim jakąś przewagę, to energia tego jest inna niż kiedy pytasz z ciekawości albo po to, żeby lepiej zrozumieć relację. Różnica leży w tym, po co to robisz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Pentagrama masz rację co do intencji, zgadzam się. Ale wróćmy do pytania Remigiusza - czy samo zadanie pytania o cudze myśli jest etycznie problematyczne? Bo dla mnie to trochę jak słuchanie swojej intuicji na temat relacji z kimś. Nie wiem, czy to bardziej inwazyjne niż po prostu myślenie o tej osobie.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@lebiodka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale to znaczy, że intencja czyni całą robotę, tak? Bo ja myślałam, że samo pytanie jest neutralne. Czy jak pytasz o kogoś bliskiego, na przykład czy ta osoba ci ufa, to też jest jakaś ingerencja? Bo to wydaje mi się całkiem niewinne.


Odpowiedz
Wpisy: 601
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Myślę, że warto tu zachować zdrowy rozsądek. Tarot to system symboliczny - karty nie mają mocy telepatycznej ani nie wysyłają impulsów do obcej osoby. To, co opisujesz, Remigiuszu, z tym dziwnym spojrzeniem, to prawdopodobnie twoja zwiększona czujność. Kiedy zaczynamy intensywnie myśleć o kimś, zaczynamy też inaczej interpretować jego zachowanie. To psychologia, nie magia. Co do uszkodzonych kart - to zupełnie inny temat, ale chętnie się do niego odniosę, jak najpierw wyjaśnimy kwestię energii.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1116

@Celestyn ale jeśli tarot jest tylko symboliczny, to po co w ogóle robić rozkłady na cudze myśli? Skoro to tylko nasza projekcja, to właściwie wróżymy sobie, a nie o kimś. Trochę mi to kręci w głowie.


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 601

@Kolczasta to właśnie trafne spostrzeżenie. Rozkład na to, co ktoś o tobie myśli, daje ci w istocie wgląd w to, jak ty postrzegasz tę relację. To jest wartościowe samo w sobie - nie dlatego, że odczytujesz umysł tej osoby, ale dlatego, że możesz zobaczyć własne obawy, nadzieje i założenia. Teraz pytanie do Remigiusza: co konkretnie chciałeś się dowiedzieć z tych rozkładów? Co cię pchnęło do tego pytania?


Odpowiedz
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Celestyn tak naprawdę chodziło mi o kilka różnych osób z pracy. Mam wrażenie, że jedna z nich mnie nie lubi, druga może mieć do mnie pretensje o jakąś sytuację sprzed miesięcy. Chciałem sprawdzić, czy moje odczucia mają jakieś podstawy, czy to tylko moja nadinterpretacja. Więc raczej pytałem z niepewności, nie z chęci kontrolowania.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@grazynka_03)
Połączone: 3 tygodnie temu

A te uszkodzone karty to mnie bardziej interesują, bo właśnie kupuję swoją pierwszą talię i boję się, że jak mi się zniszczy, to wszystko przepadnie. Czy w ogóle można używać takiej zniszczonej talii do wróżb? Czy wyniki będą przekłamane?


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 dni temu

Też mam pytanie o karty, bo moja talia jest stosunkowo nowa, ale jedna karta już się trochę wygięła. Nie wiedziałam, że to może mieć jakieś znaczenie. Słyszałam, że niektórzy wierzą, że zniszczone karty mają silniejsze wibracje, bo były długo w użyciu. Czy to ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@irenka74)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam i się zastanawiam, bo robię runy, a nie tarot, ale podobne pytania mam. Chyba każdy system wróżbiarski ma ten dylemat, o kim i w jakim celu pytamy.


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@pentagrama)
Połączone: 2 miesiące temu

To brzmi zupełnie rozsądnie. Zresztą takie rozkłady robię też od czasu do czasu, żeby rozjaśnić sobie relacje. Ale wracając do kart - Remigiuszu, napisałeś, że masz uszkodzone karty. Jak bardzo uszkodzone? Bo to ważne, czy mówisz o pogięciu, czy o przetarciu obrazu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Pentagrama dwie karty mają podarte rogi, jedna ma wyraźną plamę - chyba od kawy - i przez to jest nieco grubsza od reszty. No i jeden rysek na odwrocie jednej karty, przez co teoretycznie mogę ją rozpoznać przy tasowaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę, ale to mnie zaintrygowało - czy uszkodzona karta może dawać zupełnie inne znaczenie? Na przykład jeśli jest plama na Słońcu, to czy karta traci swoje pozytywne znaczenie? Pytam bo nie za dobrze rozumiem jak to działa z kartami.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 dni temu

Ten ostatni problem brzmi najpoważniej, bo jak możesz rozpoznać kartę przy tasowaniu, to właściwie nieświadomie wiesz, kiedy się pojawi, i to może wpływać na rozkład, prawda? Albo przynajmniej na twoje podejście do niego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 411

@Wiktoria_B to naprawdę mądra uwaga, sama bym na to nie wpadła! To by znaczyło, że problem nie jest energetyczny, tylko bardzo praktyczny. Remigiuszu, a pamiętasz która to karta? Bo to chyba ma znaczenie, czy to jakaś ważna karta czy mniej istotna.


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 411

@Wiktoria_B świetnie to zauważyłaś z tą rysą, naprawdę! Ja bym się tym bardzo przejęła. Ale mam pytanie do Remigiusza - a Królowa Kielichów pojawia ci się często w tych rozkładach o relacjach z pracy? Bo jeśli tak, to może warto zwrócić uwagę co ona mówi, niezależnie od samej karty.


Odpowiedz
Wpisy: 294
Rozpoczynający temat
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ta karta z ryskiem to Królowa Kielichów. Czyli teoretycznie przy tasowaniu mogę ją rozpoznać, zanim ją wyciągnę. Nigdy nie myślałem o tym w ten sposób, bardziej bałem się, że 'przekłamie' wynik energetycznie. A tu wychodzi, że problem jest o wiele bardziej przyziemny.


Odpowiedz
Wpisy: 1116
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Ale zaraz, zaraz - czy to w ogóle wychodzi przy tasowaniu? Znaczy, jak normalnie tsujesz karty, to patrzysz na grzbiety, więc chyba nie widzisz tej rysy? Chyba że tsujesz inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Kolczasta no właśnie, przy normalnym tasowaniu nie patrzy się na grzbiety kart, masz rację. Ale rysa jest dość wyraźna i zdarza mi się, że karty trochę wychylają przy tasowaniu. Nie wiem, może za bardzo się tym przejmuję.


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@pentagrama)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do tych kart - plama od kawy mnie bardziej niepokoi niż rysa, bo grubość karty to realny problem przy tasowaniu. Karta będzie wypadać inaczej w rozłożeniu, bo jej waga się zmieniła. Nie ma tu nic magicznego, to zwykła fizyka. Remigiuszu, jak bardzo ta karta jest grubsza od reszty?


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

A mi się wydawało, że uszkodzone karty to jak uszkodzone lusterko, że coś przyciągają albo odpychają. Ale chyba z tego co czytam, to nie do końca tak działa? Przepraszam że znowu pytam o podstawy, ale naprawdę nie wiem jak odróżnić, co jest ważne energetycznie, a co to tylko fizyczne zużycie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 601

@Szamanka z przesądem o lustrze to nawiązujesz do zupełnie innej tradycji. W tarocie uszkodzenie karty to głównie kwestia praktyczna - talia ma być jednorodna, żeby nie było możliwości rozpoznania kart przed wyciągnięciem. Przypisywanie temu znaczenia energetycznego to raczej sposób myślenia, który sam w sobie może wpłynąć na interpretację, ale nie ma tu żadnego mechanizmu zewnętrznego.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@lebiodka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale czy to nie jest tak, że jeśli wierzysz, że uszkodzona karta ma inne znaczenie, to automatycznie inaczej ją interpretujesz? Czyli wiara zmienia odczyt, nawet jeśli karta sama w sobie nic nie 'robi'. Czy to nie jest przypadkiem działające?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kuba_r88)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 324

@Lebiodka ale to trochę zamknięte koło, nie? Skoro każde znaczenie wynika z naszej interpretacji, to można powiedzieć, że wszystko 'działa', bo sami to robimy. To nie odpowiada na pytanie, czy tarot odczytuje cokolwiek poza nami samymi.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słuchajcie, ale wracajmy do sedna - Remigiusz pytał na początku o rozkłady na to, co inni myślą, i czy to przywołuje ich energie. Trochę odpłynęliśmy w stronę technicznych kwestii z kartami. Remigiuszu, czy po tej dyskusji masz jakieś poczucie, czy chcesz te rozkłady robić dalej, czy raczej szukasz jakiejś alternatywy?


Odpowiedz
Wpisy: 294
Rozpoczynający temat
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

Szczerze? Chcę je robić dalej, ale chciałem się upewnić, że nie robię czegoś nieetycznego albo szkodliwego dla tych osób. Bardziej mnie interesuje, czy moje intuicje co do tej kobiety z pracy mają jakieś podstawy. Tarot daje mi jakiś wgląd, nawet jeśli to tylko moja projekcja, jak mówił Celestyn.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@irenka74)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie ta kwestia projekcji kontra rzeczywisty odczyt mnie też nurtuje przy runach. Czy ktoś tu ma doświadczenie z porównywaniem wyników rozkładu z tym, co potem naprawdę się okazało? Bo może to najlepsza odpowiedź na pytanie, czy to działa.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@grazynka_03)
Połączone: 3 tygodnie temu

No dobra, ale jak sprawdzisz, co ta kobieta z pracy naprawdę myśli? Chyba że zapytasz ją wprost, ale wtedy po co był tarot. Mnie bardziej interesuje czy Remigiusz w końcu powie, której talii używa, bo może po prostu czas na nową.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@mirek84)
Połączone: 3 miesiące temu

Dzięki, Lebiodko, za to pytanie o intencję, bo właśnie tak myślę! Ja też robiłem afirmacje i tam podobno intencja robi całą robotę. Czy to znaczy, że jak robiłem rozkłady życzliwie, to na pewno nikomu nie szkodziłem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pentagrama)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 481

@Mirek84 nie powiedziałabym 'na pewno', bo intencja to jeden element, ale nie jedyny. Możesz zaczynać życzliwie i stopniowo wchodzić w obsesję na punkcie wyników, i to właśnie ten drugi etap jest problematyczny. Pytasz o kogoś raz czy dwa - OK. Pytasz codziennie o tę samą osobę, bo wyniki cię nie satysfakcjonują - to już inne terytorium.


Odpowiedz
Wpisy: 1116
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

O, to ważne co mówi Pentagrama. Remigiuszu, jak często robisz te rozkłady o tych osobach z pracy? Raz na jakiś czas czy regularnie o tych samych ludziach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Kolczasta o tej jednej konkretnej osobie zrobiłem może cztery, pięć razy przez ostatni miesiąc. Za każdym razem wychodziło coś innego, więc robiłem kolejny, żeby sprawdzić. Teraz widzę, że to może być właśnie ten problem, o którym mówi Pentagrama.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Cztery, pięć razy w miesiącu o tej samej osobie to już jest wzorzec, który warto zauważyć. Nie mówię, że to złe czy szkodliwe dla niej, ale pytanie: czego szukasz w tych rozkładach, skoro za każdym razem dostajesz inną odpowiedź? Może tarot mówi ci coś innego niż ci się wydaje, że pyta.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Tu wchodzi kwestia czakry splotu słonecznego - jak masz powtarzający się niepokój co do czyjejś opinii, to ta czakra jest zablokowana. Rozkłady tarota na cudzą energię to nie rozwiąże, bo problem jest w tobie, nie w tamtej osobie. Trzeba by pracować nad tym bezpośrednio.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 dni temu

Wpisy: 114

@Nikodem71 a jak to działa z tą czakrą, przepraszam że pytam, bo to dla mnie nowe? Czy to znaczy, że cokolwiek robisz - tarot czy cokolwiek innego - nie zadziała, dopóki nie przepracujesz tej czakry?


Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 dni temu

Wpisy: 114

@Nikodem71 a jak to działa z tą czakrą, przepraszam że pytam, bo to dla mnie nowe? Czy to znaczy, że cokolwiek robisz - tarot czy cokolwiek innego - nie zadziała, dopóki nie przepracujesz tej czakry?


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Tak mniej więcej. Czakra splotu słonecznego odpowiada za poczucie własnej wartości i to, jak odbieramy siebie w oczach innych. Jeśli masz powtarzający się niepokój o czyjąś opinię, to sygnał, że tam jest zablokowanie. Tarot może ci powiedzieć co myśli ta osoba, ale to nie usunie blokady. Wróci ten sam niepokój, tylko z nową osobą albo nowym pytaniem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Nikodem71 ale chwilę, bo to trochę uproszczone. Skąd wiadomo, że to czakra splotu słonecznego, a nie po prostu normalna ludzka potrzeba rozumienia relacji, którą mamy wszyscy? Czy każdy kto pyta tarot o to, co myślą o nim inni, ma automatycznie zablokowaną czakrę?


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 525

@Azalia no nie każdy, ale wzorzec powtarzania tego samego pytania pięć razy jest sygnałem. Jeden rozkład to poszukiwanie informacji, pięć rozkładów w miesiącu to już szukanie czegoś innego.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: