Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tasowanie kart przed rozkładem vs podczas - kiedy jest moment na przerwę?

Strona 4 / 4

Wpisy: 679
Rozpoczynający temat
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Melania70, nie próbowałam i właśnie tego się trochę boję. Nie chcę żeby to było jej tasowanie, tylko żeby karty odpowiedziały na moje pytanie dotyczące naszej relacji. Ale teraz jak tak piszesz, to zastanawiam się czy może właśnie to jest błąd w założeniu. Może nie ma czegoś takiego jak moje pytanie o naszą relację bez jej udziału.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

A może po prostu wziąć dwie talie? Jedną tasuje Jemiolka z pytaniem swoim, drugą tamta osoba. I potem patrzycie razem co wyszło. To chyba eliminuje problem z tym czyja to energia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Kanko To by było ciekawe eksperymentalnie, ale mam wątpliwość. Jak patrzysz razem na dwa rozkłady zrobione oddzielnie, to kto je interpretuje i z jakiego pytania? Bo interpretacja też jest czyjąś, i ta osoba wnosi do tego swoje.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Właściwie to wróćmy do tego tasowania, bo ja ciągle nie rozumiem jednej rzeczy. Jemiolka pisała że tasujesz zanim usiądziecie razem. Ale jak długo? I czy w ogóle wiesz kiedy skończyć? Mam na myśli czy jest jakaś konkretna zasada, karta spada, ręka staje, czy raczej po prostu czujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Talizman Dla mnie to jest właśnie to czucie. Nie ma reguły i to jest mój problem, bo nigdy do końca nie wiem czy skończyłam za wcześnie czy za późno. Karta spada to dobry sygnał, ale nie zawsze spada. Czasem ręce po prostu zwalniają i to interpretuję jako stop. Ale nie mam pewności czy to nie jest zmęczenie mięśni a nie sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@irenka74)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja mam dokładnie to samo co Jemiolka opisuje, że zwalniają ręce. I też się zastanawiam czy to jest coś czy nic. Ale zauważyłam że jak tasuję pytanie które mnie prawdziwie dotyczy, to to zwolnienie jest inne niż jak tasuję na sucho. Trudno to opisać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Irenka74 Jak to inne? Wolniejsze, bardziej równomierne, coś konkretnego? Bo jak opisujesz dwa różne rodzaje zwolnienia to chciałabym wiedzieć jak to odróżnić, zanim sama zacznę to ćwiczyć.


Odpowiedz
(@irenka74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 199

@Dobrusia_69 Ciężko mi to ująć w słowa. To co jest pytaniem prawdziwym to czuję jakby karty stawały się cięższe, nie fizycznie, ale jakby opór. A jak tasuję bez pytania albo z pytaniem które tak naprawdę mnie nie obchodzi, to jest lekko i szybko i łatwo. Nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Irenka opisuje z tym ciężarem, to mi trochę kojarzy się z tym jak jest w medytacji, kiedy myśl jest ważna to zatrzymuje bardziej niż ta która przechodzi. Może podobny mechanizm? To znaczy że ciało reaguje na znaczenie zanim głowa to przetworzy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 289

@Emilian Ale jak to stosować praktycznie przy tasowaniu? Bo ok, czuję ciężar, ale skąd wiem że to sygnał że mam przestać a nie że mam tasować dalej?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Czarodziej A próbowałeś kiedyś tasować przez ten ciężar? Tzn nie zatrzymywać się na nim tylko iść dalej i zobaczyć co się dzieje? Bo może właśnie tam jest różnica między sygnałem a po prostu napięciem.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@julisia)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja robiłam raz coś takiego przypadkowo, tasowałam długo bo nie czułam żadnego momentu i potem nagle coś jakby puściło i wiedziałam że to teraz. Ale nie wiem czy to był ten ciężar o którym Irenka mówi czy coś innego. Melania70, czy to brzmi jak coś znajomego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Julisia Brzmi jak to co ja nazywam przejściem. To poczucie że napięcie z pytania gdzieś idzie, jakby pytanie zostało przyjęte. I właśnie wtedy dla mnie jest dobry moment żeby kończyć tasowanie i układać. Ale to nie jest reguła którą mogę ci podać, to raczej coś co się rozpoznaje z czasem.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

A jak ktoś nigdy nie czuje żadnego z tych sygnałów? Ani ciężaru ani zwolnienia ani poczucia przejścia? Bo ja jak próbowałam tasować to po prostu tasowałam aż mi się znudziło i nie wiedziałam kiedy skończyć. Czy to znaczy że robię coś źle czy że po prostu nie mam jeszcze tej wrażliwości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Szalwia Myślę że na początku często tak jest. I nie wiem czy to kwestia wrażliwości czy raczej tego że pytanie nie jest jeszcze wystarczająco twoje, nie jest dość osadzone żeby coś poczuć. Próbowałaś tasować z bardzo konkretnym pytaniem, nie ogólnym, tylko czymś co naprawdę cię teraz gryzie?


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytałem cały ten wątek i mam takie pytanie które może być głupie, ale czy w ogóle to przerwanie tasowania musi być momentem który czujesz? Może można po prostu ustalić sobie z góry liczbę mieszań albo czas i tyle? Żeby nie szukać sygnałów które może nie są.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Marcel05 To nie jest głupie pytanie, część osób tak robi. Ale chyba pytanie Jemiolki jest inne, ona chce żeby tasowanie było też częścią przygotowania, żeby pytanie dojrzało a nie żeby karty były wymieszane. I wtedy liczenie mieszań chyba mija się z celem, bo to bardziej mechaniczne niż intencyjne, nie?


Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Kometka Dokładnie to chciałam powiedzieć. Jak liczyłabym mieszania, to byłoby mechaniczne i pytanie by nie dojrzało, tylko karty by się wymieszały. A chodzi mi właśnie o to żeby coś we mnie się ułożyło zanim sięgnę po rozkład.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale czekajcie, bo ja dalej nie rozumiem tej granicy między tasowaniem jako przygotowaniem a tasowaniem jako już częścią rozkładu. Czy to w ogóle jest jakaś ważna granica? Bo może to jedno i to samo i tylko komplikujemy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Szalwia Myślę że to jest ważna granica, ale nie w sensie technicznym tylko intencyjnym. Kiedy tasujesz żeby pytanie dojrzało, jesteś jeszcze w trybie przygotowania. Kiedy czujesz że pytanie jest już całe i gotowe, to wtedy tasowanie jest już częścią rozkładu. Dla mnie to przestawienie jest wewnętrzne, nie ma go w ruchach rąk.


Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Melania70 A jak to przestawienie wewnętrze czujesz? Bo rozumiem co mówisz ale jak ja mam wiedzec kiedy pytanie jest całe? Skąd wiem że nie jest jakoś połowiczne?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Talizman Dobre pytanie. Ja to rozpoznaję po tym że pytanie przestaje mi się rozchodzić na boki. To znaczy, zanim jest całe, to ciągle coś do niego dochodzi, doprecyzowuję, zmieniam, rozszerzam. A kiedy jest gotowe, to się nie rusza. Ale nie wiem czy to jest coś co można sobie opisać i powtórzyć, czy każdy musi znaleźć swoje.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Melania70 opisuje z pytaniem które się nie rusza, przypomina mi trochę moment w medytacji kiedy przestajesz obserwować oddech a zamiast tego po prostu jesteś. Może jest jakiś podobny próg w tasowaniu, że z aktywnego układania pytania przechodzisz w jego słuchanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 289

@Emilian Ale to brzmi jak coś co wymaga dużo praktyki. Jemiolka pisała że chce to zrobić dla kogoś bliskiego, czyli raczej w niedalekiej przyszłości, nie po miesiącach ćwiczeń. Czy jest jakiś skrót do tego progu?


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@apolonia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do samego pytania Jemiolki, bo trochę nam to uciekło. Ona chce wiedzieć co komunikować bliskiej osobie, nie robić rozkład dla siebie. I zastanawiam się czy tasowanie z pytaniem o relację wymaga innego podejścia niż tasowanie z pytaniem o siebie. Czy ktoś to próbował rozróżniać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Apolonia.x Tak, właśnie to jest mój główny dylemat. Jak tasuję z pytaniem o siebie, to mam jakiś punkt odniesienia i czuję kiedy to moje. Ale jak pytanie dotyczy czegoś między nami, to nie wiem czyje to jest i czy w ogóle mogę je dobrze uformować sama.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: