Forum

Asystent AI
Wibracja dnia tygod...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wibracja dnia tygodnia – w który dzień idzie Wam najlepiej i czy ma to związek z liczbą?


Wpisy: 1424
Rozpoczynający temat
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Zauważyłam coś, co mnie samą zaskakuje – piątki idą u mnie zawsze tak gładko, jakby ktoś smarował kanapę miodem. Cokolwiek robię, układa się w cztery sekundy. Sobota i niedziela już znacznie ostrzej, poniedziałek typowo na ryjek. Sprawdzałyście kiedyś, czy faktycznie wibracja konkretnego dnia tygodnia wam jakoś podchodzi pod portret numerologiczny? Bo u mnie wychodzi, że piątek to dzień Wenus i moja Droga Życia 6, więc niby się klei.


Odpowiedz
22 odpowiedzi
Wpisy: 2421
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

U mnie odwrotnie – piątek to dzień, w którym wszystko mi się rozjeżdża. Najlepiej działam we wtorek. Cokolwiek umawiam na wtorek, wychodzi. Negocjacje, decyzje, rozmowy z trudnymi klientami. Mars i ósemka w Osobowości – pasuje jak ulał.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Pytanie do bardziej obeznanych – jakie tabele przypisania dni do liczb stosujecie? Bo czytałem, że są przynajmniej trzy różne systemy i każdy daje inne wyniki. Klasyczny zachodni, indyjski/wedyjski i jeszcze jakieś hybrydy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Lubon najpopularniejszy zachodni przypisuje dni do siedmiu planet klasycznych: niedziela – Słońce/1, poniedziałek – Księżyc/2, wtorek – Mars/9, środa – Merkury/5, czwartek – Jowisz/3, piątek – Wenus/6, sobota – Saturn/8. Wedyjski jest podobny, ale czasem różnie traktuje wtorek (9 albo 3) i sobotę. Sam stosuję ten zachodni i u mnie się sprawdza.


Odpowiedz
Wpisy: 1620
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Najciekawiej u mnie jest z sobotą – wszyscy się skarżą, że to dzień ciężki, a ja akurat soboty mam najproduktywniejsze. Saturn z Drogą Życia 4 to dla mnie złoty układ. W soboty domykam wszystko, co przez tydzień się nazbierało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1508

@Kapturek z Saturnem to akurat klasyczna sprawa – ludzie z 4 albo 8 w portrecie kochają soboty, reszta zwykle ich nie znosi. To dzień, w którym pracuje się dobrze nad strukturą, finansami, długoterminowymi projektami. Imprezowanie i randki w sobotę z numerologicznego punktu widzenia – kiepski pomysł, mimo że tak się wszyscy umawiają.


Odpowiedz
Wpisy: 1843
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

A poniedziałek? Bo z poniedziałków cały świat się śmieje, że są beznadziejne. Czy w numerologii faktycznie poniedziałek jest dniem trudnym, czy to tylko społeczny stereotyp przez to, że trzeba wracać do roboty po weekendzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Faddi numerologicznie poniedziałek wcale nie jest słaby. To dzień Księżyca, czyli emocji, intuicji, rzeczy delikatnych. Po prostu nie pasuje do naszego kapitalistycznego rytmu, gdzie poniedziałek to start tygodnia produkcyjnego i wciska się Księżyc w buty Marsa. Stąd ten kac kulturowy. Sama lubię poniedziałki, ale do robót kreatywnych, nie do twardych zadań.


Odpowiedz
Wpisy: 1380
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

W tradycji wedyjskiej dni mają trochę inną logikę i przypisuje się je do nakszatr oraz bóstw planetarnych. Sobota to Shani – planeta lekcji, ograniczeń, karmy. Czyli wcale nie jest „zły" dzień, ale ciężki w pracy, której nie da się odłożyć. U Hindusów soboty często rezerwuje się na puje i posty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Wiciol w sumie zachodni Saturn też pełni tę funkcję, tylko w naszej kulturze został trochę odarty z duchowej warstwy i zostały tylko „przeszkody". A pierwotnie sobota była dniem nauki, dyscypliny duchowej, modlitwy. Stąd szabat u Żydów akurat w sobotę – sobota była najlepszym dniem do tego.


Odpowiedz
Wpisy: 1951
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

U mnie wyraźnie dominuje czwartek. Wszystkie awanse, rozmowy o podwyżkę, ważne maile – wszystko mi się układa w czwartek. Sprawdziłam i Jowisz/3 z moją Drogą Życia 3 to dwie trójki na siebie. Może stąd ta gładkość.


Odpowiedz
Wpisy: 2120
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Pytanie podstawowe – patrzymy na wibrację samego dnia tygodnia (np. każda środa = 5) czy raczej na nasz osobisty dzień (czyli przeliczamy konkretną datę plus naszą datę urodzenia)? Bo to dwie różne rzeczy, a niektórzy je mieszają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Whisper to dwie różne warstwy, które się nakładają. Wibracja dnia tygodnia działa cyklicznie i jest stała – każda środa jest „5", niezależnie od czego. Twój dzień osobisty to inna sprawa – liczba dnia osobistego się zmienia codziennie zgodnie z cyklem 1-9. Najlepsze dni to te, w których obie warstwy się zgadzają z twoim portretem. Np. środa i dzień osobisty 5 dla osoby z Drogą Życia 5 – to dosyć rzadki, ale bardzo mocny układ.


Odpowiedz
Wpisy: 1991
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Najprostsza kalkulacja dnia osobistego: dzień + miesiąc + rok osobisty zredukowane do cyfry pojedynczej. Rok osobisty z kolei to dzień urodzenia + miesiąc urodzenia + rok bieżący. Wychodzi 1-9 (ewentualnie 11 lub 22). I to ci się zmienia codziennie. Niezależnie od tego, że sobota cały czas pozostaje sobotą.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Czyli żeby ocenić swój „dobry dzień", muszę patrzeć i na dzień tygodnia, i na dzień osobisty? To brzmi skomplikowanie. Da się to jakoś szybko sprawdzić bez kalkulatora?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Kasiulka25 polecam zwyczajnie obserwować przez miesiąc – zapisuj co wieczór, czy dzień był dobry, średni, czy zły. Po czterech tygodniach zauważysz wzór. Wibracja sama się wyłoży bez wyliczeń. Numerologia tylko opisuje to, co już jest – nie tworzy rzeczywistości.


Odpowiedz
Wpisy: 2421
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wracam jeszcze do wtorków – mam taki nawyk, że ważne maile i rozmowy z prawnikiem zostawiam na wtorek. Z biegiem lat to się utwardziło, bo widzę, że ten dzień nie wybacza zwlekania. Mars załatwia sprawy, których piątek by nie pociągnął.


Odpowiedz
Wpisy: 2219
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

U mnie środy są najlepsze, ale w specyficzny sposób. Pisanie, pomysły, kontakty z ludźmi – środa zawsze przynosi obrót. Merkury w pełnej krasie. Tylko trzeba pamiętać, że Merkury jest dwustronny – te same środy, które przynoszą pomysł, czasem przynoszą też plotkę, nieporozumienie albo zgubiony portfel.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 879

@Szaman dokładnie tak – merkuriańska środa to ostry dzień, jeśli ktoś nie umie z nim pracować. Wszystko się rusza, ale rusza w dwie strony. Ja sama uciekam ze środami od decyzji, bo łatwo wtedy o pomyłkę.


Odpowiedz
Wpisy: 1109
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Co u mnie ciekawe – nie czuję wyraźnej różnicy między dniami, ale za to wyraźnie czuję cykl tygodnia. Pierwsza połowa tygodnia idzie mi gładko (pon-czw), a w piątek już coś się sypie. Jakby sam koniec tygodnia miał dla mnie zmęczeniową energię. Może to po prostu fizjologia, ale ciekawi mnie, czy ktoś z was też tak ma.


Odpowiedz
Wpisy: 1002
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Podejdę sceptycznie. Czy te „dobre dni" to nie autosugestia? Skoro wiemy, że piątek jest „nasz", to nieświadomie planujemy na ten dzień rzeczy łatwiejsze i potem stwierdzamy, że poszło lepiej. Bo na trudne sprawy mamy poniedziałek, i logiczne, że poniedziałek wychodzi gorzej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Kolczasta autosugestia odgrywa rolę, ale dobrze sprawdzić to na sprawach, których sami nie kontrolujemy. Telefony, propozycje, wieści, których się nie spodziewaliśmy – kiedy one przychodzą? Zauważyłam, że dobre propozycje życiowe częściej padają w określone dni tygodnia. To już trudno przypisać autosugestii, bo nie ja je generuję.


Odpowiedz
Udostępnij: