Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na to, co inni o mnie myślą - czy to przywołanie ich energii?

Strona 3 / 5

Wpisy: 601
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest właśnie clou. Remigiusz, powiedziałeś coś istotnego - nie wiesz, czy napięcie pochodzi z rozkładu, z tematu, czy z siebie. I może warto zostać przy tym przez chwilę, zamiast szukać odpowiedzi w zewnętrznej teorii. Co cię tak bardzo interesuje w tym, co ta konkretna osoba o tobie myśli?


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@grazynka_03)
Połączone: 3 tygodnie temu

Okej, Celestyn, rozumiem że to ważne pytanie, ale czy nie zmierzamy teraz w stronę terapii? Remigiusz przyszedł z pytaniem o tarot, a nie o siebie. Może zostańmy przy tym, czy rozkład 'na myśli innych' jest w ogóle sensowny jako rozkład, bo to jest coś, na co można odpowiedzieć praktycznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1116

@Grazynka_03 ale te dwa pytania są ze sobą połączone, nie? Jeśli rozkład 'na myśli innych' to właściwie rozkład na twoje własne przekonania o tym, co ktoś myśli, to po co go w ogóle robić, skoro już wiesz, że to twoja projekcja? Albo właśnie po to, żeby zobaczyć tę projekcję? Nie jestem pewna.


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 411

@Kolczasta o właśnie, to jest świetne! Więc taki rozkład mógłby służyć do zobaczenia własnych lęków o tym, jak nas postrzegają inni? To jakby lustro, nie? O rany, to zmienia całe moje myślenie o tym typie rozkładów, dziękuję że to powiedziałaś!


Odpowiedz
Wpisy: 554
(@krysia_58)
Połączone: 7 dni temu

Wie cie, ja kiedyś pytałam sąsiadkę czy wie o mnie złe rzeczy i ona powiedziała że nie, a ja i tak w to nie wierzyłam. I myślę, że tarot zrobiłby to samo co ona - powiedział coś, a ja bym i tak słuchała tylko tego, co już czuję. Remigiusz, czy ty w ogóle masz zaufanie do kart, że pokażą ci coś czego nie oczekujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 294
Rozpoczynający temat
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

Krysia, to trafione. Szczerze to nie wiem. Chyba licząc że pokażą mi, że ta osoba myśli o mnie dobrze. Co jest chyba odpowiedzią na pytanie Celestyna, dlaczego w ogóle pytam. Trochę mi głupio to pisać.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 dni temu

Remigiusz, nie ma się czego wstydzić, chyba każdy to robi na początku - pyta o to, co chce usłyszeć. Ja też przy swoich pierwszych rozkładach ciągnęłam karty tak długo, aż dostałam coś pozytywnego. A pytanie do wszystkich - czy jest w ogóle sens robić rozkład na cudze myśli, jeśli wiadomo, że wynik będzie zabarwiony naszym własnym życzeniem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mirek84)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 205

@Wiktoria_B to jest tak dobre pytanie, ja też to robiłem i nie wiedziałem, że to jest problem. Dziękuję że to powiedziałaś, bo teraz widzę, że moje rozkłady mogły być właśnie takim przeciąganiem do dobrego wyniku. Czy jest jakiś sposób żeby to kontrolować?


Odpowiedz
(@pentagrama)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 481

@Mirek84 jedną z metod jest zrobienie rozkładu bez myślenia o oczekiwanym wyniku - dosłownie przed potasowaniem powiedzieć sobie na głos: przyjmuję to, co przyjdzie. Brzmi banalnie, ale zaskakująco zmienia nastawienie. Mnie przynajmniej. Choć i tak nie ma gwarancji, że interpretacja nie będzie już zabarwiona.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@irenka74)
Połączone: 2 miesiące temu

Remigiusz, ja tylko chciałam powiedzieć, że to co napisałeś - że masz nadzieję usłyszeć to co chcesz usłyszeć - to jest chyba najprawdziwsza rzecz w tym całym wątku. I może właśnie to jest odpowiedź na twoje pytanie z tytułu. Nie wiem, czy rozkład cokolwiek przywołuje. Ale wiem, że pytanie, które zadajesz kartom, mówi dużo o tym, czego potrzebujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 dni temu

Irenka, to co napisałaś na końcu urwało się i jestem ciekawa co miałaś na myśli. Czy rozkład cokolwiek przyciąga? Bo to jest chyba sedno pytania Remigiusza z tytułu, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 294
Rozpoczynający temat
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie, Irenka, dopytam - napisałaś 'nie wiem, czy rozkład cokolwiek pr...' i ucięło. Co miałaś na myśli? Bo czuję, że byłaś blisko czegoś ważnego.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@irenka74)
Połączone: 2 miesiące temu

Och, przepraszam, chyba za szybko kliknęłam. Miałam napisać - nie wiem, czy rozkład cokolwiek przywołuje, ale myślę, że to co Remigiusz napisał o nadziei - to jest ważniejsze niż sama mechanika. Nie wiem jak to dobrze ująć.


Odpowiedz
Wpisy: 601
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Irenka dobrze to czuje, nawet jeśli nie potrafi tego do końca nazwać. Remigiusz, wróćmy do tytułu przez chwilę - pytasz o 'przywołanie energii'. Czy masz na myśli, że boisz się czegoś zrobić bez zgody tej osoby? Bo to jest inne pytanie niż to, czy rozkład działa.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@lebiodka)
Połączone: 6 miesięcy temu

A właśnie, Celestyn to powiedział coś ważnego! Remigiusz, czy ty w ogóle czułeś jakiś opór przed zrobieniem tego rozkładu? Takie 'nie wiem czy mam prawo'?


Odpowiedz
Wpisy: 294
Rozpoczynający temat
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

Lebiodka, tak. Dokładnie to. Nie wiedziałem jak to nazwać, ale właśnie to był mój problem - czy robię coś, na co nie mam zgody tej osoby. Stąd to pytanie o przywołanie energii. Bo jeśli przyciągam jej energię, to ona o tym nie wie i to mnie niepokoiło.


Odpowiedz
Wpisy: 1116
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

No to teraz rozumiem o co ci chodziło od początku! Bo przez dużą część wątku myślałam, że pytasz o skuteczność rozkładu, a ty pytasz o etykę. To jest zupełnie inne zagadnienie, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pentagrama)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 481

@Kolczasta dokładnie i to jest pytanie, które rzadko pada wprost. Remigiusz, co do etyki - w tradycji wielu praktykujących rozkład 'na czyjeś myśli' jest traktowany jako wróżba dla siebie, nie działanie na drugą osobę. Trochę jak myślenie o kimś - nie potrzebujesz na to jego zgody. Ale rozumiem, że to nie w pełni rozwiewa twoje wątpliwości?


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale energetycznie jest różnica między myśleniem a intencjonalnym skupieniem z kartami. Podczas rozkładu twoja czakra trzeciego oka jest aktywna i to jest już świadome działanie, nie przypadkowe myślenie. Więc Remigiusz miał rację, że to nie to samo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Nikodem71 skąd wiesz, że czakra trzeciego oka jest 'aktywna' podczas rozkładu bardziej niż podczas np. intensywnego marzenia o kimś? Mam wrażenie, że traktujesz karty jak jakiś wzmacniacz energii, a to nie jest takie oczywiste.


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 525

@Azalia bo intencja jest świadoma i ukierunkowana. To jest różnica między szeptem a krzykiem.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@grazynka_03)
Połączone: 3 tygodnie temu

Okej, ale wracając do Remigiusza - jeśli boisz się, że robisz coś bez zgody, to co z tym zrobisz? Czy to znaczy, że w ogóle nie zrobisz tego rozkładu? Bo trochę kręcimy się w kółko i nie wiem co z tego wynika praktycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirek84)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 205

@Grazynka_03 ja też chciałem zapytać o to samo! Remigiusz, czy po tej całej dyskusji wiesz już co zrobisz z tym rozkładem? I przy okazji - przepraszam że zmieniam temat o krok, ale zapomniałem zapytać wcześniej - a co z tymi uszkodzonymi kartami w twojej talii? Czy to w ogóle ma znaczenie przy takim rozkładzie?


Odpowiedz
Wpisy: 294
Rozpoczynający temat
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mirek, a właśnie. Zapomniałem, że o to też pytałem na początku. Mam kilka kart z zagięciami i jedną z przetartym rogiem. Ktoś mi mówił, że uszkodzone karty mają silniejszą energię bo są 'przepracowane', ale ktoś inny że trzeba talię wymienić. Nie wiem komu wierzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 dni temu

O, to jest coś o czym sama chciałam zapytać! Ja dopiero kupiłam talię i bardzo pilnuję żeby jej nie zniszczyć, ale teraz się zastanawiam - czy jak karta się uszkodzi przypadkowo, to znaczy że coś w niej 'zostało'? Czy to jest w ogóle jakoś interpretowane?


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przy uszkodzonych kartach jest kilka podejść i nie ma jednej odpowiedzi. Jedni uważają, że karta z przetartym rogiem to karta, która 'chce być widziana' - często sama wyskakuje z talii. Drudzy mówią, że zniszczenie to sygnał, żeby tę kartę wyłączyć i przemyśleć jej znaczenie w kontekście swojej drogi. Remigiusz, które karty są uszkodzone? To może być istotne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 411

@Ametystia o rany, to jest takie ciekawe! Czyli Księżyc z przetartym rogiem - to nie jest chyba przypadek, skoro Księżyc to właśnie tajemnice i to co ukryte! Czy to znaczy, że talia Remigiusza sama mu coś mówi? Bo to mnie bardzo zastanawia!


Odpowiedz
Wpisy: 294
Rozpoczynający temat
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ametystia, zagięcia to mam na Wieży i na jednej z Mieczy, nie pamiętam której dokładnie. A przetarty róg to Księżyc. Nie wiem czy to przypadek czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 1116
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Agatka, chwila - czy nie wpadamy teraz w myślenie życzeniowe? To że Księżyc się przetarł akurat na rogu to może być po prostu kwestia tego, w którym miejscu talia leżała w pudełku. Nie wszystko musi znaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 554
(@krysia_58)
Połączone: 7 dni temu

Kolczasta, ale z drugiej strony jak już wiesz, że ta karta jest uszkodzona, to i tak inaczej na nią patrzysz w rozkładzie. Ja bym nie umiała zignorować tego, że akurat ta a nie inna karta ma przetarty róg. Remigiusz, czy ty w ogóle zauważasz ją częściej niż inne?


Odpowiedz
Wpisy: 294
Rozpoczynający temat
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

Krysia, tak, zauważam ją. Nie wiem czy to dlatego, że wiem że jest przetarta, czy dlatego że ona sama jakoś... wyróżnia się w tasowaniu. Ale to jest właśnie to co mnie niepokoi - czy moje patrzenie na tę kartę jest już zaburzone przez to, że znam jej stan fizyczny?


Odpowiedz
Wpisy: 1116
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

To jest chyba kluczowe pytanie, które postawiłeś Remigiusz. Bo jeśli wiesz, że karta jest uszkodzona, to za każdym razem jak wychodzi, możesz nieświadomie przykładać do niej większą wagę. To już nie jest czyste odczytanie, to jest interpretacja zabarwiona wiedzą o fizycznym stanie kart. Czy to nie przekłamuje rozkładu?


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Kolczasta porusza ważny punkt, ale chcę dodać jedno - ten mechanizm działa tak samo z każdą kartą, którą mamy jakiś stosunek emocjonalny. Ktoś dostał talię od kogoś bliskiego, kto odszedł - każda karta niesie tę pamięć. Fizyczne uszkodzenie jest tylko bardziej widoczne. Remigiusz, jak długo masz tę talię i skąd pochodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 294
Rozpoczynający temat
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ametystia, kupiłem ją sam, w zwykłym sklepie z planszówkami, jakieś dwa lata temu. Nie ma żadnej historii sentymentalnej. Ale to co mówisz o emocjonalnym stosunku do karty - to mnie trafia. Bo Księżyc to faktycznie karta, z którą jakoś mi zawsze ciężej.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

O rany, Remigiusz, to nie jest przypadek! Księżyc ci ciężko idzie i ona ma przetarty róg? To jakby talia sama ci coś pokazuje! Ametystia, czy to znaczy, że karty z którymi mamy trudniej energetycznie mogą właśnie szybciej się fizycznie niszczyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Agatka ale chwilę - czy to nie jest odwrócona logika? Skoro Księżyc jest kartą, która mu 'ciężko idzie', to może właśnie dlatego zapamiętał, że ta konkretna karta jest uszkodzona, a nie inne? Pamiętamy to, na co zwracamy uwagę. Nie musi być żadnego połączenia między energetyką a stanem fizycznym karty.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Azalia, a dlaczego wykluczasz że oba mogą być prawdą jednocześnie? Że zapamiętał uszkodzenie właśnie tej karty i że ta karta niesie silniejszy ładunek? To nie są wykluczające się wyjaśnienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Nikodem71 nie wykluczam, mówię że nie mamy podstaw żeby twierdzić że jedno wynika z drugiego. To są dwie osobne obserwacje, a my chcemy zrobić z nich związek przyczynowy, bo tak jest bardziej ciekawie.


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: