Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na to, co inni o mnie myślą - czy to przywołanie ich energii?

Strona 5 / 5

Wpisy: 114
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 dni temu

Remigiusz, to ciekawe co mówisz o Księżycu z przetartym rogiem. Ale serio - czy uszkodzona karta w tym konkretnym rozkładzie nie będzie jednak rozpraszać? Pytam bo sama mam jedną kartę z zagiętym narożnikiem i za każdym razem jak wylosowuję akurat ją, to zamiast myśleć o sensie, myślę o tym rogu.


Odpowiedz
Wpisy: 294
Rozpoczynający temat
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wiktoria, rozumiem dokładnie to uczucie. Ale z drugiej strony - może właśnie o to chodzi? Że to rozproszenie też jest częścią komunikatu? Nie mówię, że to pewne, ale chyba tak do tego podejdę.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@grazynka_03)
Połączone: 3 tygodnie temu

No dobra, ale Remigiusz - kiedy w końcu ten rozkład zrobisz? Bo dyskutujemy tu już naprawdę długo, a ty nadal nie wiesz, co ta osoba o tobie myśli. Coś konkretnego planujesz, czy to zostanie w sferze teorii?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Grazynka_03 a czy to jest najważniejsze, żeby szybko? Mam wrażenie, że ta rozmowa sama w sobie jest dla Remigiusza pewnym procesem. Nie każdy rozkład trzeba zrobić natychmiast po zadaniu pytania. Czasem samo dochodzenie do niego jest częścią odpowiedzi.


Odpowiedz
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Ametystia no ale ile można dochodzić? W pewnym momencie albo robisz rozkład, albo nie. To jest tarot, nie terapia.


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 601

@Seba59 a skąd wiesz, że jedno wyklucza drugie? Remigiusz sam powiedział wcześniej, że karty działają dla niego na poziomie psychologicznym. Więc może ta rozmowa jest właśnie tym - zanim karty.


Odpowiedz
Wpisy: 1116
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy na chwilę do tego pytania z tytułu, bo mi się kręci po głowie. Czy robiąc rozkład o tym, co ktoś o nas myśli, naprawdę przywołujemy jego energię? Bo Ametystia mówiła, że to bardziej lustro Remigiusza niż skan tej osoby - ale w tarot jest też ten element, że intencja kieruje energią. Jak to jest?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pentagrama)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 481

@Kolczasta to zależy jak pracujesz z kartami. Ja w trakcie rozkładu mam różne doświadczenia - raz czuję, że coś dosłownie przychodzi z zewnątrz, a innym razem to jest wyraźnie moje własne. Nie potrafię ci dać jednej odpowiedzi, bo mam wrażenie, że to nie jest zero-jedynkowe.


Odpowiedz
(@lebiodka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Pentagrama ale jak rozróżniasz, co jest twoje, a co przyszło z zewnątrz? Bo to mnie ciekawi - czy jest jakieś odczucie w ciele, jakiś sygnał?


Odpowiedz
(@pentagrama)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 481

@Lebiodka trudno to opisać słowami. Coś jakby różnica między myślą, która jest moja i którą uznaję za swoją, a myślą, która pojawia się znikąd i mnie zaskakuje. Ale przyznaję szczerze - nie jestem pewna, czy to nie jest po prostu podświadomość.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Pentagrama opisuje, to jest właśnie praca z czakrą trzeciego oka - odbieranie informacji spoza siebie. Remigiusz, jeśli chcesz żeby rozkład faktycznie dotknął energii tej osoby, a nie tylko twoich projekcji, powinieneś przed rozkładem otworzyć się na odbiór, nie na analizę. Inaczej to jest tylko twoja głowa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Nikodem71 ale to co opisujesz - to nie jest taka prosta instrukcja. 'Otwórz się na odbiór' brzmi jasno, ale co to znaczy w praktyce? Bo mogę to zrozumieć na sto sposobów i połowa z nich będzie prowadzić donikąd.


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 525

@Azalia no... medytacja, skupienie intencji, może jakiś krótki rytuał przed rozkładem. To są podstawy.


Odpowiedz
Wpisy: 324
(@kuba_r88)
Połączone: 2 tygodnie temu

Okej, ale mam pytanie do całej dyskusji - czy ktokolwiek tutaj zrobił kiedyś rozkład o tym, co konkretna osoba o nim myśli, i potem miał jakiś sposób to sprawdzić? Czyli ta osoba sama powiedziała, co myślała, i okazało się że karta miała rację? Bo to byłoby dla mnie interesujące.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

O, ja miałam raz coś podobnego! Zrobiłam rozkład o koleżance i wyszła Mistrzyni Mieczy, co interpretowałam jako chłód i dystans z jej strony. I kilka tygodni później ona sama mi powiedziała, że miała wtedy do mnie żal o jedną sprawę. Oczywiście to może być zbieg okoliczności, ale...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kuba_r88)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 324

@Agatka ale czy ta karta nie mogłaby oznaczać dosłownie czegokolwiek innego? Mistrzyni Mieczy to sporo możliwości. Jak zdecydowałaś, że to właśnie 'chłód i żal'?


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 411

@Kuba_R88 no właśnie to jest dobre pytanie i szczerze - nie wiem czy nie dopasowałam interpretacji do tego, co sama czułam. Może to jest ten element 'lustra' o którym mówiła Ametystia. Ale tamten rozkład był bardzo uderzający, naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@irenka74)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej dyskusji od dawna i mam jedno małe pytanie. Remigiusz, pisałeś że weźmiesz tę uszkodzoną talię. Czy uszkodzone karty mają dla ciebie jakieś specjalne znaczenie, czy po prostu je ignorujesz w interpretacji?


Odpowiedz
Wpisy: 294
Rozpoczynający temat
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

Irenka, szczerze - nie wiem jeszcze. To jest właśnie ta rzecz, którą próbuję sobie ułożyć. Część z mnie mówi, że uszkodzona karta to sygnał, który trzeba uwzględnić. Część mówi, że to tylko zużyty papier. I chyba zależy mi na tym, żeby to być w tym rozkładzie i po prostu zobaczyć, co poczuję.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

A ja mam zupełnie inne pytanie, może głupie - Remigiusz, czy ta osoba, o której myślisz, wie w ogóle, że tarot istnieje? Pytam serio, bo zastanawiam się, czy to ma jakieś znaczenie. Czy jej własne przekonania cokolwiek tu zmieniają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Szamanka to naprawdę ciekawe pytanie i wcale nie głupie. Tak, ona wie, że tarot istnieje - nie praktykuje, ale zna pojęcie, nie jest tak, że to dla niej coś z innej planety. Ale zastanawiam się teraz, co to właściwie zmienia. Czy jeśli ktoś jest sceptyczny albo obojętny, to jego energia jakoś inaczej trafia do rozkładu? Albo w ogóle nie trafia?


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: