Czyli Jerozolima to jest de facto pierwsze wśród równych zanim Mekka przejęła rolę centrum? To jest zupełnie inna perspektywa niż ta którą znamy z historii konfliktu izraelsko-palestyńskiego, gdzie to wygląda jak spór o ziemię a nie o teologię.
Kazimierz w tytule wątku - to mnie od początku ciekawiło. Który Kazimierz? W Polsce jest kilka, najsłynniejszy to Kazimierz Dolny albo Kazimierz w Krakowie. To chyba nie te, więc który to Kazimierz ma związek z islamem?
Kazimierz to mnie też zaskoczyło i szczerze mówiąc zaczęłam się zastanawiać czy to nie jest jakaś transkrypcja z arabskiego albo perskiego. Bo w islamie jest takie imię - Kasim, Qasim. I jest miasto Qazvin w Iranie. Ale to chyba nie o to chodzi. Ktoś kto tworzył temat może wyjaśnić skąd ten Kazimierz?
Też szukałam i wydaje mi się że może chodzić o Kazimain - to jest dzielnica Bagdadu. Al-Kazimijja. Tam jest słynny meczet z dwoma złotymi kopułami, grób siódmego i dziewiątego imama szyitów. To jedno z najważniejszych miejsc szyickiego świata, często pielgrzymowane razem z Karbala i Nadżafem. Jeśli tak, to nie literówka, tylko transkrypcja.
No właśnie, dziękuję Jola92 bo to by wszystko wyjaśniało! Al-Kazimijja brzmi jak coś co mogło się przekształcić w Kazimierz przy fonetycznej transkrypcji. To naprawdę ciekawe że takie polsko brzmiące słowo kryje arabską nazwę. Ale to znaczy że Irak to jest w szyizmie coś w rodzaju świętej ziemi w całości?
Irak to właściwie jest centrum szyickiego świata jeśli chodzi o historię - Nadżaf, Kerbela, Al-Kazimijja, a do tego Samarra gdzie jest kolejny ważny meczet imamów. Te miejsca są ze sobą powiązane jak sieć. Rozumiem że dla kogoś z zewnątrz to może być nieoczywiste bo Irak kojarzył się przez ostatnie dekady głównie z wojnami.
To jest trochę niesamowite że miejsce może być kilka razy niszczone i wciąż być centrum pielgrzymkowym. To świadczy o tym jak głęboko zakorzeniona jest ta potrzeba. Ale mam pytanie - czy samo znaczenie tych miejsc jest w szyizmie dokładnie zdefiniowane? Chodzi mi o to czy jest jakaś lista świętych miast albo jest to bardziej płynne?
Czekaj, Kom? To jest kolejne miasto które pojawia się po raz pierwszy w tej rozmowie. Ile tych miejsc jest i dlaczego nie słyszę o nich poza tym forum? To chyba pokazuje że zachodnia perspektywa na islam jest bardzo selektywna.
Przepraszam że wrócę do Al-Kazimijji bo to mnie naprawdę nie dawało spokoju. Mówiłyście że tam jest grób siódmego i dziewiątego imama - ale dlaczego nie ósmego? Rozumiem że to może być kwestia historyczna, ale wydaje się dziwne że akurat te dwa są razem.
To brzmi jak żeby zrozumieć te miasta to najpierw trzeba rozumieć całą genealogię imamów. Ile tych imamów jest w szyizmie? Bo słyszałem o dwunastkach, czyli jakichś dwunastu imamach, ale nie wiem czy to jedna szkoła czy wszystkie.
Ukryty imam to brzmi bardzo mistycznie. To jest jak taka otwarta historia która nie ma jeszcze zakończenia. Czy to nie jest zbliżone do koncepcji mesjasza w judaizmie albo powrotu Chrystusa? Jakiś wspólny schemat oczekiwania.
Słuchajcie, trochę nam uciekło od konkretnych miast a chciałam zapytać o coś praktycznego. Czy te miejsca - Kerbela, Mashhad, Al-Kazimijja - są w jakiś sposób dostępne dla niemuzułmanów? Czyli czy gdyby ktoś chciał tam pojechać jako turysta albo z ciekawości religijnej, to mógłby wejść do środka?
To zalezy od miejsca. Mashhad ma rejon sanktuarium gdzie niemuzułmanie nie maja wstepu i jest to egzekwowane dość rygorystycznie. Kerbela jest trochę bardziej otwarta, szczegolnie w czasie Arbaeen kiedy przyjeżdza tak dużo różnych ludzi. Ale wejście do wewnętrznych części haramu czyli świętego obszaru bywa kontrolowane. Slyszalem że niektórzy Polacy jeździli do Kerbeli i wchodzili bez problemów, ale to zależy od strażników i momentu.
Do tej kwestii dostępności dodam jeszcze jedno - w Mashhad jest specjalne biuro dla niemuzułmanów, które można odwiedzić, żeby uzyskać jakiś rodzaj pozwolenia albo chociaż przewodnik po zewnętrznych częściach kompleksu. Słyszałam że niektórzy dostają zgodę jeśli towarzyszą im muzułmańscy znajomi. Ale to nie jest nic oficjalnego, bardziej zależy od człowieka po drugiej stronie okienka.
To ciekawe co mówi Oskar o tej barierze fizycznej. Bo w kościołach katolickich też są miejsca gdzie nie wejdzie laik, na przykład zakrystia czy klauzura klasztorna. Może to jest podobna logika - są strefy sacrum o różnym natężeniu i nie chodzi o odrzucenie kogoś obcego, tylko o zachowanie charakteru miejsca?
Wracając do naszych świętych miast - ta rozmowa o dostępności uświadomiła mi że tak naprawdę nie pytałam o to co mnie najbardziej ciekawi od początku. Czy Kerbela i Mashhad mają jakieś rytuały specyficzne tylko dla siebie, których nie znajdziesz ani w Mekce ani nigdzie indziej? Coś co jest unikatowe dla konkretnego miejsca?
Ja też o to chciałam zapytać! Bo Mekka to jest Kaaba i tawaf, jest to bardzo znane nawet dla laika. Ale co konkretnie robi się w Kerbeli? Rozumiem że to pielgrzymka do grobu, ale jak to wygląda w praktyce?
Ten przykład z biczowaniem jest ciekawy bo podobne spory były w katolicyzmie, flagelanci w średniowieczu byli potępiani przez Kościół ale ruch i tak trwał. Może to jest jakiś powtarzający się wzorzec - że instytucja religijna próbuje utemperować zbyt intensywną ludową ekspresję?
Wróćmy może do Mashhad bo mało o nim mówiłyśmy w porównaniu do Kerbeli. Skoro jest to grób ósmego imama, to jak on tam trafił? Rozumiem że to kwestia historyczna, ale Ali ar-Rida żył w Iranie czy skończyła się jego historia w Persji?
Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam wrażenie że w szyizmie każdy imam umierał w bardzo niekonwencjonalnych okolicznościach. Czy to jest taki wspólny motyw w tej tradycji, że święci cierpią i giną? To trochę przypomina mi tradycję chrześcijańskich męczenników.
Słuchajcie, zagubiam się trochę w tych szyickich podziałach. Mashhad jest w Iranie i Iran jest szyicki, Kerbela jest w Iraku i tam też są szyici. Ale czy iraccy i irańscy szyici mają te same autorytety religijne? Pytam bo wydaje mi się że te fatwy o biczowaniu mogą działać w jednym kraju a w drugim nie.
Ten wątek o wpływach politycznych jest ważny bo dotyka czegoś co mnie od dawna zastanawia w kontekście świętych miast w ogóle - czy świętość miejsca można od czego oddzielić od polityki która je otacza? Mekka jest przecież pod kontrolą Arabii Saudyjskiej i wahabizmu, Jerozolima jest przedmiotem konfliktu, a teraz widzę że i Kerbela z Mashadem mają swoje napięcia. Czy w ogóle istnieje święte miasto które jest wolne od polityki?
A co to jest ten wilajet al-fakih? Nie rozumiem czy to jest coś religijnego czy politycznego.
Mam wrażenie że ta dyskusja coraz bardziej oddaje się od tego co mnie w tym temacie pociągało od początku, to znaczy od samego doświadczenia duchowego pielgrzymów. Wieslawka59 pytała o specyficzne rytuały - a czy ktoś wie jak wygląda sama zijara od środka? Nie politycznie, ale jako duchowe przeżycie?
Dokładnie, Ilonka ma rację. Pytałam o to wcześniej i gdzieś to odpłynęło. Glozka56 wspominała o specjalnych tekstach modlitewnych - czy to są teksty które można gdzieś przeczytać po polsku albo chociaż po angielsku? Ciekawi mnie czy to jest coś w rodzaju litanii czy bardziej jak osobista rozmowa z imamem?
Zijara ma ustrukturyzowaną formę - są specjalne teksty zwane zijarat-name, różne dla każdego imama. Tekst zijarat Arbaeen dla Husajna jest jednym z najdłuższych i najbardziej znanych, zaczyna się od pozdrowienia imama i przechodzi przez wyznanie wiary w jego misję. W praktyce pielgrzym stoi przy kratownicy przy grobie, recytuje tekst lub go śpiewa, może płakać, może prosić o wstawiennictwo. Po angielsku można znaleźć tłumaczenia na stronach szyickich centrów. Po polsku raczej nie wiem żeby było coś takiego dostępnego.
Czyli te podziały między miastami świętymi islamu odzwierciedlają też głębsze podziały teologiczne? Mekka i Medyna są jakby pod kontrolą jednej wizji islamu, Kerbela i Mashhad pod inną, i pielgrzymi jadą tam między innymi dlatego że chcą wyrazić przynależność do konkretnej tradycji?
