Przeczytałam całą tę rozmowę i mam pytanie może trochę z boku, ale mnie to nurtuje. Skoro te miejsca mają taką siłę przyciągania i taką energię - czy ktoś z was był kiedyś w którymś z nich osobiście? Bo to jest jedna sprawa czytać i dyskutować, a inna rzeczywiście tam być. Cmentarz Remuh w Krakowie jest niedaleko, więc pytam szczególnie o to.
Dobra, ale wróćmy może do tytułowego pytania bo trochę nam uciekło. Mamy Mashhad, Kerbelę i Kazimierz jako miejsca święte poza głównymi ośrodkami. I cały czas nie padła odpowiedź na to co mnie najbardziej ciekawi - czy te miejsca mają jakiś oficjalny status w swoich religiach, czy to jest po prostu tradycja oddolna? Bo Mekka jest oficjalnie wskazana w Koranie. A Kerbela?
Dobra, to ja chcę zrozumieć jedną rzecz. Szyici płaczą za Husajnem który zginął ponad tysiąc trzysta lat temu. To jest coś co dla mnie z zewnątrz wygląda jak żałoba za kimś bliskim. Jak to działa psychologicznie albo duchowo - czy oni naprawdę go opłakują tak jakby to było niedawno?
Dobrze, ale ja chcę wrócić do czegoś konkretnego bo chyba zgubiłam wątek. Czarownica mówiła że status Kerbeli i Mashhad jest oparty na hadisach - ale czy to znaczy że sunnici w ogóle nie uznają tych miast za święte? Czy oni mają swoje własne odpowiedniki, jakieś miejsca poza Mekką i Madiną które mają podobny status?
Hej, a ja mam inne pytanie bo mi tego brakuje w tej rozmowie - czy można pojechać do tych miejsc jako turysta albo jako ktoś kto nie jest muzułmaninem? Bo Mekka jest zakazana dla niemuzułmanów, ale co z Kerbelą i Mashhad?
Mogę coś dodać. Synagogi w Polsce, w tym Remuh, generalnie nie są zamknięte na odwiedzających nieżydowskiego pochodzenia podczas uroczystości - ale to zależy bardzo od konkretnej gminy wyznaniowej i od tego czy nabożeństwo jest otwarte. Ważniejsza kwestia jest jednak taka: Kazimierz jako dzielnica ma zupełnie inny charakter dostępności niż Mashhad czy nawet Kerbela. Tam mamy do czynienia z sanktuarium jednej tradycji, tu mamy przestrzeń historyczną która należy do wielu warstw naraz. Czy to zmienia sposób w jaki traktujemy go jako miejsce święte?
Moim zdaniem te dwie rzeczy nie muszą być rozdzielone. Miejsca gromadzą to czego doświadczali tam ludzie przez pokolenia - modlitwę, żałobę, radość, tęsknotę. Kazimierz ma to wszystko wielokrotnie zagęszczone, bo był żydowski, potem był miejscem zagłady, potem zapomnienia i teraz jest miejscem pamięci. Takie warstwy robią coś z przestrzenią. Ale rozumiem też wątpliwość Jola92 bo to jest inny rodzaj świętości niż sanktuarium z aktywnym kultem.
Ja przepraszam że wejdę z boku, ale mam wrażenie że ta rozmowa zrobiła mi się trochę mglista. Bo zaczęliśmy od Kerbeli i Mashhad jako konkretnych miejsc pielgrzymkowych z milionami ludzi, a teraz rozmawiamy o tym czy Kazimierz ma energię. To są według mnie bardzo różne kategorie. Czy nie warto by wrócić do pytania o to co sprawia że islam wyznacza konkretne miejsca jako święte i czy to ma jakiś schemat?
Słuchajcie, ja mam takie pytanie do całej dyskusji. Rozmawiamy o tym co sprawia że miejsce jest święte, ale czy w ogóle w islamie są miejsca które stały się święte w sposób nieoczekiwany, to znaczy bez planowania, bez tekstu który je konsekruje, po prostu przez to że coś się tam wydarzyło? Bo Kerbela jest właśnie takim miejscem - nikt nie planował że ta bitwa będzie tam. To się po prostu stało.
No właśnie, bo jak słucham tej rozmowy to odnoszę wrażenie że cały czas mówimy o islamie jakby był jednorodny, a tu wychodzi że jest chyba bardziej różnorodny niż chrześcijaństwo. Ile jest właściwie tych głównych nurtów i czy każdy ma swoje własne święte miejsca?
Przepraszam że wchodzę bo czytam tę rozmowę od początku i dopiero teraz się odważam napisać. Mam takie naiwne może pytanie - czy wśród tych wszystkich świętych miejsc islamu jest jakieś dostępne dla kobiet tak samo jak dla mężczyzn? Bo słyszałam że w Mekce i Medinie są ograniczenia, ale nie wiem jak to wygląda w Kerbeli czy Mashhad.
