Mam pytanie i nie wiem, gdzie indziej miałabym je zadać. Bo od ponad roku łapię się na tym, że jakoś dziwnie często wpadają mi w oko filmy z Krzysztofem Jackowskim. Najpierw na YouTube, potem ciotka mi gada, mama oglądała program o nim w Polsacie, koleżanka z pracy mówiła, że jego przepowiednia dla Polski się sprawdziła. Wszędzie pełno go. Chciałabym zapytać Was, które się tym tematem zajmujecie poważnie - co tak naprawdę o nim sądzicie? Bo z jednej strony jest opisywany jako "najsłynniejszy polski jasnowidz", a z drugiej co chwila widzę artykuły, że "ta przepowiednia się nie sprawdziła" albo że policja oficjalnie nie potwierdza jego zasług. Nie wiem, co o nim myśleć. Pomóżcie zrobić sobie rzetelne zdanie.
Temat na długą rozmowę, bo Jackowski to nie jest postać, którą można podsumować w trzech zdaniach. Pozytywnie albo negatywnie. Spróbujmy go rozebrać na czynniki pierwsze. Człowiek od ponad 30 lat zajmuje się publicznie tym tematem. Z zawodu tokarz, samouk, mieszka w rodzinnym Człuchowie. Ma za sobą setki spraw - z części wyszedł obronną ręką, z części nie. Karierę medialną zaczął w latach 90., kulminacją był "Eksperyment Jasnowidz" w Polsacie z 2003 roku. Od kilku lat ma własny kanał na YouTubie z prawie trzystoma tysiącami subskrybentów i regularnymi transmisjami. To, co o nim usłyszysz, zależy od tego, kogo spytasz - i akurat dlatego dobrze, że pytasz tutaj.
Dorzucę kilka faktów technicznych, bo warto zacząć od rzetelnej oceny. Sam Jackowski szacuje swoją skuteczność na 80%. Niezależne sprawdzenia tego nie potwierdzają. Najczęściej cytowane jest porównanie jego dziesięciu przepowiedni z grudnia 2011 dla "Super Expressu" na rok 2012 - sprawdziły się dwie. To 20%, nie 80%. W 2000 roku Komenda Główna Policji wydała raport stwierdzający, że jasnowidze mają znikomą skuteczność. W 2011 rzecznik KGP powiedział wprost, że policja nie zamawia ich usług. To są twarde liczby i komunikaty. Drugą stroną medalu są konkretne sprawy, w których Jackowski faktycznie miał coś do powiedzenia, i tego się nie zaprzecza.
Wtrącę swoje. Jackowski to nie jest osoba czysto czarna albo czysto biała, i tego trzeba się trzymać przy ocenianiu. Ja od lat go obserwuję. Sprawy, w których faktycznie pomógł, były zazwyczaj te, gdzie miał kontakt z jakimś przedmiotem osoby zaginionej - bluzka, fotografia, jakiś osobisty drobiazg. Pracował i pracuje psychometrią, dotyk obiektu daje mu impuls. Przepowiednie polityczne i gospodarcze, które robi na YouTubie - to zupełnie inna kategoria, w której trafność jest dramatycznie niższa.
A propos psychometrii - bo to klucz do jego stylu pracy. Jackowski potrzebuje "rekwizytu". Książka, którą napisał z policjantem Krzysztofem Janoszką ("Jasnowidz na policyjnym etacie", 2018), pokazuje to dość konkretnie. Bierze ubranie, fotografię, czasem zegarek, coś osobistego. Z tego dostaje "wizję", którą potem opisuje. Bez tego przedmiotu zazwyczaj nie pracuje. To kontrastuje z jasnowidzami "abstrakcyjnymi", którzy widzą bez konkretnego punktu zaczepienia.
Druga znana sprawa, w którą był zaangażowany - Iwona Wieczorek, gdańszczanka zaginiona w 2010 roku. Matka się do niego zwróciła. Pracował z jej ubraniem i fotografią. Najpierw mówił, że dziewczyna żyje i jest w okolicy zbiornika wodnego z betonowymi elementami. Potem zmienił zdanie - że nie żyje. Sprawy nie udało się rozwiązać do dziś, choć to już szesnaście lat. Mama Iwony w kilku wywiadach mówiła krytycznie o tej współpracy.
@Honorata Tak. Tylko on sam mówi, że "duch Iwony nie chciał z nim współpracować", więc się od sprawy odciął. To wyjaśnienie funkcjonuje w jego narracji, ale dla osoby z zewnątrz brzmi niewystarczająco.
Plus sprawa Piotra Woźniaka-Staraka, producenta filmowego, który utonął w jeziorze Kisajno w 2019. Media pisały, że ciało odnaleziono dzięki Jackowskiemu. Ale faktycznie zlokalizował je uczestnik nocnych regat, nie jasnowidz. Onet to potem prostował. Czyli to przykład sprawy, gdzie zasługa została Jackowskiemu przypisana medialnie, ale nie miała pokrycia.
