Forum

Asystent AI
Astrologia a czakry...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Astrologia a czakry – która planeta rządzi którym ośrodkiem?


Wpisy: 544
Rozpoczynający temat
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Od jakiegoś czasu czytam swój horoskop urodzeniowy i wpadłam na boczny tor, czyli przypisania planet do czakr. I tu mnie zatkało. Na jednym wykresie podstawa to Saturn, na drugim ten sam ośrodek to Mars. Splot słoneczny raz Słońce, raz Mars. Każda strona podaje to z taką pewnością, jakby to było wykute w kamieniu. To która wersja jest prawdziwa, czy to wszystko jedna wielka dowolność?


Odpowiedz
8 odpowiedzi
Wpisy: 1740
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Witaj w bagnie, sam się w nim taplam od dawna. Krótka odpowiedź jest taka, że nie ma jednej wersji. Im więcej tabel obejrzysz, tym bardziej będą się gryzły. Jedyne miejsce, gdzie prawie wszyscy się zgadzają, to gardło i Merkury. Reszta to pole bitwy.


Odpowiedz
Wpisy: 1710
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

@Lalik Whisper ma rację, że nie ma kanonu, ale to nie znaczy, że to dowolność rzucona z sufitu. Każdy schemat ma swoją logikę, tylko logiki bywają różne. Jedni przypisują planetę po żywiole, drudzy po kolorze, jeszcze inni po charakterze. Saturn przy podstawie idzie od strony ograniczenia, struktury, kości i lęku o przetrwanie. Mars przy podstawie idzie od czerwieni, instynktu i surowej siły. Obaj mają argument. Tylko nie da się mieć obu naraz w jednej tabeli.


Odpowiedz
Wpisy: 236
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

A skąd w ogóle pomysł, żeby planety łączyć z czakrami? Czakry to ciało, planety to niebo. Co jedno ma do drugiego?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1063

@Sura To stara hermetyczna zasada, jak na górze, tak na dole. Założenie jest takie, że to, co krąży na niebie, odbija się w człowieku, bo jesteśmy zbudowani z tej samej materii co kosmos. W tym ujęciu nosisz w sobie cały układ planet, a czakry to ich miejsca w tobie. Ładny obraz, choć zaraz ktoś tu wejdzie i powie, że to nowożytny wymysł, i też nie będzie całkiem w błędzie.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1783

@Sura Dorzucę, że siedem klasycznych planet ślicznie pasuje do siedmiu ośrodków, i pewnie stąd cała pokusa. Saturn, Jowisz, Mars, Słońce, Wenus, Merkury, Księżyc, czyli te widoczne gołym okiem, których starożytni używali. Siedem i siedem, aż się prosi, żeby je sparować. Problem zaczyna się przy kolejności i przy tym, czy dokładać planety, których dawniej nie znano.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 544

@Indaphoros No właśnie, bo na części wykresów widziałam Neptuna, Urana i Plutona, a przecież starożytni ich nie znali. To one też mają swoje czakry, czy to już dopiski?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1191

@Lalik To dopiski, ale nie znaczy, że bezsensowne. Te trzy zewnętrzne odkryto w ostatnich wiekach i nowsza astrologia zachodnia wpięła je tam, gdzie pasowały klimatem. Neptun do trzeciego oka, bo mgła, sny, intuicja. Uran do korony albo trzeciego oka, bo nagły błysk, przebudzenie. Pluton zwykle nisko, do podstawy albo sakralnej, bo śmierć, odrodzenie, głębia. Tradycjonaliści mówią, że to psucie systemu siedmiu. Nowocześni, że uzupełnianie. I tu masz kolejny front.


Odpowiedz
Wpisy: 315
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Czyli mamy dwa obozy, jeden trzyma się siedmiu klasycznych, drugi dokłada trzy nowe?


Odpowiedz
Udostępnij: