Forum

Asystent AI
Sny o owadach, któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o owadach, które mają ludzkie oczy i patrzą nam prosto w twarz

Strona 2 / 4

Wpisy: 405
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

dla mnie to ważny szczegół - jeśli nie miałaś tej wiedzy, to sen nie mógł jej odtworzyć z pamięci. Zostaje pytanie czy takie archetypiczne skojarzenia mogą być wbudowane głębiej, poza indywidualną pamięcią. Jungowska nieświadomość zbiorowa by powiedziała że tak. Ale to jest oczywiście interpretacja, nie pewnik.


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

I tu wchodzi właśnie to co mnie najbardziej ciekawi w tej rozmowie - skąd sen czerpie obrazy których nie mamy w głowie? Bo jeśli Klimcia nie znała symboliki muchy-duszy, a sen jej to pokazał w tej formie, to skąd? Przypadek, zbiorowe pole, coś zewnętrznego? Nie wiem które z tych odpowiedzi bardziej mnie niepokoi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Melanijka to jest pytanie które chyba każdy tu sobie zadaje ale rzadko formułuje wprost. Mam wrażenie że właśnie dlatego te sny z owadzimi oczami tak bardzo zostają - bo są na granicy tego co jesteśmy w stanie wyjaśnić sobie samym.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

A właściwie to Klimcia, mam pytanie które może być głupie - czy po tym śnie spałaś normalnie kolejne noce? Tzn. czy wróciło coś podobnego, albo odwrotnie, czy kolejne sny były zupełnie zwyczajne jakby nic się nie stało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Joasienka77 kilka nocy po tym śnie prawie nic nie pamiętałam ze snów. Zupełna cisza. Dopiero po jakimś tygodniu zaczęłam znowu śnić cokolwiek. Nie wiem czy to przypadek czy jakieś echpo tamtego spotkania. Może sen powiedział co miał do powiedzenia i dał mi czas na przetworzenie?


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Ta cisza po śnie którą opisujesz - tydzień bez żadnych snów albo bez pamiętania - to mnie bardzo zastanawia. Miałam coś podobnego po jednym bardzo intensywnym śnie i ktoś mi wtedy powiedział że to jakby system się resetuje. Ale nie wiem czy to dobra metafora. Czy ta cisza była dla ciebie ulżająca, czy raczej czułaś że czegoś brakuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Melanijka szczerze? Trochę i tak i tak. Z jednej strony byłam spokojniejsza, z drugiej miałam wrażenie że coś urwało się w połowie zdania. Jakby sen coś zaczął mówić i nagle zmilkł bez ostrzeżenia.


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

to 'zdanie urwane w połowie' to bardzo wymowny obraz. Zastanawiam się czy to sen się urwał, czy raczej twoja zdolność odbierania przesłań potrzebowała przerwy. Bo to nie musi być to samo. Owad-obserwator przyszedł, patrzył, odszedł - może przekaz był właśnie taki skondensowany, bez rozwinięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dodola)
Połączone: 3 miesiące temu

A ja mam pytanie do wszystkich którzy mieli podobne sny z owadzimi oczami - czy po tym śnie cokolwiek zmieniło się w tym jak patrzysz na owady na jawie? Tzn. czy zaczęłaś je inaczej postrzegać, bardziej uważnie? Bo u mnie po tym rojowym śnie przez chwilę zatrzymywałam się przy każdej musze i to było dziwne uczucie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Dodola o, to ciekawe że pytasz, bo mnie też coś takiego przychodziło do głowy. Czy to możliwe że sen zmienia jakoś naszą percepcję na jawie, że zaczynamy widzieć owady inaczej bo podświadomość je jakoś oznaczyła?


Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Dodola to co opisujesz - to zmiana progu uwagi. Sen dosłownie przestrojił twoje filtry percepcyjne w stosunku do konkretnego bodźca. To nie jest nadprzyrodzone samo w sobie, ale efekt jest bardzo realny. Pytanie tylko czy ta zmiana percepcji to skutek uboczny snu, czy właśnie jego cel.


Odpowiedz
(@agnisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 97

@Porewit08 a nie mogło być i jedno i drugie jednocześnie? Tzn. że cel był szerszy, a przestrojenie percepcji to sposób w jaki sen ten cel realizuje? Bo jeśli owad-obserwator miał sprawić żebyś zaczęła patrzeć uważniej, to zmiana nawyku uwagi byłaby właśnie tym mechanizmem.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam wrażenie że ciągle krążymy wokół pytania o kierunek - czy te oczy patrzyły na nas po coś, czy po prostu patrzyły. I nie wiem czy da się to rozstrzygnąć. Może obie odpowiedzi są równocześnie prawdziwe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Strzybozka ale właśnie ta nierozstrzygalność jest informacją, nie? Jeśli sen nie daje jednoznacznej odpowiedzi co do intencji obserwatora, może chodzi o samo doświadczenie bycia widzianą, nie o to co z tym zrobić. Zapis, nie rozkaz.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

Klimcia, bardzo dziękuję że to opisałaś tak szczegółowo bo dzięki temu zaczęłam sobie przypominać własny sen który wcześniej uznałam za bez sensu. Miałam motyla który siedział na mojej dłoni i patrzył na mnie tymi samymi oczami co opisujesz - bardzo ludzkimi, spokojnymi. Nie wiedziałam co z tym zrobić i odłożyłam. A może nie powinnam była.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Gruszanka54 motyl! To jest inna forma niż mucha, ale to spokojne ludzkie spojrzenie brzmi bardzo podobnie do tego co czułam. Czy pamiętasz jakie to były oczy, tzn. jakiego koloru, czy coś w nich widziałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

ciemne, prawie czarne, ale nie złowrogie - raczej bardzo głębokie. I miałam poczucie że te oczy mnie rozpoznają, jak ktoś kto cię zna ale dawno nie widział. To było dziwnie wzruszające, nie straszne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 239

@Gruszanka54 motyl to symbol transformacji w bardzo wielu tradycjach, ale to 'rozpoznanie' które opisujesz - poczucie że ktoś cię zna - to jest szczegół który bardzo wykracza poza standardową symbolikę. Czy w tamtym czasie byłaś w jakimś momencie przejścia, coś się kończyło albo zaczynało?


Odpowiedz
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Sybilka tak, właściwie byłam wtedy w bardzo trudnym czasie, dużo się zmieniało. Ale sama bym tego nie połączyła ze snem, dziękuję że zapytałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie że ta rozmowa pokazuje coś ciekawego - każdy kto miał taki sen z owadzimi oczami opisuje to poczucie bycia rozpoznanym albo widzianym, niezależnie od tego jaki był gatunek owada. Mucha, rój, motyl - forma się zmienia, ale ta jakość spojrzenia zostaje. Czy to nie jest właśnie klucz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rdestowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 104

@Mara właśnie chciałam napisać coś podobnegi! Że może forma owada to jest tylko opakowanie, a te oczy to jest właściwy przekaz. I te oczy mają zawsze ten sam 'smak' jeśli można tak powiedzieć - spokojny, głęboki, znający. Czy ktoś miał owada z innymi oczami, mniej spokojnymi?


Odpowiedz
(@orlikowa68)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 115

@Rdestowa o, to dobre pytanie. Bo jeśli wszystkie te sny mają podobny rodzaj spojrzenia, to może to nie jest projekcja własna śniącego tylko coś zewnętrznego co wybiera tę formę. A jeśli ktoś miał owada który patrzył nieprzyjemnie albo złowrogo, to byłoby zupełnie inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@czarodziej62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dawna i nie zabierałem głosu, ale to pytanie o nieprzyjemne spojrzenie mnie wciągnęło. Miałem kiedyś sen z pająkiem który miał oczy - ale to były inne oczy, zimne i bez żadnego rozpoznania. I to uczucie było zupełnie inne niż to co tutaj opisujecie. Bardziej jak bycie obserwowanym przez coś co cię nie zna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Czarodziej62 to jest bardzo ważne uzupełnienie. Bo jeśli te sny z owadami nie są zawsze ciepłe i rozpoznające, to mamy dwa różne typy doświadczeń pod tym samym motywem. I może zamiast pytać 'co znaczy owad z oczami' trzeba pytać osobno o każdy typ spojrzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słucham i myślę sobie że ta rozmowa zaszła dużo dalej niż się spodziewałam kiedy pisałam pierwszy post. Miałam jedną muchę i jedno dziwne spojrzenie, a teraz mam wrażenie że jest cały świat za tym - motyle, roje, pająki, różne jakości oczu. Nie wiem czy jestem bliżej odpowiedzi, ale chyba bliżej właściwych pytań.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

to co piszesz na końcu - że czujesz się jakbyś stała na progu - brzmi mi jak bardzo trafne podsumowanie całego tego doświadczenia. Ale chcę zapytać: czy ten próg był w samym śnie też jakoś zaznaczony? Czyli czy mucha stała po jednej stronie, ty po drugiej, czy to raczej uczucie które przyszło po przebudzeniu?


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

To było po przebudzeniu chyba. Ale teraz jak pytasz to sobie przypominam, że w śnie była jakaś granica. Nie drzwi, nie ściana, raczej zmiana powietrza. Jakby część pokoju była inna. I mucha była po tamtej stronie tej granicy. O kurde, nie miałam tego wcześniej tak sformułowanego.


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

ta 'zmiana powietrza' to bardzo charakterystyczny detal, który pojawia się w opisach snów progowych. Czy mucha przekroczyła tę granicę w stronę ciebie, czy tylko patrzyła zza niej?


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Patrzyła zza niej. Nie przeszła. I właśnie to chyba było w tym najbardziej dziwne - jakby mogła, ale nie chciała. Albo nie powinna.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

ta decyzja 'mogła ale nie przekroczyła' to jest coś. Zastanawiam się czy to nie jest klucz do całego tego snu. Nie pościg, nie wejście w twój świat - tylko obserwacja z drugiej strony progu. To brzmi bardziej jak strażnik niż jak wiadomość.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

Strażnik albo świadek. Bo te dwa słowa znaczą co innego, prawda? Strażnik pilnuje przejścia, świadek tylko zapamiętuje. I nie wiem co bardziej pasuje do owada który patrzy i nie wchodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Strzybozka to rozróżnienie jest całkiem istotne. Strażnik z definicji reaguje na ruch - coś przepuszcza albo blokuje. Jeśli mucha u Klimci nie zareagowała na żaden jej ruch w śnie, to raczej bym szedł w stronę świadka. Ale Klimcia - czy próbowałaś się zbliżyć do tej granicy? Co się stało?


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nie próbowałam. Nawet nie pomyślałam żeby spróbować. I dopiero teraz jak pytasz zdaję sobie sprawę że to dziwne - normalna ciekawość by chyba kazała podejść. A ja stałam.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@agnisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

A może właśnie to jest sedno? Że nie podeszłaś nie dlatego że się bałaś, tylko dlatego że jakaś część ciebie wiedziała że nie trzeba? Jak gdyby sam sen zadbał o to żebyście zostały po swoich stronach.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Hej, trochę wracam do wcześniejszego wątku bo mnie nurtuje - czy ktoś jeszcze poza Czarodziejem62 miał owada z zimnym spojrzeniem? Bo ta różnica między 'ciepłym rozpoznaniem' a 'chłodną obserwacją' wydaje mi się ważna i jakoś zgubiliśmy ją w rozmowie.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@czarodziej62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 53

@Mara właśnie też pomyślałem że to warto rozwinąć. Bo u mnie ten pająk patrzył jakby kalkulował, nie jakby rozpoznawał. I to uczucie po przebudzeniu było zupełnie inne - nie spokój, raczej takie lekkie napięcie. Czy ktoś to zna?


Odpowiedz
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Czarodziej62 'kalkulował' - co masz na myśli dokładnie? Że czułeś że cię ocenia? Czy że coś z tobą robi w tej obserwacji?


Odpowiedz
(@czarodziej62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 53

@Joasienka77 bardziej że mnie mierzy. Jakby zbierał dane. Nie złowrogo, ale bez ciepła. I to właśnie było dziwne - brak złych intencji, ale też zupełny brak czegoś co można by nazwać kontaktem. Patrzyło ale nie widziało mnie jako kogoś.


Odpowiedz
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 239

To co @Czarodziej62 opisuje - obserwacja bez kontaktu, pomiar bez rozpoznania - to mi przypomina pewien typ figur w tarocie, te które patrzą ale nie komunikują się z pytającym. Ale tam zawsze jest pytanie co ta obserwacja służy. Czy twój pająk coś robił przy tym patrzeniu, czy tylko siedział?


Odpowiedz
(@czarodziej62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 53

@Sybilka tylko siedział. I to był bardzo duży pająk, co pewnie ma znaczenie. Ale ta bezruchność przy tym mierzeniu była jakoś bardziej niepokojąca niż gdyby się ruszał.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@rdestowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest ciekawe bo ruch kontra bezruch u owadów w snach chyba dużo zmienia. Mucha u Klimci była nieruchoma, pająk u Czarodzieja nieruchomy - ale efekt zupełnie inny emocjonalnie. Więc może jednak sam owad niesie znaczenie, nie tylko oczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@orlikowa68)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 115

@Rdestowa dokładnie to chciałam powiedzieć! Mucha i pająk to zupełnie różne symbole nawet poza snami. Mucha jest szybka, zmienia miejsca, kojarzy się z przejściem. Pająk tka, czeka, kontroluje przestrzeń. Może te oczy wyglądają podobnie ale niosą różne przesłania przez różne formy.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

O, i motyl który ja miałam to znowu coś innego - on wyleciał, nie siedział w miejscu, nie mierzył. Po prostu patrzył i był. Może naprawdę forma owada to jest jak język, a oczy to tylko głos którym ten język mówi? Nie wiem, ale ta rozmowa dużo mi daje, dziękuję wam wszystkim.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Gruszanka54 ta metafora z językiem i głosem jest całkiem dobra. Forma niesie kontekst, a spojrzenie niesie treść. Ale wtedy pytanie jest takie - czy można mieć ten sam przekaz w różnych formach, czy forma zawsze modyfikuje przekaz? Bo jeśli Klimcia, ty i Czarodziej62 mieliście różne owady, to czy dostaliście tę samą wiadomość tylko inaczej opakowaną, czy jednak trzy różne?


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, ja jeszcze nie pisałam w tym wątku ale czytałam od początku. I mam taki sen do dołożenia - miałam świetlika. Małego, z ludzkimi oczami, i te oczy świeciły. I nie patrzyło na mnie tak jak opisujecie, raczej jakby próbowało mi coś pokazać - odwracało się i patrzyło czy idę. Inne zupełnie niż statyczna obserwacja. Więc może naprawdę każdy owad to inna intencja.


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

I ten świetlik odwracał głowę jakby pokazywał mi kierunek, ale nigdy nie leciał - tylko kręcił oczami. Budziłam się z poczuciem że coś przeoczyłam, że nie poszłam tam gdzie próbował mnie zaprowadzić.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Melanijka ojej, to jest zupełnie nowy typ doświadczenia niż wszystko co tu czytałam! Twój świetlik nie patrzył na ciebie, tylko chciał żebyś ty gdzieś patrzyła - to odwrócona relacja, tak? On nie był obserwatorem, ty miałaś być obserwatorem. Bardzo dziękuję że napisałaś, to naprawdę coś zmienia w tej rozmowie!


Odpowiedz
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Melanijka to jest dość istotna różnica wobec wszystkiego co tu padło. Mamy dotąd owady które patrzą na człowieka - mucha Klimci, pająk Czarodzieja, motyl Gruszanki. A twój świetlik kieruje uwagę. To już nie obserwacja, to instrukcja. Czy pamiętasz co było w tym kierunku który pokazywał?


Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 357

@Tytus pamiętam że tam była ściana. Ale nie zwykła - taka lekko przeźroczysta, jakby mgła miała kształt ściany. I on kręcił głową właśnie w tamtą stronę. Nie wiem co za nią było bo nie podeszłam.


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ciekawe że i ty nie podeszłaś, i ja nie podeszłam do muchy. Jakby we śnie z takimi owadami coś blokowało ruch w ich stronę. Czy to sen, czy my same?


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

To pytanie Klimci jest naprawdę dobre. Bo to może być jedna z dwóch rzeczy - albo sen buduje przeszkodę (emocja, bariera, zmiana atmosfery), albo śniący podświadomie wie że nie powinien się zbliżać i ciało w śnie po prostu nie idzie. Różnica jest spora. Czy któraś z was czuła że coś was powstrzymuje fizycznie, czy raczej że po prostu nie ma w sobie impulsu żeby ruszyć?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Porewit08 nie było żadnego fizycznego oporu. Po prostu... nie pomyślałam żeby się ruszyć. Jakby decyzja była podjęta zanim zdążyłam ją podjąć.


Odpowiedz
(@agnisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 97

@Porewit08 a może to nie jest blokada, tylko rodzaj respektu? Że jakaś część nas rozpoznaje w tych owadach coś co nie jest do podchodzenia blisko, nie ze strachu, ale jakby z instynktu że to nie nasza strefa?


Odpowiedz
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 239

To co mówi @Agnisia i co opisuje Klimcia - ta decyzja zanim jest decyzja - pojawia się w pewnych rozkładach kart jako zachowanie charakterystyczne dla zetknięcia z energią progową. Nie strach, nie zaproszenie. Właśnie ta zawieszona neutralność. Ciekawi mnie czy świetlik Melanijki też wzbudził coś podobnego, czy jednak był bardziej aktywny emocjonalnie?


Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 357

@Sybilka nie, przy świetliku było zupełnie inaczej. Czułam coś w rodzaju pilności, takie poczucie że powinnam coś zrozumieć, coś nie czeka. To nie była neutralność. Raczej jak przypomnienie które zaraz zniknie.


Odpowiedz
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

Zastanawiam się czy te wszystkie owady w tej rozmowie mogą mieć jedno wspólne - że każdy z nich pojawia się w momencie granicznym dla tej osoby która śni. Nie mówię że wiem co to znaczy, ale Klimcia miała wtedy dużo zmian, @Melanijka wspomniała o pilności, Czarodziej o tym dziwnym napięciu po przebudzeniu. Czy u kogoś te sny przyszły w spokojnym czasie życia?


Odpowiedz
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Strzybozka u mnie był spokojny czas, o ile dobrze pamiętam. Choć może się mylę co do spokoju, bo wtedy tak myślałam, ale potem okazało się że parę rzeczy się zmieniało po cichu. Nie wiem czy to pasuje do twojego pytania, może trochę tak.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: