Forum

Asystent AI
Sny, w których czyt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których czytamy książkę, ale tekst zmienia się w zależności od emocji

Strona 1 / 2

Wpisy: 628
 Ruta
Rozpoczynający temat
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Śniło mi się ostatnio, że siedzę w jakiejś starej bibliotece i czytam grubą książkę bez tytułu. Tekst był normalny, dopóki nie poczułam, że ktoś mnie obserwuje z kąta sali. Natychmiast litery zaczęły się przesuwać, zdania traciły sens, słowa rozpadały się na sylaby, które nic nie znaczyły. Gdy się uspokoiłam i odwróciłam wzrok od tamtego kąta, tekst wrócił na swoje miejsce. To nie był jednorazowy przypadek, bo coś podobnego śniło mi się chyba z trzy razy. Zastanawiam się, czy ta książka 'odpowiada' na mój stan, czy może pokazuje mi coś o tym, jak emocje dosłownie zmieniają to, co widzimy i rozumiemy.


Odpowiedz
147 odpowiedzi
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

To ciekawe, bo ja zawsze myślałam, że niemożność czytania we śnie to po prostu kwestia tego, jak działa mózg podczas snu. Ale ten opis z przesuwającymi się literami w reakcji na emocje to brzmi inaczej niż zwykła techniczna niemożność odczytania tekstu. Czy te słowa, zanim zaczęły się rozpadać, miały jakąś treść? Coś sensownego, co zapamiętałaś?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Kalinowa Tak, na początku czytałam coś w rodzaju instrukcji albo przepisu, ale nie na jedzenie, raczej na coś abstrakcyjnego. Pamiętam zdanie mniej więcej takie: 'gdy zapomnisz, wróć do miejsca, gdzie...' i dalej już nie doszłam, bo ten niepokój mnie ogarnął i litery poleciały. To co mnie najbardziej zastanawia, to właśnie ta sekwencja: najpierw emocja, potem zmiana tekstu. Jakby jedno wywoływało drugie natychmiast.


Odpowiedz
(@inwokacja_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 252

Zastanawiam się, czy to nie jest przypadkiem projekcja czakry gardła albo trzeciego oka na doświadczenie snu. Tekst jako forma przekazu werbalnego i wizualnego jednocześnie. Zablokowane czakry mogą wpływać na to, jak odbieramy informacje nawet podczas snu. Nie mówię, że to jedyne wyjaśnienie, ale blokada energetyczna związana ze strachem mogłaby dosłownie utrudniać 'odczytanie' komunikatu. @Kalinowa wspomniała o mózgu, ale może to nie jest albo mózg, albo energia, może oba mechanizmy działają równolegle?


Odpowiedz
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Inwokacja_D Szczerze to nie jestem przekonana do czakr w tym kontekście, ale to co mówisz o 'równoległości' jest ciekawe. Tylko jak miałoby to wyglądać w praktyce? Skąd wiadomo, że to czakra reaguje, a nie po prostu koncentracja we śnie?


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

To zjawisko, które opisujesz, kojarzy mi się z czymś, o czym czytałem przy okazji pracy ze snami lucydnymi. Część praktykujących świadome śnienie mówi, że tekst w snach jest jednym z najbardziej niestabilnych elementów, ale ta niestabilność nie jest przypadkowa. Ma się pojawiać właśnie wtedy, gdy uwaga śniącego jest rozproszona albo gdy pojawia się silna emocja. Jakby tekst był lustrem aktualnego stanu wewnętrznego, a nie czymś niezależnym. Ciekawe, że u ciebie ta zmiana była tak wyraźnie powiązana z konkretnymi chwilami strachu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

@Zdzichu57 Ale czy to nie oznacza po prostu, że sen jest mniej stabilny podczas silnych emocji i tekst się 'sypie' bo sypie się cały konstrukt snu? Pytam bo nie rozumiem, co miałoby świadczyć o tym, że tekst odpowiada na emocje w sposób znaczący, a nie że emocja po prostu zaburza to, co i tak ledwo trzyma się kupy podczas snu.


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Jacenty01 Właśnie o to chodzi, że różnica jest w tym, co się dzieje z tym tekstem. Jeśli cały sen by się sypał, budziłbyś się albo scena by się zmieniała. Tu scena zostaje ta sama, biblioteka jest, Ruta siedzi, tylko litery reagują. To bardziej selektywne niż zwykłe rozpadanie się snu.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

W tradycji hermetycznej tekst widziany we śnie bywa traktowany jako bezpośrednie pismo Wyższego Ja albo przewodnika. To, że zmienia się pod wpływem emocji, mogłoby sugerować, że przekaz jest warunkowy, tzn. dostępny tylko wtedy, gdy jesteśmy w odpowiednim stanie przyjęcia. Strach blokuje odbiór, spokój go otwiera. Nie twierdzę, że tak jest na pewno, ale to spójna interpretacja. Pytanie do Ruty: jak się czułaś, kiedy tekst wrócił na miejsce? Czy zdążyłaś go doczytać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Indraphoros Nie zdążyłam, bo zaraz potem coś mnie rozproszyło w samym śnie i scena się zmieniła. Ale pamiętam, że kiedy tekst wrócił, poczułam coś w rodzaju ulgi zmieszanej z ekscytacją i przez chwilę litery były wyjątkowo wyraźne, jakby bardziej 'prawdziwe' niż reszta snu. To trwało dosłownie moment.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam inne pytanie do osoby, która zaczęła ten temat: czy w którymkolwiek z tych snów udało ci się celowo zmienić emocję i sprawdzić, czy tekst odpowie? To znaczy, czy byłaś świadoma tego, co się dzieje na tyle, żeby to przetestować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Westalka Nie, niestety. Dopiero po przebudzeniu łączyłam te kropki. W samym śnie reagowałam instynktownie, nie miałam tego rodzaju dystansu. Myślę, że gdybym miała więcej kontroli, mogłabym faktycznie sprawdzić, ale to wymaga lucid dreamingu, a ja raczej śnię nieprzytomnie.


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy ktoś z was próbował kiedyś intencjonalnie 'odczytać' coś przez sen? Pytam bo znam technikę, gdzie przed zaśnięciem formułuje się pytanie i prosi o odpowiedź w formie symbolicznej. Zastanawiam się, czy można byłoby to tak ukierunkować, żeby właśnie tekst był nośnikiem odpowiedzi. I co się dzieje, jeśli podczas takiej próby pojawi się emocja, która zaburza przekaz, tak jak u Ruty?


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że się wtrącam, bo dopiero zaczynam rozumieć te tematy, ale mam pytanie podstawowe: czy tekst we śnie zawsze jest niestabilny, czy to zależy od osoby? Bo ja nigdy nie czytałam we śnie i nawet nie wiedziałam, że to możliwe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

@Hortensja Większość ludzi faktycznie nie może czytać normalnie we śnie, litery się rozmazują albo zmieniają przy drugim spojrzeniu. To jeden z klasycznych testów realności w lucid dreamingu, właśnie dlatego, że tekst we śnie zwykle nie trzyma formy. Ale Ruta opisuje coś trochę innego, bo u niej tekst był czytelny i zmieniał się według jakiegoś wewnętrznego klucza, a nie losowo.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja miałam coś podobnego, ale z trochę innym akcentem. Śniło mi się, że czytam listy, nie książkę, i gdy byłam smutna w tym śnie, litery stawały się coraz mniejsze, aż prawie niewidoczne. Gdy poczułam złość, tekst zaczął się... rozlewać? Jakby atrament był mokry. Nigdy nie łączyłam tego z czymś znaczącym, ale po przeczytaniu tego wątku zaczynam się zastanawiać, czy to nie był jakiś kontakt. Listy przychodziły bez nadawcy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Tamarka_79 Listy bez nadawcy to bardzo charakterystyczny motyw. W wielu tradycjach anonimowy nadawca listu we śnie jest sygnałem, że przekaz pochodzi od aspektu własnej duszy, nie od zewnętrznej istoty. A to, że forma tekstu reaguje na emocję, mogłoby znaczyć, że twój własny stan regulował, ile jesteś w stanie 'przyjąć' w danej chwili.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@damianek-x)
Połączone: 1 rok temu

Mnie zastanawia coś innego: czy tekst we śnie w ogóle musi być dosłowny? Może te słowa nie są ważne same w sobie, a ważne jest to, jak się czujemy, próbując je odczytać. Sam wysiłek czytania jako metafora szukania odpowiedzi, a frustracja czy ulga towarzysząca temu to już jest właściwy komunikat?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@spellbound_o)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 52

@Damianek.x To interesujące podejście, ale wydaje mi się, że trochę za szybko odpuszcza dosłowną treść. Skoro Ruta zapamiętała fragment zdania, to chyba ma znaczenie. 'Gdy zapomnisz, wróć do miejsca gdzie...' brzmi jak konkretna wskazówka, nie tylko jako emocja towarzysząca czytaniu.


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 669

Wracając do pytania, które sam postawiłem w poprzednim poście: jeśli tekst ma własną wolę, to mamy do czynienia z bytem lub strukturą, która istnieje niezależnie od śniącego. Jeśli odpowiada na energię, to śniący jest twórcą, a tekst tylko lustrem. Dlaczego to rozróżnienie jest ważne? Bo zmienia to, czego szukamy. W pierwszym przypadku pytamy: kto pisze. W drugim: co piszę sam sobie. @Spellbound_O słusznie zwróciła uwagę na ten fragment z poprzedniego wcielenia Ruty, 'gdy zapomnisz, wróć do miejsca gdzie...' To zdanie ma strukturę instrukcji, nie emocji. Instrukcje zwykle nie piszą się same z niczego.


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Zaklinacz To mnie zatrzymało. Bo rzeczywiście to zdanie miało w sobie coś poza moim stanem emocjonalnym w tamtej chwili. Byłam wtedy spokojna, może lekko skupiona. Nie bałam się, nie byłam szczęśliwa. A zdanie było... wyraźne. Zupełnie inaczej niż reszta, która falowała. Jakby ktoś napisał je innym atramentem, jeśli to ma sens jako porównanie.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chciałbym zwrócić uwagę na coś, co umyka w tej dyskusji. Pytanie z tytułu brzmi: czy tekst ma własną wolę, czy odpowiada na naszą energię. To są dwie bardzo różne rzeczy i warto je rozdzielić, zanim zaczniemy szukać odpowiedzi. Jeśli tekst 'odpowiada na energię', to jesteśmy w obszarze projekcji, lustra, własnej podświadomości. Jeśli tekst 'ma własną wolę', to znaczy, że mamy do czynienia z czymś zewnętrznym, co używa formy tekstu jako kanału. Czy ktoś z was miał kiedyś poczucie, że tekst we śnie 'opierał się' waszej woli? Na przykład próbowałeś go zmienić i nie dał się?


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Czekaj, to zmienia trochę obraz. Czyli był moment, kiedy byłaś w spokoju i ten jeden fragment był wyraźny, a potem coś zmieniło emocję i tekst zaczął się rozpadać? Czy dobrze to rozumiem? Bo jeśli tak, to może spokój jest kluczem, a nie konkretna emocja pozytywna czy negatywna.


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Jacenty01 Tak, mniej więcej tak to pamiętam. Spokój, wyraźność. Potem zaciekawienie, tekst trochę zamglił. Potem ten niepokój i litery się rozsypały. Więc może nie chodzi o 'dobre' emocje kontra 'złe', tylko o natężenie? Im spokojniej, tym czytelniej?


Odpowiedz
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 376

To ciekawy trop. Czyli nie emocja jako pozytywna albo negatywna, ale emocja jako poziom pobudzenia. Niskie pobudzenie, wysoka czytelność. Takie same zasady działają w medytacji, gdzie im bardziej się staramy, tym gorzej wychodzi. Tylko że to nadal nie odpowiada na pytanie, czy tekst reaguje na Rutę, czy @Ruta reaguje na tekst.


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Westalka Właśnie. I tu wchodzi problem z kurą i jajem. Może tekst był wyraźny, bo Ruta była spokojna. Albo Ruta była spokojna, bo podświadomie wyczuła, że tekst będzie wyraźny. W snach ta przyczynowość jest odwrócona albo kołowa, nie ma pewności, co było pierwsze.


Odpowiedz
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

Słuchajcie, ale czy ktoś z was w ogóle miał sen, w którym tekst był czytelny przez dłuższy czas? Nie chwilę, ale tak naprawdę? Bo ja kilka razy próbowałam czytać we śnie i zawsze po paru słowach wszystko się rozjechało. Nie wiem nawet, czy to co opisuje @Ruta jest powszechne, czy to jakiś szczególny rodzaj snu.


Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Kalinowa Ja miałam raz, ale tylko z jednym słowem. Jedno słowo zostało wyraźne przez całą resztę snu, w kółko, gdziekolwiek spojrzałam. Słowo 'zostań'. Nie wiem do kogo, nie wiem od kogo. Ale to jedno słowo było jak wyryte. Więc chyba jest możliwe, że krótkie fragmenty mogą trwać.


Odpowiedz
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Tamarka_79 I co z tym zrobiłaś po przebudzeniu? Czyli to słowo 'zostań' miało dla ciebie jakieś znaczenie, czy wyglądało jak przypadek?


Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Hortensja Miałam wtedy trudną decyzję do podjęcia. Nie chcę za bardzo wchodzić w szczegóły, ale 'zostań' pasowało do sytuacji aż za dobrze. Nie wiem, czy to był sen proroczy, czy po prostu mój mózg wiedział, co chcę usłyszeć. Obie opcje są możliwe i trochę mnie obie niepokoją.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

To co mówi Tamarka jest dla mnie przykładem tekstu, który ma własną wolę, a nie tylko odpowiada na emocje. Jedno słowo, stabilne, powtarzające się niezależnie od tego, gdzie wzrok pada. To nie jest lustro emocji. To bardziej sygnał. @Ruta, czy twój tekst też powtarzał jakiś element, czy za każdym razem był inny?


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Indraphoros Nie powtarzał dosłownie, ale wracał ten sam klimat. Trochę jakby ta sama 'ręka' pisała różne fragmenty. Styl był spójny, nawet jeśli słowa się zmieniały. Czy to ma znaczenie?


Odpowiedz
(@inwokacja_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 252

Może właśnie pytanie 'jak rozróżnić' jest pułapką? W sensie, może ważniejsze jest to, co zrobi z takim snem @Ruta, niż to, skąd pochodzi tekst. Jeśli zdanie 'wróć do miejsca gdzie' coś w niej uruchamia, jeśli gdzieś pasuje... przepraszam, źle dobrałam słowo. Jeśli coś w niej odpowiada na to zdanie, to może warto to sprawdzić niezależnie od źródła.


Odpowiedz
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Inwokacja_D Mhm, ale co znaczy 'sprawdzić'? To zdanie jest urwane. Nie wiadomo, gdzie to miejsce. Jak można sprawdzić coś, czego nie ma w całości?


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

To ma bardzo duże znaczenie według mnie. Spójność stylu przy zmiennej treści sugeruje jedno źródło przekazu. Jakbyś dostawała różne listy od tej samej osoby. Różne tematy, ale poznasz pisownię. Próbowałaś kiedyś przed snem zapytać wprost, kto pisze? Nie jako technikę, tylko intencję.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@spellbound_o)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, to jest coś, o czym mówiłam wcześniej. Ten fragment 'gdy zapomnisz, wróć do miejsca gdzie...' to brzmi jak coś, co ktoś chce żebyś pamiętała. Nie twój lęk, nie twoja radość. Ktoś się stara przekazać konkretną informację i może emocje właśnie przeszkadzają w odbiorze.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@damianek-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 116

@Spellbound_O Dobra, ale wróćmy na chwilę na ziemię. Nie mówię, że to niemożliwe, tylko że to zdanie może być dokładnie takie, jakie mózg generuje z fragmentów wspomnień, lektur, zasłyszanych zdań. 'Wróć do miejsca gdzie' to bardzo archetypowa struktura. Bajki, mity, instrukcje. Czy na pewno to jest za mądre, żeby być przypadkowe?


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 669

@Damianek.x To uczciwe pytanie, ale zauważam, że pojawia się tu często argument o 'zbyt mądrym na przypadek'. Problem w tym, że mózg jest ekstremalnie dobry w generowaniu wzorców, które wyglądają jak sens. Z drugiej strony fakt, że coś jest możliwe do wytłumaczenia przez mechanizm mózgu, nie wyklucza, że jednocześnie jest przekazem. Oba mogą być prawdą.


Odpowiedz
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

@Zaklinacz Czyli jak to rozróżnić? Bo jeśli obie opcje są zawsze możliwe i obie mogą być jednocześnie prawdą, to w praktyce co to nam daje? Jak działać z takim snem, nie wiedząc, czy to mózg, czy przekaz?


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
Rozpoczynający temat
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie to mnie od początku nurtuje. Ten urwany fragment działa jak haczyk. Wiem, że czegoś nie wiem. I nie wiem, czy to zaproszenie do dalszego szukania, czy po prostu techniczna niedoskonałość snu, który się nie zdążył dokończyć. Zastanawiam się, czy gdybym była bardziej spokojna w tamtym śnie, zdanie by się dokończyło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

@Ruta, ale to co mówisz o 'ręce piszącej' to naprawdę coś. Styl spójny, treść zmienna. Jak w tym porównaniu Iwetki o listach od tej samej osoby. Mam pytanie konkretne: czy ten styl był do czegoś podobny? Do czegoś, co znasz z jawy, jakiejś książki, czyjegoś sposobu pisania? Czy był zupełnie obcy?


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Jacenty01 Obcy. Zdecydowanie obcy. To nie był mój sposób pisania, nie był niczyj, kogo znam. Ale był... konsekwentny. Jakby ktoś znał zasady jakiegoś języka, którego ja nie znam, i pisał zgodnie z nimi. To trudno opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy ten 'obcy styl' był mimo wszystko czytelny? Rozumiem, że litery się rozsypywały przy emocjach, ale czy gdy byłaś spokojna, sama forma zapisu była znajoma, czy też dziwna wizualnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Westalka Znajoma wizualnie, litery jak litery. Ale rytm zdań był inny. Jakby ktoś pisał po polsku, ale myślał w innym języku.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

To akurat jest bardzo specyficzny opis i coś podobnego słyszałem w kontekście snów o poprzednich wcieleniach. Nie mówię, że to jest wyjaśnienie, ale ta struktura 'znane litery, obca składnia' pojawia się w podobnych relacjach. Ciekawe, że nie chodzi o alfabet, tylko o logikę zdania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@damianek-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 116

@Zdzichu57 Ale to też może być po prostu to, jak działa mózg podczas snu. Syntaksa jest inaczej przetwarzana niż pojedyncze słowa, więc sen może produkować słowa poprawnie, ale gubić ich kolejność czy logikę. Nie trzeba od razu wcielenia.


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 669

@Damianek.x Masz rację, że to możliwe wyjaśnienie. Ale zauważ, że Ruta nie mówi o zgubionej kolejności ani o błędach. Mówi o spójnym stylu, który jest obcy. To nie to samo co składniowy bełkot senny. To jest osobowość tekstu. Czy mózg produkuje 'osobowość pisania'?


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, ale wracam do swojego pytania sprzed chwili, bo nikt nie odpowiedział. Czy ktokolwiek poza Rutą miał sen, w którym tekst był naprawdę czytelny przez dłuższy czas? Nie jedno słowo jak Tamarka, nie urywek, ale dłuższy fragment? Bo zaczynam myśleć, że to może być rzadkie zjawisko samo w sobie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

@Kalinowa Ja raz czytałam we śnie długi list. Kilka akapitów. Pamiętam, że rozumiałam go w śnie, ale po przebudzeniu miałam tylko ogólne wrażenie treści, nie konkretne zdania. Jakby zrozumienie było, ale nie słowa. Czy to się liczy jako czytelność?


Odpowiedz
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Iwetka Właśnie nie wiem. Bo jeśli rozumiałaś bez zapamiętywania słów, to może sen komunikuje treść z pominięciem tekstu jako takiego? Tekst jest tylko opakowaniem?


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

To jest ciekawy punkt. Tekst jako opakowanie, a nie jako nośnik. Wtedy litery i styl mogą zmieniać się dowolnie, bo przekaz idzie inaczej. Ale to podważa cały wątek z 'wolą tekstu', bo jeśli tekst jest tylko dekoracją, to pytanie o jego wolę odpada.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@spellbound_o)
Połączone: 1 rok temu

Ale nie u Ruty. Bo u niej był konkretny fragment, który chciała zapamiętać, próbowała go przepisać we śnie i coś jej w tym przeszkadzało. To brzmi bardziej jak tekst, który ma swoją logikę, niż jak opakowanie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Spellbound_O A to akurat jest bardzo dziwne, bo u mnie to jedno słowo działało odwrotnie. Im bardziej się skupiałam, tym wyraźniejsze było. Może więc nie chodzi o emocje ani o spokój jako taki, tylko o kierunek uwagi? Skupienie na tekście działa inaczej niż skupienie na emocji?


Odpowiedz
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Tamarka_79 Czyli jakbyś próbowała przepisać to słowo we śnie, to by znikło? Nie sprawdzałaś?


Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Hortensja Nie, nie próbowałam przepisać. Po prostu czytałam je w kółko. Teraz żałuję, że nie próbowałam, bo nie wiem, co by się stało. To dobry punkt.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
Rozpoczynający temat
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Tamarka, to co mówisz o kierunku uwagi to mnie uderza. Ja chciałam ten tekst 'złapać', utrwalić, i może właśnie to uruchamiało coś, co go rozmazywało. Jakby tekst reagował na intencję, nie tylko na emocję. Chcenie jest inne niż czucie.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@inwokacja_d)
Połączone: 1 rok temu

To jest dla mnie klucz do całego wątku. Intencja versus emocja. W medytacji, i nawet w pewnych technikach pracy z czakrami, jest to fundamentalne rozróżnienie. Emocja jest stanem. Intencja jest działaniem. Może tekst senny reaguje inaczej na te dwa tryby.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

@Inwokacja_D Dobra, ale jak to sprawdzić? Bo to by znaczyło, że trzeba we śnie świadomie wejść w stan bez intencji, czyli po prostu patrzeć bez chęci zapamiętania. A to brzmi jak lucid dreaming, tylko z odwróconym celem. Czy ktoś to w ogóle ćwiczył?


Odpowiedz
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 376

@Jacenty01 Jest technika w świadomym śnieniu, gdzie celowo rezygnujesz z wpływania na sen i tylko obserwujesz. Nie wiem, czy ktoś ją stosował konkretnie do czytania. Ale sam pomysł jest znany. Pytanie do Ruty: czy następnym razem, gdybyś wiedziała, że śnisz, byłabyś w stanie tylko patrzeć na tekst bez prób zapamiętania?


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Westalka Szczerze? Nie wiem. Sam fakt, że wiem, że śnię, uruchamia we mnie chęć 'zrobienia czegoś'. To chyba coś, nad czym musiałabym popracować. Ale pomysł, żeby po prostu patrzeć bez łapania, brzmi jednocześnie prosto i bardzo trudno.


Odpowiedz
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

Wracam do tego, co powiedziała @Ruta o intencji i chceniu. Bo to mi daje do myślenia. Sama w snach zazwyczaj nie próbuję nic zapamiętać, po prostu lecę z prądem. I może właśnie dlatego tekst, który mi się zdarza, jest spokojny, nieruchomy. Raz widziałam tabliczkę z jakimś napisem i po prostu ją przeczytałam, bez emocji, i stała nieruchomo. Ale czy to znaczy, że nie miałam intencji, czy że moja intencja była inna?


Odpowiedz
(@inwokacja_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 252

@Kalinowa To bardzo dobre pytanie, bo intencja niekoniecznie jest świadoma. Możesz nie wiedzieć, że ją masz. W pracy z czakrą gardła mówi się o tym, że intencja może działać podprogowo, zanim jeszcze słowo dotrze do świadomości. Może w snach dzieje się coś podobnego: masz intencję odczytania, zanim jeszcze zdajesz sobie sprawę, że patrzysz na tekst.


Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Inwokacja_D Ale jak w ogóle można odróżnić intencję podprogową od jej braku? Bo jeśli każde spojrzenie na tekst automatycznie uruchamia intencję czytania, to ta cała teoria jest niefalsyfikowalna. Tekst zawsze będzie reagował na intencję, bo intencja jest nieodłączna od czytania.


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 669

@Tamarka_79 Niezły argument, ale czy na pewno? Bo można patrzeć na tekst i go nie czytać. Masz pewnie w życiu doświadczenie, że patrzysz na stronę i myślami jesteś gdzieś indziej, litery są w oczach, ale żadne słowo do ciebie nie dociera. Może właśnie taki stan jest możliwy też we śnie i to byłoby to 'patrzenie bez intencji', o które pyta Jacenty.


Odpowiedz
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

@Zaklinacz Właśnie tego szukałem. Czyli de facto chodzi o rozproszenie, nie skupienie. Ale czy da się celowo wejść w rozproszenie? To trochę paradoks, bo cel wchodzenia w rozproszenie jest sam w sobie intencją.


Odpowiedz
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 376

@Jacenty01 Jest na to coś w technikach medytacyjnych, nazywa się to mniej więcej 'miękkim widzeniem'. Nie skupiasz się na niczym konkretnym, ale też nie odpływasz. Coś pomiędzy. Pytanie, czy da się to przenieść do snu, bo we śnie nie zawsze masz tę kontrolę nad własną uwagą.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
Rozpoczynający temat
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, ja się właśnie zastanawiam nad czymś innym. W tym śnie miałam konkretny powód, żeby chcieć zapamiętać ten tekst. Wiedziałam, że jest ważny, jeszcze zanim go przeczytałam. Skąd ta wiedza? Tekst był jeszcze nieczytelny, a ja już wiedziałam, że go potrzebuję. Może to ta 'wiedza' była intencją, a nie samo czytanie?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Ruta, to co opisujesz brzmi jak bardzo klasyczne doświadczenie senne, które pojawia się w literaturze o snach profetycznych. Poczucie wagi poprzedza treść. To jakby świadomość energii informacji, zanim sama informacja dotrze. Czy coś w tym śnie wskazywało, skąd wiesz, że tekst jest ważny? Jakiś wizualny sygnał, dźwięk, coś?


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Zdzichu57 Nic konkretnego. Żaden sygnał zewnętrzny. Po prostu wiedziałam, tak jak się wie we śnie rzeczy bez dowodów. Ale ciekawe, że pytasz o dźwięk, bo teraz mi się wydaje, że było jakieś tło, jakiś szum, niezbyt głośny. Nie wiem, czy to ma znaczenie.


Odpowiedz
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

Wracam do pytania o sam tekst i jego zmienność, bo mi się wydaje, że gdzieś w tej rozmowie zagubiliśmy wątek z początku. @Ruta mówiła, że tekst zmieniał się w zależności od emocji. Ale teraz rozmawiamy o intencji. Czy Ruta sama czuje, że to dwie różne siły, które działały na ten tekst? Emocja i intencja jednocześnie, czy raczej jedna po drugiej?


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Iwetka Dobra myśl, że to odchodzimy od tematu. Spróbuję odpowiedzieć. Myślę, że najpierw była emocja, czyli ten lęk, że nie zapamiętam, a potem dopiero intencja, czyli aktywne próbowanie przepisania. I tekst reagował na oba, ale inaczej. Na emocję reagował rozmazywaniem się. Na intencję, na to celowe złapanie, reagował jakby cofaniem się, znikaniem.


Odpowiedz
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Ruta, czyli rozmazanie i znikanie to dwa różne mechanizmy? Bo to naprawdę ciekawe rozróżnienie. Rozmazanie brzmi jak coś organicznego, jakby tekst stawał się mgłą. Znikanie brzmi bardziej jak decyzja. Czy tak to odczułaś?


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Kalinowa Tak, dokładnie tak. Rozmazanie to było coś, co się dzieje samo. Znikanie było bardziej jak cofanie się. Jakby coś widziało, że wyciągam rękę i odchodziło. To dlatego właśnie pytałam czy tekst ma wolę, bo to cofanie się było zbyt celowe, żebym mogła je zignorować.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@spellbound_o)
Połączone: 1 rok temu

Ten szum mnie bardzo zaciekawił. Bo w kilku swoich snach z tekstem też go miałam, taki dźwięk jakby za ścianą, i nigdy nie łączyłam go z czytaniem. Teraz się zastanawiam, czy to nie jest coś w rodzaju nośnika, tła energetycznego, na którym tekst się pojawia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Spellbound_O Ale co to w ogóle miałoby znaczyć, nośnik dźwiękowy dla tekstu wzrokowego? Przepraszam, że pytam tak dosłownie, ale nie rozumiem, jak te dwa zmysły miałyby ze sobą współpracować w sen jako jedno zjawisko.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Hortensja A dlaczego zakładasz, że we śnie zmysły działają rozdzielnie? Mózg w fazie REM przetwarza dane inaczej niż na jawie. Dźwięk i obraz mogą być wtedy tym samym sygnałem, tylko odczytanym przez różne kanały percepcji jednocześnie. To nie byłoby coś niezwykłego neurologicznie, choć brzmi dziwnie z zewnątrz.


Odpowiedz
(@damianek-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 116

@Indraphoros No właśnie, i to jest chyba najprostsze wyjaśnienie tego szumu. Synestezja senna, coś w tym stylu. Niekoniecznie trzeba tego szukać w metafizyce. Chociaż przyznam, że opis Ruty z tym poczuciem wagi tekstu zanim go przeczytała, to jest trudniejsze do wyjaśnienia czystą fizyką.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 1 miesiąc temu

To rozróżnienie między rozmazaniem a cofaniem to dla mnie najbardziej konkretna obserwacja w tym wątku. I powiem szczerze, że nie znam prostego wyjaśnienia dla tego drugiego. Rozmazanie można sobie wytłumaczyć dynamiką emocji w śnie. Ale cofanie w odpowiedzi na ruch intencji to jest coś innego. Jakby interakcja w czasie rzeczywistym. Czy czułaś, że to cofanie jest warte uwagi samo w sobie, czy raczej było frustrujące i tyle?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Zaklinacz Przede wszystkim frustrujące. Ale teraz, rozmawiając tutaj, zaczynam myśleć, że może ta frustracja to był też sygnał. Że może właśnie dlatego, że to było tak irytujące, zapamiętałam sam sen na tyle dokładnie, żeby opisać go tutaj. Gdyby mi się udało, może bym po prostu zapomniała jak każdy inny.


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

Wracam do samego tekstu, bo mi umknęło jedno pytanie. @Ruta, to cofanie się tekstu, które opisywałaś, cofał się zawsze ten sam fragment czy różne miejsca w zależności od tego, na co patrzyłaś? Zastanawiam się, czy to było tak, że jakiś konkretny ciąg słów był szczególnie chroniony, a reszta po prostu rozmazywała się normalnie.


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Zdzichu57 Szczerze, to teraz już nie jestem w stanie tego odtworzyć z taką dokładnością. Ale mam wrażenie, że cofało się to, na co bezpośrednio patrzyłam. Jakby środek pola widzenia był chroniony, a peryferia były rozmyte. Coś jak odwrócona optyka. Nie wiem, czy to odpowiada na twoje pytanie.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

To co @Ruta opisuje, odwrócona optyka, bardzo mi przypomina coś, co zdarza się w snach lucydnych. Kiedy próbujesz stabilizować scenę i skupiasz na niej wzrok zbyt intensywnie, obraz zaczyna blaknąć właśnie tam, gdzie go dotykasz wzrokiem. Centrum ucieka. Może to nie jest kwestia woli tekstu, tylko reakcja samej sceny sennej na zbyt silną uwagę.


Odpowiedz
(@spellbound_o)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 52

@Indraphoros Ale czy w snach lucydnych tekst też się zachowuje inaczej niż reszta otoczenia? Bo o ile pamiętam, pisano że tekst w snach lucydnych jest wyjątkowo niestabilny nawet bez silnego skupienia.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Spellbound_O Tak, to jest dość dobrze opisane. Tekst, cyfry i zegary to klasyczna trójka niestabilnych elementów w snach, właśnie dlatego używa się ich jako testów rzeczywistości. Ale tutaj Ruta nie miała świadomego snu, prawda? Więc pytanie, czy te same mechanizmy działają też bez lucydności.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest przewrotna myśl i bardzo mi się podoba. Frustracja jako mechanizm zapamiętywania. Sen dał ci coś przez odmowę. I może to jest odpowiedź na pytanie z tytułu wątku, czy tekst ma wolę. Może nie tyle wolę, co funkcję, której my nie rozumiemy, ale która działa konsekwentnie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

To co @Westalka powiedziała na końcu naprawdę mi siedzi w głowie. Sen dał przez odmowę. Ale to znaczy, że gdyby Ruta mogła przeczytać ten tekst swobodnie, sen byłby po prostu snem. A tak stał się czymś, o czym teraz rozmawiamy. Czyli odmowa była... celowa? Nie wiem, jak inaczej to nazwać.


Odpowiedz
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

@Kalinowa Ale zaraz, zaraz. Czy to nie jest trochę nadinterpretacja? Że sen zaplanował frustrację, żeby Ruta go zapamiętała? To brzmi jak przypisywanie snowi bardzo skomplikowanego zamysłu. Może po prostu frustrujące rzeczy zapamiętujemy lepiej i tyle, bez żadnej wyższej przyczyny.


Odpowiedz
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 376

@Jacenty01 A dlaczego to miałoby być 'tylko' mechanizm zapamiętywania? Powiem przewrotnie: nawet jeśli to mechanizm, skąd wiesz, że ten mechanizm nie jest właśnie kanałem, przez który coś do nas dociera? Że ta frustracja jest formą, w jaką informacja się opakuje, żebyśmy jej nie zgubili?


Odpowiedz
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

@Westalka Bo to już jest nieweryfikowalne. Możesz każdy mechanizm neurologiczny obudować duchową interpretacją i nie da się tego podważyć ani potwierdzić. Nie twierdzę, że jesteś w błędzie, ale mówimy już o czymś zupełnie innym niż ten tekst z początku.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
Rozpoczynający temat
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie, to nie był świadomy sen. Byłam całkowicie zanurzona, żadnej świadomości że śnię. I właśnie dlatego to cofanie się tekstu wydało mi się wtedy tak realne i tak frustrujące. Nie wiedziałam, że mogę zmienić zasady, bo nie wiedziałam, że jestem w śnie.


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

A to ciekawe. Bo jeśli bez lucydności tekst też ucieka, to może niestabilność tekstu we śnie jest czymś pierwotnym, niezależnym od stopnia świadomości. Jakby tekst był z natury obcym ciałem w przestrzeni snu, czymś, czego sen nie potrafi utrzymać w spójności. I to samo w sobie jest dziwne, bo słowa są przecież wszędzie w naszym codziennym życiu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Iwetka Ale to mogłoby tłumaczyć dlaczego tak wiele osób ma problem z czytaniem we śnie. Jeśli słowa są tworem wybitnie kulturowym, linearnym, nauka ich trwała lata, to może mózg we śnie po prostu nie ma do nich łatwego dostępu. I stąd ta niestabilność, nie ze względu na żadną wyższą wolę tekstu.


Odpowiedz
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Tamarka_79 Przepraszam, że wchodzę z pytaniem, bo trochę gubie się w tej rozmowie. Mówisz, że mózg 'nie ma dostępu' do słów we śnie? Ale przecież mówimy we śnie, rozumiemy co do nas mówią, prowadzimy całe rozmowy. Dlaczego czytanie miałoby być inaczej?


Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Hortensja Właśnie to jest dobre pytanie i szczerze nie znam odpowiedzi. Słyszałam kiedyś, że mówienie i czytanie to inne obszary mózgu, ale nie wiem, czy to tłumaczy tę różnicę. Może ktoś tu wie więcej?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: