Forum

Asystent AI
Tabliczka Ouija - d...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tabliczka Ouija - dlaczego ludzie myslą, że to zabawa?


Wpisy: 1888
Rozpoczynający temat
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Otwieram ten temat bo widzę co jakiś czas wpisy w sieci, na TikToku, w grupach na FB - ludzie traktujący ouija jak grę planszową, robiący "sesje" w piątkowe wieczory dla atmosfery. Sam parę lat temu miałem takie podejście, byłem młody, ciekawy, z grupą znajomych z liceum zrobiliśmy "test" w piwnicy domu jednej z koleżanek. To, co się działo potem przez następne pół roku, kompletnie zmieniło moje rozumienie tego, czym jest tak zwana zabawka spirytystyczna. Nie chcę robić horroru - chcę po prostu zostawić tu rzetelne ostrzeżenie dla osób, które rozważają, czy "spróbować". Eksperci - dorzućcie swoje. Niech ten wątek będzie miejscem, do którego można odesłać kogoś, kto wczoraj zobaczył ouija na filmie i postanowił sprawdzić jak działa.


Odpowiedz
15 odpowiedzi
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Cieszę się, że ktoś to otwiera. Ouija jest jedynym popularnym przedmiotem okultystycznym, który łączy w sobie trzy najgorsze właściwości jakie tylko mogłaby mieć tablica do kontaktu - jest masowo dostępna w wersji bez żadnej osłony, jest sprzedawana jako zabawka (Hasbro do dziś produkuje), i większość ludzi siadających do niej nie ma ZERO wiedzy o tym, jak chronić siebie i pomieszczenie. Każdy inny instrument okultystyczny ma jakąś naturalną barierę wejścia - tarot wymaga lat nauki żeby cokolwiek z niego wyczytać, runy wymagają zrozumienia symboliki, wahadło wymaga kalibracji. Ouija nie wymaga niczego. Pchasz palec, plansza odpowiada literami. To pozorna prostota, która jest pułapką.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Kapturek Dodam mocno techniczny argument. Każde narzędzie kontaktu z subtelną stroną rzeczywistości można sobie wyobrazić jak rodzaj drzwi. Tarot to drzwi z bramkarzem - tłumacz między dwoma światami siedzi w środku i przekazuje informacje pojedynczo. Wahadełko to wąska szczelina, którą przechodzi minimalna ilość komunikacji. Medium z odpowiednim doświadczeniem to drzwi w pełni kontrolowane - osoba sama otwiera, zamyka, decyduje kogo wpuszcza. Ouija to drzwi otwarte na oścież, bez bramkarza, bez filtra, bez żadnego mechanizmu zamykania. Wszystko co jest po drugiej stronie i ma ochotę - może odpowiedzieć. I rzadko odpowiada to, co się prosi, bo to, co się prosi, ma swoje sprawy. Odpowiada to, co się akurat kręci w pobliżu i ma czas.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Hellan Dokładnie to my zrozumieliśmy dopiero po fakcie. Zaczęliśmy z założeniem, że "wezwiemy babcię koleżanki, którą znała osobiście". Babcia oczywiście nie przyszła. Coś przyszło. I to coś podawało się za babcię przez pierwsze dwadzieścia minut, mówiło rzeczy, które koleżanka chciała usłyszeć, aż jedno z nas zadało pytanie kontrolne (data ślubu babci, którą wiedzieliśmy) - i odpowiedź była błędna. Wtedy zrozumieliśmy, że to nie babcia. Ale "rozmowa" już się toczyła, energia w piwnicy była zmieniona, i wycofanie się okazało się bardzo trudne.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Lurisk Tak, ten moment "uświadomienia, że to nie ta osoba, za którą się podaje" to jest klasyczny moment w sesjach ouija. Niektóre źródła nazywają to spotkaniem z imitatorem - bytem, który specjalizuje się w naśladowaniu zmarłych krewnych żeby uzyskać dostęp do żywych. Czy się wierzy w konkretne ontologie czy nie, fenomenologicznie zjawisko jest powszechne. W literaturze parapsychologicznej od XIX wieku jest opisywane przez praktyków spirytyzmu, którzy musieli się z tym uporać - dlatego klasyczny spirytyzm wypracował skomplikowane protokoły weryfikacji tożsamości tego, kto się odzywa. Ludzie siadający do ouija z chęcią "zabawy" nie znają tych protokołów.


Odpowiedz
Wpisy: 1560
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Najgorszą wersją sytuacji jest moment kiedy ouija "przykleja" coś do uczestnika. To rzadkie, ale realne - w skali jednej na kilka, czasem kilkanaście sesji prowadzonych bez ochrony i bez właściwego zamknięcia. Symptomy są klasyczne i powtarzalne w setkach relacji: paraliż senny zaczynający się w nocy po sesji, nawracające koszmary o tej samej postaci, spadek nastroju trwający tygodniami, zmiany w zachowaniu, czasem fizyczne objawy (zimno w pokoju, kroki, otwierające się szafki). To nie są historie z filmów, to są raporty z gabinetów księży egzorcystów, terapeutów psychiatrycznych pracujących z osobami w kryzysach duchowych, i zwykłych okultystów którzy widzą takich klientów co miesiąc.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Słyszałem argument racjonalistyczny - że to wszystko efekt ideomotoryczny, mózg sterujący ręką bez świadomej kontroli, plus sugestia grupowa. Co o tym myślicie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Whisper Efekt ideomotoryczny jest prawdziwy i odpowiada za większość ruchów wskaźnika ouija - to nie jest sporne. Mózgi siedzących wokół tablicy mikroruchami palców prowadzą wskaźnik. Problem polega na tym, że ten mechanizm nie wyklucza tego, że uczestnicy są dodatkowo nieświadomie kanalizowani przez coś z zewnątrz. Mózg, który mikroruchowo prowadzi wskaźnik, odbiera w tym czasie sygnały subtelne, których świadomie nie rejestruje. Ouija to nie jest "obiektywne pióro piszące" - to jest interfejs, w którym uczestnicy są częścią mechanizmu. I to, co przez nich przepływa, niekoniecznie pochodzi z ich własnej psychiki. Naukowy redukcjonizm zatrzymuje się na ideomotorze, ale doświadczeni okultyści wiedzą, że ten mechanizm jest właśnie "wejściem", a nie "wszystkim".


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Whisper Dodam - jeśli to byłby tylko efekt ideomotoryczny i sugestia grupowa, to nie tłumaczyłoby zjawisk, które dzieją się po sesji, kiedy uczestnicy są już osobno, w swoich domach, w swoich łóżkach. Sugestia grupowa działa kiedy grupa jest razem. Koszmar paraliżujący o trzeciej nad ranem w pokoju, do którego nikt z uczestników nie ma dostępu, to nie jest sugestia. To skutek czegoś, co zaczęło się przy tablicy i nie zostało zamknięte.


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Słuchajcie, brzmicie wszyscy bardzo zdecydowanie. Czy są w ogóle praktycy, którzy uważają, że da się używać ouija bezpiecznie? Czy stanowisko jest jednolite - nie dotykać?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Lubon Stanowisko nie jest absolutnie jednolite. Są praktycy spirytyzmu o klasycznej szkole, którzy używają ouija (lub bardziej tradycyjnych odmian - alfabet pisany w kółku, kieliszek jako wskaźnik) jako jednego z narzędzi, ALE robią to w warunkach, których przeciętna grupa nastolatków z butelką wina nigdy nie zapewni. To znaczy - z medium prowadzącym sesję, z protokołem otwarcia i zamknięcia, z ochroną energetyczną pomieszczenia, z wcześniej ustalonym celem i konkretną osobą, do której chcą się zwrócić, z weryfikacją tożsamości tego, kto się odzywa. Pod tymi warunkami ouija może być narzędziem. Ale tych warunków nie ma w 99% sesji, do których ludzie siadają.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Lubon Mam jeszcze inny pogląd - i to jest opinia, której nie wszyscy podzielają. Uważam, że ouija jest narzędziem strukturalnie wadliwym. Inne kanały kontaktu mają wbudowane zabezpieczenia (wymagają dyscypliny, treningu, wewnętrznej pracy operatora). Ouija jest "popsuta" przez to, że została skomercjalizowana w XIX wieku jako gra towarzyska, sprzedana milionom ludzi bez ostrzeżeń, i przez to wzmocniona kolektywnie jako "łatwy kanał". Każda kolejna sesja na świecie wzmacnia to pole. Sam fakt że ktoś teraz w Stanach gra w ouija na imprezie wzmacnia kanał, do którego ty się dziś podłączysz w Polsce. Stąd moje zalecenie - są lepsze narzędzia. Ouija stała się zbiorowym śmietnikiem komunikacyjnym.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Cohen To bardzo ciekawe ujęcie - "zbiorowy śmietnik komunikacyjny". Pierwsze raz tak słyszę i pasuje do moich doświadczeń. To coś, co odpowiadało nam wtedy, nie było zindywidualizowane, miało coś z "ogólnej" warstwy.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Lurisk W tej hipotezie ouija nie jest neutralnym narzędziem - jest miejscem w warstwie subtelnej, do którego przez ponad sto lat masowego użycia "przyklejają się" byty zainteresowane łatwym kontaktem z żywymi. Jak studnia, do której każde pokolenie wrzuca śmieci. Można jej używać, ale wyciągasz głównie te śmieci. Klasyczna mediumska sesja z konkretną osobą jest jak rozmowa telefoniczna - bezpośrednia. Ouija jest jak otwarcie kanału z miejscem, gdzie kręci się tłum nikogo konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 926
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Czytając was zaczynam rozumieć, czemu moja babcia zabraniała mojej mamie jako dziecku nawet zbliżać się do "rozmów z duchami" w jakiejkolwiek formie. Babcia była głęboko wierząca, ale to nie była tylko religijna przesada, raczej praktyczna wiedza ludowa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Gabka Polska tradycja ludowa kategorycznie zabraniała "wywoływania" zmarłych poza ściśle określonymi sytuacjami obrzędowymi (Zaduszki, Dziady, kiedy dusze i tak są blisko, więc rozmowa jest pewnego rodzaju gościną a nie naruszaniem porządku). W innych okolicznościach wywoływanie było traktowane jak rozkopywanie grobu - poważne naruszenie, za które się płaci. Ouija jako koncept nigdy się w Polsce dobrze nie zakorzeniła właśnie dlatego, że tradycja ludowa była tu dość mocna i ludzie wiedzieli, że "nie zaczepia się tego, co umarłe". Anglosaska zabawa towarzyska XIX wieku trafiła do Polski głównie przez film i media, a nie przez praktykę żywą.


Odpowiedz
Udostępnij: