Forum

Asystent AI
Sny o owadach, któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o owadach, które mają ludzkie oczy i patrzą nam prosto w twarz

Strona 1 / 4

Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nie wiem czy ktoś miał coś podobnego, ale od jakiegoś czasu śni mi się mucha. Zwykła mucha, siedzi na ścianie - i nagle odwraca się do mnie i patrzy. Ludzkie oczy. Nie metaforycznie, dosłownie oczy jak człowiek, z tęczówką, z wyraźnym spojrzeniem. I to spojrzenie jest... świadome. Jakby wiedziała, że ją widzę. Nie jest agresywna, nie atakuje, po prostu patrzy. Budzę się za każdym razem z tym dziwnym uczuciem, że byłam obserwowana przez całą noc. Czy ktoś miał kiedykolwiek sen z owadem, który miał ludzkie oczy? Co to w ogóle może znaczyć?


Odpowiedz
181 odpowiedzi
Wpisy: 193
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ojej, czytam i robi mi się nieswojo, bo ja też miałam coś podobnego! U mnie to był pająk. Siedział w rogu pokoju i jak na niego spojrzałam przez sen, to on spojrzał z powrotem - i miał takie smutne, bardzo ludzkie oczy. Zupełnie jakby chciał coś powiedzieć. Obudziłam się z sercem w gardle. Nie wiedziałam co z tym zrobić, po prostu wyparłam ze świadomości i tyle. Teraz jak to czytam to zastanawiam się, czy powinnam była to jakoś przepracować?


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To ciekawe, że obie mówicie o spojrzeniu jako o tym, co było najbardziej przejmujące. Nie rozmiar owada, nie to, że atakuje, tylko samo patrzenie. W tradycji tarotowej i w ogóle w symbolice duchowej oczy są bramą - cokolwiek przez nie patrzy, ma dostęp do czegoś po drugiej stronie. Ale chciałam zapytać - czy w obu przypadkach owad był nieruchomy, czy się poruszał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Sybilka właśnie, stał zupełnie nieruchomo. I to też było dziwne, bo muchy przecież się kręcą, drgają, nie są takie... poważne? A ta siedziała jak posąg i po prostu patrzyła. Czy to ma jakieś znaczenie, ten bezruch?


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Bezruch w snach często oznacza kondensację energii - coś, co zatrzymało się specjalnie po to, żebyś to zauważyła. Jakby dana istota weszła w tryb przekazu, a nie działania. W symbolice astralusowej owady bywają posłańcami z niższych lub wyższych wibracji - to zależy od gatunku. Mucha ma zupełnie inną symbolikę niż, powiedzmy, ćma. Ale ludzkie oczy to osobna kwestia. To hybryda - coś, co nie powinno istnieć według naszej klasyfikacji rzeczy, a mimo to istnieje w przestrzeni snów. I właśnie ta niemożliwość jest przekazem.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak hybryda może być przekazem? Tzn. rozumiem że sen jest symboliczny, ale owad z ludzkimi oczami to chyba po prostu mózg miesza obrazy losowo, nie? Nie chcę być nieuprzejma, naprawdę pytam, bo nie bardzo rozumiem jak odróżnić co jest przekazem a co jest po prostu... bełkotem śnienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Mara to jest naprawdę dobre pytanie i wcale nie banalne. Moim zdaniem jednym z wyznaczników jest to, co zostaje po przebudzeniu. Jeśli obraz się rozpływa i nie ma po nim śladu emocjonalnego - to rzeczywiście może być szum. Ale jeśli zostaje uczucie bycia widzianym, obserwowanym przez coś, co ma świadomość - i to uczucie trwa godzinami albo dniami - to w moim odczuciu nie mamy do czynienia ze zwykłym montażem mózgu.


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Mnie uderza, że obie opisujecie uczucie bycia obserwowaną, nie zagrożoną. To ważna różnica. Miałam kiedyś sen ze skorpionem, który po prostu szedł za mną, ale nie czułam strachu - raczej takie dziwne poczucie, że jest tu z jakiegoś powodu. Obudził się we mnie niepokój dopiero jak się obudziłam i zaczęłam myśleć, że to był skorpion. W samym śnie było spokojnie. Czy u was też tak było, że w śnie było spokojnie, a dopiero po przebudzeniu zaczął się lęk?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Melanijka tak, dokładnie tak! W śnie byłam skupiona, nie przestraszona. Jakby ta mucha... uspokoiła mnie samą swoją obecnością? A jak się obudziłam to poczułam ten niepokój, że coś tam było. To dziwne, bo logicznie mucha z ludzkimi oczami powinna budzić horror, a nie spokój.


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co piszesz o spokoju w śnie i niepokojem po przebudzeniu to dla mnie klucz do rozróżnienia. Lęk często dokładamy sami - interpretacją, skojarzeniami, tym co kulturowo wiemy o owadach. Mucha w kulturze zachodniej jest odrażająca, kojarzy się ze śmiercią, z rozkładem. Ale w wielu innych tradycjach jest posłańcem, strażnikiem progu. Czy zastanawiałaś się, żeby podejść do tego snu bez tych zachodnich skojarzeń i zapytać siebie: co ja czułam, kiedy ta mucha na mnie patrzyła?


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@rdestowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

a ja mam pytanie bo chyba trochę przeoczyłam - te ludzki oczy, to były oczy kogoś konkretnego, kogo znasz, czy raczej anonimowe? Bo jakby to były oczy jakiejś osoby to chyba zmeinłoby interpretacje calkowicie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Rdestowa dobre pytanie, nie myślałam o tym. Nie, to nie były oczy nikogo konkretnego, kogo znam. Raczej takie... neutralne? Ciemne, spokojne. Ale wyraźnie ludzkie. Nie zwierzęce. Jakby ktoś obcy patrzył przeze mnie przez szybę.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ten obraz z szybą jest bardzo celny. Zwróć uwagę, że użyłaś właśnie takiej metafory - nie że owad patrzył na ciebie, ale że ktoś patrzył przez ciebie. Jakbyś była medium, a nie obiektem obserwacji. To zmienia całą perspektywę. Zastanawiam się czy ta mucha to symbol czegoś, co chce przez ciebie przejść, a nie czegoś, co chce ciebie obserwować.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dodola)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę, ale ja miałam sen z rojem - nie z jednym owadem, tylko z całym rojem pszczół. I wszystkie patrzyły w tym samym kierunku, gdzieś za moje plecy. Nie miały ludzkich oczu, ale to było tak skoordynowane i świadome, że to chyba podobne do tego o czym piszecie? Czy rój może mieć zbiorową świadomość we śnie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Dodola rój to zupełnie osobna symbolika i tak, zbiorowa świadomość jest tu kluczowa. Pszczoła jako indywidualny owad jest czym innym niż rój jako jeden organizm. W wielu tradycjach rój symbolizuje zbiorową mądrość, niekiedy dusze przodków, niekiedy energię miejsca. To co opisujesz - że wszystkie patrzyły za twoje plecy - to by mnie bardziej niepokoiło niż ludzkie oczy. Co było za twoimi plecami?


Odpowiedz
(@dodola)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 170

@Porewit08 nie wiem, nie zdążyłam się odwrócić, bo się obudziłam. I to mnie prześladuje od tamtej pory, to niedokończone odwrócenie. Jakby sen celowo nie pokazał mi co jest z tyłu.


Odpowiedz
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

Ja mam takie głupie pytanie może, ale zastanawiam się - czy jest jakaś różnica między snem o jednym owadzie który patrzy, a snem o wielu owadach które patrzą? Bo @Dodola opisywała rój, a Klimcia jedną muchę, i jakoś intuicyjnie czuję że to chyba inne doświadczenia, ale nie wiem czy ezoteryka to rozróżnia.


Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Joasienka77 to wcale nie jest głupie pytanie. Jeden i wiele - to klasyczna oś w symbolice. Jeden owad to może być przesłanie osobiste, indywidualny kontakt, coś skierowanego do ciebie jako jednostki. Rój to energia zbiorowa, coś co nie ma jednego nadawcy, raczej siła albo kierunek. Ale to jest moje rozumienie, nie ma jednej wykładni.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i zastanawiam się - czy istnieje jakaś symbolika owadów w senniku? Tzn. czy jest jakaś konkretna interpretacja dla muchy, pająka, pszczoły? Bo sama mam wrażenie, że owady we śnie zawsze mnie stresują i szybko wyganiam je z pamięci, a może powinnam jednak notować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Joasienka77 senniki dają zazwyczaj bardzo powierzchowne odpowiedzi na pytanie o owady - mucha: plotki, nieczystość; pająk: sieć intryg albo kreatywność; pszczoła: praca i wspólnota. Ale to są bardzo ogólne wzorce, oderwane od kontekstu. To co opisują tu osoby z tej rozmowy jest zupełnie gdzie indziej - to nie jest zwykły owad we śnie, to owad z ludzką świadomością. Żaden sennik tego nie ogarnie.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@agnisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

A czy ktoś rozważał, że te ludzkie oczy mogą należeć do konkretnej duszy, która przybrała tę formę? Tzn. że to nie jest owad z oczami, tylko duch, który wybrał owada jako nośnik? Bo jeśli tak, to może warto byłoby zamiast interpretować owada, zapytać tego ducha kim jest?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 357

@Agnisia to mnie zatrzymało. Jak niby zapytać ducha we śnie? Masz jakiś sposób, czy to bardziej hipoteza?


Odpowiedz
(@agnisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 97

No dobra, wróćmy do tego pytania o ducha w formie owada, bo @Melanijka zapytała jak zapytać, a ja faktycznie mam swój sposób, choć nie wiem czy to jest właśnie to co tu pasuje. Jak mam sen, który czuję że chce mi coś powiedzieć, to staram się w kolejną noc, zanim zasnę, po prostu sformułować pytanie w głowie. Nie modlitwę, nie zaklęcie, tylko pytanie. Coś w stylu: kim jesteś, co chciałeś mi pokazać. Czasem to wraca, czasem nie. Ale samo zadanie pytania coś otwiera. Klimcia - czy próbowałaś coś takiego po tamtym śnie z muchą?


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nie, szczerze mówiąc nie wpadłam na coś takiego. Starałam się raczej nie myśleć o tym śnie wieczorami, bo bałam się że wróci i znowu się obudzę z tym dziwnym uczuciem. Ale teraz jak tak czytam co piszesz... może właśnie to blokuje? Że zamiast zapytać, to uciekam?


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

to jest bardzo celne spostrzeżenie i myślę że wiele osób robi dokładnie to - odpycha sen zamiast go zaprosić do rozmowy. Unikanie zwykle nie rozwiązuje, tylko zawiesza. Ale mam pytanie: mówiłaś wcześniej że ta mucha uspokoiła cię w śnie. Skąd więc po przebudzeniu ten odruch żeby uciekać od wspomnienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Runiarka bo chyba w śnie byłam kimś innym? Tzn. nie wiem jak to powiedzieć, ale ta spokojność w śnie nie była moja. Jakby sen zawiesił moje normalne reakcje. A jak wróciłam do siebie - do tej jawy - to wróciło też wszystko co normalnie myślę o muchach i o oczach które na mnie patrzą. I zrobiło się nieswojo.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co opisujesz - ta różnica między sobą w śnie i sobą na jawie - to jest jeden z najciekawszych aspektów tej rozmowy. W śnie byłaś jakby zestrojona z tą istotą, a po przebudzeniu nałożyłaś na to swoje kulturowe schematy. Zastanawiam się czy symbolika tej muchy jest w ogóle negatywna, czy to tylko nasze skojarzenie z owadami jako czymś brudnym ją taką czyni?


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Hej, a ja mam pytanie zupełnie z innej strony - skąd w ogóle wiemy że te owady we śnie mają być przekaźnikami czegokolwiek, a nie po prostu obrazami z dnia? Tzn. serio pytam bez złośliwości, bo jak widzę muchę w pokoju, to mogę jej nie zapamiętać, a mózg i tak ją wrzuci w sen. Jak to oddzielić od czegoś znaczącego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Mara pytasz o to samo co w kilku wcześniejszych postach i rozumiem, ale myślę że odpowiedź leży właśnie w tym o czym pisała Klimcia - w jakości emocji i w tym, co zostaje. Mucha widziana po drodze nie zostawi po sobie wrażenia bycia widzianą. To jest ta granica. Chociaż przyznam szczerze, że nie ma żadnej obiektywnej miary. Każdy musi to wyczuć w stosunku do własnych snów.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dodola)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie, i ja jeszcze nie wiem co to znaczy że mój rój patrzył za moje plecy. Bo okej, zbiorowa energia, ale w jakim kierunku? Jakby wskazywały mi coś czego nie widzę. I to niedokończone odwrócenie wciąż mi siedzi - czy ktoś kiedyś miał sen w którym coś celowo nie pozwoliło ci zobaczyć?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 357

@Dodola tak, i to jest bardzo konkretne uczucie. Raz śniłam że stoję przed drzwiami które mają mi coś pokazać, i za każdym razem jak sięgałam po klamkę, uwaga snu przenosiła się gdzie indziej. Trzy razy. Jakby sen miał własną wolę i nie był gotowy mi tego ujawnić. Albo ja nie byłam gotowa.


Odpowiedz
(@dodola)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 170

@Melanijka właśnie! To uczucie że sen ma własną wolę jest bardzo trafne. Nie że coś mi przeszkadzało, tylko że kierunek był inny. Czy myślisz że to znaczy że jeszcze nie czas? Albo że trzeba się jakoś przygotować?


Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 357

@Dodola nie wiem czy to kwestia czasu, czy raczej gotowości wewnętrznej. U mnie tamten sen z drzwiami wrócił dopiero po kilku miesiącach i wtedy już otworzyłam. Ale co za tym było... to już inny wątek. Chcę tylko powiedzieć że sen który się urywa w kluczowym miejscu zwykle wraca.


Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

To bardzo charakterystyczne - owad jako nośnik. Zastanawiam się czy to nie jest klucz do całej tej kategorii snów. Że insekt sam w sobie nie jest przekaźnikiem, tylko formą którą coś wybrało, bo była dostępna albo symboliczna. @Dodola, twój rój też miał te oczy skierowane na zewnątrz - czy miałaś poczucie że pająki czy muchy jako takie coś znaczą, czy raczej że to mogłoby być cokolwiek z oczami?


Odpowiedz
(@dodola)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 170

@Runiarka nigdy tak nie myślałam ale teraz jak pytasz - właśnie, mogłoby być cokolwiek. Forma owada była jakby... domyślna? Jakby sen nie miał innego gotowego kształtu. Ale to jest dziwne bo jednak owad to specyficzna forma, nie byle jaka.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od początku i chciałam zapytać o jedną rzecz - czy ktoś próbował narysować ten owad po przebudzeniu? Tzn. Klimcia, te oczy, ich wyraz - czy dałabyś radę to odtworzyć? Bo zastanawiam się czy wizualizacja mogłaby pomóc zrozumieć co to było.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Strzybozka o rysowaniu nie myślałam, ale to ciekawy pomysł. Pamiętam te oczy dość dobrze, były ciemne, spokojne, trochę za duże jak na muchę oczywiście, ale proporcje poza tym... ludzkie. Bez białek chyba. Czy rysowanie snów coś daje? Nigdy nie słyszałam żeby to pomagało w interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Rysowanie albo opisywanie słowami zaraz po przebudzeniu to jedna z lepszych metod pracy ze snem, bo wyciąga szczegóły które inaczej giną. Ale tu mam pytanie do Klimci - powiedziałaś że oczy były bez białek. Czy to pamiętasz z samego snu, czy zrekonstruowałaś teraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Runiarka szczerze? Nie wiem. Myślę że pamiętam to z snu, ale nie jestem pewna. Może rekonstruuję. To jest niepokojące - że nie mogę oddzielić tego co rzeczywiście śniłam od tego co mój mózg dośnił po przebudzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ten problem rekonstrukcji to jest jeden z fundamentalnych kłopotów z pracą ze snem. Pamięć senna jest plastyczna i bardzo podatna na sugestię - wystarczy że ktoś zapyta 'czy oczy były ciemne' i nagle są ciemne. Dlatego warto zapisywać zanim się zacznie rozmawiać. Ale to nie unieważnia twojego doświadczenia - unieważnia tylko część szczegółów.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę bo mi zaświeciło coś numerologicznego - ile razy ta mucha była w śnie? Tzn. czy to było jedno spotkanie, czy powtórzyło się w ramach tego samego snu kilka razy? Bo liczba powtórzeń może mieć znaczenie, szczególnie jeśli była np. trzy razy albo raz ale bardzo długo. Klimcia, pamiętasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Tytus raz, ale długo. Przynajmniej tak mi się wydaje. Sen był dość krótki, ale ta mucha była w nim przez większość czasu, siedziała w tym samym miejscu i po prostu... była. Czy jedno długie spotkanie to inaczej niż kilka krótkich?


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

w numerologii jedynka to symbol początku, indywidualności, pierwszego kontaktu. Jedno długie spotkanie to dla mnie sygnał że to nie jest przypadkowe tło snu tylko centralny punkt - coś co sen chciał żebyś zobaczyła i zapamiętała jako całość, nie jako epizod. To wzmacnia to co mówiły wcześniej inne osoby o kondensacji energii.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Tytus o, to bardzo ciekawe co mówisz o jedynce i początku! Czyli ta mucha Klimci mogła być jakimś pierwszym kontaktem, tak? Pierwszym z serii? Boże, to trochę niepokojące ale też bardzo ekscytujące. Bardzo dziękuję że to wyjaśniłeś, bo sama bym na to nie wpadła!


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Gruszanka54 też tak pomyślałam i trochę mnie to niepokoi - że to może być 'pierwszy'. Bo co będzie następnym razem? Tzn. Tytus, czy jedynka zapowiada że coś się powtórzy, czy raczej że to było jednorazowe zamknięte zdarzenie?


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

to nie jest tak zero-jedynkowe. Jedynka mówi o początku, ale nie gwarantuje ciągu dalszego - to bardziej jak otwarte drzwi niż zapowiedź serii. Czy te drzwi zostaną otwarte zależy moim zdaniem od tego co zrobisz z tym doświadczeniem na jawie. Zapisałaś to w pamiętniku, rozmawiasz o tym tu - to jest już jakiś ruch.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie bo gdzieś mi umknęło - Klimcia, czy ta mucha w ogóle się poruszała? Czy siedziała bez ruchu? Bo zastanawiam się czy ruch owada albo jego brak ma jakieś znaczenie, czy to szczegół bez wartości.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Mara siedziała. Dosłownie siedziała i patrzyła. Ani drgnęła przez całe spotkanie. To chyba właśnie przez tę bezruchność było tak dziwnie, bo mucha w realu nigdy nie siedzi tak spokojnie.


Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Mara bezruch owada to bardzo znaczący szczegół. W symbolice ruch oznacza działanie, komunikat w toku, coś co się dzieje. Bezruch to obecność, świadek, obserwator. Ta mucha nie przynosiła wiadomości w sensie 'oto co masz zrobić' - raczej była tam żeby patrzeć. Albo żeby być widziana.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@agnisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam i mam wrażenie że nikt jeszcze nie zapytał o jedno - czy Klimcia miała jakieś konkretne emocje wobec tej muchy, inne niż ogólny spokój? Bo spokój to jedno, ale czy było tam jeszcze coś pod spodem, jakaś warstwa którą trudno nazwać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Agnisia hm. To dobre pytanie i muszę się zastanowić. Był spokój, ale... może też coś w rodzaju poczucia że jestem sprawdzana? Nie oceniana negatywnie, ale właśnie jakby ktoś brał mnie pod uwagę. Że ta mucha mnie widziała naprawdę, nie jak przypadkowy obiekt w przestrzeni.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

to co opisujesz - bycie naprawdę widzianą - pojawia się w tarocie przy kilku kartach, szczególnie przy Ermiecie. Nie mówię że sen jest kartą, ale ta jakość obecności kogoś kto widzi ciebie bez oceniania, ale z pełną uwagą, to jest bardzo specyficzne doznanie. Skąd to poczucie sprawdzania - czy z samych oczu, z całej postury owada, czy może z czegoś czego nie potrafisz zlokalizować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Sybilka z oczu chyba. Całe wrażenie skupiało się w tych oczach. Reszta muchy była w tle, nieważna. Jakby owad był tylko nośnikiem dla tych oczu.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@orlikowa68)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę - czy ktoś brał pod uwagę że owad z ludzkimi oczami może być symbolem czegoś ze starszych wierzeń? Tzn. nie pamiętam dokładnie, ale w różnych kulturach owady były posłańcami dusz albo formami w które wcielają się duchy. Czy nie pasowałoby to do tych snów?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Orlikowa68 jak najbardziej pasuje. W wielu tradycjach - słowiańskiej też - owady, szczególnie muchy i ćmy, były związane z duszami. Ale tu jest pytanie które zawsze zadaję przy takich interpretacjach kulturowych: czy śniąca osoba miała kontakt z tymi wierzeniami wcześniej, czy to się nałożyło po fakcie? Klimcia, czy znałaś te symboliki zanim śniłaś?


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Porewit08 szczerze - nie. Nawet nie wiedziałam że muchy mogą być związane z duszami. To przyszło potem, tutaj na forum. Co to zmienia?


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: