Forum

Asystent AI
Sny o owadach, któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o owadach, które mają ludzkie oczy i patrzą nam prosto w twarz

Strona 3 / 4

Wpisy: 104
(@rdestowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Więc świetlik to jedyna istota w tym wątku która niosła pośpiech? Bo mucha stała, pająk siedział, motyl po prostu był - a tu coś pilnego. Ciekawe czy to związane z tym że świetlik sam w sobie jest krótkotrwały, gaśnie i zaświeca, jest jak sygnał czasowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodziej62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 53

@Rdestowa dobrze to ująłaś. Świetlik pulsuje - to nie jest stałe źródło światła. Może właśnie dlatego przynosił pośpiech, bo sam z natury jest nietrwały. Mój pająk nie miał żadnej nietrwałości w sobie, był jak coś bardzo starego i cierpliwego. Przeciwieństwa.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@orlikowa68)
Połączone: 1 rok temu

A ja chciałam zapytać o coś innego bo trochę zgubiłam wątek - czy te ludzkie oczy u owadów we snach są zawsze spokojne? Bo w tym temacie wszyscy opisują jakiś rodzaj opanowania w tym spojrzeniu, a ja wyobrażam sobie że takie coś mogłoby być naprawdę przerażające i nie za bardzo rozumiem dlaczego tak nie jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Orlikowa68 też to chciałam zapytać! Czy to nie jest dziwne że właśnie te najbardziej surrealistyczne sny są opisywane spokojnie, a nie jako koszmary?


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Myślę że to kwestia kontekstu w samym śnie. Jeśli sennik - bo obserwuję tu pewien wzorzec - jeśli owad wchodzi do snu w sposób naturalny, nie skacze na człowieka, nie goni, to śpiąca część nas nie koduje go jako zagrożenia. A ludzkie oczy mogą wręcz działać uspokajająco, bo to jednak znajomy sygnał. Pytanie do tych którzy to przeżyli - czy od razu we śnie wiedziałyście że te oczy nie są 'normalne'?


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wiedziałam od razu. Ale to 'od razu' nie wywołało strachu - raczej coś jak skupienie. Jakby mózg przełączył się w inny tryb niż zwykła reaktywność.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie trochę z innej strony - czy ktoś próbował jakoś pracować z takim snem po przebudzeniu? Siedzieć przy nim, wchodzić w medytację, cokolwiek? Bo mnie ciekawi czy da się z takiego snu coś wyciągnąć aktywnie, czy on jest raczej zamknięty w sobie.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Mara to zależy od tego co rozumiesz przez 'pracować'. Jeśli masz na myśli powracanie do obrazu w skupieniu i pytanie o znaczenie - tak, to jest jedna z metod i może coś dać. Ale powiedziałabym że z takimi snami lepiej nie wchodzić siłą, tylko zapraszać. Siadasz, przypominasz sobie obraz owada, i czekasz co pojawia się samo. Czy próbowałaś czegoś takiego?


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 731

Wróćmy może do tego co powiedziała @Runiarka - że z takimi snami lepiej nie wchodzić siłą. Ale jak to wygląda w praktyce? Bo ja siadałam do medytacji po takich snach i próbowałam przywołać obraz, pytałam po cichu 'czego chcesz', i nic. Cisza. Czy to znaczy że zrobiłam coś nie tak, czy że po prostu ta istota już powiedziała co miała do powiedzenia?


Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Mara nie powiedziałabym że zrobiłaś coś nie tak. Ale 'czego chcesz' to pytanie które zakłada że ta istota jest czymś zewnętrznym z potrzebami. A może to pytanie powinno brzmieć inaczej - 'co we mnie to zobaczyło' albo 'co we mnie wywołało ten obraz'. To trochę zmienia kierunek. Czy próbowałaś tak?


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 731

@Runiarka szczerze? Nie. Zawsze pytałam na zewnątrz, nigdy do środka. Ciekawe.


Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

To co mówi @Runiarka jest bliskie temu co znam z pracy z czakrami - że owady w snach, zwłaszcza te z ludzkim spojrzeniem, często wskazują na coś w nas co jest aktywne, a nie na coś co przybywa z zewnątrz. Oko ludzkie to czakra trzeciego oka w miniaturze, można tak to czytać. Nie posłaniec, ale lustro. Mara, twoja cisza po medytacji mogła być odpowiedzią, tylko że w złym kierunku szukałaś.


Odpowiedz
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Porewit08 jak rozumieć to że owad z ludzkim okiem to 'lustro'? Bo ja to rozumiem dosłownie i trochę się gubię - że niby widzę samą siebie w tym oku?


Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Joasienka77 nie tyle samą siebie, ile coś co w tobie czuwa. Owad jest mały, wiele ich nie dostrzegamy, ignorujemy. Ale ten jeden, który ma ludzkie oko, nagle jest widoczny. To może być właśnie ta część siebie którą na co dzień pomijamy. Nie twarz, ale spojrzenie - zdolność obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie. Moja mucha patrzyła, ale ja też wtedy patrzyłam na siebie inaczej niż normalnie. W tym śnie byłam bardzo uważna na własne ruchy, jakbym wiedziała że jestem obserwowana. Może dlatego właśnie nie podeszłam - bo ta uważność mnie zatrzymała, nie strach.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

Klimcia, to bardzo ciekawe co opisujesz. Bo skoro byłaś uważna na siebie przez to spojrzenie - to może w śnie nastąpiła jakaś pętla? Ty obserwujesz owada, owad obserwuje ciebie, i oboje wiecie o tym wzajemnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Strzybozka dokładnie tak to czułam. Żadne z nas pierwsze nie spojrzało - oboje byliśmy już w tym spojrzeniu. Jakby sen zaczął się w środku, nie od początku.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Pętla wzajemnego spojrzenia pojawia się w kilku tradycjach jako znak kontaktu bez hierarchii. Nie ma tu podmiotu i przedmiotu - jesteś równorzędna z tym co widzisz. Klimcia, czy w tym śnie miałaś poczucie że jesteś kimś konkretnym, czy raczej byłaś po prostu 'sobą patrzącą'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Tytus byłam po prostu sobą. Ale taką sobą bez reszty - jakby nie było nic poza tym momentem patrzenia. Żadnego domu, żadnego tła. Tylko ta mucha i ja.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest znaczące. W tarocie takie kadry - dwie figury bez tła, bez kontekstu - pojawiają się przy kartach granicznych. Nie mówię że twój sen to karta, ale ta struktura coś mówi. Kiedy znika tło, znika też historia która tłumaczy. Zostaje samo zderzenie. Klimcia, czy po tym śnie cokolwiek w twoim codziennym patrzeniu się zmieniło, choćby na chwilę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Sybilka przez kilka dni patrzyłam na owady inaczej. Nawet na zwykłe muchy. Nie ze strachem, ale z takim... zatrzymaniem. Jakbym za każdym razem sprawdzała czy tam nie ma czegoś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

Oj, ja bym się bała tak patrzeć na muchy w domu, bo by mi się kręciło w głowie od myślenia. Ale rozumiem co opisujesz Klimcia, to musiało być naprawdę silne przeżycie, dziękuję że w ogóle się tym podzieliłaś bo bez tego nie byłoby tej rozmowy. A mój motyl - ja też potem patrzyłam na motyle jakby mogły coś powiedzieć, ale jakoś mi to minęło po tygodniu czy dwóch.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agnisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 97

@Gruszanka54 a może właśnie dlatego że ci minęło, to znaczy że motyl dopowiedział co miał? Że wyczerpał swój przekaz? Bo Klimcia ma muchy do dziś w pamięci, a twój motyl jakby zamknął temat. Czy to nie jest tak że różne owady działają różnie długo?


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@czarodziej62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mój pająk też mi nie minął. To znaczy nie wracam do niego codziennie, ale jak go sobie przypomnę to jest cały, jakby leżał gdzieś w szufladzie i czekał. Motyl Gruszanki brzmi lżej, krótszy kontakt. Pająk jest cięższy i trwalszy - może to właśnie ta cierpliwość o której mówiłem wcześniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 357

@Czarodziej62 u mnie świetlik gdzieś pośrodku - pamiętam go wyraźnie, ale bez takiego ciężaru. Bardziej jak coś urwanego w pół zdania. Może dlatego że nie podeszłam do tej ściany. Jakby sen się nie dokończył i dlatego nie daje mi spokoju w inny sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@rdestowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ciekawe że każdy opisuje inny 'czas trwania' snu w pamięci - motyl szybko zblakł, pająk leży w szufladzie, świetlik to urwane zdanie, a mucha Klimci to chyba już część niej. Czy to może zależeć od tego owada, czy od tego co ten sen miał powiedzieć, bo niektóre wiadomości są krótkie a niektóre są na całe życie?


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@orlikowa68)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy ktoś jeszcze miał sen z owadem, który miał ludzkie oczy i był nieprzyjemny? Bo tu wszyscy mówią o spokojnym spojrzeniu, ale czy to nie jest tak że akurat takie osoby do tego wątku trafiły, a są ludzie którym takie sny sprawiły naprawdę złe wrażenie i po prostu się tu nie odezwali?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 241

@Orlikowa68 ja nie miałam takiego snu, ale twoje pytanie mnie zastanawia. Bo może po prostu oczy - nawet u owada - działają uspokajająco na nas, bo to coś co rozpoznajemy jako 'swoje', ludzkie. I nawet w dziwnym śnie ten element znajomy daje spokój zamiast strachu. Nie wiem, tylko tak mi przyszło do głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

To co mówiłaś Orlikowa o złych wrażeniach - zastanawiam się czy nie masz racji, że tu trafiły osoby z spokojnymi snami. Bo ja np. nigdy czegoś takiego nie miałam, ale moja siostra opowiadała mi sen z karaluchem który na nią patrzył i płakała jak to opisywała. Nie kojącymi oczami, tylko takim spojrzeniem od którego chciała uciec. Czy to może być ten sam rodzaj snu ale zły?


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@orlikowa68)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o to mi chodziło. Bo te dwa rodzaje - spokojne i przerażające - chyba nie mogą być zinterpretowane tak samo, prawda? Karaluch i motyl to zupełnie inne owady, ale myślę że i sama jakość spojrzenia musi mieć znaczenie. Czy ktoś z was miał sytuację, że ten owad patrzył wrogo?


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@czarodziej62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mój pająk nie był wrogi, ale nie był też spokojny. To było takie... bezstronne spojrzenie. Jakby sędzia albo świadek. Nie oceniał mnie, ale też nie dawał żadnego ciepła. Może są więc trzy rodzaje - spokojne, zimne i przerażające?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 357

@Czarodziej62 to rozróżnienie mi się podoba. Mój świetlik był bardziej jak to twoje 'zimne' - nie groźne, ale i nie bliskie. Taki obserwator bez emocji. Czy myślisz że ta temperatura spojrzenia może mówić coś o tym skąd przychodzi? Bo może zimne to coś starszego, a ciepłe to coś bliższego nam?


Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Melanijka to ciekawe powiązanie z temperaturą. W pracy z czakrami mówi się że ciepłe połączenia to czakra serca, a zimne, bezstronne to bardziej czakra korony albo trzeciego oka - obserwacja bez zaangażowania emocjonalnego. Może sen pokazuje przez jakiego 'kanału' przyszedł przekaz?


Odpowiedz
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Porewit08 ale jak to rozumieć praktycznie? To znaczy że mam się zastanowić czy czułam ciepło czy chłód od tego spojrzenia i na tej podstawie coś rozpoznać? Czy jest jakaś lista tych znaczeń?


Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Joasienka77 nie ma żadnej jednej listy i to jest dobra wiadomość, bo twoje ciało wie to lepiej niż jakikolwiek schemat. Jak sobie przypomnisz sen i skupisz się tylko na tym jak czułaś się w momencie kontaktu wzrokowego - co to było? Ciepło, chłód, coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracam do pytania Orlikowej, bo myślę że ono jest ważniejsze niż nam się wydaje. Ten podział na sny pozytywne i negatywne z owadami to może być złudzenie. Może chodzi o to czy jesteśmy gotowi przyjąć przekaz - i jeśli nie jesteśmy, to sen robi nam go nieznośnym. Nie owad jest groźny, tylko my stawiamy opór.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 731

@Runiarka to by tłumaczyło czemu siostra Emilki uciekała od karalucha. Ale czy ty uważasz że zawsze gdy się boimy, to tylko nasz opór? Bo ja czuję że czasem można mieć złe sny bez żadnego sensu, po prostu.


Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Mara masz rację, nie zawsze to opór. Ale w tych konkretnych snach z ludzkim spojrzeniem owada - tam ta zasada działa częściej. Bo jeśli owad ma ludzkie oczy, to znaczy że sen już i tak wykonał ogromną pracę żeby cię zawołać. Ucieczka od czegoś co ma twoje własne oczy to inny rodzaj lęku niż zwykły strach przed insektem.


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

To co @Runiarka mówi o 'opór' - nie wiem czy tak bym to nazwała, ale coś w tym jest. Ja nie uciekałam od muchy nie dlatego że byłam odważna, tylko dlatego że poczułam jakiś rodzaj szacunku. Może to jest ta różnica - czy stajemy wobec spojrzenia czy od niego uciekamy?


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

Klimcia, a czy miałaś poczucie że gdybyś podeszła, coś by się zmieniło? Że ten sen mógł pójść dalej, a ty zostałaś tam gdzie byłaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Strzybozka tak, właśnie tak. Jakby była możliwość zrobienia kroku i ja jej nie wzięłam. Nie żałuję tego, ale pamiętam że ta możliwość była. Może gdybym podeszła, zobaczyłabym coś w tym oku.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co opisujesz Klimcia - próg, którego nie przekroczyłaś - jest w tarocie bardzo konkretnym motywem. Głupiec stoi na skraju i krok jest możliwy, ale nie wymagany. Sam fakt że próg istniał już coś zmienił. Nie każda brama musi być przekroczona żeby zadziałała.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agnisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 97

@Sybilka ale czy to nie jest tak że jak nie przekraczasz progu, to ten sen wróci? Bo zawsze mi się wydawało że niedokończone rzeczy wracają. Klimcia, czy ta mucha wróciła jeszcze do ciebie w innych snach?


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Agnisia nie w tej samej formie. Ale miałam po tym sen gdzie byłam w pokoju pełnym owadów i żaden nie był groźny, wszystkie po prostu trwały. Nie wiem czy to ta sama historia czy coś zupełnie innego.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

Klimcia, to brzmi jak coś bardzo spokojnego, ten pokój z owadami. Mnie bardziej przerażałoby takie coś niż jedna mucha, ale jak opisujesz że nie były groźne to chyba to chyba czuć przez ekran że to był inny rodzaj snu. Czy w tym pokoju też były ludzkie oczy, czy już nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Gruszanka54 nie pamiętam oczu. To znaczy nie sprawdzałam. Chyba po raz pierwszy nie szukałam tego spojrzenia i może dlatego go nie było - albo właśnie dlatego byłam spokojna.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo ważne co mówisz. Jeśli pierwszy sen wymagał spojrzenia, a drugi pokój był bez niego i był spokojny - to może cykl się zamknął. Pierwsze spotkanie: kontakt wzrokowy. Drugie: współistnienie bez wymiany. To mogłaby być sekwencja, a nie dwa oddzielne sny.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rdestowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 104

@Tytus a czy sekwencja snów to jest coś co zdarza się często? Czyli że jeden sen jest jakby częścią drugiego? Mam wrażenie że ludzie rzadko o tym mówią, a tu wychodzi na to że Klimcia mogła mieć dwa powiązane etapy czegoś jednego i to jest bardzo ciekawy wątek, przepraszam że się wtrącam.


Odpowiedz
(@rdestowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 104

@Tytus właśnie to chciałam zapytać - bo to co mówisz o sekwencji snów brzmi jakby sen mógł mieć swoje rozdziały rozłożone na tygodnie albo miesiące. Jak to rozpoznać że to jest ten sam ciąg a nie dwa zupełnie osobne sny które tylko przypadkowo mają owady?


Odpowiedz
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Rdestowa to jest dobre pytanie i sam nie jestem pewien czy jest jedna odpowiedź. Dla mnie wyznacznikiem jest to czy drugie doświadczenie wyjaśnia albo rozwiązuje coś z pierwszego. Klimcia mówiła że w pierwszym snie był próg którego nie przekroczyła - a drugi sen był już bez napięcia. To brzmi jak coś co się domknęło, nawet bez świadomego działania.


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słuchajcie, nigdy tak nie patrzyłam na te dwa sny razem. Zawsze myślałam że ten pokój z owadami to był zupełnie osobny, może przypadkowy. Ale teraz jak to widzę obok siebie - najpierw jedna mucha z ludzkim okiem i to napięcie, a potem spokojny pokój gdzie w ogóle nie szukałam oczu - to rzeczywiście brzmi jak dwie części czegoś. Czy to znaczy że mam już spokój z tym tematem?


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Klimcia, nie powiedziałabym że masz 'spokój z tematem' w sensie że to się zamknęło ostatecznie. W tarocie domknięcie jednego cyklu to często otwarcie kolejnego. Ten pokój z owadami gdzie nie szukałaś oczu - to może być nie koniec, ale zmiana postawy. Już nie musisz szukać. Może teraz to one mogą przyjść do ciebie same.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agnisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 97

@Sybilka ale czy to nie jest trochę niepokojące, że 'one mogą przyjść'? Mam na myśli że jeśli Klimcia teraz jest w jakimś trybie otwartym, to czy nie ma ryzyka że coś niepożądanego też skorzysta z tej otwartości? Zawsze mi się wydawało że otwieranie się w snach to jak otwieranie drzwi bez sprawdzania kto stoi.


Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Agnisia ale drzwi w snach nie działają tak jak w fizycznym świecie. To że jesteś otwarta na przekaz nie znaczy że zapraszasz wszystko bez wyjątku. Intencja i stan wewnętrzny to tu jest filtr. Klimcia opisywała spokój - to nie jest stan który przyciąga energie chaosu.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Ja nie wiem, bo pamiętam jak miałam spokojne sny i potem przyszło coś bardzo nie spokojnego. Więc to z tym spokojem jako filtrem to nie zawsze działa tak prosto. Chociaż moje sny to nie były z owadami tylko z wodą więc może to inna kategoria.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Mara woda i owady to rzeczywiście różne rejestry energetyczne jeśli chodzi o symbolikę. Ale masz rację że spokój nie jest automatyczną ochroną. To bardziej kwestia tego czy spokój pochodzi z wyrównania wewnętrznego, czy jest tylko powierzchowną ciszą po czymś co nie zostało do końca przepracowane. Klimcia, jak oceniasz - ten spokój w pokoju z owadami skąd przychodził?


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Porewit08 szczerze? Nie wiem skąd przychodził. Nie robiłam nic specjalnego przed snem. Po prostu byłam w tym pokoju i nic mnie nie cisnęło. Może to jest właśnie ta różnica o której mówisz - że tym razem nie wnosiłam do snu żadnego pytania ani oczekiwania.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

Klimcia to co opisujesz, że nie wnosiłaś pytania - to mi coś przypomniało. Moja mama mówiła zawsze że najlepsze sny przychodzą kiedy przestajesz ich szukać. Nie wiem czy to ma związek z czakrami czy z tarotem ale jakoś to siedzi. Czy ktoś miał tak że sen z owadami przyszedł właśnie wtedy kiedy nie myślał o snach?


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@czarodziej62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mnie pająk z ludzkim okiem przyszedł po bardzo zwykłym dniu. Żadnych mediacji, żadnych myśli o duchowości. Właśnie skończyłem naprawiać coś w domu i poszedłem spać. Może to jest właśnie wtedy kiedy umysł jest pusty inaczej - nie wyciszony celowo, ale po prostu zmęczony i nieaktywny.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 357

@Czarodziej62 to ciekawe że wspominasz zmęczenie, bo mój świetlik też przyszedł po bardzo praktycznym, fizycznym dniu. Zastanawiam się czy to nie jest tak że ciało po pracy fizycznej inaczej odpuszcza kontrolę niż po dniu spędzonym na myśleniu. I wtedy może coś 'wchodzi' łatwiej.


Odpowiedz
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Melanijka ale jak to rozumieć - że ciało 'odpuszcza kontrolę'? Czy to znaczy że jesteśmy wtedy bardziej podatni na sny tego rodzaju? Nie rozumiem mechanizmu i chciałabym wiedzieć czy jest coś co można zrobić żeby zwiększyć szanse na taki sen albo odwrotnie, żeby nie mieć.


Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Joasienka77 z perspektywy czakr to co opisują Melanijka i Czarodziej62 to stan kiedy czakra splotu słonecznego - ta odpowiedzialna za kontrolę i ego - jest naturalne mniej aktywna po fizycznym wysiłku. To nie jest podatność w sensie zagrożenia, raczej większa przepustowość. Ale nie polecam traktować tego jako techniki, bo sen i tak ma swój rytm.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy na chwilę do samych oczu, bo mam wrażenie że trochę odpłynęliśmy. Czy ktoś próbował opisać co widział dokładnie w tym oku owada? Nie co czuł, ale co widział? Czy to było oko jak ludzkie - z białkiem, tęczówką - czy bardziej abstrakcja ludzkiego spojrzenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Strzybozka to dobre pytanie i teraz jak myślę wstecz - u mnie nie było białka. To było ciemne oko, bardzo duże w stosunku do głowy muchy, ale miało w sobie coś co rozpoznałam jako ludzkie. Może to była głębia? Zwykłe oczy owadów są płaskie, a to miało jakąś głębię.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: