Forum

Asystent AI
Sny o osobach, któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o osobach, które mówią do nas z pozycji leżącej - komunikacja z niewzruszoności

Strona 1 / 3

Wpisy: 216
Rozpoczynający temat
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam taki sen, który powtórzył się już chyba cztery razy w ciągu ostatnich kilku tygodni. Za każdym razem jest ta sama postać - leży nieruchomo na plecach, ręce wzdłuż ciała, oczy zamknięte. Nie widzę twarzy dokładnie. Ale mówi. Mówi do mnie spokojnym, wyraźnym głosem, jakby prowadziła ze mną normalną rozmowę. Żadnych gestów, żadnego ruchu, absolutna bezruch - a jednocześnie pełna obecność. Pierwsze dwa razy byłam przerażona. Teraz coraz bardziej czuję, że to nie jest zagrożenie, ale nie wiem, co to jest. Czy to kontakt z kimś po drugiej stronie? Czy to jakiś aspekt mojej własnej psychiki? Nie mam pojęcia, jak to interpretować.


Odpowiedz
125 odpowiedzi
Wpisy: 360
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

To, co opisujesz - ta nieruchomość połączona z intensywną komunikacją - ma swój odpowiednik w różnych tradycjach. W niektórych podejściach do pracy ze snami postać leżąca nieruchomo jest właśnie tym, co nie potrzebuje już ciała do przekazu. Ruch należy do świata fizycznego. Spokój, bezruch, a jednocześnie pełny głos - to może sygnalizować kogoś, kto jest już poza potrzebą fizycznego wysiłku. Pytanie do ciebie: czy rozpoznajesz tę postać, nawet jeśli nie widzisz twarzy? Mam na myśli jakieś poczucie znajomości, energię, może zapach albo charakterystyczny sposób mówienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 216

@Izoldka69 Nie rozpoznaję jej w sposób pewny. Ale jest jakieś poczucie... nie rodzinne, nie jak ktoś bliski, bardziej jak ktoś, kogo powinnam znać albo kiedyś znałam. Głos jest spokojny, bez emocji, ale nie chłodny. I zawsze mówi coś konkretnego, coś do mnie specyficznego - nie ogólniki. Tyle że po przebudzeniu treść odpływa bardzo szybko. Zostaje tylko ton i poczucie, że to było ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to i mam ciarki, bo coś podobnego miałam jakiś czas temu, tylko że ta postać u mnie siedziała nieruchomo, nie leżała. Ale to samo - absolutny bezruch ciała i głos, który mówił wyraźnie. Zastanawiałam się wtedy, czy to nie ma związku z czakrą gardła, bo przekaz szedł jakby wyłącznie stamtąd, bez żadnej reszty ciała. Czy ktoś myślał o tym w takim kontekście? Że leżąca nieruchoma postać może komunikować przez jedno centrum energetyczne, a ciało dosłownie nie jest już potrzebne?


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@radomir)
Połączone: 4 dni temu

W słowiańskich wyobrażeniach o duszy pojawia się koncept, że w pewnych stanach dusza może być jednocześnie obecna i oddzielona od ciała w stopniu, który uniemożliwia ruch, ale nie komunikację. To nie to samo co śmierć - raczej stan między. Czytałem o tym przy okazji opisów zjawisk związanych z nawami i prawami, czyli różnymi poziomami istnienia. Leżąca postać mogłaby być duszą, która jest już w takim stanie zawieszenia. Nie wiem czy to akurat pasuje do twojego snu, ale wydaje mi się, że ten bezruch nie jest przypadkowy - jest znaczący sam w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Jestem sceptyczna wobec tłumaczeń w stylu 'to na pewno kontakt z zaświatami', ale to, co opisujesz - głos bez ruchu ciała - jest rzeczywiście specyficzne. Zastanawia mnie jedna rzecz: czy ta postać leży jak człowiek śpiący, czy bardziej jak... ułożona? Bo to mogłoby zmieniać interpretację. Sen o kimś śpiącym i mówiącym to jedno, ale jeśli ułożenie jest bardziej ceremonialne, to już inny obraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 216

@Pytonissa97 Bardziej ceremonialne. Właśnie to mnie od początku niepokoiło. Ręce równo, nogi razem, głowa prosto. Nie wygląda jak śpiący człowiek. Wygląda jak ktoś, kto był ułożony.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Ceremonialne ułożenie ciała to motyw, który pojawia się w ikonografii różnych tradycji religijnych - od egipskich wyobrażeń Ozyrysa po chrześcijańskie przedstawienia świętych w ekstazie. Ciało nieruchome jak po śmierci, ale duch w pełni aktywny. W tradycji mistycznej to właśnie ten stan jest uznawany za najbardziej czysty przekaz - bez zakłóceń ciała, bez emocji, bez potrzeby. Pytanie jest inne: czy treść tego, co mówi, ma sens sama w sobie? Nawet jeśli odpływa po przebudzeniu, to czy w czasie snu rozumiesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 216

@Franciszka Tak, w czasie snu rozumiem wszystko idealnie. To jest właśnie ta frustracja - podczas snu mam pełną pewność, że to jest ważne i że rozumiem. A po przebudzeniu zostaje pusty kształt po słowach.


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

To zjawisko z zanikającą treścią po przebudzeniu opisywałam sobie w dzienniku snów już kilka razy. Mam wrażenie, że im bardziej starałam się zapamiętać 'co', tym szybciej odpadało. Dopiero kiedy zaczęłam po przebudzeniu skupiać się na emocji i obrazie, a nie na słowach, zapamiętywałam więcej. Czy próbowałaś nagrywać się zaraz po przebudzeniu, zanim w ogóle wstaniesz? Dosłownie telefon pod poduszkę i pierwsze sekundy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Karinka.x Potwierdzam tę metodę, działa lepiej niż pisanie. Ale mnie bardziej zastanawia w tym temacie samo ułożenie postaci. Bo leżąca i mówiąca postać pojawiła mi się raz i byłam potem rozbita przez kilka dni. Nie z powodu strachu, raczej z powodu jakiegoś dziwnego ciężaru, który po tym śnie czułam. Czy ty, Stefcia96, masz podobne poczucie po przebudzeniu? Czy raczej spokój?


Odpowiedz
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 216

@Bernadka02 Spokój. Szczególnie od trzeciego razu. Pierwszy raz się przestraszyłam, ale teraz to jest raczej jakiś spokój połączony z tym frustrowaniem, że nie pamiętam słów.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Ten spokój po przebudzeniu jest dla mnie ważnym sygnałem. Sny, które zostawiają niepokój albo ciężar, i sny, które zostawiają spokój - to często dwie różne kategorie. Spokój sugeruje, że ta komunikacja nie jest czymś, co cię atakuje ani obciąża. To bardziej jak wizyta. I ta postać mówi do ciebie konkretnie, nie ogólnikowo. Czy masz jakieś poczucie, skąd ona 'pochodzi'? Mam na myśli nie fizycznie, ale energetycznie - czy to coś z twojego własnego wnętrza, czy coś, co przyszło z zewnątrz?


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@marceli)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale nie do końca rozumiem - jak w ogóle podczas snu można czuć, czy coś przychodzi 'z zewnątrz', skoro wszystko jest w głowie? Jak to się objawia to poczucie? Bo czytam ten wątek i zastanawiam się, czy takie rozróżnienie w ogóle jest dostępne dla śniącego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radomir)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 502

@Marceli To jedno z trudniejszych pytań, ale spróbuję odpowiedzieć jak to rozumiem. W czasie snu masz pewne elementy, które czujesz jako 'swoje' - myśli, wspomnienia, przetworzone doświadczenia. Ale czasem pojawia się coś, co ma inny 'ciężar', inną jakość. Jakbyś odróżniał muzykę nagraną od muzyki granej na żywo w sąsiednim pokoju. Nie ma fizycznej różnicy w dźwięku, ale gdzieś wiesz, że to inne źródło. Nie każdy to czuje, ale po pewnym czasie pracy ze snami ta różnica staje się dość wyraźna.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się, czy ta nieruchomość postaci nie jest przypadkiem jakimś stanem głębokiej medytacji - ale z jej strony? Jakby ta postać sama była w transie i z tego transu do ciebie mówi? Bo czytałam gdzieś, że w pewnych praktykach szamańskich komunikacja odbywa się właśnie w takim stanie, gdzie ciało jest jakby wyłączone. Czy to w ogóle ma sens w kontekście snu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Goryczka Ma sens, choć zamieniłabym słowo 'trans' na coś precyzyjniejszego. W tradycjach, które znam z lektury, stan absolutnego bezruchu ciała przy jednoczesnej aktywności świadomości nazywany bywa stanem enstazy - to odwrotność ekstazy, czyli zamiast wychodzenia na zewnątrz, jest głębokie zejście do wewnątrz. Jeśli ta postać komunikuje się z tego miejsca, to mówi z bardzo głębokiego poziomu. Pytanie do autorki wątku: czy głos tej postaci jest jakoś zmieniony? Echem, spokojem innym niż ludzki, czymś co go wyróżnia?


Odpowiedz
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 216

@Franciszka Jest spokojniejszy niż jakikolwiek ludzki głos, który znam. Bez żadnych emocji w sensie wzburzenia, ale nie jest robotyczny. To najlepiej jak mogę opisać - jak ktoś, kto nie musi nic udowadniać ani nic chcieć. Po prostu mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Taki opis głosu - bez potrzeby czegokolwiek, bez napięcia - pojawia się w relacjach o kontakcie z przewodnikami albo z duszami, które przeszły przez to, co po śmierci trudne, i są już po drugiej stronie tego. Nie ma w tym lęku, nie ma agresji, nie ma prośby. Jest tylko przekaz. Mnie bardziej interesuje jedno: czy ta postać reaguje na ciebie? Czy ty możesz do niej coś powiedzieć i ona odpowiada, czy mówi monologiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 216

@Saturnella54 Nigdy nie próbowałam mówić do niej w trakcie snu. Nawet nie wiem, czy wpadłam na to, że mogę. Teraz kiedy to piszesz, żałuję, że nie spróbowałam. Czy następnym razem powinnam?


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Jeśli sen wróci - a sądząc po tym, co opisujesz, wróci - to tak, spróbuj. Ale nie zadawaj od razu trudnych pytań. Zacznij od czegoś prostego, żeby sprawdzić, czy w ogóle kontakt działa w dwie strony. To powie więcej niż jakakolwiek interpretacja z zewnątrz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marceli)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

Wróćmy do tego, co powiedziała @Saturnella54 - żeby zacząć od prostego pytania. Ale co w tym kontekście znaczy proste? Czy chodzi o pytanie typu 'jak masz na imię', czy raczej coś związanego z tym, po co ta postać przychodzi? Bo to robi sporą różnicę.


Odpowiedz
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Marceli Właśnie 'jak masz na imię' albo 'czy cię widzisz' - cokolwiek, co sprawdzi, czy komunikacja w ogóle działa w dwie strony. Nie dlatego, że imię jest ważne, ale dlatego, że odpowiedź albo cisza powie więcej o naturze tego kontaktu niż cokolwiek innego.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

A co jeśli ta postać odpowie coś, czego się nie spodziewamy? Pytam serio, bo mi się wydaje, że łatwo powiedzieć 'zadaj pytanie', ale moment, kiedy naprawdę dostaje się odpowiedź w śnie na pytanie, które się właśnie zadało - to musi być inaczej niż normalny sen. Ktoś to przeżył?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Goryczka Ja zadałam kiedyś pytanie we śnie, nie do postaci leżącej, ale do kogoś stojącego. I dostałam odpowiedź. I pamiętam ją do teraz, słowo w słowo. To się czuło zupełnie inaczej niż reszta snu - jakby ta jedna wymiana była wystrzelona z innego materiału niż całe otoczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 216
Rozpoczynający temat
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

To ciekawe, co mówisz o materiale. Bo właśnie tak - ta postać ma inną jakość niż reszta snu. Reszta bywa rozmyta, zmienia się, jest senna. Ona jest wyraźna. Nie wiem, jak to lepiej powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@radomir)
Połączone: 4 dni temu

Ta różnica w 'jakości' to coś, co pojawia się w różnych relacjach, nie tylko onirycznych. W słowiańskich wyobrażeniach o granicach między światami mówi się o pewnej wyrazistości tego, co przychodzi 'stamtąd' - nie bardziej kolorowe, nie głośniejsze, ale jak wyciągnięte z innej folii. Mam wrażenie, że ta metafora jest dość uniwersalna.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Radomir Nie kwestionuję tego poczucia wyrazistości, ale zastanawiam się - czy wyrazistość we śnie nie może po prostu oznaczać, że umysł tę postać bardziej zafiksował? Że to jest ważne dla podświadomości, więc jest bardziej 'wygenerowane'? Pytam, bo chcę rozumieć, jak odróżnić jedno od drugiego.


Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Pytonissa97 To uczciwe pytanie. I szczerze - nie ma niezawodnego kryterium zewnętrznego. Ale jest jedno kryterium wewnętrzne, które różne tradycje podają niemal zgodnie: czy treść komunikatu zawiera coś, czego śniący nie mógł sam wygenerować. Nie chodzi o coś niemożliwego, ale o coś, co wyraźnie wykracza poza to, co wiedziała osoba śniąca.


Odpowiedz
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 216

@Franciszka I właśnie to jest mój problem. Bo nie pamiętam słów. Pamiętam, że były konkretne i że rozumiałam, że to ważne. Ale czy były czymś, czego nie wiedziałam? Nie wiem, bo nie pamiętam treści. To jest jak próba ocenienia smaku potrawy, której już nie ma na języku.


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Ten opis jest bardzo trafny. Ale właśnie dlatego pytam - Stefcia, czy po tych snach cokolwiek zmieniło się w twoim życiu albo w sposobie, w jaki patrzysz na jakiś konkretny temat? Nawet jeśli nie pamiętasz słów, może cos z nich zostało, tylko inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 216

@Karinka.x Trudno mi to ocenić. Może. Jest jedna rzecz, którą od jakiegoś czasu zrobiłam inaczej w relacji z jedną bliską mi osobą - i nie wiem, skąd mi to przyszło. Ale czy ze snu? Nie mogę tego połączyć bezpośrednio. Może to wyobrażam sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

To, co opisujesz - zmiana zachowania bez wyraźnego myślowego źródła - to jest jeden z klasycznych śladów komunikacji sennej, która działa nie przez słowa, tylko przez nastawienie. Jakby przekaz ominął pamięć i trafił prosto w to, jak funkcjonujesz. Nie musisz pamiętać słów, żeby sen zadziałał.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@dreamweaver90)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i chcę zapytać o jedno - czy ta postać zawsze leży w tym samym miejscu? Jakiś konkretny pokój, krajobraz, tło? Bo zastanawiam się, czy samo miejsce nie mówi czegoś o tym, kim ta postać jest albo skąd pochodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 216

@Dreamweaver90 Zawsze ta sama przestrzeń. Coś, co wygląda jak pomieszczenie, ale bez wyraźnych ścian. Jasne, ale bez konkretnego źródła światła. I ona leży na czymś, co wygląda jak płaski, kamienny blat. Nie wiem, czy to ważne, ale tak jest za każdym razem.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Kamienny blat w przestrzeni bez ścian. To jest motyw, który pojawia się w opisach miejsc granicznych w różnych tradycjach - nie zaświaty jako takie, ale coś pomiędzy. Liminalny punkt, z którego można mówić w obie strony. To może być ważny szczegół, który dotąd gdzieś ginął w rozmowie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Franciszka Liminalne miejsce - a czy to oznacza, że ta postać sama jest gdzieś pomiędzy? Nie w pełni po tamtej stronie, ale też nie tu? Pytam, bo może to tłumaczy, czemu jej ciało jest nieruchome, a ona mówi - jakby była w stanie, który nie jest ani życiem, ani śmiercią.


Odpowiedz
(@radomir)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 502

@Goryczka Dokładnie o tym myślałem. W starszych tekstach o duszach przebywających w miejscach granicznych pojawia się motyw ciała zamrożonego - nie zniszczonego, nie pogrążonego w spoczynku, ale po prostu zatrzymanego. Jakby aktywność duszy zużywała całą energię, nie zostawiając nic dla ciała.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@marceli)
Połączone: 1 rok temu

Okej, ale to mnie zastanawia z innej strony - skoro ta postać jest w stanie pośrednim, to po co przychodzi do snu Stefci? Co ją przyciąga akurat tutaj? Czy jest jakieś tłumaczenie, że coś między nimi łączy, czy to mogłoby być przypadkowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Marceli Przypadkowość w tego rodzaju snach jest pojęciem, które bardzo trudno obronić. Jeśli ta sama postać wraca wielokrotnie, w tym samym miejscu, w tej samej pozycji - to jest wzorzec. A wzorzec sugeruje albo bardzo silne zakorzenienie w psychice, albo bardzo trwałe połączenie z czymś na zewnątrz. Obydwie opcje wymagają uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 216
Rozpoczynający temat
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, zaczęłam ten wątek, bo szukałam jakiegoś sensu w tym śnie. I teraz mam więcej możliwości niż na początku, ale żadnej pewności. Nie wiem, czy to przeraża, czy uspokaja. Chyba trochę obu naraz. Ale ten kamienny blat - tego szczegółu wcześniej nie opisałam, i teraz jak to napisałam, czuję, że coś z tym jest.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Kamienny blat bez ścian. Stefcia, to szczegół, który mnie zatrzymał. Bo jestem ciekawa - czy ta postać leży na plecach, twarzą do góry? Czy może odwrócona? Bo to wydaje mi się ważne, skoro mówisz, że komunikacja jest intensywna, a ciało nieruchome.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 216

@Goryczka Na plecach. Twarzą do góry. Zawsze. I nigdy nie patrzy na mnie bezpośrednio - jej wzrok jest skierowany gdzieś powyżej, jakby przez sufit, którego nie ma. Ale słowa są wyraźnie do mnie, nie ma co do tego wątpliwości.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

To jest istotny szczegół, który dotąd nie padł. Wzrok skierowany w górę, nie na rozmówcę - to postawa, która w wielu tradycjach oznacza kontemplację lub przekazywanie informacji z zewnętrznego źródła, nie z siebie. Jakby ta postać była czymś w rodzaju pośrednika, a nie inicjatora rozmowy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marceli)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Franciszka Pośrednik między czym a czym? To znaczy - kto by nadawał przez tę postać? Kogoś konkretnego, czy jakiś bezosobowy strumień informacji?


Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Marceli Szczerze? Nie wiem. I nie sądzę, żeby dało się to jednoznacznie powiedzieć bez głębszego wejścia w to, kim ta postać jest dla Stefci. Dlatego wróciłabym do pytania - Stefcia, czy ta postać przypomina ci kogoś? Nawet mgliście, nawet 'coś w sylwetce'?


Odpowiedz
Wpisy: 216
Rozpoczynający temat
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zastanawiałam się nad tym od kiedy zaczęłam ten wątek. I szczerze - im bardziej próbuję skojarzyć, tym bardziej mi się wymyka. Nie jest to osoba z mojego życia w sposób oczywisty. Ale nie jest też zupełnie obca. To jest ta najdziwniejsza część.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

To uczucie 'znana, ale nie zidentyfikowana' jest bardzo specyficzne i pojawia się w relacjach o snach granicznych znacznie częściej niż o snach zwykłych. Jakby tożsamość tej postaci była celowo niepełna. Albo jakby twój umysł nie miał odnośnika, do którego mógłby ją przypiąć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Izoldka69 Ale czy to nie może być po prostu to, że twarze w snach są generalnie trudne do zapamiętania i umysł skleja je z fragmentów? Pytam, bo nie chcę od razu zakładać, że to coś zewnętrznego, skoro jest równie prosta odpowiedź.


Odpowiedz
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 360

@Pytonissa97 To jest możliwe wyjaśnienie, jak najbardziej. Ale zwróć uwagę, że Stefcia nie mówi, że nie pamięta twarzy po przebudzeniu - mówi, że we śnie nie może jej skojarzyć, mimo że jest wyraźna. To jest trochę inna sytuacja.


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Stefcia, a ta postać mówi do ciebie w czasie teraźniejszym? Przyszłym? To znaczy, czy jej słowa brzmią jak opis tego, co jest, co będzie, czy może jak instrukcja, co masz zrobić? Bo to mogłoby coś powiedzieć o tym, z jakiego miejsca mówi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 216

@Karinka.x Nie pamiętam konkretnych słów, jak już mówiłam. Ale pamiętam odczucie, że to nie był rozkaz ani przepowiednia. Bardziej... tłumaczenie czegoś. Jakby odpowiedź na pytanie, którego nigdy na głos nie zadałam.


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@radomir)
Połączone: 4 dni temu

To mi bardzo pasuje do wyobrażeń o pewnych kategoriach snów w starszych tekstach słowiańskich - sen jako przestrzeń, w której zadane myślą pytanie może spotkać odpowiedź, zanim zdążymy je sformułować. Postać leżąca, nieruchoma, mówiąca - to niekoniecznie duch w sensie dosłownym. Może to obraz, który dusza przyjmuje, żeby przekazać coś twojej świadomości w formie przyswajalnej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Radomir Czyli ta postać mogłaby być częścią samej Stefci? Jakimś głębszym ja, a nie kimś z zewnątrz? To by tłumaczyło, czemu jest 'znana, ale nieznana'.


Odpowiedz
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Goryczka To jest interesujące rozwidlenie, ale uważałabym z takim szybkim scalaniem. Fakt, że coś pochodzi z wnętrza psychiki, nie wyklucza, że ma własną autonomię i własne przesłanie, które przekracza to, co na co dzień śniący sobie uświadamia. Zewnętrzne i wewnętrzne to niekoniecznie opozycja.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: