Forum

Asystent AI
Sny o czytaniu myśl...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o czytaniu myśli ciszy - komunikacja bez słów i dźwięków

Strona 2 / 4

Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To co Honorek opisuje jako 'przychodzące' zamiast 'wychodzącego' to klasyczny sposób w jaki ludzie odróżniają intuicję od zwykłej myśli we wszystkich tradycjach, w których pracowałam. Nie twierdzę, że to dowód, ale to nie jest też przypadkowe - zbyt wiele osób opisuje to niezależnie od siebie, żeby to zignorować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Simma Ale czy nie możemy po prostu mieć różnych trybów myślenia? Jeden analityczny, drugi bardziej intuicyjny i dlatego czujemy, że drugie 'przychodzi'? Piszę to bez złośliwości, naprawdę nie wiem. Zastanawiam się czy ezoteryczne i psychologiczne wytłumaczenie nie opisują tego samego zjawiska różnym językiem.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Kolczasta Możliwe. I nie sądzę, żeby to był problem. Mnie bardziej interesuje, co z tym zrobić, niż jak to nazwać. Jeśli sen o ciszy i bezpośrednim przekazie zostawia coś funkcjonalnego - zmienia sposób reagowania, otwiera jakiś wgląd - to jest skuteczny niezależnie od tego, jak go zaklasyfikujemy.


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracam do mrowienia przy czole, bo Hania pytała wcześniej czy to tylko przy tym typie snów. Próbowałam to śledzić przez ostatni czas i mam wrażenie, że pojawia się dokładnie przy tych snach, gdzie nie ma dialogu, tylko bezpośrednie rozumienie. Przy emocjonalnych snach, nawet bardzo intensywnych, tego nie ma. Więc jednak coś różnicuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hania64)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 176

@Majka01 To ciekawe, że prowadziłaś coś w rodzaju obserwacji. A jak długo po przebudzeniu to mrowienie zostaje? Bo zastanawiam się, czy nie ma związku z tym jak szybko sen 'odpada' i zaczyna się normalny dzień.


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Hania64 Nie za długo - minuty, może kwadrans. Ale masz rację, że znika mniej więcej wtedy, gdy zaczynam myśleć o tym, co mam zrobić rano. Jakby odpływało razem z nastrojem snu. To by pasowało do tego, co Spellbound mówiła o leżeniu bez analizy - może ruch i planowanie dosłownie to zamykają.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@karinka54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i mam jedno proste pytanie: czy ktoś z was próbował przed snem zadać konkretne pytanie - nie słowami, ale nastawieniem - i dostał coś, co przypominało odpowiedź właśnie w tej 'ciszy bez słów'? Nie wiem czy to możliwe, ale skoro mówimy o komunikacji bez słów, to może intencja działa podobnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Karinka54 Właśnie tak robiłam kilka razy. Nie formułowałam pytania głośno, tylko siadałam wieczorem z jakimś nieokreślonym 'chcę wiedzieć' i szłam spać z tym nastrojem. Nie zawsze przychodziło cokolwiek. Ale dwa razy po takim nastawieniu był sen dokładnie z tym typem cichego rozumienia, o którym piszemy. Przypadek? Może. Ale wróciłam do tej metody.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Też próbowałam czegoś podobnego, ale przez przedmiot - trzymałam kamień przed snem i myślałam o sytuacji, o której chciałam się dowiedzieć czegoś więcej. Nie zawsze się sprawdza, ale kilka razy po takim przygotowaniu miałam sny bez słów, tylko z tym uczuciem, że coś wiem. Może intencja naprawdę otwiera coś, co normalnie pozostaje zamknięte.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 117

@Jasnowidka60 A jak później weryfikowałaś, że 'wiesz słusznie'? Mnie to jest potrzebne żeby móc to traktować poważnie - że to nie było tylko moje własne życzenie zamienione w poczucie pewności.


Odpowiedz
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 233

@Reginka94 Nie zawsze można zweryfikować od razu i to mnie samą frustruje. Kilka razy czas pokazał, że to co 'wiedziałam' było trafne. Ale były też przypadki, gdzie nic się nie potwierdziło. Nie mówię, że to niezawodne. Mówię, że jest wystarczająco konsekwentne, żeby nie odpuszczać.


Odpowiedz
Wpisy: 286
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 11 miesięcy temu

Słucham tej dyskusji i myślę, że może problem z weryfikacją jest wbudowany w naturę tego zjawiska. Jeśli przekaz przychodzi bez słów, to jego weryfikacja słowami i logiką może być po prostu nieodpowiednim sposóbm do oceny. Nie twierdzę, że mamy przyjmować wszystko bezkrytycznie, ale może kryterium trafności nie jest jedynym, które ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@wozka)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się nad tym, co Kaja napisała. Jeśli oceniamy ten typ snów według kryteriów, które pasują do normalnego poznania, to może nigdy ich nie złapiemy. Ale to brzmi trochę jak 'wierzę, bo nie można sprawdzić'. Jak wy to sobie układacie w głowie, żeby być uczciwymi wobec siebie, ale jednocześnie nie zamykać się na coś, co może być prawdziwe?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Wozka To pytanie mnie zatrzymało, bo sama się z nim zmagałam przez długi czas. Dla mnie układ wygląda tak: nie staram się tego weryfikować słowami, tylko zachowaniem. Jeśli po takim śnie bezpośredniego przekazu zaczynam działać inaczej i to działanie przynosi coś sensownego - to jest moja weryfikacja. Nie dowód, ale wystarczająco powtarzalna korelacja, żeby nie ignorować.


Odpowiedz
(@wozka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 54

@Simma A jak długo czekasz zanim uznasz, że 'działanie przyniosło coś sensownego'? Bo mi się wydaje, że łatwo można tak ustawić kryteria, żeby zawsze wyszło potwierdzenie.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Wozka Dobre pytanie i nie mam na nie idealnej odpowiedzi. Czasem wiem od razu, bo sytuacja rozstrzyga się szybko. Czasem czekam tygodniami. Ale twoja wątpliwość jest słuszna - selektywna pamięć to realny problem i staram się go uwzględniać, zapisując też te przypadki, gdy nic z tego nie wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale jak możesz zapisywać przypadki, gdy 'nic nie wyszło', jeśli w ogóle nie wiesz, czego się spodziewać? To jest właśnie mój problem - ten przekaz jest tak mglisty, że potem możesz do niego dopasować prawie wszystko.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Reginka94 To co opisujesz to klasyczny problem z każdym rodzajem intuicji, nie tylko z tym konkretnym typem snu. Ale zauważ, że to, co Spellbound i Jasnowidka opisują jako 'ciszę bez słów' nie jest mgliste w momencie odbioru - jest bardzo wyraźne. Mgliste staje się dopiero przy próbie przełożenia na słowa. To ważna różnica.


Odpowiedz
(@karinka54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 99

@Paradoxa Właśnie to mnie uderzyło kiedy o tym czytałam. Że wyraźność jest w odczuciu, nie w treści. Ale jak wtedy wiesz o czym jest ten przekaz, skoro nie ma treści? Jak to wygląda w praktyce?


Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Karinka54 Spróbuję to opisać lepiej niż wcześniej. Wyobraź sobie, że nagle wiesz, że coś się skończyło, albo że coś zaczyna. Nie masz obrazu, słów, symbolu - ale wiesz. Tak samo jak wiesz, że jest zimno, nie analizując temperatury. To nie jest wiedza o konkretnych faktach, tylko o kierunku. I tego właśnie nie da się łatwo sfalsyfikować, bo to bardziej stan niż informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@hilary74)
Połączone: 2 miesiące temu

Bardzo dziękuję za ten opis Spellbound, bo to pierwsze wytłumaczenie, które cokolwiek dla mnie rozjaśniło. Mam pytanie - czy ta 'wiedza o kierunku' kiedyś wskazywała ci w złą stronę? Czy zawsze jest właściwa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Hilary74 Nie, nie zawsze. Były momenty gdy działałam na tej podstawie i okazało się, że się myliłam. Ale kiedy się myliłam, mam wrażenie, że na etapie snu było coś niedokończonego, jakby przekaz był urwany. Nie wiem czy to usprawiedliwienie post factum czy coś realnego.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Ten wątek z 'urwanym przekazem' jest ciekawy. Ja też miewam coś takiego w snach, że wiem że 'za chwilę się dowiem' i potem się budzę dokładnie w tym miejscu. I zostaje mi tylko to napięcie przed wiedzą, bez wiedzy. Czy u was też tak bywa?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Honorek.2 Tak, i te sny są dla mnie osobno. To jakby połączenie się na chwilę zerwało. Zastanawiam się, czy nie chodzi o fazę snu - może wychodzi się zbyt płytko zanim przekaz się domknie. Przy czakrze gardła jest podobne zjawisko w medytacji, kiedy kanał się otwiera, ale energetycznie nie ma dość miejsca na przepływ i wszystko zamiera w połowie.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Majka01 Czakra gardła a sen bez słów - to brzmi trochę jak szukanie połączenia na siłę. Bo czakra gardła to mowa, ekspresja. A tu właśnie nie ma mowy. Czy nie bardziej pasowałoby do czakry trzeciego oka albo korony?


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Kolczasta Rozumiem skojarzenie i w sumie masz rację, że trzecie oko wydaje się bardziej oczywiste. Ale mówię o gardłowej nie dlatego, że to kanał słowa, tylko dlatego, że to kanał przekazywania - i gdy jest zablokowany, przekaz może się urywać bez względu na formę. Chociaż faktycznie przy tym typie snów bardziej obserwuję aktywność przy czole.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@hania64)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wróciłam do tego wątku bo coś mnie tu trzyma. Mam pytanie do Majka01 i Spellbound - czy zauważyłyście jakiś związek z tym jak zasypiasz? Chodzi mi o to, czy te sny przychodzą po spokojnym zaśnięciu, czy też wtedy, gdy zasypiasz szybko i bez myślenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Hania64 U mnie zdecydowanie po spokojnym, powolnym zaśnięciu. Kiedy zasypiam z myślami w głowie, to sny mają swój własny chaos, dużo dialogów, dużo emocji. Ta cisza przychodzi jakby z głębszej warstwy i potrzebuje czystego wejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 286
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 11 miesięcy temu

Słuchajcie, to co Hania64 pytała i co Majka01 opisuje, łączy mi się z czymś, o czym czytałam przy świadomym śnieniu. Tam też mówi się, że jakość przejścia sen-jawa wpływa na jakość całego snu. Może ten typ snów - cisza, bezpośredni przekaz - jest po prostu wymagający energetycznie i potrzebuje idealnych warunków, żeby w ogóle zaistnieć?


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@wiesia)
Połączone: 1 rok temu

A ja chcę zapytać o coś innego. Mówimy dużo o tym, co się dzieje po przebudzeniu i jak to weryfikować. Ale czy ktoś miał kiedyś takie doświadczenie, że w tym śnie ciszy wiedziała coś o drugiej osobie? Nie o sobie, nie o sytuacji, tylko o tym co przeżywa ktoś inny?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 233

@Wiesia Tak, i to jest jeden z tych przypadków który mnie samą zaskoczył. Śniłam o kimś bliskim bez żadnych obrazów, tylko z tym poczuciem jej stanu - wiedziałam, że jest w czymś, co ją przerasta, choć zewnętrznie nic na to nie wskazywało. Następnego dnia zadzwoniła i potwierdziło się to bez słowa z mojej strony. Ale jedno zdarzenie to za mało, żeby cokolwiek z tego wywnioskować.


Odpowiedz
(@stefcia62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 73

@Jasnowidka60 Ale to jest właśnie ten typ rzeczy, dla których tu jestem. Że ktoś miał konkretne doświadczenie, które można opisać. Nie teoria, nie 'warstwy' - tylko: śniłam, wiedziałam, okazało się. Czy takie przypadki zdarzają się częściej, czy to raczej wyjątek?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Stefcia62 To jest uczciwe pytanie i odpowiem uczciwie: to są wyjątki, nie reguła. Większość takich snów nie ma żadnego weryfikowalnego odbicia w rzeczywistości. Ale wyjątki są na tyle charakterystyczne, że trudno je złożyć na karb przypadku - szczególnie gdy kilka osób niezależnie opisuje to samo poczucie 'wiedzenia o kimś innym' bez kontaktu. To jest właśnie to, o czym mówi tytuł tego wątku - komunikacja bez słów, bez dźwięku, jakby wprost.


Odpowiedz
(@stefcia62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 73

@Paradoxa To mnie trochę uspokoiło, że sama mówisz o wyjątkach, a nie regule. Bo bałam się, że tylko ja nie doświadczam tych snów regularnie. Ale mam pytanie do Jasnowidka60 - kiedy zadzwoniła ta bliska osoba i potwierdziła, co czułaś - czy ona wiedziała że ty to 'odebrałaś'? Czy powiedziałaś jej o tym śnie?


Odpowiedz
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 233

@Stefcia62 Powiedziałam. I ona była zaskoczona, ale nie niedowierzała. Powiedziała coś w stylu, że czuła że ktoś jest przy niej tamtej nocy. Nie wiem co z tym zrobić interpretacyjnie, ale to zdanie zostało ze mną długo.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@wiesia)
Połączone: 1 rok temu

Poczekajcie - to co Jasnowidka60 opisuje to jest coś zupełnie innego niż to o czym myślałam pytając. Ona nie tylko odebrała stan tej osoby, ale tamta osoba też coś czuła. To nie jest jednostronny odbiór, to jest jakieś spotkanie. Czy tak to rozumiecie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Wiesia Rozumiem dlaczego to brzmi jak 'spotkanie', ale trzeba tu uważać. Możemy mieć do czynienia z dwoma niezależnymi zjawiskami, które dopasowujemy po fakcie. Ona odebrała jej stan - ale to że tamta 'czuła obecność' może być zupełnie innym mechanizmem. Pytanie brzmi: czy masz jakikolwiek sposób żeby to rozróżnić?


Odpowiedz
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 286

@Paradoxa A czy jest w ogóle możliwe żeby to rozróżnić bez naruszania samego zjawiska? Bo jak tylko zacznę weryfikować metodycznie, to zmieniam warunki doświadczenia. Mam notatki z kilku podobnych przypadków i za każdym razem kiedy próbowałam to 'sprawdzić' - nic.


Odpowiedz
Wpisy: 335
Rozpoczynający temat
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to mnie w tym wątku najbardziej zastanawia. Że jeśli ta cisza to nie jest mój monolog z podświadomością, tylko realny kontakt - to po obu stronach powinno być jakieś echo. Jasnowidka60 chyba trafiła w coś bardzo istotnego.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam inne pytanie, może bardziej przyziemne. Czy ktoś próbował celowo wywołać taki sen? Nie przypadkowo odebrać, tylko świadomie ustawić intencję przed zaśnięciem na konkretną osobę i zobaczyć co wróci?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Honorek.2 Próbowałam i opiszę dokładnie co się stało. Ustawiłam intencję na bliską osobę, skupiłam się na niej przy zasypianiu. Sen był chaotyczny, pełen obrazów z nią, ale bez tej ciszy o której mówimy. Jakbym dostała jej wizerunek, a nie jej stan. To dla mnie różnica.


Odpowiedz
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 174

@Majka01 'Dostałaś wizerunek, a nie stan' - to zdanie dużo mi wyjaśnia, bo właśnie tak mogłbym opisać moje sny z intencją. Są bardzo obrazowe, prawie jak film o tej osobie. Ale tego spokoju, tej wiedzy bez słów - tam nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

A może cisza w tych snach to po prostu brak materiału? Bo skoro mózg nie ma wystarczająco dużo informacji o stanie danej osoby, to zamiast wymyślać obrazy - zostawia lukę, którą my interpretujemy jako 'przekaz'? Pytam szczerze, bo nie umiem tego odrzucić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Kolczasta Wiesz, to jest uczciwa hipoteza, ale ma lukę. Przy braku materiału mózg zwykle nie zostawia ciszy - generuje coś, halucynuje, wypełnia. Cisza jest akurat bardziej dziwna od chaosu. Chaos wytłumaczyć łatwiej.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Simma No to mnie zaskoczyłaś, bo rzeczywiście nigdy tak na to nie patrzyłam. Myślałam że cisza jest łatwiejsza do wyjaśnienia, a ty odwracasz to i mówisz że jest trudniejsza. Muszę to przemyśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra ale wróćmy do konkretów - bo Honorek.2 zapytał o celowe wywoływanie. Skoro intencja przed snem daje obrazy, a nie ciszę, to jak w ogóle wchodzić w ten stan? Czy on zawsze musi przyjść sam?


Odpowiedz
Wpisy: 335
Rozpoczynający temat
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

U mnie zawsze przychodził sam, nigdy na zawołanie. I właśnie to sprawia że mu ufam bardziej niż snom z intencją. Coś co przychodzi bez zaproszenia i mówi bez słów wydaje mi się mniej podatne na to co sama chcę usłyszeć.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@karinka54)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Spellbound powiedziała o 'mówieniu bez słów' - siedzę przy tym od dłuższego czasu. Czy to znaczy, że jest jakiś poziom komunikacji głębszy od symboliki, głębszy od obrazów, gdzie nie ma formy w ogóle? Bo jeśli tak, to co w nas to odbiera?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Karinka54 Właśnie o to mi chodziło mówiąc o czakrach - nie o kanał słowa, tylko o to, że jesteśmy zbudowani wielopoziomowo i niektóre poziomy odbierają inaczej. Ale Kolczasta ma rację, że trzecie oko wydaje się bliższe. Tylko że trzecie oko daje obraz. A tu nie ma obrazu.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@hania64)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham całej tej rozmowy i mam wrażenie, że wszyscy kręcimy wokół czegoś, czego nie potrafimy nazwać. I może to jest właśnie cecha tego doświadczenia - że język jest za gruby żeby to opisać. Ale zastanawiam się, czy to że jest nieopisywalne znaczy, że jest prawdziwe, czy że go nie ma.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Hania64 To jest jedno z lepszych pytań w tym wątku, serio. Nieopisywalność nie jest ani dowodem za, ani dowodem przeciw. Ale jest wskazówką, że dotykamy czegoś na granicy. I właśnie takie rzeczy graniczne mnie tu interesują najbardziej.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Mam jeszcze jedno wspomnienie z takiego snu, które chcę dorzucić. Po przebudzeniu zostało mi nie tylko to poczucie wiedzy, ale też coś jak zobowiązanie. Jakby sam fakt że to odebrałam, nakładał na mnie jakiś obowiązek reakcji. Czy ktoś z was miał coś takiego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wozka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 54

@Jasnowidka60 - właśnie to chciałam zapytać bo podobne coś poczułam raz i nie wiedziałam co z tym zrobić. Że niby mam informację, ale co teraz? Czy działasz na podstawie takiego snu, czy czekasz żeby najpierw coś potwierdzić?


Odpowiedz
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 233

@Wozka Działam, ale nie od razu. Zostaje z tym kilka dni, obserwuję czy coś potwierdza to co odebrałam. I dopiero jeśli z zewnątrz przychodzi jakiś sygnał - wtedy reaguję. Inaczej to byłoby działanie w ciemno na podstawie snu, a to nie wydaje mi się uczciwe ani wobec tej osoby, ani wobec siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale jak długo można czekać na ten zewnętrzny sygnał? Bo jeśli ktoś jest w złym stanie i ty odebrałaś to we śnie - to może właśnie ten sen był sygnałem żeby działać? Nie rozumiem dlaczego czekanie miałoby być lepsze.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 233

@Reginka94 Bo sen może być mój. Może to jest mój niepokój, mój lęk o tę osobę, a nie jej rzeczywisty stan. I nie chcę komuś powiedzieć 'śniło mi się że jesteś w kryzysie' jeśli ona jest zupełnie dobrze. To byłoby więcej o mnie niż o niej.


Odpowiedz
(@wiesia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 75

@Jasnowidka60 Wróćcie na chwilę do tego co powiedziała Jasnowidka60 o zobowiązaniu. Bo ja właśnie siedziałam przy tym i myślę że to może być klucz - jeśli po takim śnie czujemy że 'powinniśmy coś zrobić', to może to właśnie jest sygnał że to nie był nasz wewnętrzny monolog. Że coś rzeczywiście do nas dotarło.


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Wiesia To bardzo ciekawe rozróżnienie, ale czy to zobowiązanie nie może być też naszą projekcją? Czuję się odpowiedzialna za kogoś bliskiego - śnię o tej osobie - budzę się z poczuciem że 'powinam coś zrobić'. To może być spójna narracja wewnętrzna, nie zewnętrzny przekaz.


Odpowiedz
(@wiesia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 75

@Majka01 No i tu utknęłam, bo nie wiem jak to odróżnić. Jak wy to odróżniacie? Czy jest jakiś sposób?


Odpowiedz
Wpisy: 335
Rozpoczynający temat
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Jasnowidka60 trafia w coś co chyba jest kluczowe dla całego tematu. Ta cisza, ten przekaz bez słów - on mówi nam coś, ale nie mówi nam czy to nasze czy cudze. I może właśnie to jest granica tego rodzaju komunikacji.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Chcę się zatrzymać przy tym rozróżnieniu. Bo 'moje czy cudze' to jest właśnie pytanie o kierunek przepływu. Czy ta cisza w ogóle ma kierunek? Czy może jest jak pole, które oboje zajmujemy jednocześnie i żadne z nas nie jest nadawcą?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 286

@Paradoxa To zmienia całą ramę, bo jeśli to jest pole a nie przekaz, to nie szukamy nadawcy i odbiorcy - szukamy czegoś co umożliwia wspólną przestrzeń. Masz jakieś skojarzenie z czym to mogłoby być? W jungowskim ujęciu to by była nieświadomość zbiorowa, ale mam wrażenie że tu chodzi o coś bardziej intymnego.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Kaja Właśnie dlatego nie chcę od razu iść w Junga, bo to rozmywa jednostkowe doświadczenie w coś bezimiennego. Tu mówimy o konkretnej ciszy między konkretnymi osobami. To wydaje się bardziej jak... rezonans między dwoma strunami, nie symfonia.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

A jeśli to jest rezonans, to co go wywołuje? Bo struny rezonują kiedy mają tę samą częstotliwość - co by znaczyło, że te dwie osoby muszą być jakoś nastrojone do siebie. Emocją, historią, energetyczną bliskością?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 174

@Simma Pytam się o to od strony astrologicznej bo mnie to uderzyło - czy nie jest tak, że osoby które mają takie sny o sobie nawzajem, są jakoś znacząco powiązane w aspektach? Nie mówię że to wyjaśnienie, tylko że może być jakiś wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Słucham Honorek.2 i mam pytanie może głupie - czy takie powiązanie astrologiczne jest warunkiem koniecznym, czy tylko jednym z możliwych? Bo mam wrażenie że sprowadzamy to do czegoś zewnętrznego i mierzalnego, a sama Spellbound mówiła że to przychodzi bez zaproszenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 174

@Kolczasta Nie mówię że koniecznym, na pewno nie. Mówiłem o wzorcu, o tym czy można by to w ogóle zbadać od tej strony. Ale masz rację że to nie jest wyjaśnienie, tylko ewentualny kontekst.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@karinka54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja mam jeden taki marker, który pomaga mi osobiście. Kiedy sen jest moim niepokojem o kogoś - budzę się zmęczona i z lękiem. Kiedy to był ten rodzaj ciszy o którym tu mówimy - budzę się spokojna, nawet jeśli treść była poważna. Ten spokój po przebudzeniu jest inny od zwykłego.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: