Forum

Asystent AI
Sny o czytaniu myśl...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o czytaniu myśli ciszy - komunikacja bez słów i dźwięków

Strona 1 / 4

Wpisy: 335
Rozpoczynający temat
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrażenie, że to jeden z tych snów, o których trudno mówić, bo sam język nie daje rady opisać tego, co w nim przeżyłam. Śniło mi się, że siedzę naprzeciwko kogoś - nie widziałam twarzy, może nie było twarzy w ogóle - i rozmawiałyśmy. Tylko że żadna z nas nic nie mówiła. Nie było gestów, nie było mimiki. A jednak wiedziałam dokładnie, co ta osoba mi przekazuje. Nie słowa, nie zdania - raczej całe pakiety sensu, które po prostu we mnie lądowały. Jakby ktoś wsadzał mi do głowy gotowe rozumienie. I to było absolutnie naturalne, jakby tak powinno być. Budzę się i przez chwilę naprawdę nie rozumiem, dlaczego w rzeczywistości muszę używać słów. Mam zapisane w dzienniku snów, że tuż po przebudzeniu napisałam: 'milczenie jako nośnik'. I nie wiem skąd mi się to wzięło. Czy ktoś miał coś podobnego? Nie chodzi mi o sny z telepaty - bardziej o ten rodzaj przekazu, który omija wszystkie zmysły.


Odpowiedz
185 odpowiedzi
Wpisy: 233
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

To brzmi jak coś, co ja bym nazwała przekazem bez medium. Bo zazwyczaj nawet w snach telepatycznych jest jakiś nośnik - albo wzrok, albo dźwięk z oddali, albo dotyk. A ty piszesz, że nic z tych rzeczy nie było. Nie masz wrażenia, że ta 'osoba' to mogła być ty sama, tylko jakaś inna warstwa siebie? Pytam, bo u mnie takie sny, gdzie nie ma twarzy, często okazują się rozmową z czymś wewnętrznym, nie zewnętrznym. Ale równie dobrze może to być coś zupełnie innego.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz to w niektórych tradycjach nazywa się przekazem dharani albo po prostu transmisją poza słowami. W zen jest takie pojęcie - ishindenshin - przekazywanie umysłu przez umysł, bez języka. I co ciekawe, wiele osób opisuje właśnie takie sny na ścieżce medytacyjnej, nawet jeśli nie praktykują zen. Jakby pewien poziom pracy z umysłem otwierał ten kanał. Spellbound, czy ty w tym śnie miałaś poczucie, że to coś ważnego zostaje ci przekazane, czy raczej była to taka zwykła wymiana, jak rozmowa przy kawie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Simma To świetne pytanie, bo właśnie nad tym siedzę od kiedy się obudziłam. Było coś ważnego - miałam poczucie, że to nie jest przypadkowa wymiana. Ale co konkretnie zostało mi przekazane, nie potrafię powiedzieć. To jakby wiedzieć, że dostałaś list, czuć jego ciężar, ale nie umieć go przeczytać po przebudzeniu. Treść jakby zostawała po tamtej stronie, a do mnie przechodziło tylko uczucie, że coś ważnego się wydarzyło.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Ja miałem raz coś podobnego, choć nie wiem czy to ta sama kategoria. We śnie siedziałem przy kimś i nagle wiedziałem całą jego historię - nie opowiedzianą, tylko jakby przeniesioną do mnie en bloc. Wszystko naraz. I jak się obudziłem, to wiedziałem że COŚ wiedziałem, ale nie co. Zostało mi tylko emocjonalne echo. Mam wrażenie, że to może być kwestia tego, że nasz umysł na jawie nie ma pojemności żeby przetrzymać informację w tej formie, w jakiej do nas dociera we śnie. Jak próbujesz przelać wodę do naczynia, które ma inny kształt.


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Z perspektywy energetycznej to co opisuje Spellbound bardzo mi się kojarzy z aktywną szóstą czakrą podczas snu - ajna. Kiedy jest otwarta, komunikacja przestaje potrzebować nośnika fizycznego. Ale chciałam zapytać - czy w tym śnie czułaś jakieś odczucia fizyczne? Ciepło, mrowienie, nacisk w okolicach czoła albo gardła? Bo to mogłoby dużo powiedzieć o tym, który ośrodek energetyczny był aktywny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Majka01 Nie mam zapisanego nic o odczuciach fizycznych, co mnie trochę dziwi, bo zazwyczaj notuje wszystko. Ale mam wrażenie, że we śnie byłam niemal bezciałowa - jakby ciało nie miało znaczenia. Może dlatego nic w nim nie czułam? Choć po przebudzeniu przez chwilę miałam takie dziwne poczucie lekkości, jakbym była trochę za duża na własne ciało.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tego i próbuję sobie wyobrazić jak to w ogóle wygląda. Bo okej, przekaz bez słów, bez gestów - ale skąd wiesz, że w ogóle tam była inna istota? Może to był sen o własnej myśli, która po prostu się rozwijała? Nie chcę podważać, naprawdę pytam, bo sama nie potrafię odróżnić kiedy we śnie 'coś' jest prawdziwe a kiedy to tylko moje własne projekcje.


Odpowiedz
Wpisy: 1446
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Kolczasta dotkęłaś czegoś istotnego. Skąd w ogóle bierze się w śnie to poczucie odrębności drugiego bytu? To jest pytanie, które zadawali sobie mistycy od bardzo dawna. I odpowiedź, do której wielu dochodziło, brzmi mniej więcej tak: inność jest odczuwana, nie wywnioskowana. Nie myślisz 'to musi być ktoś inny' - po prostu czujesz obecność jako coś, co nie jesteś ty. To wewnętrzne kryterium. I Spellbound, sądząc po tym jak to opisujesz, masz to poczucie bardzo wyraźne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Rodis Tak, właśnie to. Nie analizowałam we śnie czy to 'naprawdę' ktoś inny. Ta inność była oczywista, jak oczywiste jest że ktoś siedzi obok ciebie w autobusie. Nie musisz tego udowadniać sobie. Zastanawiam się teraz, czy ten rodzaj pewności to nie jest właśnie wskaźnik, że nie chodziło o projekcję.


Odpowiedz
Wpisy: 286
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam w notatkach podobny przypadek - własny, sprzed jakiegoś czasu. Opisałam go wtedy jako 'wymiana bez kanału'. Nie wiedziałam jak to nazwać. To co mnie uderzyło to fakt, że we śnie taki przekaz nie wymagał czasu. Zdanie w rzeczywistości trwa sekundy, a tu całe skomplikowane znaczenie przychodziło naraz. Jak jeden błysk. Simma, czy ty to kojarzyłaś z jakimś konkretnym typem snu - lucidnym, astralnym, czy raczej kategoria osobna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Kaja Moim zdaniem to kategoria osobna, choć może się pojawiać w każdym z tych stanów. Lucidny sen daje świadomość i kontrolę, astralny - poczucie wyjścia z ciała, ale ten typ przekazu może wystąpić i tu, i tu, i w zwykłym śnie bez żadnej kontroli. Kluczowe jest raczej to, że umysł jest w pewnym rodzaju ciszy - bez narracji, bez komentowania. Właśnie ten brak gadania w głowie wydaje się otwierać ten kanał. Dlatego może być trudniejszy do uchwycenia dla osób, które mają intensywną wewnętrzną mowę nawet podczas snu.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@wiesia)
Połączone: 1 rok temu

Przeczytałam ten wątek dwa razy i ciągle mam jedno pytanie. Czy ten przekaz, który 'ląduje' bez słów - czy wy go potem jakoś rozumiecie na jawie? Bo to co opisuje Spellbound, że niby coś ważnego, ale nie wiadomo co, trochę mnie niepokoi. Jakby ktoś dał mi prezent zapakowany i zabrał przed otwarciem. Co z tego, że coś dostałam?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 233

@Wiesia Mam podobne odczucie, ale z drugiej strony - może to nie jest tak, że treść znika. Może raczej jest zakodowana inaczej niż słowa i potem wychodzi przez intuicję, przez decyzje, przez to co nagle 'wiesz' bez powodu? Ja kilka razy miałam tak, że po takim śnie przez kilka dni podejmowałam decyzje jak gdybym wiedziała coś, czego nie potrafiłam nazwać. I dopiero po jakimś czasie rozumiałam, że to był ten sen.


Odpowiedz
(@wiesia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 75

@Jasnowidka60 Mam pytanie, bo ciągle wracam do tego co powiedziała Jasnowidka wcześniej o treści zakodowanej inaczej. Czy wy czujecie po takim śnie jakąś zmianę w tym jak myślicie lub podejmujecie decyzje? Bo to by znaczyło, że coś rzeczywiście zostało, tylko nie jako słowo ani obraz.


Odpowiedz
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 233

@Wiesia Tak, właśnie tak to u mnie działa. Nie mam dostępu do samej treści, ale kilka razy po takim śnie podejmowałam decyzje, które z zewnątrz wyglądały na przypadkowe, a potem okazywało się, że były trafne. Jakby coś wiedziało zanim ja wiedziałam. Ale czy to sen, intuicja, czy coś trzeciego - tego nie umiem rozstrzygnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

To co Jasnowidka opisuje bardzo do mnie przemawia. Jakby treść snu nie była przeznaczona dla świadomego umysłu, tylko dla głębszej warstwy, która podejmuje decyzje bez naszego udziału. Trochę jak instrukcja obsługi wpisana bezpośrednio w oprogramowanie, z pominięciem interfejsu użytkownika. Choć to może zbyt techniczne porównanie jak na forum ezoteryczne.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@stefcia62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Słucham was i trochę mi się kręci w głowie. Ja mam prostsze pytanie - jak wy w ogóle pamiętacie te sny? Bo ja jak mam coś intensywnego, to zaraz po obudzeniu jest mgła. Spellbound, czy ty od razu piszesz po przebudzeniu, czy dajesz sobie chwilę? Próbowałam z dziennikiem snów ale zawsze zanim złapię za długopis, już połowa znika.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Stefcia62 Mam telefon na stoliku nocnym i dyktafon gotowy. Mówię przez pierwsze sekundy po przebudzeniu, zanim w ogóle w pełni się obudzę. Nie próbuję od razu analizować, tylko rzucam słowa, obrazy, wrażenia, cokolwiek. Potem przepisuję do notesu. Ale przy tym konkretnym śnie i tak dużo zniknęło - tylko to emocjonalne 'coś ważnego' zostało. Myślę, że te sny bez sensorycznej warstwy są najtrudniejsze do uchwycenia, bo nie ma się do czego przyczepić.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Ten problem z zapamiętywaniem jest według mnie wbudowany w naturę takiego przekazu. Słowo ma kształt, obraz ma kształt, dźwięk ma kształt - a czyste znaczenie bez nośnika? Umysł nie ma szuflady na takie rzeczy. Dlatego to odpada przy przebudzeniu jak sen, z którego nie możesz przypomnieć sobie nic konkretnego, tylko wiedzę że był intensywny. Spellbound, chciałam zapytać - czy ta istota bez twarzy była dla ciebie neutralna emocjonalnie? Czy czułaś do niej coś, jakiś rodzaj relacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Paradoxa Była mi bliska. Nie jak osoba, którą znam z życia, ale jak... coś bardzo znajomego. Jakby stara znajomość, która przekracza konkretną osobę. Żadnego lęku, żadnej podejrzliwości. I to chyba właśnie dlatego komunikacja była taka naturalna - nie zastanawiałam się czy ufać, po prostu ufałam.


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ten opis bliskości bez konkretnej tożsamości bardzo mi się kojarzy z tym, co niektórzy opisują jako kontakt z przewodnikiem. Nie w sensie postaci z imieniem i historią, ale czegoś, co jest przy tobie. Zaufanie bez uzasadnienia, bliskość bez historii - to dość charakterystyczne. Czy miałaś wcześniej jakiś kontakt z ideą duchowych przewodników, czy to dla ciebie nowe terytorium?


Odpowiedz
Wpisy: 286
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zostając przy tym motywie ciszy jako nośnika - mam pytanie do wszystkich. Czy wasze takie sny zdarzają się losowo, czy macie wrażenie, że jest jakiś kontekst, który je poprzedza? Bo u mnie zauważyłam wzorzec: te sny pojawiają się po dniach, kiedy dużo milczałam na jawie. Nie wiem czy to przypadek, ale zaczęłam to notować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Kaja To bardzo ciekawy wzorzec, bo u mnie jest podobnie. Milczenie w ciągu dnia jakby... przygotowuje grunt. Ale nie wiem, czy to przyczyna czy może tylko koincydencja. Czy notowałaś kiedy konkretnie w ciągu tych milczących dni te sny się pojawiają - czy po długim milczeniu, czy wystarczy kilka godzin?


Odpowiedz
Wpisy: 1446
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

To co Kaja obserwuje jest dla mnie spójne z czymś, o czym pisali mistycy różnych tradycji - że cisza nie jest brakiem, tylko stanem aktywnym. Jeśli traktujesz milczenie jako rodzaj praktyki, to może sen po prostu kontynuuje to, co zaczęłaś na jawie. Ale mam pytanie do wszystkich tutaj: czy sądzicie, że można ten typ snu wywołać intencjonalnie, czy raczej on przychodzi kiedy chce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Rodis Myślę, że można stworzyć warunki, ale nie można go zamówić. To jak z wróżbą - możesz zasiąść przy kartach, możesz być skupiona, ale czy coś się pojawi, to już nie twoja decyzja. Z mojego doświadczenia z pracą ze snami, im bardziej próbujesz wymusić konkretny rodzaj snu, tym bardziej go odpychasz.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak to w ogóle wygląda praktycznie - te 'warunki'? Bo słyszę 'milczenie' i 'cisza jako praktyka' i nie bardzo rozumiem co to znaczy wieczorem przed snem. Siedzisz i nic nie robisz? Nie słuchasz muzyki? Czy chodzi o coś bardziej formalnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 286

@Kolczasta U mnie to nie jest żaden protokół, bardziej naturalny nawyk. Po prostu pewne dni są cichsze - nie sięgam po telefon, nie włączam podcastów w tle, nie rozmawiam bez potrzeby. I zauważyłam po czasie, że sny są wtedy innej jakości. Nie twierdzę, że to reguła, ale wzorzec jest wyraźny w moich notatkach.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wiesia i Jasnowidka dotykają czegoś, nad czym sam siedzę. Bo mój sen z 'wiedzą en bloc' zostawił po sobie coś podobnego - przez kilka dni po nim inaczej reagowałem na pewne sytuacje. Jakby miałem dodatkowe tło. Tylko że nie pamiętam co konkretnie wiedziałem we śnie, więc nie wiem jak to opisać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Honorek.2 Może właśnie nie trzeba pamiętać. Języki ludzkie są zbudowane do przekazywania informacji między oddzielnymi umysłami. Ale jeśli we śnie nie jesteś oddzielona od źródła przekazu, to może sama forma 'informacji' jest inna - bardziej jak zmiana stanu niż transfer danych.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@stefcia62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przyznam że ta rozmowa trochę mnie przerasta ale staram się nadążyć. Mam jedno bardzo konkretne pytanie: czy ktokolwiek z was próbował po takim śnie siedzieć spokojnie i po prostu nie analizować - żeby zobaczyć czy coś samo wypłynie? Bo może właśnie analizowanie to przeszkoda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Stefcia62 Próbowałam. Po tym śnie, który opisałam, celowo nie pisałam przez chwilę, tylko leżałam z zamkniętymi oczami. I coś było - nie słowa, bardziej jak nastrój. Ale nie wiem czy to reszta snu, czy własna interpretacja, którą zaczynam tworzyć. To jest trudne do rozdzielenia.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Okej ale powiem wprost - ja jak mam sen z kimś bliskim i wiem że coś mnie nie mówi, to mnie to bardziej frustruje niż usatysfakcjonowuje. Jak mam dostać jakiś przekaz a i tak nie wiem co to był, to po co w ogóle? Czy naprawdę w tym jest jakiś sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Reginka94 To uczciwe pytanie. Ale może sens nie polega na dostaniu konkretnej wiadomości jak z SMS-a. Może chodzi o sam kontakt - o to, że coś się otworzyło. Tak jak spotkanie z kimś ważnym nie musi mieć agendy, żeby mieć znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do tego co Spellbound mówiła o leżeniu bez analizy - mnie interesuje moment między snem a jawą, zanim analiza w ogóle wejdzie. Czy u kogoś jest tam coś fizycznego? Ja czasem mam przy takich snach mrowienie w okolicach czoła jeszcze zanim się w pełni obudzę. Jakby ajna się zamykała po aktywności w nocy.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@hania64)
Połączone: 1 miesiąc temu

Też mam pytanie, może banalne, ale czy to mrowienie co Majka opisuje zdarza się tylko przy tym typie snu, czy przy innych też? Bo zastanawiam się czy to nie jest po prostu coś związanego ze sposobem wybudzania się.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Hania64 Dobre pytanie i muszę przyznać, że nie jestem stuprocentowo pewna. Przy zwykłych snach, nawet intensywnych emocjonalnie, raczej tego nie ma. Ale przy snach, które opisałabym jako 'czyste przekazy' - pojawia się częściej. Nie za każdym razem. Może to nie wystarczający wzorzec, żeby wyciągać wnioski.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Mnie zastanawia jedno. Mówimy dużo o tym, że treść znika albo jest nieprzetłumaczalna. Ale czy to może znaczyć, że ten 'przekaz' w ogóle nie był skierowany do nas? Że my tylko byliśmy przy czymś, a nie odbiorcami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Kolczasta O, to jest naprawdę ciekawy kierunek. Jakby świadomość była tylko świadkiem wymiany zachodzącej na głębszym poziomie. Coś podobnego zdarza się przy niektórych głębokich medytacjach - jesteś obecna przy procesie, ale nie masz do niego dostępu werbalnego.


Odpowiedz
Wpisy: 286
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale to by oznaczało, że część nas funkcjonuje niezależnie od świadomości i ma własne relacje, własne wymiany. Trochę to rozbija poczucie, że wiem kim jestem. Nie mówię, że to złe - po prostu dosyć radykalne.


Odpowiedz
Wpisy: 335
Rozpoczynający temat
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

I wracam do początku: może właśnie po to są takie sny. Nie żeby dać nam instrukcję, ale żeby pokazać, że jest w nas coś, czego na co dzień nie słyszymy. To milczenie ze snu - może to jest głos tej głębszej warstwy, która nie potrzebuje słów, bo działa inaczej niż nasza codzienna świadomość.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@wiesia)
Połączone: 1 rok temu

To co Spellbound napisała na końcu - że milczenie ze snu to głos głębszej warstwy - siedzę przy tym od rana. Bo jeśli tak, to znaczy, że na co dzień ta warstwa po prostu… czeka? Jak ona daje o sobie znać poza snem, czy tylko wtedy ją słychać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Wiesia Myślę, że daje znać cały czas, tylko my jesteśmy zbyt głośni żeby to wychwycić. Sen usuwa szum. Ale to samo może się dziać np. w hipnagogii - tej chwili między jawą a snem, zanim myśl staje się jeszcze myślą. Tam czasem pojawia się coś podobnego do tego, co opisujecie - wiedza bez formy.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@stefcia62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przepraszam, ale mam wrażenie, że im więcej czytam, tym mniej rozumiem. Mówimy o 'warstwie', 'głębszym poziomie', 'wiedzy bez formy' - czy ktoś może powiedzieć normalnie, co to konkretnie znaczy? Czy ta warstwa to coś jak dusza, podświadomość, coś zupełnie innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 286

@Stefcia62 Sama się nad tym zastanawiam i nie mam jednej odpowiedzi. Niektórzy powiedzą dusza, inni wyższe ja, inni po prostu podświadomość. Myślę, że zależy od tego z jakiej tradycji patrzysz. Ale praktycznie wygląda to tak, że w tym stanie śnienia coś w tobie wie, czego ty - ta codzienna ty - nie wiesz.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do pytania Wiesi, bo mnie też to nurtuje. U mnie ta 'głębsza warstwa' dała znać pewnego razu nie przez sen, tylko przez moment absolutnego spokoju przy kawie. Nagle wiedziałem coś o pewnej sytuacji bez żadnego rozumowania. Nie słyszałem głosu, nie było obrazu. Ale wiem, że to było to samo co po tamtym śnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 117

@Honorek.2 No ale jak odróżniasz, że to było 'to samo'? Bo ja przy kawie też mam różne myśli i większość z nich to po prostu moje obawy lub życzenia. Skąd ta pewność, że to nie było po prostu przeczucie zbudowane z tego, co już wiedziałeś?


Odpowiedz
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 174

@Reginka94 Szczerze? Do końca nie odróżniam. Ale tamto miało inną jakość - jakby nie wychodziło ode mnie, tylko przychodziło. Wiem, że to słabo brzmi jako argument. Ale ta różnica jest odczuwalna, nawet jeśli nie potrafię jej udowodnić.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: