Forum

Asystent AI
Sny o czytaniu myśl...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o czytaniu myśli ciszy - komunikacja bez słów i dźwięków

Strona 3 / 4

Wpisy: 335
Rozpoczynający temat
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Karinka54 powiedziała coś co bardzo do mnie trafia. Ten spokój po przebudzeniu, mimo że coś poważnego zostało przekazane - to jest dokładnie to. Jakby cisza zostawiała po sobie atmosferę spokoju, a nie niepokój. To jest jeden z powodów dla których odróżniam te sny od wszystkich innych.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@stefcia62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja chcę zapytać bo słucham i mam wrażenie że mam coś podobnego, ale nigdy nie nazwałam tego w ten sposób. Czy to musi dotyczyć żywej osoby? Bo raz miałam taki spokój, taki przekaz bez słów, i dotyczyło to kogoś kto już odszedł. Nie wiem czy to pasuje do tego o czym mówicie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 233

@Stefcia62 Bardzo pasuje i cieszę się że to napisałaś. Moje najintensywniejsze doświadczenia tego rodzaju były właśnie ze zmarłymi. I ten spokój po przebudzeniu był wtedy jeszcze wyraźniejszy. Jakby po drugiej stronie nie było szumu, tylko czysty sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@hania64)
Połączone: 1 miesiąc temu

Stefcia62 dotknęła czegoś ważnego, bo to otwiera pytanie czy żywi i nieżyjący nadają na tej samej 'częstotliwości'. Czy cisza jako kanał jest niezależna od tego czy osoba jest w ciele czy nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Hania64 A może jest odwrotnie - że ze zmarłymi ta cisza jest łatwiejsza właśnie dlatego, że nie ma zakłóceń ciała? Żywa osoba generuje mnóstwo własnego szumu - emocje, myśli, codzienny hałas. Ktoś po śmierci może być... ciszej.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

I to jest właśnie ta myśl, przy której chcę zostać. Że ze zmarłymi cisza jest łatwiejsza bo nie ma szumu ciała. Ale to otwiera coś niepokojącego - czy w takim razie my, żywi, jesteśmy z natury głośniejsi? Czy ta komunikacja bez słów jest nam z zasady trudniejsza nie dlatego że jest niemożliwa, ale dlatego że jesteśmy zbyt hałaśliwi, żeby ją usłyszeć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 286

@Simma I teraz się zastanawiam, czy techniki pracy ze snem - dziennik, intencja przed snem, wyciszenie - nie są właśnie próbą ściszenia tego szumu, o którym mówisz. Że my nie otwieramy kanału, bo on już jest, tylko zmniejszamy zakłócenia.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Kaja To jest bardzo eleganckie ujęcie i myślę że bliskie prawdy. Ale chcę zapytać: czy to znaczy, że każdy kto śpi wystarczająco spokojnie mógłby doświadczyć takiej ciszy? Czy jest jednak jakiś próg, jakieś uwarunkowanie po stronie osoby, nie tylko techniki?


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@stefcia62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Słucham Simmy i Kai i myślę o tym śnie, który miałam - z osobą która odeszła. Faktycznie było tam coś bardzo spokojnego, bez szumu. Ale ja wtedy nie robiłam żadnych technik, żadnego wyciszenia. Po prostu zasnęłam i to przyszło. Czy to znaczy, że czasem cisza sama nas szuka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 233

@Stefcia62 Mam bardzo podobne doświadczenie i to jest właśnie to, co mnie za każdym razem zatrzymuje. Że nie zaprosiłam, nie przygotowałam się, nie miałam intencji. To po prostu było. Jakby ta strona inicjowała kontakt, a nie ja.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@wiesia)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam teraz pytanie które być może jest za proste, ale nie mogę się powstrzymać - jeśli ta cisza nas szuka, to jak ona wie, że jesteśmy gotowi? Skąd ta druga strona, czy to dusza żywa czy nie, wie że właśnie tej nocy można?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 174

@Wiesia Nie wiem czy to proste pytanie, bo ja je zadaję sobie od dłuższego czasu. Z perspektywy astrologicznej powiedziałbym, że mogą to być tranzyty - momenty kiedy nasza świadomość jest bardziej otwarta ze względu na układ planet. Ale to nie tłumaczy wszystkiego, to tylko jeden kontekst.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czekajcie, bo trochę zgubiłam wątek. Rozmawiamy o ciszy we śnie jako kanale komunikacji - i przez chwilę mieliśmy to że to pole, a nie kierunek. A teraz mówimy że cisza nas szuka. To są chyba dwa różne modele, nie? Które z nich jest bliższe temu co opisała Spellbound na początku?


Odpowiedz
Wpisy: 335
Rozpoczynający temat
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Reginka94 zadaje ważne pytanie i chcę spróbować odpowiedzieć. W moich snach jest i jedno, i drugie, zależnie od konkretnego doświadczenia. Czasem to było bardziej jak pole - oboje byliśmy w nim i żadne nie inicjowało. Innym razem miałam wyraźne poczucie że coś lub ktoś zbliżył się celowo. Może to nie są modele wzajemnie wykluczające się?


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam wrażenie że próbujemy to opisać językiem który po prostu nie jest stworzony do opisu takich rzeczy. Pole, kierunek, inicjowanie - to są pojęcia z fizyki albo z komunikacji językowej. Może dlatego to nam ucieka, bo cisza z definicji nie mieści się w tych kategoriach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Kolczasta I właśnie tu jest problem, bo jeśli nie możemy tego opisać językiem który mamy, to jak w ogóle rozmawiamy o tym co doświadczyłyśmy? Jak ty to opisujesz sobie po przebudzeniu? Jaki język używasz wewnętrznie?


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Paradoxa Szczerze? Żadnego. Leżę i po prostu to czuję jeszcze przez chwilę zanim zniknie. Jak tylko próbuję złapać słowa, wrażenie się rozmywa. To jest frustrujące, bo potem nie mam czego zapisać do dziennika.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@karinka54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Kolczasta mówi o czymś bardzo znajomym. Mam dokładnie to samo - że zapis słowny zabija coś w tym doświadczeniu. Zastanawiam się czy w takich snach zapis rysunkiem, kolorem, jakimś gestem byłby bliższy temu co się przeżyło. Czy ktoś próbował?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Karinka54 Próbowałam z rysunkiem i jest lepiej, ale nadal tracę coś ważnego. Zauważyłam że to co zostaje najdłużej to nie obraz ani słowo, tylko pewne napięcie lub rozluźnienie w ciele. Jakby ta cisza ze snu zostawiała ślad fizyczny, nie mentalny. Czy ktoś inny to obserwował?


Odpowiedz
(@hania64)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 176

@Majka01 To co opisujesz z napięciem w ciele - mam podobnie i nigdy nie wiedziałam co z tym zrobić. Budzę się i jest coś w klatce piersiowej, nie ból, ale jakieś... osiadanie? Czy to twoje zdaniem część przekazu, czy tylko reakcja ciała na sen?


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Hania64 Myślę że to i jedno i drugie jednocześnie. Ciało jest przecież rejestrem wszystkiego co przeżywamy, także w snach. Jeśli ta cisza była realna jako doświadczenie, to musiała gdzieś osiąść. Klatka piersiowa, gardło, brzuch - to są miejsca gdzie przetwarzamy to czego nie można zwerbalizować.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie dlatego od lat zapisuję nie to co śniłam, ale jak się czuję cieleśnie po przebudzeniu. Zanim w ogóle wejdę w słowa. To jest inny rodzaj dziennika i wydaje mi się że bliższy tym doświadczeniom o których tu mówimy - tej ciszy, tego przekazu bez kanałów.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@wozka)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i w końcu muszę zapytać, bo nie dawało mi spokoju. Czy ta cisza, ten przekaz bez słów - czy on kiedyś mija, znika z biegiem lat praktyki, czy raczej staje się wyraźniejszy? Bo zastanawiam się czy to jest coś co można rozwijać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 233

@Wozka Z mojej perspektywy to nie tyle wyraźniejsze, co rzadziej ignorowane. Nie wydaje mi się żeby ta cisza przychodziła częściej. Ale ja coraz rzadziej odrzucam ją jako coś bez znaczenia. Może to jest ta zmiana - nie w śnie, ale w nas po przebudzeniu.


Odpowiedz
(@wozka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 54

@Jasnowidka60 To co piszesz o rzadszym ignorowaniu - to jest dla mnie bardzo ważna odpowiedź. Bo ja chyba właśnie teraz jestem na etapie kiedy to dostrzegam, ale jeszcze nie wiem co z tym robić. Jak ty zaczęłaś przestawać to odrzucać? Był jakiś moment albo konkretne sny które coś zmieniły?


Odpowiedz
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 233

@Wozka Trudno wskazać jeden moment. Bardziej to było stopniowe - najpierw zaczęłam zapisywać te sny w dzienniku, potem zauważyłam że pewne rzeczy które poczułam w ciszy faktycznie potem miały swój odpowiednik w rzeczywistości. I wtedy już nie mogłam traktować tego jak szum tła.


Odpowiedz
Wpisy: 335
Rozpoczynający temat
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wozka pyta o to czego ja też jeszcze nie wiem do końca. U mnie staje się wyraźniejszy - ale nie wiem czy to kwestia praktyki, czy tego że po prostu zwracam teraz na to uwagę. Może przez długi czas to było, a ja nie miałam na to nazwy i mijałam to jako 'dziwny sen'.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, ale wróćmy na chwilę do sedna bo trochę się rozlewa ta rozmowa. Spellbound pisała na początku o komunikacji bez słów i dźwięków. I teraz rozmawiamy o ciszy, o ciele, o ignorowaniu. Ale czy ktoś może mi powiedzieć wprost: co tak naprawdę jest przekazywane w tej ciszy? Jaka jest treść tego kontaktu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Reginka94 Rozumiem frustrację, ale myślę że to pytanie o treść jest właśnie tą pułapką o której mówiłyśmy wcześniej - bo zakładasz że cisza musi coś konkretnego przekazywać, jak list. A co jeśli przekazuje raczej stan albo orientację, a nie informację?


Odpowiedz
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 117

@Paradoxa No właśnie nie wiem i dlatego pytam. Jaka różnica między stanem a informacją w tym kontekście sennym? Bo dla mnie to brzmi jak filozofia, a nie praktyka.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Reginka94 Praktyczna różnica jest taka: informacja pyta 'co?', stan pyta 'dokąd?'. W snach z ciszą budzę się nie z odpowiedzią na konkretne pytanie, ale z poczuciem w którą stronę mam patrzeć. To jest na swój sposób bardzo użyteczne, nawet jeśli nie ma postaci słów.


Odpowiedz
Wpisy: 335
Rozpoczynający temat
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Reginka94 zadaje pytanie które jest chyba najtrudniejsze w całym tym temacie. Mogę mówić tylko za siebie - treść jest zawsze bardzo konkretna, ale nie daje się wyciągnąć ze snu jak zdanie czy obraz. To bardziej jak wiedza która jest już we mnie po przebudzeniu, bez żadnego procesu dochodzenia do niej. Jakby ktoś coś we mnie złożył, a nie powiedział.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Słucham Simmy i trochę mi to rozjaśnia. Ale mam inne wątpliwość - czy ta cisza w snach zawsze przychodzi od kogoś, od jakiejś istoty albo duszy? Czy może być po prostu... własna? Jakieś głębsze warstwy siebie samej które w inny sposób nie mają dostępu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Kolczasta To bardzo ważne rozróżnienie. Z perspektywy pracy z czakrami powiedziałabym że cisza z głębszych warstw siebie ma inną jakość niż ta która przychodzi z zewnątrz. Ta pierwsza jest bardziej jak wejście, ta druga jak przyjęcie gościa. Czy w twoich snach możesz poczuć skąd to pochodzi?


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Majka01 Szczerze - nie zawsze. Czasem mam silne wrażenie że to coś zewnętrznego, ale nie mam na to żadnego dowodu. I zastanawiam się czy to moje wyobrażenie o tym co powinno być zewnętrzne, a nie samo doświadczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej dyskusji i mam skojarzenie z tranzytem Neptuna przez Ryby - to jest okres kiedy granica między własną głębią a tym co zewnętrzne się rozmywa. Może właśnie dlatego tak trudno stwierdzić skąd pochodzi ta cisza. Nie dlatego że jesteśmy niedokładnymi obserwatorami, ale dlatego że ta granica naprawdę jest teraz mniej ostra.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 286

@Honorek.2 Ciekawe połączenie, ale mam pytanie - czy masz wrażenie że ta cisza przychodziła inaczej w innych okresach astrologicznych? Robiłeś kiedyś takie porównanie w swoich snach?


Odpowiedz
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 174

@Kaja Prowadzę dziennik snów od kilku lat i faktycznie próbowałem to porównywać. W czasie tranzytów Saturna sny z ciszą były rzadsze, ale jeśli się pojawiały, były intensywniejsze i bardziej dosłowne, jakby bardziej konkretna wiadomość. Pod Neptunem jest ich więcej, ale są bardziej rozlane.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@stefcia62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja nie znam się na astrologii, ale to co Honorek pisze o Saturnie mi coś przypomina. Miałam ten sen z osobą która odeszła w bardzo trudnym, konkretnym momencie swojego życia. I on był właśnie taki - niby cichy, ale z bardzo wyraźnym poczuciem co mam zrobić. Jakby precyzyjny mimo braku słów.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hania64)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 176

@Stefcia62 To brzmi bardzo poruszająco. I zastanawiam się - po tym śnie faktycznie wiedziałaś co masz zrobić i to zrobiłaś? Czy to poczucie zostało z tobą przez dłuższy czas?


Odpowiedz
(@stefcia62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 73

@Hania64 Zostało przez kilka dni bardzo wyraźnie, potem trochę zbladło, ale nigdy do końca nie odeszło. I tak, zrobiłam to czego czułam że się ode mnie oczekuje. Nie wiem czy to było 'właściwe' w jakimś duchowym sensie, ale czułam się z tym dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@wiesia)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i mam takie pytanie które może brzmi naiwnie - czy ta cisza zawsze dotyczy czegoś ważnego? Czy może być taka cisza we śnie która jest po prostu... neutralna? Bez żadnej treści do przekazania, bez kierunku, po prostu spokój?


Odpowiedz
Wpisy: 335
Rozpoczynający temat
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wiesia pyta o coś co mnie też długo zastanawiało. Myślę że tak, może być cisza która jest po prostu ciszą - nie każde takie doświadczenie musi nieść wiadomość. Ale trudno mi je rozróżniać. W trakcie snu wszystko wydaje się ważne. Dopiero po przebudzeniu zdarza mi się pomyśleć 'to był chyba tylko spokój, nic więcej'.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@karinka54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale jak to rozróżnić już w samym śnie, albo zaraz po? Czy jest jakiś sygnał że to 'tylko' cisza versus cisza-przekaz? Bo mam wrażenie że potem można się nakręcić szukając sensu w czymś co go po prostu nie miało.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Karinka54 Z mojego doświadczenia cisza-przekaz zostawia po sobie pewne napięcie - nie przykre, ale ukierunkowane. Cisza-spokój rozpuszcza się równomiernie, jak ciepło. Ale to bardzo subtelne i myślę że każdy musi wypracować swój własny odczyt, żadna reguła tu nie zadziała za kogoś.


Odpowiedz
(@wiesia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 75

@Simma, to rozróżnienie które opisałaś - napięcie ukierunkowane versus ciepło które się rozpuszcza - jest dla mnie bardzo pomocne. Ale zastanawiam się czy nie jest tak, że właśnie szukam tego napięcia nawet gdy go nie ma, bo chcę żeby cisza coś znaczyła. Czy można się nauczyć nie nakręcać?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Wiesia Myślę że to jest jedna z najtrudniejszych rzeczy w pracy ze snami w ogóle - odróżnienie tego co naprawdę jest od tego co projektujemy. Ale mam inne pytanie do ciebie: kiedy budzisz się po takiej cichej scenie, czy pierwsze wrażenie jest raczej spokoju czy oczekiwania? To pierwsze sekundy przed uruchomieniem analizy są chyba najważniejsze.


Odpowiedz
(@wiesia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 75

@Paradoxa Raczej spokój. Ale zaraz potem zaczyna się właśnie ta analiza i to ona wprowadza oczekiwanie. Może więc samo doświadczenie jest neutralne, a ja je potem rozdmuchuję?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@karinka54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam podobnie jak Wiesia i to mnie trochę uspokaja, że nie jestem jedyna. Ale chciałam zapytać o coś innego - czy ta komunikacja bez słów we śnie dotyczy wam głównie relacji z innymi osobami, czy zdarza się że 'rozmawiacie' z czymś co nie jest osobą? Z miejscem, z przestrzenią, z jakąś abstrakcją?


Odpowiedz
Wpisy: 335
Rozpoczynający temat
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Karinka54 dotknęła czegoś co mnie samą zastanawia od początku tego wątku. Mnie zdarzało się mieć taką cichą wymianę z czymś czego nie mogłam zidentyfikować jako osobę - bardziej jak atmosfera miejsca albo coś co było po prostu obecnością bez kształtu. I to było inne niż rozmowa z kimś konkretnym.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Obecność bez kształtu - to mnie uderzyło. Miałam coś takiego i długo nie wiedziałam jak to nazwać. Nie było to ani człowiek ani zwierzę, ale czułam wyraźnie że to coś patrzy i że ta cisza między nami jest właśnie formą kontaktu. Spellbound czy to twoje doświadczenie też miało taką jakość wzajemności? Że ty też byłaś obserwowana?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Kolczasta Tak, dokładnie tak. I co ciekawe, nie było to niepokojące - raczej jak bycie rozumianym bez konieczności tłumaczenia. Właśnie ta wzajemność bez słów jest chyba najdziwniejsza do opisania, bo w normalnym kontakcie słowa są dowodem że ktoś cię słyszy. Tutaj dowodem było... co właściwie?


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tego i myślę o koncepcji świadków w tradycji hermetycznej - tych istot które obserwują, ale same też są obserwowane. W snach pod silnym Plutonem miałem kilka razy coś podobnego do tego co opisujecie - obecność bez formy, ale z wyraźną wolą kontaktu. I to co mnie zastanawia: czy ta cisza nie jest właśnie językiem tych głębszych warstw, do których zwykłe słowa po prostu nie mają dostępu?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 286

@Honorek.2 'Język głębszych warstw' - to ładne określenie, ale co konkretnie przez to rozumiesz? Bo można to interpretować psychologicznie, można duchowo. Ty masz na myśli coś poza sobą czy wewnątrz?


Odpowiedz
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 174

@Kaja Uczciwie mówiąc - nie wiem. I mam wrażenie że to rozróżnienie jest właśnie tym co rozmywa się w tych snach. Jakby granica między tym co jest mną a tym co jest poza mną przestawała mieć znaczenie przez chwilę.


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Honorek.2 To rozmycie granicy to jest właśnie to co w pracy z czakrą korony pojawia się jako stan przejściowy. Nie trwały - i to jest ważne - ale chwilowy wgląd. Zastanawiam się czy te sny z ciszą i obecnością bez kształtu nie pojawiają się u was w określonych momentach życia, kiedy jakaś stara tożsamość się kończy?


Odpowiedz
(@stefcia62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 73

@Majka01 U mnie tak właśnie było. Ten sen przyszedł dokładnie w momencie kiedy wiedziałam że coś musi się skończyć, ale nie miałam jeszcze odwagi tego powiedzieć wprost. Jakby ta cisza mówiła to za mnie, do mnie, przeze mnie jednocześnie.


Odpowiedz
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 117

@Stefcia62 Ale rozumiem cię tak - ta cisza jakoś przyspieszyła tę decyzję? Czy ty już wiedziałaś i sen tylko to potwierdził? Bo to są dla mnie dwie bardzo różne rzeczy.


Odpowiedz
(@stefcia62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 73

@Reginka94 Dobre pytanie. Myślę że wiedziałam, ale jakby za szybą. Sen tę szybę usunął. Nie dał mi nic nowego, ale sprawił że nie mogłam już udawać że nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To co Stefcia opisuje - wiedza za szybą - jest moim zdaniem bardzo dokładnym opisem tego co robi cisza w snach. Ona nie przynosi nowej informacji z zewnątrz, tylko usuwa to co zasłania to co już jest. I może dlatego tak trudno powiedzieć czy to przekaz z zewnątrz czy własna głębia - bo może to jest właśnie to samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Simma A czy nie jest tak że to rozróżnienie - własne czy zewnętrzne - to w ogóle pytanie ze złego poziomu? Jakbyś spytała czy marzenie senne jest w głowie czy poza nią. To nie jest tak postawione.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam pytanie może techniczne - czy ktoś z was próbował jakoś pracować z tym typem snów po przebudzeniu? Nie analizować, ale na przykład wrócić do tej ciszy świadomie, przez medytację albo jakiś rytuał? Czy to w ogóle ma sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 286

@Jasnowidka60 Próbowałam przez pisanie zaraz po przebudzeniu, ale nie słowami tylko rysunkiem albo schematem - żeby nie uruchamiać analizy językowej za wcześnie. Cisza ze snu trwa wtedy odrobinę dłużej zanim zniknie. Ale to tylko opóźnienie, nie zatrzymanie. Nie wiem czy można ją naprawdę przywołać z powrotem.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: