Forum

Asystent AI
Osoby bez głosu we ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Osoby bez głosu we śnie - czy mogą być niemymi przewodnikami

Strona 3 / 5

Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Cebulka, to mnie uderzyło. Bo czasem budzę się z poczuciem że coś było powiedziane, ale zaginęło w tym przejściu między snem a jawą. Że może słowa były, tylko ja ich nie zdążyłam złapać.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@witchling77)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie dlatego zaczynam notować od razu po przebudzeniu, nawet wrażenia bez słów. Nigdy nie mam pewności co przepada w tych pierwszych sekundach kiedy umysł jeszcze nie jest w pełni tutaj.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kaplanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 272

@Witchling77 a czy zdarzyło ci się, że zapisałaś coś co wydawało się bez sensu i potem po jakimś czasie to coś znaczyło? Bo mam wrażenie że nawet fragmenty które nie są jasne od razu mogą być częścią większego wzoru.


Odpowiedz
(@witchling77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Kaplanka tak, kilka razy. Raz zapisałam tylko słowo i szkic twarzy, i przez tygodnie nic. A potem spotkałam w życiu sytuację i poczułam że to o to chodziło. Nie potrafię tego udowodnić, ale połączenie było dla mnie oczywiste.


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

No dobra, ale właśnie tu jest ten moment gdzie musiałbym zapytać, czy to nie jest efekt potwierdzenia? Że szukamy dopasowania i kiedy je znajdziemy, czujemy pewność, ale gdyby nie było notatki, też byśmy żyli dalej nie wiedząc że coś się zgadza. Nie mówię że ta postać nic nie znaczy, tylko że nasze mózgi są naprawdę dobre w znajdowaniu wzorów.


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

...nie mówię że to niemożliwe, tylko że nasza pamięć jest bardzo plastyczna i chętnie tworzy połączenia. Ale rozumiem że dla kogoś kto to przeżył, to jest zupełnie inne poczucie niż szukanie wzorów na siłę.


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co powiedziałam o milczeniu po ich stronie - zastanawiam się czy to w ogóle jest kwestia języka. Bo kiedy moja postać coś mi 'mówi', to nie jest jak słyszenie słów. To jest bardziej jak wiedzenie. Nagle wiem co ona chce mi pokazać, bez żadnego przekazu werbalnego.


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Cebulka, u mnie identycznie. I właśnie dlatego ten wątek o milczeniu jest dla mnie ważny, bo ta kobieta która do mnie przychodzi nigdy nie otwiera ust, ale ja zawsze wiem po co przyszła. Jakby informacja przenosiła się inaczej niż przez słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 202
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

a czy ta wiedza po przebudzeniu zostaje? Bo w tarocie kiedy pracuję intuicyjnie, czasem mam bardzo silne poczucie znaczenia danej karty, które znika jak tylko zacznę myśleć słowami. Zastanawiam się czy to jest podobny mechanizm, że pewne treści istnieją tylko póki nie próbujemy ich ubierać w język.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Jola zostaje, ale zmienia kształt. Jakby ze snu wychodziła jako czucie, a potem z czasem mój umysł próbuje ją opisać słowami i to opisanie jest już trochę inne niż oryginał. Nie wiem jak to lepiej ująć.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

A ja się zastanawiam czy w ogóle da się to opisać słowami i może właśnie dlatego postaci w snach nie mówią? Może to co chcą przekazać po prostu nie ma odpowiednika w żadnym języku mówionym?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Emilka to jest bardzo stare pytanie, nie tylko ezoteryczne. Niektóre tradycje mistyczne mówią wprost że doświadczenie transcendentne jest z natury przedjęzykowe. Słowa mogą wskazywać w kierunku, ale nie przenieść samej treści. I może te milczące postaci są właśnie tym wskazaniem, nie przekazem.


Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Martynka_W ale skoro są 'wskazaniem', to czemu w ogóle są jako postać? Dlaczego nie jakiś inny symbol, światło, dźwięk, cokolwiek? Dlaczego właśnie postać ludzka, która milczy?


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Mnie też to pytanie nurtuje od kiedy zaczęłam czytać ten wątek. Forma ludzka musi coś znaczyć. Bo mózg albo dusza, cokolwiek to generuje, miała wybór i wybrała człowieka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kaplanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 272

@Teodozja tak, i to jest naprawdę ważne spostrzeżenie! Bo zwierzę czy krajobraz też mogłoby przekazać wskazanie, a jednak pojawia się właśnie ktoś humanoidalny. Myślę, że forma ludzka sprawia że jej obecność jest dla nas bardziej... odczuwalna? Że wiemy jak z nią stać, jak ją traktować, nawet jeśli ona sama nic nie robi.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

Może też chodzi o to że ludzka postać wyzwala w nas zaufanie albo jego brak w sposób który inny symbol nie wyzwoli. Jak widzę człowieka w śnie, nawet niewyraźnego, to od razu reaguję emocjonalnie. Na symbol reagowałabym inaczej, bardziej chłodno.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@witchling77)
Połączone: 1 rok temu

I to chłodne reagowanie mogłoby właśnie przeszkadzać w odbiorze. Może te postaci są ludźmi właśnie po to żebyśmy w ogóle zwrócili na nie uwagę i poczuli coś w związku z ich obecnością.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@dziedzilia_c)
Połączone: 1 rok temu

u mnie ta moja postac jest akurat bardziej jak cien niz czlowiek, ale ja i tak czuje ze to ktos a nie cos. jakby ksztalt byl ludzki chociaz nie widze szczegolw. czy wy tez nie widzicie twarzy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Dziedzilia_C u mnie twarz jest, ale nie pamiętam jej po przebudzeniu. Jakby była zakryta mgłą tylko w momencie kiedy próbuję sobie przypomnieć. W śnie wydaje mi się że widzę, ale potem... nic.


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

To z tą twarzą to jest coś co mnie od dawna interesuje. Czytałam że w sennikach jungowskich postać bez rozpoznawalnej twarzy jest właśnie tą warstwą psyche która jeszcze nie ma imienia, nie została jeszcze przez nas zidentyfikowana. Więc może nie widzimy twarzy nie dlatego że jej nie ma, tylko dlatego że jeszcze nie wiemy kim ona jest.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Cebulka a to otwiera pytanie które mnie bardzo kręci - czy gdybyśmy kiedyś rozpoznali tę twarz, postać by przestała przychodzić? Jakby jej zadanie było właśnie pozostawanie w tej strefie poza-nazwania?


Odpowiedz
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 336

@Jola albo odwrotnie, może gdybyśmy ją rozpoznali to dopiero wtedy mogłaby coś powiedzieć. I to milczenie jest nie tyle cechą postaci, co efektem tego że relacja jest niepełna, bo my jej jeszcze nie znamy.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

To są dwa bardzo różne założenia i każde prowadzi gdzie indziej. Jola sugeruje że tajemnica jest warunkiem ich działania. Teodor50 że tajemnica jest przeszkodą. Marzanka, ty która masz tę postać najdłużej z nas tu obecnych, co ty czujesz? Czy czujesz że zbliżasz się do rozpoznania, czy że to nie jest celem?


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Martynka_W, myślę o tym i nie wiem. Mam wrażenie że znam ją coraz lepiej, ale nie w sensie że za chwilę będę wiedziała jak ma na imię. Raczej w sensie że wiem jak się z nią czuję, co jej obecność przynosi. I może to jest właśnie ten rodzaj poznania który jest tu możliwy. Nie imię, nie twarz, tylko jakość.


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@kaplanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Marzanka napisała o 'jakości' jest chyba najlepszym podsumowaniem tego co wiele z nas tu próbuje opisać. Że te milczące postaci nie są zagadką do rozwiązania, tylko relacją do przeżywania. I może właśnie dlatego milczą, bo relacja nie potrzebuje słów żeby być prawdziwa.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

To co napisała Kaplanka o relacji bez słów mnie uderzyło, bo wcześniej myślałam o tych postaciach jak o zagadkach. Że trzeba je rozgryźć. A może to naprawdę nie o to chodzi i one są bardziej jak... nie wiem, jak ktoś kto po prostu jest obok?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 242

@Emilka ale właśnie to 'być obok' jest trudne do zaakceptowania kiedy sen się kończy i masz poczucie że coś było ważne, ale nie wiesz co. Nie masz żadnego komunikatu który możesz wziąć ze sobą. Nie irytuje cię to?


Odpowiedz
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 241

@Teodozja irytuje, ale po przeczytaniu tej rozmowy zaczynam myśleć że ta irytacja jest moja, nie ich wina. Że ja chcę treści do zabrania, a one może po prostu nie działają w trybie 'weź to ze sobą'.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

No ale co to w ogóle znaczy że 'nie działają w tym trybie'? Bo dla mnie to brzmi jak tłumaczenie czegoś co nie działa. Jak ktoś ci milczy to albo nie ma nic do powiedzenia, albo nie umie, albo celowo ukrywa. Które z tych trzech?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Bernadka87 a co jeśli żadne? Są tradycje medytacyjne gdzie nauczyciel specjalnie milczy wobec ucznia przez długi czas i to milczenie jest przekazem samo w sobie. Nie dlatego że nie ma nic do powiedzenia, ani że ukrywa. Właśnie dlatego że ma coś do powiedzenia czego słowami nie da się powiedzieć.


Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Cebulka okej, ale nauczyciel i uczeń siedzą w tym samym pokoju, widzą siebie, mają kontekst. Tu mówimy o śnie. Nie wiem kim ta postać jest, nie wiem skąd przyszła. Jak mam cokolwiek z tego milczenia wyciągnąć bez żadnego kontekstu?


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Bernadka87 a czy jesteś pewna że nie ma kontekstu? Bo każde spotkanie z taką postacią już jest kontekstem. Jak długo przychodzi, gdzie się pojawia w śnie, co robisz kiedy ona jest, jak się czujesz rano. Czy przyglądałaś się tym okolicznościom?


Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Martynka_W szczerze mówiąc nie prowadziłam żadnych zapisków, bo zawsze myślałam że sen to sen. Teraz żałuję. Czy sądzisz że to jeszcze ma sens zacząć?


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Bernadka87 zawsze ma sens zacząć. Nawet jeśli wcześniejsze sny przepadły, to wzorce i tak wracają. Jeśli ta postać przychodziła wcześniej, przyjdzie znowu.


Odpowiedz
Wpisy: 202
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wróćmy może do tej kwestii którą poruszył Teodor50, bo ona mnie nie opuszcza. To pytanie czy rozpoznanie twarzy otworzyłoby komunikację, czy zamknęło całą relację. Bo mam wrażenie że oba scenariusze są równie prawdopodobne i nie wiem jak można by to sprawdzić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 336

@Jola właśnie, i to jest pytanie którego chyba nie da się rozstrzygnąć inaczej niż własnym doświadczeniem. Ale zastanawiam się czy ktoś tu miał taką sytuację, że śniąca postać z czasem stała się bardziej rozpoznawalna i coś z tego wynikło?


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

U mnie ta kobieta jest co do zasady taka sama od lat, ale są sny kiedy mam wrażenie że jest bliżej. Nie że widzę twarz lepiej, tylko że jakby przestrzeń między nami jest mniejsza. I w tych snach czuję jakby więcej, mocniej. Czy to może być to o czym mówi Teodor50?


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Marzanka, tak, właśnie o to mi chodziło. Że może 'rozpoznanie' nie jest wzrokowe. Że ta bliskość którą opisujesz to jest też rodzaj poznania. Bardziej energetycznego niż wizualnego.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

Mnie zastanawia coś innego. Wszyscy mówimy o postaciach które przychodzą do nas, ale czy ktoś kiedyś próbował aktywnie nawiązać kontakt w samym śnie? Nie czekać aż postać coś zrobi, tylko samemu wyjść naprzeciw?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kaplanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 272

@Rozyczka77 och, to bardzo dobre pytanie! Ja raz próbowałam podejść do mojej postaci i miałam poczucie jakby cofała się w tym samym tempie co ja szłam. Jakby dystans był stały niezależnie od tego ile kroków zrobiłam. To było dziwne uczucie.


Odpowiedz
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Kaplanka i co potem? Czy w końcu dałaś sobie spokój i ona sama podeszła? Albo zniknęła?


Odpowiedz
(@kaplanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 272

@Rozyczka77 zatrzymałam się i wtedy ona też stanęła. I stałyśmy tak obie przez chwilę i miałam poczucie że ona na mnie czeka, ale nie wiem na co. Potem się obudziłam. Ale pamiętam to do dziś bo było w tym coś bardzo spokojnego, nie niepokojącego.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@dziedzilia_c)
Połączone: 1 rok temu

ej a ja sie zastanwiam, czy jak postac milczy to moze ona tak samo nie wie jak do nas mowic? moze te bariery sa po obu stronach i ona tez szuka jakiegos jezyka?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@witchling77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Dziedzilia_C to ciekawe odwrócenie perspektywy. Że nie ona jest zagadką dla nas, ale my dla niej. Że może my też jesteśmy dla niej milczący, bo nie mamy narzędzi żeby odpowiedzieć w jej języku.


Odpowiedz
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Witchling77 i to by tłumaczyło to co Kaplanka opisała z dystansem. Może nie chodziło o to że postać się wycofuje, tylko że oboje zatrzymali się w równoodległym punkcie nierozumienia. I ten spokój który Kaplanka czuła to był spokój zawieszenia, nie odrzucenia.


Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Jola to z tym zawieszeniem mam problem. Bo zawieszenie to nie jest odpowiedź. Okej, stoimy naprzeciwko siebie i żadne nie umie mówić w języku drugiego. I co z tego wynika? Nic. To po co ta postać w ogóle przychodzi?


Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Bernadka87 a może właśnie to jest pytanie które masz sobie zadać, nie o nią, tylko o siebie. Po co przychodzi? Może nie po to żeby dać ci odpowiedź, tylko żeby sprawdzić czy w ogóle pytasz.


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Czytam was od dłuższej chwili i myślę o tym co Kaplanka opisała, że stały naprzeciwko siebie i było spokojnie. Bo u mnie też jest ten spokój, ale dopiero kiedy przestaję czegoś chcieć od tej kobiety. Jak tylko mam to oczekiwanie, że coś powie, zrobi, pokaże, to sen jakby gęstnieje. Jakby sama moja chęć coś blokowała.


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@kaplanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Tak, dokładnie to! Dziękuję że to nazwałaś, bo ja nie umiałam tego ująć w słowa. To oczekiwanie jest jak szum który przykrywa wszystko inne. A kiedy odpuszczam i po prostu jestem z tą postacią, to jest zupełnie inny rodzaj kontaktu. Cichy, ale jakiś wyraźniejszy.


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

to bardzo konkretna obserwacja. Mam pytanie do tego. Czy ten spokój który czujesz, kiedy przestajesz oczekiwać, przychodzi w śnie, czy dopiero po przebudzeniu, kiedy o tym myślisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Teodor50 w śnie. To się dzieje w trakcie, nie po. Jak jakiś sygnał że coś się zmieniło. Że weszłam w inny tryb i ona to wie zanim ja to w pełni świadomie rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@witchling77)
Połączone: 1 rok temu

To co Marzanka mówi o oczekiwaniu które blokuje, przypomina mi coś z medytacji. Że cel jest przeszkodą. Jakby sama intencja dotarcia gdzieś oddala to miejsce. Może postaci bez głosu działają na podobnej zasadzie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Witchling77 ale jak mam nie mieć żadnego oczekiwania skoro idę spać i chcę żeby sen miał sens? To nie jest coś co można po prostu wyłączyć.


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Bernadka87 nikt nie mówi żebyś oczekiwania wyłączała. Raczej chodzi o to żeby je zauważyć i odłożyć na bok na czas snu. Nie zniszczyć, tylko nie trzymać kurczowo. Czy próbowałaś kiedyś usypiać z jakimś konkretnym nastawieniem, ale bez pytania o odpowiedź?


Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Martynka_W nie wiem jak to odróżnić. Nastawienie bez oczekiwania brzmi dla mnie jak sprzeczność.


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: