Forum

Asystent AI
Sny o zmieniającym ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o zmieniającym się krajobrazie - ziemia zmienia kolor i strukturę

Strona 1 / 5

Wpisy: 523
Rozpoczynający temat
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Śnię o tym od jakiegoś czasu i nie wiem, co z tym zrobić. Chodzę po terenie, który znam - łąka, las w oddali, niebo jak zawsze - i nagle ziemia pode mną zaczyna zmieniać kolor. Najpierw zielona trawa robi się złota, potem szara, potem jakby popielata i spękana jak suche dno jeziora. Las w tle gęstnieje, zmienia kolor na czarny, a niebo przechodzi od błękitu do czegoś w rodzaju ciemnozielonego. Wszystko to dzieje się powoli, jakbym obserwowała przyspieszony film o zmianie pory roku, ale nie takiej, którą znam. Budzę się z poczuciem, że byłam gdzieś bardzo daleko. Zastanawiam się, czy to symbolika przemiany, bo sporo się u mnie zmienia ostatnio, albo coś zupełnie innego - może przekraczam granicę między światami? Czy ktoś miał podobne sny, gdzie sam krajobraz był jakby żywą istotą zmieniającą swój stan?


Odpowiedz
234 odpowiedzi
Wpisy: 204
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz od razu mi się skojarzyło z motywem ziemi jako żywej istoty - nie tła, ale podmiotu snu. To rzadkie i myślę, że znaczące. Zmieniające się kolory terenu często są interpretowane jako wskaźnik stanu energetycznego miejsca lub samej śniącej. Złoto może oznaczać szczyt, szarość i popioły - wygaśnięcie lub oczyszczenie. Ale mam do ciebie pytanie: czy w tym śnie czułaś strach, gdy ziemia zmieniała się pod nogami, czy raczej spokój albo ciekawość? Bo to dużo zmienia w odczycie.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Też miałem raz sen gdzie grunt pod nogami zaczą zmieniać kolor, ale u mnie to było bardziej jak brąz przechodzący w czerwień i czułem się jak na obcej planecie. Nie wiedziałem co to znaczy więc to pominołem. Teraz żałuję że nie zapisałem szczegółów. Sennaria a ten las - czy był w śnie groźny, czy raczej jak obserwator?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Okultysta Las nie był groźny w takim klasycznym znaczeniu. Nie szłam w jego stronę i on nie szedł w moją. Ale miałam poczucie, że jest świadomy tego, co się dzieje z polaną. Jakby przyglądał się całej przemianie. Strach? Nie, nie było strachu. Raczej coś jak poważne skupienie, jakbym wiedziała, że jestem przy czymś ważnym i nie powinnam tego przerywać.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ziemia zmieniająca kolor to w astrologii klasyczne skojarzenie z przejściami planetarnymi, szczególnie jak Saturn wchodzi w nowy znak. Mam wrażenie, że sporo takich snów pojawia się właśnie przy takich przejściach. Czy wiesz kiedy to sny zaczęły się pojawiać? Bo jeśli to ostatnie kilka tygodni to spokojnie mogę sprawdzić co się wtedy działo na niebie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Bolek76 Zatrzymaj się chwilę, bo to trochę za szybkie wiązanie. Saturn przechodzi co trzy lata i nie każdy sen o zmieniającym się gruncie musi być powiązany z tranzytem. Nie twierdzę, że nie ma związku, ale dobrze by było najpierw posłuchać więcej o samym śnie, zanim zaczniesz go mapować na efemerydę. Co konkretnie w tym opisie sugeruje ci akurat Saturna?


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Sylweria62 No bo popioły, spękana ziemia, czerń lasu - to są klasyczne saturnowe obrazy. Rozpad struktury, koniec cyklu. Nie mówię że na pewno, ale to pierwsze co mi strzeliło do głowy.


Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Bolek76 Okej, rozumiem skąd to. Ale złoto w tym śnie też jest - a to już raczej słoneczna energia albo Jowisz. Więc jeśli już idziemy tym tropem, to mamy bardzo mieszany obraz astrologicznie. Może lepiej nie przykrawać tego do jednej planety.


Odpowiedz
Wpisy: 286
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej dyskusji i myślę, że gubimy coś ważnego. Sennaria napisała, że czuła się jak przy czymś ważnym, że nie powinna przerywać. To brzmi jak doświadczenie graniczne, nie tylko symboliczne. Miałaś poczucie, że jesteś obserwatorem tej przemiany, czy byłaś w niej jakoś uczestnikiem? Bo to by mogło powiedzieć więcej o tym, czy jesteś świadkiem zmiany, czy sama nią jesteś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Willowa To dobre pytanie i musiałam się chwilę zastanowić. Chyba oboje naraz. Stałam w miejscu, ale ziemia pode mną zmieniała się razem ze mną, nie wokół mnie. Jakbym była punktem, przez który ta przemiana przechodziła. Nie wiem jak inaczej to opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

To co mówisz o byciu punktem przejścia - to brzmi dla mnie jak coś, co czytałam o energetycznych węzłach w przestrzeni. Ale nie wiem czy dobrze to rozumiem w kontekście snów. Czy takie rzeczy w ogóle mają sens w śnieniu? Że człowiek staje się miejscem a nie tylko osobą?


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Tymianka, to jest bardzo stary motyw w tradycjach szamańskich. Śniący jako oś, wokół której obraca się zmiana świata - to pojęcie axis mundi przeniesione w doświadczenie snu. Nie jest to nic mglistego, niektóre tradycje wręcz trenują śniących, żeby rozpoznawali ten stan i nie uciekali z niego. Ale zanim pójdziemy dalej - Sennaria, ile razy ten sen się powtórzył i czy krajobraz za każdym razem zmienia się tak samo, czy inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Wajdelota Trzy razy w ciągu ostatnich tygodni. I nie, nie jest identyczny. Za pierwszym razem zmiana była szybsza i zatrzymała się na złotym. Za drugim ziemia doszła do szarego i dalej nie poszła. Ostatnio po raz pierwszy dotarło do czarnego, popielatego. Jakby za każdym razem sen postępował krok dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest bardzo istotny szczegół. Progresja snu - każde kolejne pojawienie się idzie dalej w sekwencji - to jeden z wyróżników snów inicjacyjnych w wielu tradycjach. Nie mówię, że masz teraz biec do szamana, ale warto zadać sobie pytanie: czy coś w twoim życiu też postępuje etapami, krok po kroku, w jakimś procesie, który jeszcze się nie zakończył?


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

to ciekawe że ten sen idzie dalej za każdym razem, bo u mnie jak mam powtarzający sen to zawsze jest tak samo jak klisza. A tutaj jakby film się kontynuował. Czy mozna prosic seny o ciag dalszy? znaczy czy sa jakeis techniky zeby wrócic do tego samego miejsca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Gracja90 Jest kilka technik. Najprościej: zanim zaśniesz, wyobraź sobie ostatni kadr snu i z tym obrazem próbuj zasypiać. Nie zawsze działa, ale u mnie zdarzało się, że wracałam dokładnie tam, gdzie poprzednio skończyłam. Tutaj jednak mam wrażenie, że ten sen sam decyduje, kiedy wrócić. Nie czuję, żebym to ja go przywoływała.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam to i myślę o czymś innym - te zmiany koloru ziemi, złota, szara, czarna - czy to nie mogłoby być rodzajem mapy? Że śpisz przez kolejne warstwy jakiegoś miejsca albo stanu? Nie wiem jak to ująć, ale mam wrażenie jakby to była podróż w głąb, nie w przestrzeni, tylko w jakości miejsca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Niezapominajka A wiesz co, to jest trop, który mi się podoba bardziej niż szukanie jednej planety odpowiedzialnej za sen. W geomancji ziemia jako element ma warstwy znaczeniowe, i faktycznie można je czytać przez kolory i tekstury. Złoto ziemi to płodność i pełnia, szarość - neutralność albo zawieszenie, popioły i czerń - koniec cyklu, przed nowym początkiem. Jeśli tak to czytać, to ten sen pokazuje drogę przez kompletny cykl.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

No dobra, przyznaję że Sylweria miała rację że nie warto było tego na siłę wiązać z jedną planetą. Ten trop z warstwami i cyklem ziemi brzmi lepiej dla tego konkretnego snu. Ale nadal mnie ciekawi ten czarny las jako obserwator - to nie jest neutralna figura. Co wy myślicie, kto lub co ten las reprezentuje?


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@stribog)
Połączone: 1 rok temu

Może ten las to nie jest obserwator z zewnątrz tylko ta część, która jeszcze nie zmieniła? Jakby czarna ziemia dopiero do niego zmierzała i dlatego stoi i czeka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Stribog Oj, to mnie zatrzymało. Bo faktycznie - przemiana postępuje od centrum, od miejsca gdzie stoję. Las jest na obrzeżach. Jeśli sen będzie trwał dalej, może dojdzie i do lasu. To daje mi do myślenia, że może nie skończyłam jeszcze tej sekwencji i następny sen pokaże coś zupełnie nowego.


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

To co powiedział Stribog to jest naprawdę ciekawy punkt widzenia i chciałbym go rozwinąć. Jeśli przemiana idzie od centrum, od miejsca gdzie stoisz, to las jako niezmieniony obszar może być czymś, czego transformacja jeszcze nie dotknęła w tobie samej. Nie zewnętrznym obserwatorem, ale twoją własną częścią, która czeka. Mam jedno pytanie, Sennario - czy w tym śnie masz jakieś poczucie, że do lasu chcesz wejść, czy raczej czujesz że powinnaś zostać gdzie jesteś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Wajdelota Nie mam ochoty do niego wchodzić. Ale też nie mam poczucia, że mi zabrania. Jakby ta granica była... naturalna. Jakby wejście do lasu po prostu nie należało do tej chwili. Nie teraz. Może w kolejnym śnie?


Odpowiedz
Wpisy: 403
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co opisujesz z tym 'nie teraz' - to brzmi jak pewien rodzaj wewnętrznej zgody na rytm przemiany. Nie wymuszasz, nie cofasz, dajesz się prowadzić kolejności. To może być równie ważne jak same kolory ziemi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 201

@Sylweria62 Ale skąd wiadomo, że to dobry znak, że się nie wchodzi do lasu? Bo ja bym pewnie odbierała to jako strach, że coś blokuję. Jak odróżnić zgodę na rytm od zwykłego unikania?


Odpowiedz
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 286

@Tymianka To jest bardzo dobre pytanie i myślę, że odpowiedź leży właśnie w emocji towarzyszącej. Sennaria mówiła wcześniej, że nie było strachu. Strach i spokojna wstrzemięźliwość to zupełnie różne stany w ciele, nawet we śnie.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

właśnie, mi sie wydaje ze jak cos we snie omijamy ze strachu to budzimy sie z nieprzyjemnym uczuciem w zoladku, a jak to jest spokojne ominiecie to jest inaczej. czy tak? bo u mnie tak to chyba dziala


Odpowiedz
Wpisy: 523
Rozpoczynający temat
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Gracja90, dokładnie tak to u mnie działa. Po tym śnie budzę się z jakimś dziwnym skupieniem, nie z lękiem. Raczej jakbym przez chwilę coś rozumiała, czego nie potrafię później złożyć w słowa. I to skupienie zostaje ze mną przez jakiś czas po przebudzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

To skupienie po przebudzeniu, o którym piszesz - czy ono jest za każdym razem takie samo, czy się zmienia tak jak sam sen? Bo jeśli sen postępuje i dochodzi coraz dalej, to może i to uczucie jest inne po każdym razie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Niezapominajka Dobre pytanie, bo faktycznie nie porównywałam tego świadomie. Ale teraz jak o tym myślę... za pierwszym razem to skupienie było jakby jasne, lekkie. Za drugim - cięższe, bardziej poważne. Po ostatnim, tym z czarną ziemią i popiołem, zostało mi coś jak poczucie, że stałam przy czymś nieuchronnym. Nie złym, ale nieuchronnym.


Odpowiedz
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Niezapominajka Trafiony trop. W geomancji każda warstwa ziemi niesie inną jakość energetyczną i inaczej oddziałuje na tego, kto przez nią przechodzi. Zmiana odczucia po przebudzeniu mogłaby być potwierdzeniem, że Sennaria faktycznie przechodzi przez kolejne głębsze warstwy, nie wraca do tego samego miejsca.


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Geomantka A czy w tej geomancji jest jakaś sekwencja, która pasowałaby do tego konkretnego układu? Złoto, szare, czarne? Bo ja mimo wszystko nie potrafię się pozbyć myśli, że złoto to szczyt, a czerń to zejście. Że to jest ruch w dół, nie w przód.


Odpowiedz
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Bolek76 Ruch w dół i ruch w przód to nie musi być opozycja. Schodzenie w głąb ziemi jest w wielu tradycjach czymś równorzędnym z wchodzeniem w górę - po prostu inny kierunek inicjacji. Złoto jako żywa płodność, szarość jako próg, czerń jako gleba w stanie spoczynku, z której dopiero wyda plon. To nie jest degradacja, to jest cykl.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@stribog)
Połączone: 1 rok temu

Gleba, która leży odłogiem, jest czarna. I nie jest martwa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Stribog Krótko, ale celnie. I to by się zgadzało z tym, że las jeszcze nie zmieniony stoi i czeka - jakby odłogowa gleba jeszcze nie była gotowa pod zmianę, ale czas jej przyjdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to wszystko i myślę, że nigdy nie miałam snu, który by tak konsekwentnie postępował. Zawsze jak mam powtarzające się sny to są urywki, nie ciąg. Sennario, czy prowadzisz dziennik snów na bieżąco, czy odtwarzasz to z pamięci? Bo ta szczegółowość, którą opisujesz, jest zadziwiająca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Rozyczka77 Prowadzę dziennik już od dłuższego czasu i zapisuję zaraz po przebudzeniu, jeszcze zanim wstanę. Te trzy sny mam zapisane dość dokładnie właśnie dlatego, że od razu czułam, że to jest coś, co chcę zachować. Gdybym czekała kilka godzin, pewnie bym straciła te detale z kolorami.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy zapisujesz też to odczucie po przebudzeniu, to skupienie o którym mówiłaś? Bo teraz jak porównujesz poszczególne sny, to to byłoby bardzo ważne żeby mieć to równolegle z opisem snu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Tymianka Nie zawsze. Zwykle skupiam się na tym co widziałam. Ale po tej rozmowie chyba zacznę dopisywać też stany po - już od następnego razu. Macie mnie do tego przekonali.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam troche inne pytanie, może głupie. Ten las jest czarny od poczatku, czyli zanim ziemia dotrze do czarnego, on juz jest czarny. To znaczy ze jest przed przemianą, czy ze jest juz po niej? Bo nie wiem czy dobrze to rozumiem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Okultysta To nie jest głupie pytanie, to jest w ogóle jedno z ważniejszych pytań w tym wątku. I odpowiedź nie jest oczywista. Las mógłby być czymś, co było przed przemianą i jej oczekuje - albo czymś, co już ją przeszło i teraz patrzy na tych, którzy jeszcze są w trakcie. Sennaria, jak myślisz - czy ten las sprawia wrażenie starszego niż reszta krajobrazu?


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Okultysta To pytanie o kolejność lasu naprawdę otwiera coś istotnego. Bo jeśli las był czarny zanim ziemia stała się czarna, to nie jest punkt docelowy przemiany - jest jej ramą. Czymś, co obejmuje cały proces od zewnątrz. I wtedy pytanie brzmi: czy Sennaria idzie ku lesowi, czy las ją obserwuje z zewnątrz niezależnie od tego, na jakim etapie jest ziemia?


Odpowiedz
Wpisy: 523
Rozpoczynający temat
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

To mnie zatrzymało przy ekranie. Że las ją obserwuje. Bo tak właśnie to czuję - że on nie czeka na mnie jako cel, ale jest tam jako... świadek? I za każdym razem jest tak samo czarny i tak samo nieruchomy, bez względu na to, jak zmienia się to, po czym idę.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale świadek to brzmi trochę niepokojąco, nie? Jak coś, co patrzy. Nie czujesz żadnego napięcia od strony lasu, żadnego ciągnięcia albo odpychania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Tymianka Nie. To jest właśnie dziwne, bo nie ma żadnej z tych rzeczy. Las jest obecny, ale neutralny. Jak gdyby po prostu wiedział, że jestem, i to mu wystarczało.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Neutralność lasu i jego niezmienność przy zmieniającej się ziemi - to może wskazywać, że las reprezentuje coś poza cyklem. Coś, co istnieje niezależnie od kolejnych warstw. W niektórych interpretacjach to byłoby coś w rodzaju wyższej jaźni albo pola, do którego się zmierzamy, ale które samo nie podlega transformacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Geomantka Ale wyższa jaźń zazwyczaj przyciąga, nie? A tu nie ma ani przyciągania, ani odpychania. Bardziej mi to pasuje do czegoś, co w astrologii nazwalibyśmy stanem saturnowym - obecność, która nie nagradza, nie karze, tylko stwierdza.


Odpowiedz
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 286

@Bolek76 Saturn jako świadek - to ciekawe ujęcie. Ale Saturn też ma związek z granicami i próbami. Czy czarna ziemia, przez którą Sennaria przechodzi, nie mogłaby być właśnie saturniańskim progiem? Tym trudnym etapem, który trzeba przebyć zanim las w ogóle stanie się dostępny?


Odpowiedz
Wpisy: 403
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przy tym układzie - złoto, szarość, czerń i las jako cel lub rama - zastanawiam się, czy macie poczucie, że ten sen może być powiązany z konkretną fazą życia Sennarki. Bo te trzy sny nie pojawiły się w próżni, prawda? Czy był jakiś konkretny czas między nimi?


Odpowiedz
Wpisy: 523
Rozpoczynający temat
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Trudno powiedzieć dokładnie, bo nie zapisywałam dat każdego snu z myślą o takim porównaniu. Ale patrząc wstecz - każdy z tych snów pojawiał się w momentach, kiedy coś się realnie zmieniało. Nie wielkie trzęsienia ziemi, ale takie wewnętrzne przesunięcia, które dopiero po czasie rozpoznaję jako przełomowe.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy zmieniało się zawsze to samo, czy za każdym razem co innego? Bo jeśli za pierwszym razem była zmiana w relacjach, a za drugim np. w pracy albo w tym, jak postrzegasz siebie, to te kolory mogłyby być naprawdę mapą różnych obszarów życia.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: