Forum

Asystent AI
Osoby bez głosu we ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Osoby bez głosu we śnie - czy mogą być niemymi przewodnikami

Strona 2 / 5

Wpisy: 143
(@dziedzilia_c)
Połączone: 1 rok temu

A moge zapytać, czy te milczące postacie mogą byc różne w zaleznośći od okresu zycia? Bo moja jakoś sie zmieniła, kiedyś widziałam starszą kobietę, teraz to jakiś cień bez kształtu i nie wiem czy to ta sama istota czy inna


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Dziedzilia_C bardzo ważne pytanie. Myślę, że to może być i tak i tak. Albo ta sama istota, która zmienia formę, żeby być dla ciebie czytelna w danym momencie, albo rzeczywiście dwie różne. Ale jest jedno kryterium: czy uczucie po przebudzeniu jest podobne do tego sprzed zmiany? Jakość obecności, nie wygląd.


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zastanawiam się nad tym, co Martynka powiedziała o szamanizmie i duchu towarzyszącym. Czy to znaczy, że te postaci są z zewnątrz, z jakiegoś innego poziomu, czy mogą być częścią nas samych? Bo te dwie odpowiedzi chyba prowadzą do bardzo różnych wniosków.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Teodor50 to jest chyba najważniejsze pytanie w tym wątku i uczciwa odpowiedź brzmi: nie wiadomo. Część tradycji mówi, że to zewnętrzne byty, część, że to aspekty własnej psychiki ubrane w formę. I co ciekawe, praktycznie żadna tradycja nie mówi, że to wyklucza się nawzajem.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten temat od początku i trochę się gubię, bo nigdy nie miałam takiego snu. Ale mam pytanie, może głupie: czy jeśli ktoś nigdy nie śnił o milczącej postaci, to znaczy, że jej nie ma, czy że po prostu jej nie pamięta?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Emilka to wcale nie jest głupie pytanie. Wiele osób nie pamięta snów w ogóle albo pamięta tylko urywki. Brak wspomnienia o postaci nie znaczy, że jej nie było. Ale też nie ma sensu szukać jej na siłę. Jeśli jest, to pojawi się kiedy będzie potrzebna.


Odpowiedz
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 241

@Jola dziękuję, że tak odpowiedziałaś. To brzmi logicznie, że nie ma sensu szukać na siłę. Ale mam jeszcze jedno pytanie, bo nadal mnie to kręci: czy jeśli zacznę prowadzić dziennik snów, to jest szansa, że ta postać w końcu się pojawi? Czy to w ogóle tak działa?


Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Emilka dziennik snów to jedno, ale sam akt zapisywania nie wywoła konkretnej postaci. Raczej zwiększa szansę, że zapamiętasz to, co już się pojawia, bo dużo rzeczy ginie zaraz po przebudzeniu. Więc może ona już była, tylko uciekła z pamięcią.


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Słuchając tej rozmowy o pamiętaniu i niepamiętaniu, zaczęłam się zastanawiać, czy moja kobieta ze snu pojawiała się wcześniej, zanim ją zauważyłam. Bo jest coś takiego, że odkąd wiem, że ona jest, widzę ją regularnie. A wcześniej? Nie wiem. Może byłam po prostu niepiśmienna w snach.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Niepiśmienna w snach, to piękne określenie. Ale czy to znaczy, że te postaci czekają aż je zauważymy? Że jakby... mają cierpliwość?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Teodozja w tarocie jest karta Eremity, który niesie latarnię nie po to, żeby oświetlić sobie drogę, tylko po to, żeby inni mogli go zobaczyć kiedy będą gotowi. Może milczące postacie funkcjonują podobnie, nie przychodzą, są. I czekają na gotowość.


Odpowiedz
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 336

@Jola ale to zakłada, że te postaci mają coś w rodzaju woli. Że decydują, kiedy się pokazać. Czy ty naprawdę w to wierzysz, czy to tylko metafora? Bo jeśli mają wolę, to są bytami zewnętrznymi. A jeśli to metafora, to wracamy do psychiki.


Odpowiedz
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Teodor50 szczerze? Nie wiem, czy to wola w ludzkim sensie. Ale widziałam za dużo zbieżności między tym, kiedy postać się pojawia a tym, co dzieje się w życiu danej osoby, żeby traktować to czysto metaforycznie. Może to trzecia opcja, coś, co ma własną logikę, ale niekoniecznie intencję.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wolę nie mieszać woli i intencji, bo to dwa różne pojęcia. Kamień zepchnięty ze wzgórza toczy się z konsekwencją, ale bez intencji. Może milczące postaci działają podobnie, podążają za jakąś zasadą, nie za decyzją. I to właśnie może tłumaczyć, dlaczego milczą, bo mówienie wymagałoby intencji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Martynka_W poczekaj, kamień to chyba zbyt mechaniczne porównanie. Kamień nie patrzy na mnie. A moje postaci ze snów patrzą i to jest właśnie to, co sprawia, że czuję, że tam jest ktoś, a nie coś.


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Bernadka87 masz rację, że to mechaniczne, celowo upraszczam żeby oddzielić warstwę. Ale to, że coś patrzy, nie musi oznaczać, że decyduje. Psy patrzą, rośliny reagują na światło. Pytanie o spojrzenie jest oddzielne od pytania o intencję.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

Ja przez całą tę rozmowę o woli i intencji myślę o tym, jak moja postać za mną chodzi. I zdaję sobie teraz sprawę, że nigdy nie wiem, czy ona idzie za mną, bo tak zdecydowała, czy dlatego, że ja ją za sobą ciągnę. Może to ja jestem źródłem ruchu, a ona tylko odpowiada.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kaplanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 272

@Rozyczka77 to jest coś bardzo głębokiego, co właśnie powiedziałaś, że może to my ciągniemy. Bo jeśli tak, to może te milczące postaci są jak lustro naszego kierunku, a nie drogowskaz. Przepraszam, że tak wylewnie reaguję, ale to zdanie mi naprawdę coś otworzyło.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@dziedzilia_c)
Połączone: 1 rok temu

A jak jest z wami kiedy postać jest nieruchoma? Bo moja czasem stoi i w ogole sie nie rusza, i zastanawiam sie czy to znaczy że ja też w tamtym momencie gdzieś utknęłam w życiu, czy to bez związku


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Dziedzilia_C to skojarzenie z utknięciem jest bardzo ciekawe. Czy te momenty, kiedy ona stała nieruchomo, da się powiązać z jakimś konkretnym czasem w twoim życiu? Nie musisz odpowiadać publicznie, ale warto to sobie sprawdzić, bo taka korelacja byłaby znacząca.


Odpowiedz
(@dziedzilia_c)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Cebulka myslę że tak, bo jeden raz kiedy tak stała to byl okres kiedy przeprowadzałam się i wszystko sie zwlekało i nie mogłam podjąć żadnej decyzji. Teraz jak o tym myślę to chyba tak, stała jak ja stałam.


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Dziedzilia, to jest coś, co mnie uderza w tym wątku ogólnie. Że te postaci zdają się odzwierciedlać nas, nie nas prowadzić. Moja kobieta milczy i ja milczę o pewnych rzeczach w życiu. Przypadek?


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale zaraz, jeśli one odzwierciedlają nas, to dlaczego budzą takie emocje? Zwykłe lustro nie budzi. A tutaj wiele osób mówi o niepokoju, o uczuciu zadłużenia, o poczuciu, że ktoś tam jest. To chyba nie jest tylko odbicie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Teodozja emocja może być reakcją na zetknięcie z czymś prawdziwym o sobie, nie tylko na obecność czegoś zewnętrznego. Lustro też może przestraszyć, jeśli zobaczysz w nim coś, czego się nie spodziewałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale ja nie rozumiem jednej rzeczy. Skoro te postaci nie mówią, to skąd wiecie, że to właśnie one, a nie po prostu przypadkowe tło snu? Jak rozróżniacie, czy ta cicha figura to ktoś ważny, czy po prostu element scenografii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kaplanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 272

@Emilka u mnie to jest kwestia uwagi, którą mi poświęca. Tło snu nie patrzy. Tło nie czeka. Moja postać jest skierowana ku mnie, nawet jeśli nic nie robi. I to czuję dosłownie fizycznie w śnie, coś nakierowanego w moją stronę.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

No dobra, to rozumiem, że czujesz to nakierowanie. Ale mam pytanie do was wszystkich, bo nadal mi to nie daje spokoju. Czy to uczucie, że postać jest ku wam skierowana, pojawia się od razu jak tylko ją zobaczycie? Czy to rośnie w trakcie snu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kaplanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 272

@Emilka u mnie od razu, od pierwszej sekundy kiedy ją widzę. Jakby to była informacja, którą dostaję przed jakimkolwiek myśleniem. Nie analizuję, że patrzy, ja po prostu wiem że patrzy, tak jak wiesz że jest zimno bez sprawdzania termometru.


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Podobnie u mnie, to jest natychmiastowe. I właśnie to sprawia, że trudno mi to złożyć na karb wyobraźni. Bo wyobraźnia pracuje wolniej, buduje, układa. A tutaj to jest po prostu fakt snu, tak samo jak fakt, że stoję na ziemi.


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

ale moment, to co opisujesz, ta natychmiastowość, to jest dokładnie jak działają skojarzenia we śnie. Mózg we śnie nie przetwarza sekwencyjnie, tylko rzuca gotowe pakiety znaczeń. Więc ta pewność, że postać patrzy, mogłaby być właśnie takim pakietem, nie dowodem na cokolwiek zewnętrznego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Teodor50 a co jeśli to nie wyklucza? Pakiet znaczeń może być nośnikiem czegoś, co pochodzi z zewnątrz psychiki. Sygnał może przyjść przez własny umysł i nadal być prawdziwym sygnałem. Radio też przetwarza fale przez swoje układy.


Odpowiedz
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 336

@Martynka_W tylko że radio można oddzielić od fali i zbadać każde z osobna. Tu nie mamy takiej możliwości. Jak odróżniasz, że to był sygnał z zewnątrz, a nie że twój umysł świetnie imituje coś, co czuje jak zewnętrzne?


Odpowiedz
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Teodor50 i to jest pytanie, które chyba nigdy nie będzie miało ostatecznej odpowiedzi na poziomie dowodów. Ale zauważ, że to samo pytanie można zadać o każde doświadczenie duchowe. Na jakimś poziomie musisz wybrać ramy, w których to interpretujesz. I to jest decyzja, nie fakt.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

Ja się gubię trochę w tym rozróżnieniu na zewnętrzne i wewnętrzne, bo moja postać, ta która za mną chodzi, nigdy mnie nie prowadzi nigdzie konkretnego. Nie wskazuje. Chodzi za mną. I właśnie to jest dla mnie największa zagadka tego tematu, milcząca postać, która niczego nie sugeruje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Rozyczka77 a czy to chodzenie za tobą jest zawsze w takim samym rytmie, w takich samych okolicznościach snu? Chodzi mi o to, czy jest przy tobie kiedy jdziesz gdzieś w snach z własnej woli, czy też kiedy coś cię pędzi?


Odpowiedz
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Cebulka chyba kiedy idę sama. Kiedy w śnie jest jakaś akcja albo coś mnie goni, to jej nie ma. Jakby pojawiała się tylko w spokojniejszych momentach. Teraz jak to piszę, to mi wychodzi, że może jest tylko wtedy, kiedy jestem na tyle wolna żeby ją zauważyć.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@dziedzilia_c)
Połączone: 1 rok temu

To mnie uderzyło co Rozyczka napisała, bo moja postać też nigdy nie pojawia sie w chaotycznych snach. Tylko w takich spokojnych, gdzie ja jestem gdzies i po prostu stoję lub ide. Przypadek?


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Dziedzilia, dokładnie to samo. Moja kobieta nigdy nie jest w snach gdzie coś się dzieje, gdzie uciekam, gdzie jest tłum. Tylko w snach z pewną ciszą. I zaczynam myśleć, że może milczące postaci potrzebują tego samego co my żeby usłyszeć ciszę, przestrzeni.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

No ale ja mam inaczej, moja pojawia się czasem właśnie w momentach intensywnych. Stoi w rogu kiedy dookoła dzieje się coś niepokojącego. Jakby pilnowała. Więc to nie jest chyba reguła że tylko w spokoju.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kaplanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 272

@Bernadka87 to jest bardzo ciekawe, że pilnuje. Czy kiedy stoi w rogu w tych niepokojących snach to czujesz że jesteś bezpieczniejsza? Że jej obecność coś zmienia w tym jak ten sen przeżywasz?


Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Kaplanka tak, i to bardzo wyraźnie. Nie usuwa zagrożenia, ale jakoś je oswaja samą obecnością. Jakby mówiła, wiem że to trudne, jestem tu. Bez słów, ale to jest dosłownie to co czuję. I wstaję rano spokojniejsza niż po snach gdzie jej nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale to co Bernadka opisuje, to właśnie brzmi jak przewodnik duchowy, nie? Milczący, ale obecny, regulujący twój stan emocjonalny bez żadnej akcji. Czy ktoś próbował kiedyś celowo przywołać taką postać? Albo nawiązać z nią kontakt wewnątrz snu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Teodozja próbowałam w świadomym śnie. Kiedy byłam lucydna i rozpoznałam moją milczącą postać, podeszłam do niej i zadałam jej pytanie wprost. I wiesz co? Nic nie powiedziała. Ale wskazała mi coś, drzwi, których wcześniej nie widziałam. Czy to odpowiedź? Nie wiem. Ale nie zignorowała mnie.


Odpowiedz
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 241

@Jola i weszłaś przez te drzwi? Co było po drugiej stronie?


Odpowiedz
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Emilka obudziłam się zanim weszłam. I to jest frustrujące, bo do dziś nie wiem czy to przypadek czy postać nie chciała żebym weszła tamtej nocy. Albo może ja sama nie byłam gotowa i sen to uszanował.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co Jola opisuje, ta postać która wskazuje ale nie prowadzi, jest dla mnie najciekawszym wątkiem całej tej rozmowy. Bo to jest dokładnie zachowanie kogoś, kto szanuje twoją autonomię. Nie mówi ci co robić. Pokazuje że jest opcja. I to może być ważniejsze niż jakikolwiek głos.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Martynka napisała na końcu, o szanowaniu autonomii, zostało mi w głowie. Bo jak to przetłumaczyć na codzienność? Że jeśli ta postać pokazuje drzwi ale nie otwiera, to może chodzi o to, że coś w nas samych musi te drzwi otworzyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Emilka a może po prostu nie może ich otworzyć za ciebie. Nie że nie chce, tylko że te drzwi są twoje i tylko ty masz do nich klucz. Mam takie wrażenie że milczące postaci mogą nam pokazywać co istnieje, ale nie mogą nam dać dostępu.


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Cebulka, a skąd ta postać wie, co nam pokazać? Bo moja kobieta nigdy mi nie wskazała czegoś przypadkowego. Zawsze to było coś, co potem okazywało się ważne, nawet jeśli tamtej nocy nie rozumiałam po co.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

i to jest chyba kluczowe pytanie tego wątku. Czy postać wie, czy ty wiesz, ale projektujesz to przez postać? Bo obie wersje są ciekawe, tylko implikują zupełnie co innego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 336

@Martynka_W no właśnie, i tu wracamy do starego problemu. Jeśli to projekcja twojej własnej wiedzy, to nadal jest wartościowa, bo znaczy że gdzieś w sobie wiesz więcej niż myślisz. Ale to jest coś innego niż zewnętrzny przewodnik.


Odpowiedz
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Teodor50 ale dlaczego to musi być albo-albo? W tarocie mamy pojęcie wyższego ja, które nie jest ani w pełni zewnętrzne ani w pełni wewnętrzne. Może milcząca postać to właśnie ta warstwa, nie twój umysł codzienny i nie obca dusza, tylko coś pomiędzy.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

Mnie to pojęcie wyższego ja zawsze trochę dezorientowało. Czy to znaczy, że ta postać to my, tylko w lepszej wersji? Bo moja nie wydaje mi się mną. Jest za bardzo obca.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kaplanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 272

@Rozyczka77 a co konkretnie sprawia że czujesz ją jako obcą? Bo jestem bardzo ciekawa, czy to jest obcość wyglądu, energii, czy może właśnie tego milczenia?


Odpowiedz
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Kaplanka chyba energii. Wygląd jest rozmyty jak u większości postaci ze snów, ale ona ma jakiś specyficzny... spokój? Który nie jest mój. Ja nie jestem spokojna. Ona jest spokojna zawsze. I to jest właśnie to, co sprawia że nie czuję jej jako części siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Ta spokojność to coś, co wiele osób tu opisuje. Moja też jest zawsze spokojna, nawet kiedy stoi w rogu podczas złego snu. I myślę sobie, że może to jest właśnie cecha tych postaci, że nigdy nie reagują emocjonalnie na to co się dzieje w śnie. Stoją ponad tym.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@dziedzilia_c)
Połączone: 1 rok temu

u mnie to samo, ta spokojna postac nigdy nie wygladla na przestraszona albo zdenerwowana. Tylko ja sie boje, ona nie. Jakby widziala cos czego ja nie widze i dlatego wie ze nie ma sie czego bac


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 242

@Dziedzilia_C i to jest może najpiękniejszy opis ze wszystkich tutaj. Że ona wie że nie ma się czego bać. Jakby miała dostęp do szerszego obrazu. Czy to nie brzmi jak ktoś, kto widzi całą szachownicę, kiedy my widzimy tylko swój pionek?


Odpowiedz
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 241

@Teodozja ładne porównanie. Ale to mnie też trochę niepokoi, bo jeśli widzi całą szachownicę, to dlaczego nie mówi? Skoro wie więcej, dlaczego nie powie nam co mamy robić?


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Emilka a co by się stało gdyby powiedziała? Czy wiedząc z góry co zrobić, byłabyś gotowa to zrobić? Albo czy to by coś zmieniło? Czasem myślę że milczenie nie jest wadą tych postaci, tylko warunkiem ich działania.


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Jest jeszcze jedna możliwość, która mnie dręczy od jakiegoś czasu. A co jeśli one mówią, tylko my nie słyszymy? I milczenie jest po naszej stronie, nie po ich?


Odpowiedz
Strona 2 / 5
Udostępnij: