Forum

Asystent AI
Osoby bez głosu we ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Osoby bez głosu we śnie - czy mogą być niemymi przewodnikami

Strona 1 / 5

Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad czymś, co powtarza mi się już od dłuższego czasu. W snach pojawiają się osoby, które nigdy nic nie mówią. Dosłownie ani słowa. Ale jakoś wiem, czego chcą, czuję ich intencje jak coś oczywistego, jakbym rozumiała język, którego nie ma. Jedna z takich postaci jest mi bliska, choć na jawie nie kojarzę jej twarzy. Stoi, patrzy, czasem wskazuje kierunek. Nie wiem, czy to przewodnik, czy może ktoś z moich przodków. Czy ktoś jeszcze miewa takie doświadczenia z niemymi postaciami?


Odpowiedz
269 odpowiedzi
Wpisy: 492
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Tak, i to dosyć często. Zastanawiam się, czy ta niemość nie jest właśnie formą komunikacji bardziej pierwotnej niż słowa. Jakby te istoty porozumiewały się bezpośrednio z czymś głębszym w nas, z czymś, co rozumie bez języka. Mam taką jedną postać, starszego mężczyznę, który zawsze milczy, ale jego obecność jest dla mnie czymś w rodzaju kierunkowskazu. Czuję po przebudzeniu, że coś mi pokazał, choć obrazu właściwie nie pamiętam. Masz wrażenie, że ta postać z twojego snu jest zawsze tą samą osobą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Cebulka tak, zawsze ta sama. Mam absolutną pewność, że to jedna i ta sama istota, nawet jeśli raz wygląda jak kobieta w szarej sukni, a innym razem widzę tylko sylwetkę w drzwiach. To brzmi dziwnie, ale to trochę jak rozpoznawanie kogoś po zapachu, nie po wyglądzie.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

W tradycji wielu kultur głos był uważany za sposób ducha, ale milczenie za sposób duszy. Postaci bez głosu w snach pojawiają się w opisach szamańskich jako 'cichy pomocnik' i właśnie ta cecha, niemota, ma być sygnałem, że przekaz pochodzi z wyższego poziomu niż codzienne myśli. Ale mam do was pytanie, bo to jest dla mnie kluczowe: czy te postaci robią coś, wskazują, prowadzą, czy po prostu stoją i patrzą?


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

U mnie zawsze tylko stoją i patrzą i szczerze mówiąc to mnie bardziej niepokoi niż gdyby coś mówiły. Czytałam gdzieś, że postaci bez twarzy albo bez głosu mogą być projekcjami lęku. Skąd wiemy, że to przewodnik, a nie coś, co się tylko za niego podszywa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Bernadka87 właśnie to jest sedno sprawy. Dla mnie miarą jest to, jak się czuję w obecności tej postaci. Jeśli czuję spokój, nawet jeśli scena jest dziwna, traktuję to jako sygnał, że jest po mojej stronie. Jeśli czuję ciężar albo chęć ucieczki, to zupełnie inna historia. Ale jak ty to odczuwasz, kiedy ta postać stoi i patrzy? Strach czy raczej coś innego?


Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Cebulka no właśnie mieszanina. Nie czysty strach, bardziej taki niekomfort, jakby ktoś wiedział o mnie więcej niż ja. Może właśnie to mnie blokuje.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy te postacie bez głosu mogą mieć coś wspólnego z paraliżem sennym? Bo podczas paraliżu też czasem widuje się postaci, które są zupełnie nieme, tylko obserwują. Zastanawiam się, czy to ten sam 'typ' istoty, czy zupełnie co innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Teodozja to dobre pytanie, ale myślę, że to jednak różne kategorie. Paraliż senny generuje postaci, które często wzbudzają terror właśnie poprzez swoją niemość i bezruch. Postaci, o których mówi autorka wątku, są aktywne, wskazują kierunek. To dla mnie istotna różnica. Choć przyznam, że granica bywa płynna.


Odpowiedz
Wpisy: 202
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

W tarocie Milczenie jest atrybutem Kapłanki, która wie, ale nie mówi wprost. Wiedzę przekazuje przez symbole, gesty, kontekst. Kiedy czytam o tych niemych postaciach ze snów, myślę właśnie o tym archetypie. Ktoś, kto wyczerpał słowa, bo słowa są za małe na to, co chce powiedzieć. Marzanko, czy ta postać kiedykolwiek dała ci coś do ręki albo wskazała konkretny przedmiot?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Jola tak! To właśnie pominęłam, bo myślałam, że to mniej ważne. Raz wskazała na coś w dali, co wyglądało jak drzwi w polu. Innym razem po prostu wyciągnęła rękę, ale nic w niej nie było. I czułam, że to ważny gest, tylko nie wiem, jak to czytać.


Odpowiedz
Wpisy: 202
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

drzwi w polu to bardzo silny symbol przejścia, i to przejścia poza kontekstem, bo nie ma wokół żadnej ściany, żadnej konstrukcji. Same drzwi. To może wskazywać na decyzję, którą musisz podjąć bez oparcia o zewnętrzne ramy. A otwarta, pusta ręka w tradycji symbolicznej może oznaczać zarówno oddanie jak i oczekiwanie na coś, co jeszcze nie nadeszło. Czy w tym czasie, kiedy miałaś ten sen z drzwiami, coś się zmieniało w twoim życiu?


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam taką niemą postać od lat i nigdy mi nie wskazała niczego konkretnego, po prostu chodzi za mną w snach. Nie złośliwie, ale jakoś wytrwale. Zastanawiam się, czy jej milczenie nie jest odpowiedzią na moje własne milczenie w jakiejś sprawie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Rozyczka77 to ciekawy trop. Że milcząca postać może być odbiciem czegoś, o czym sami nie chcemy mówić. Trochę jak lustro, ale nie wizualne, tylko energetyczne. Czy masz poczucie, że jest jakaś sprawa w twoim życiu, którą odkładasz albo o której nie mówisz?


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@dziedzilia_c)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to i mam gęsią skórkę bo u mnie bylo exzatnie to samo, postać bez głosu ale wskazywała mi zawsze na lewo. Zawsze. I przez długi czas nie wiedziałam co to może znachzyć, aż się okazało że przez lewe ramię przechodziły u mnie wszystkie ważne decyzje, w sensie że jak miałam wybrać coś trudnego to zawsze potem sie okazywało że 'lewy' wybor byl tym lepszym. Czy to mozliwe ze kierunek we śnie tez niesie znaczenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Dziedzilia_C kierunek w snach jak najbardziej niesie znaczenie, w różnych tradycjach lewa strona jest kojarzona z intuicją, z tym, co nieświadome, z kobiecą zasadą. Prawa z logiką i działaniem. Ale powiedz, ta postać, która ci wskazywała, miała jakiś charakterystyczny wygląd, czy była bardziej jak zarys, sylwetka?


Odpowiedz
(@dziedzilia_c)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Martynka_W sylwetka, zawsze w ciemnym, ale nie strasznie, bardziej jak ktos ubrany w bardzo ciemne ubranie. I nigdy twarzy nie widziałam wyraźnie. Ale głos, po prostu brak.


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@kaplanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Boże jak dobrze, że ktoś w końcu założył ten temat, bo ja od miesięcy zastanawiam się dokładnie nad tym samym. Mam postać, która przychodzi kiedy jestem w snach w kłopotliwej sytuacji i po prostu staje między mną a tym, co mi zagraża. Ani słowa. Ale po przebudzeniu czuję się bezpieczniejsza. Czy takie działanie ochronne bez żadnej komunikacji słownej to nie jest właśnie to, co robią prawdziwi opiekunowie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Kaplanka to brzmi bardziej jak strażnik niż przewodnik. Zastanawiam się, czy te dwie kategorie nie powinniśmy rozróżniać. Bo przewodnik coś pokazuje, prowadzi, a strażnik chroni. I może dlatego żadne z nich nie mówi, bo ich rola nie wymaga słów?


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

To rozróżnienie przewodnik versus strażnik wydaje mi się bardzo trafne. Bo ta moja postać robi obydwie rzeczy w różnych snach. Raz prowadzi, raz staje w miejscu i nie wpuszcza mnie gdzieś. Czy to może być jedna istota z różnymi funkcjami, czy może przychodź do mnie różne, tylko podobne do siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Ta myśl o jednej istocie z różnymi funkcjami jest dla mnie bardzo żywa. Moja postać też robiła różne rzeczy w różnych snach, i długo myślałam, że to kilka różnych bytów. Dopiero kiedy zaczęłam prowadzić dziennik snów i porównywać, zobaczyłam pewien wzorzec zachowania, takie charakterystyczne wyczekiwanie zanim coś zrobi. Zawsze ten sam rytm. Czy twoja postać ma jakiś taki rozpoznawalny gest albo zachowanie, które powtarza się niezależnie od roli?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Cebulka właśnie tak, to zawsze ten sam moment, kiedy odwraca się do mnie plecami zanim zniknie. Zawsze przodem, potem obrót, i zanika. Bez względu na to, czy wcześniej prowadziła, czy zatrzymywała. Ten obrót plecami jest tym, co rozpoznaję.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

A co ten obrót może znaczyć? Że odchodzi dobrowolnie, że jej czas minął, że zostawia cię z tym, co pokazała? Bo odwrócenie się plecami to bardzo dwuznaczny gest, w zależności od kultury może być zerwaniem albo właśnie zaproszeniem do podążania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Teodozja dokładnie o tym myślałam. W symbolice tarota postać odwrócona plecami pojawia się w kilku kartach i zazwyczaj nie oznacza odrzucenia, raczej wskazuje kierunek przez ciało, nie przez twarz. Jakby mówiła: idź tam, skąd przyszłam. Nie za mną, ale w tę samą stronę.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

To co piszesz o plecach bardzo mi coś otwiera. Moja postać nigdy się nie odwraca, chodzi za mną i zawsze widzę ją za sobą, kiedy się odwracam. Jakby była strażnikiem tyłów. Ale jeśli dobrze rozumiem tę symbolikę z tarota, to może właśnie to jest jej rola, pilnować tego, za co sama nie chcę się obejrzeć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Rozyczka77 ale czy to cię nie niepokoi? Że chodzi za tobą? Ja bym to czuła jako śledzenie, nie ochronę. Jak odróżniasz jedno od drugiego skoro i tak jest cicho?


Odpowiedz
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Bernadka87 właśnie to uczucie, które opisywała wcześniej Cebulka. Jak tylko zacznę analizować, czuję się spokojnie. Nie mam impulsu, żeby uciekać. Jest za mną i jakoś wiem, że nie chodzi o kontrolę.


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@kaplanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ta rozmowa o plecach i odwracaniu się to jest coś, o czym nigdy nie myślałam w kontekście swojej postaci. Moja zawsze jest zwrócona do mnie przodem, kiedy staje między mną a zagrożeniem. Nigdy się nie odwraca. Zastanawiam się teraz, czy to właśnie dlatego, że jej funkcja jest inna, ona nie prowadzi i nie odprowadza, ona blokuje. Czy ktoś jeszcze miał postać, która dosłownie ustawiała się jako bariera?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Kaplanka to co opisujesz jako barierę ma swój odpowiednik w koncepcji psychopompa, tylko odwróconego. Psychopomp prowadzi. Ale w niektórych tradycjach istnieje też strażnik progu, który nie prowadzi, lecz ochrania dostęp. I co ciekawe, obydwa typy są klasycznie opisywane jako nieme. Głos zostawiony dla tego, kto przekracza próg, nie dla tego, kto go strzeże.


Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Martynka_W a skąd w ogóle wiadomo, co to jest ten próg w snach? Bo to brzmi jak metafora, ale czy ma jakieś konkretne odwzorowanie w samym śnie, jakiś obraz, scenę?


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Bernadka87 zazwyczaj tak, próg w snach to każde przejście, drzwi, brama, brzeg rzeki, krawędź lasu, granica między oświetlonym i ciemnym miejscem. Wszędzie tam, gdzie zmienia się jakość przestrzeni. I właśnie w takich miejscach te postaci najczęściej stają.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@dziedzilia_c)
Połączone: 1 rok temu

U mnie nie było tak wyraznie, ale raz mi się śniło że staneła miedzy mną a jakimś czarnym kształtem, nie wiem czy to byl sen symboliczny ale wiem ze jak się obudziłam to nie bałam się, jak bym miała pewność ze byłam chroniona


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie, bo mnie to interesuje z trochę innej strony. Czy ktoś próbował podczas snu lucydnego bezpośrednio zapytać taką postać, dlaczego milczy? Nie gestem, nie intuicją, tylko wprost, słowem?


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Próbowałam raz. Powiedziałam wprost, w środku snu: dlaczego nic nie mówisz. I wie ktoś co się stało? Zniknęła natychmiast. Nie odwróciła się, po prostu jej nie było. I to było jedyne przebudzenie, po którym czułam coś w rodzaju winy, jakbym zrobiła coś nie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo wymowne. Że samo pytanie o milczenie je przerwało. Jakby milczenie było warunkiem kontaktu, a nie jego brakiem. Jak dotknięcie czegoś, czego dotykać nie trzeba, żeby zadziałało.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 336

@Cebulka ale to brzmi trochę jak pułapka, nie? Że możesz się komunikować, tylko na warunkach tej istoty, a jak spróbujesz inaczej, znika. Jak masz pewność, że to nie jest coś, co po prostu unika konfrontacji?


Odpowiedz
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Teodor50 to uczciwe pytanie, ale myślę, że stawiasz je z założeniem, że konfrontacja jest celem. A co jeśli milcząca postać uczy właśnie tego, żeby nie wszystko wyciągać siłą? Że zniknięcie po pytaniu to nie ucieczka, tylko odpowiedź: jeszcze nie teraz, albo nie tą drogą.


Odpowiedz
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 336

@Jola okej, przyjmuję tę perspektywę, ale mam od razu kolejne pytanie. Skąd wiesz, że to nauczanie, a nie zwykłe śnienie, w którym postać znikła, bo mózg tak to wygenerował i tyle?


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

To pytanie będzie wracało w każdej takiej rozmowie i myślę, że nie ma na nie ostatecznej odpowiedzi, bo nie da się tego rozstrzygnąć od zewnątrz. Ale jest jedno kryterium, które pojawia się konsekwentnie w relacjach osób, które opisują takie postacie: zmiana, która zostaje po przebudzeniu. Nie obraz, nie emocja, ale realna zmiana w tym, jak ktoś widzi swoją sytuację. Jeśli to tylko generowanie snu, ta zmiana nie powinna być trwała.


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@kaplanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dokładnie to samo chciałam napisać i dziękuję, że to padło tak wyraźnie. Po każdym śnie z moją niemą postacią wstaję z czymś, czego wcześniej nie miałam. Nie informacją, bardziej poczuciem, że wiem, w którą stronę iść. Żaden zwykły sen nigdy mi tego nie dał.


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale to, co powiedziała Kaplanka, żeby nie uciec od niego: to, że wstajesz z poczuciem kierunku, to jest właśnie ta różnica, której szukam. Bo moje pytanie o mózg i generowanie nie było złośliwe, po prostu nie miałem żadnego osobistego punktu odniesienia. Ale jeśli efekt jest trwały i konkretny, to to już coś znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Kiedy ona zniknęła po moim pytaniu, to właśnie to poczucie winy mnie zatrzymało przy tym śnie na długo. Nie smutek, nie żal, tylko wina. I zastanawiam się teraz, czy to przypadek, że tak to odczułam, czy milczące postaci naprawdę zostawiają po sobie taki ślad, żebyś wiedziała, że coś przekroczyłaś.


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

to poczucie winy po przekroczeniu czegoś w śnie to bardzo rzadka rzecz, bo zazwyczaj śniący nie odczuwa moralnie swoich snów tak intensywnie po przebudzeniu. Czy to było pierwsze takie przebudzenie, czy wcześniej też zdarzało ci się budzić z czymś, co przypominało wyrzut sumienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Cebulka nie, nigdy wcześniej tak nie wstawałam. To był jedyny raz. I właśnie dlatego to zapamiętałam inaczej niż wszystkie inne sny z nią. Wszystkie poprzednie zostawiały spokój. Ten zostawił coś jakby zadłużenie.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

Słuchając tego o tym zadłużeniu, myślę o swojej postaci, która chodzi za mną. Nigdy mnie nie dotknęła, nigdy nic nie powiedziała, ale jest jakaś forma kontraktu w tym, jak ona za mną chodzi. Jakby sama jej obecność coś ode mnie brała albo dawała, nie wiem które.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Rozyczka77 ale jak to jest możliwe, że nie wiesz, czy bierze czy daje? Jak coś czujesz w związku z nią po przebudzeniu, to chyba możesz to jakoś określić? Czujesz się po tych snach lżejsza czy cięższa?


Odpowiedz
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Bernadka87 właśnie o to chodzi, że ani jedno ani drugie. Budzę się tak samo. I to jest dziwne, bo chyba właśnie przez ten brak zmiany tak mało o niej myślałam do tej rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 202
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

To, co Rozyczka opisuje jako brak zmiany, może być jego własnym sygnałem. W tarocie są karty, które nie przynoszą przesłania wprost, tylko stabilizują. Może ta postać nie jest wysłannikiem, tylko stabilizatorem. Czymś, co sprawia, że nic nie odpływa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 242

@Jola stabilizator, to ciekawe słowo na coś ze snu. Czy to znaczy, że niektóre z tych milczących postaci nie przychodzą z konkretnym zadaniem, tylko po prostu są? Że ich obecność jest sama w sobie cała wiadomość?


Odpowiedz
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Teodozja dokładnie o to mi chodziło. Nie wszystkie przesłania muszą coś mówić ani wskazywać. Niektóre utrzymują równowagę. I może właśnie dlatego milczą, bo słowa by tę funkcję zniszczyły.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

To rozróżnienie między posłańcem a stabilizatorem jest moim zdaniem kluczowe dla tego tematu. W tradycjach szamańskich istnieje rozróżnienie między duchem pomocniczym a duchem towarzyszącym. Pomocniczy działa, towarzyszący jest. I co ważne, tego drugiego nie pyta się o nic, bo pytanie zmienia relację.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kaplanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 272

@Martynka_W och, to co teraz napisałaś to mi dosłownie przeorganizowało całe myślenie o mojej postaci. Bo ja ją zawsze traktowałam jak kogoś, kto coś robi dla mnie, staje w obronie, wskazuje. A może ona po prostu jest i to wystarczy? Czy to nie powinno mnie w ogóle martwić, że może nic mi nie przekazuje?


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Kaplanka a czy martwisz się, że powietrze nic ci nie przekazuje? Niektóre rzeczy wspierają bez komunikatu. Pytanie, które mam do ciebie: czy zauważyłaś kiedyś, że jej brak w śnie cokolwiek zmienia?


Odpowiedz
(@kaplanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 272

@Martynka_W... to mnie zatrzymało. Bo tak, był jeden sen, gdzie jej nie było i obudziłam się z zupełnie innym uczuciem. Nie złym, ale jakimś... otwartym za bardzo. Jakby brakowało ściany za plecami. Nie pomyślałam o tym wcześniej w tym kontekście, dziękuję, że zapytałaś.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: