Forum

Asystent AI
Rytuały miłosne a o...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytuały miłosne a osoby z fobią słowa 'kochaj' - czy zmienić słowa?

Strona 1 / 4

Wpisy: 29
Rozpoczynający temat
(@wienczyslawa82)
Połączone: 2 lata temu

Mam takie pytanie, które chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Robię różne rytuały miłosne, głównie z intencją przyciągnięcia lub pogłębienia uczucia, i prawie zawsze są tam słowa 'kocham', 'kochaj mnie', 'moja miłość' itp. Ale ostatnio zaczęłam się zastanawiać co z osobami, które mają jakiś blok na to słowo? Znam kogoś, kto dosłownie fizycznie reaguje źle na słowo 'kochaj' - coś w nim zamiera, odpycha to. Czy w ogóle ma sens robić rytuał z tym słowem jeśli osoba, na którą rytuał jest kierowany, ma do niego awersję? Czy słowa w rytuale mają aż takie znaczenie, że trzeba je dostosowywać?


Odpowiedz
170 odpowiedzi
Wpisy: 473
(@bernadka02)
Połączone: 3 miesiące temu

To bardzo ciekawe pytanie i szczerze to sama się nad tym zastanawiałam przy jednym ze swoich rytuałów. Miałam sytuację gdzie pracowałam z intencją dla kogoś, kto wyrósł w domu gdzie słowo 'miłość' w ogóle nie padało - i intuicyjnie zmieniłam tekst na coś bardziej neutralnego emocjonalnie, coś w stylu 'bliski mojemu sercu', 'przyciągam do siebie'. Czy to był błąd? Nie wiem. Efekt był, więc może nie.


Odpowiedz
Wpisy: 514
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest głębszy temat niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Słowa w rytuale to nie są tylko dźwięki - niosą ze sobą ładunek emocjonalny i skojarzenia kulturowe, a te są bardzo indywidualne. Jeśli ktoś słyszy 'kochaj' i jego ciało się spina, to ta reakcja nie znika tylko dlatego, że rytuał jest skierowany 'do niego'. Pytanie czy rytuał działa na poziomie słów dosłownie, czy na poziomie intencji za nimi stojącej.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@gabrysieńka50)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale właśnie - jeśli chodzi o intencję, to po co w ogóle zmieniać słowa? Skoro intencja jest ta sama, nieważne jak to nazwiemy? Czy to nie jest tak, że my sami bardziej skupiamy się na słowach, a energia idzie i tak tam gdzie idzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 484

@Gabrysienka50 Nie do końca się z tym zgadzam. Słowa mają swoją wibrację, to nie jest tylko kwestia naszego skupienia. Poza tym jeśli wykonujesz rytuał i w środku czujesz, że coś 'nie pasuje' do osoby, na którą pracujesz, to ta wątpliwość sama w sobie może rozbijać intencję. Przynajmniej tak to u mnie działa - jak coś mi zgrzyta, to nie mogę wejść w ten stan skupienia.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@miroslawa71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącam ale nie bardzo rozumiem - jak to możliwe, że ktoś ma 'fobię' na słowo 'kochaj'? To znaczy, że w ogóle nie może go słuchać, czy że sam nie potrafi go powiedzieć? Bo to chyba trochę inne rzeczy, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wienczyslawa82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 29

@Miroslawa71 Dobre pytanie, bo faktycznie to może być różnie. Ta osoba, którą znam, to raczej chodzi o mówienie tego słowa - jakby samo wypowiedzenie go było dla niej za bardzo zobowiązujące albo bolące. Ale słyszałam też o ludziach, którzy mają silny opór kiedy ktoś im to mówi, bo ich mózg to kojarzy z manipulacją albo z czymś groźnym, bo tak to wyglądało w ich domu rodzinnym.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@kasjopeja-pl)
Połączone: 3 lata temu

Ja mam trochę podobnie z tym. Nie tyle fobia, ale jak ktoś za szybko mówi 'kocham cię', to coś we mnie się zamyka zamiast otwierać. I zastanawiam się czy to znaczy, że rytuały miłosne skierowane na mnie też jakby... trafiają w ścianę? Jak to w ogóle działa z punktu widzenia energetycznego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 514

@Kasjopeja.pl To jest naprawdę dobre pytanie i myślę, że zależy od tego jak rozumiemy mechanizm działania rytuału. Jeśli przyjmiemy, że rytuał pracuje przez pole morfogenetyczne albo jakiś rodzaj połączenia energetycznego, to opór osoby 'po drugiej stronie' może rzeczywiście działać jak bufor. Ale jeśli rytuał pracuje głównie przez osobę wykonującą - przez jej zmianę wewnętrzną, jej energię, jej wibrację - to może być mniej istotne co czuje cel.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@bernadka02)
Połączone: 3 miesiące temu

Dokładnie, i tu wychodzi stare pytanie które zresztą toczy się w różnych miejscach - czy rytuały miłosne działają 'na kogoś' czy 'przez siebie'. Bo jeśli to drugie, to całe to rozważanie o słowach dostosowanych do wrażliwości drugiej osoby trochę odpada. Dostosowujesz dla siebie, nie dla niej.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Mam w notatkach coś ciekawego z tego tematu - czytałam kiedyś o tradycji hoodoo, gdzie w oryginalnych tekstach rytuałów miłosnych słowo 'love' bardzo rzadko pojawia się dosłownie. Częściej mówi się o 'drawing near', 'sweet attachment', 'bound to me'. To nie jest przypadek - w tej tradycji zakładano, że zbyt bezpośrednie nazywanie emocji może je 'przestraszyć'. Trochę jakby energia miłości była płochliwa i lepiej ją okrążać niż atakować wprost.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabrysieńka50)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 333

@Klatwa56 Ojej, to mnie zaintrygowało. To znaczy, że w hoodoo celowo unikano tego słowa? Czy to była powszechna zasada, czy zależało od konkretnego rytualiku?


Odpowiedz
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 145

@Gabrysienka50 Nie byłam w stanie znaleźć jednej spójnej reguły, to raczej coś co wyłania się jak czyta się więcej oryginalnych tekstów. U Hyatt'a, który zbierał te praktyki w pierwszej połowie XX wieku, bardzo dużo rytuałów mówi o przyciąganiu, wiązaniu, słodzeniu - ale rzadko o miłości jako takiej. Może to też wynikało z tego, że ludzie, dla których te rytuały były tworzone, sami nie używali tego słowa zbyt często.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@stellina)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie wiedziałam, że to takie skomplikowane. Myślałam, że rytuał miłosny to piszesz 'kocham go, niech mnie pokocha' i gotowe. A tu wychodzi, że same słowa mogą coś psuć albo naprawiać. Jak w ogóle ktoś wie, jakich słów użyć jeśli nie zna drugiej osoby za dobrze?


Odpowiedz
Wpisy: 484
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest właśnie trudność z rytuałami miłosnymi - im więcej wiesz o osobie, tym lepiej możesz 'dostroić' intencję. Ale nawet przy dobrym znajomym trudno wiedzieć co siedzi głęboko. Może mieć blok na słowo 'miłość' a nie mieć go na 'bliskość', albo odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@marzanka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Mnie zastanawia coś innego - czy ta fobia na słowo 'kochaj' nie jest sama w sobie jakimś sygnałem, który powinniśmy brać pod uwagę zanim w ogóle zaczniemy rytuał? Jakby to było ostrzeżenie, że ta osoba nie jest gotowa, nie jest otwarta. Ja ostatnio miałam sen, gdzie ktoś bliski odwracał się za każdym razem kiedy próbowałam do niego podejść. I potem dowiedziałam się, że ta osoba ma właśnie takie trudności z bliskością. Może to miało jakiś związek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 96

@Marzanka Ale czy to nie oznaczałoby, że w ogóle nie powinniśmy robić rytuałów na osoby z jakimikolwiek blokami emocjonalnymi? Bo chyba każdy ma jakieś. To by wykluczyło większość przypadków.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@immortela_z)
Połączone: 2 lata temu

Tak, i właśnie o to mi chodziło kiedy szukałam informacji o rytuałach - wszędzie piszą co robić, ale nie piszą co się dzieje kiedy 'cel' jest jakoś zablokowany. Czy rytuał wtedy po prostu nie działa, czy działa słabiej, czy działa inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 514
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

To zależy też od tego czego chcemy tym rytuałem. Jeśli celem jest dosłowne 'sprawianie' żeby ktoś poczuł coś konkretnego, to blok tej osoby może rzeczywiście być przeszkodą. Ale jeśli celem jest stworzenie warunków do naturalnego zbliżenia - usunięcie przeszkód, wzmocnienie przepływu między dwoma ludźmi - to bloki są właśnie tym co taki rytuał powinien adresować, nie omijać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wienczyslawa82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 29

@Antek Czyli rozumiem, że według ciebie zamiast zmieniać słowa 'kochaj' na coś innego, lepiej byłoby zrobić osobny rytuał na uwolnienie tego bloku? A potem dopiero miłosny? To ma jakiś sens, chociaż brzmi jak dużo pracy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 29
Rozpoczynający temat
(@wienczyslawa82)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, brzmi jak dużo pracy, ale jednocześnie ma to sens. Tylko zastanawiam się - skąd niby wiadomo, że ten blok już 'zdjęty'? Że można przejść do następnego kroku? Czy jest jakiś znak, czy po prostu po czasie zakładamy, że zadziałało?


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@bernadka02)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest moim zdaniem jeden z najtrudniejszych momentów w całej tej robocie - ocenić czy coś się zmieniło, czy nam się tylko wydaje. Sama miałam taką sytuację gdzie robiłam kilka etapów z rzędu i za każdym razem myślałam 'może jeszcze nie czas'. W końcu stwierdziłam, że chyba po prostu szukam wymówki żeby nie przejść do trudniejszego etapu.


Odpowiedz
Wpisy: 514
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Szczerze? Nie ma jednego pewnego sygnału. Możesz obserwować jak ta osoba reaguje na pewne tematy, czy jej mowa ciała się zmienia kiedy mówisz o bliższych relacjach, czy zaczyna sama inicjować głębszy kontakt. Ale to wymaga czasu i uważności, nie da się tego zmierzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Mam w notatkach coś z tradycji luizjańskiej - tam pracuje się często w cyklach księżycowych i zakłada się, że jeden pełny cykl to minimum na przepracowanie jednego 'warstwy' bloku. Ale to oczywiście bardzo umowne. Ciekawsze jest to, że tamte tradycje w ogóle traktują takie bloki jako osobny temat do pracy, nie jako przeszkodę do ominięcia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabrysieńka50)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 333

@Klatwa56 Czekaj, bo to mnie zatrzymało - 'warstwy bloku'? To znaczy, że jeden blok może mieć kilka poziomów i trzeba je po kolei zdejmować? Nigdy o tym tak nie myślałam.


Odpowiedz
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 145

@Gabrysienka50 No właśnie, i to jest całkiem spójna koncepcja jeśli się chwilę zastanowić. Jeden człowiek może mieć opór wobec słowa 'kochaj' z kilku różnych powodów naraz - coś z dzieciństwa, coś z poprzedniego związku, coś kulturowego. To nie jest jeden monolityczny blok, to bardziej sieć różnych skojarzeń. Zmiana słów w rytuale mogłaby ominąć jeden z tych powodów, ale niekoniecznie wszystkie.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@miroslawa71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przepraszam, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem - mówicie, że te same słowa mogą kogoś blokować, bo mają dla niego złe skojarzenia z przeszłości? To trochę jak ze zwykłą psychologią, nie? Jakby ktoś miał złe doświadczenia z daną osobą i samo jej imię go ściska?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 514

@Miroslawa71 Dokładnie w tym kierunku. I to właśnie jest ciekawe w tej dyskusji - granica między psychologicznym blokiem a energetycznym bywa bardzo rozmyta. W tradycjach wschodniej medycyny energetycznej, na przykład w pewnych podejściach do pracy z meridianami, nie ma zresztą rozdziału między ciałem, emocją i energią - to jest jeden system.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

Ale wtedy pojawia się pytanie - jeśli to jest tak naprawdę problem psychologiczny, to czy rytuał w ogóle jest właściwym podejściem? Czy nie powinno to iść przez terapię zamiast przez zmianę słów w zaklęciu?


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@bernadka02)
Połączone: 3 miesiące temu

Moim zdaniem to nie jest albo-albo. Rytuał może działać równolegle z terapią albo zamiast niej jeśli ktoś woli taką drogę. Ale rozumiem skąd to pytanie - też czasem mam wrażenie, że niektórzy sięgają po rytuały zamiast zmierzyć się z czymś bardziej bezpośrednio.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@marzanka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ja bym tu dodała jeszcze jeden wątek - a co jeśli ta osoba, o której mówimy, nie chce być 'odblokowana'? Mam na myśli, że ten blok może być jej sposobem na ochronę siebie. Właśnie ostatnio miałam sen, który bardzo do mnie przemówił - ktoś zamurowany w środku domu, i wszystko wyglądało normalnie z zewnątrz. I zastanawiam się czy takie mury nie są czasem świadomym wyborem, nawet jeśli nieświadomym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stellina)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 151

@Marzanka Oj to jest ciekawe, bo nigdy tak o tym nie pomyślałam. Że blok może być celowy. To znaczy - jeśli ktoś sam się zablokował, to czy rytuał który to 'odblokowuje' nie jest wchodzeniem w jego wolę bez zgody?


Odpowiedz
Wpisy: 29
Rozpoczynający temat
(@wienczyslawa82)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie ta kwestia z którą się borykam. Ta osoba nie prosiła mnie żeby robić dla niej rytuał, ja sama wpadłam na ten pomysł bo jej zależy na tym związku ale jakby... nie potrafi tego wyrazić. No i nie wiem teraz czy modyfikowanie słów w rytuale to jeszcze okej, czy już za bardzo ingeruję w coś co nie jest moje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 484

@Wienczyslawa82 Wracając do oryginalnego pytania Wienczyslawa - bo trochę odpłynęliśmy - czy zmiana słów w rytuale jest w ogóle dopuszczalna technicznie? Mam na myśli że może sama modyfikacja jest czymś co 'psuje' strukturę rytuału, jeśli ten rytuał był tworzony z konkretnymi słowami. Jak zamienniki mogą to zachować?


Odpowiedz
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 145

@Bluszczyk Myślę, że to zależy od tego czy używamy gotowego rytuału od kogoś innego, czy tworzymy własny. W przypadku gotowego - tak, zmiana może coś zaburzyć, bo te słowa były dobrane celowo przez kogoś kto miał konkretną intencję przy tworzeniu. W przypadku własnego rytuału to jest bardziej otwarte - sami decydujemy co jest rdzeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@immortela_z)
Połączone: 2 lata temu

Dziękuję za tę szczerość, bo to naprawdę ważne co napisałaś. Sama kiedyś byłam w podobnej sytuacji i właśnie ta wątpliwość - czy mam prawo - była dla mnie największym hamulcem. I ostatecznie zdecydowałam że nie będę robić nic bez choćby niepisanego przyzwolenia. Ale jak to sprawdzić - nie mam pojęcia do dziś.


Odpowiedz
Wpisy: 514
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Kwestia zgody w rytuałach to temat na osobny wątek, ale powiem krótko - różne tradycje mają zupełnie różne podejście do tego. W niektórych każda praca bez wiedzy osoby jest traktowana jak naruszenie, w innych uważa się, że dobra intencja wystarcza. Nie ma jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasjopeja-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 10

@Antek Ale jak ty do tego podchodzisz? Rozumiem, że tradycje się różnią, ale mnie ciekawi co ty sam o tym sądzisz. Bo wydaje mi się, że to ma też praktyczne znaczenie dla skuteczności, nie tylko etyczne.


Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 514

@Kasjopeja.pl Dobre pytanie. Dla mnie ważna jest intencja i to na czym pracuję. Jeśli pracuję na 'przyciągnięcie dobrej energii do relacji', a nie bezpośrednio 'zmuszam kogoś do czegoś', czuję się z tym inaczej. Ale uczciwie - nigdy nie byłem w stanie oddzielić tego do końca.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@gabrysieńka50)
Połączone: 8 miesięcy temu

No to teraz mam pytanie do Wienczyslawa - bo ona wspomniała na początku tego wątku o konkretnej osobie. Czy ten rytuał, o którym mówiłaś, to coś gotowego skąd zaczerpnęłaś, czy tworzysz własny? Bo to chyba zmienia odpowiedź na całe pytanie o zamienniki.


Odpowiedz
Wpisy: 29
Rozpoczynający temat
(@wienczyslawa82)
Połączone: 2 lata temu

No to odpowiem Gabrysieńce, bo to ważne pytanie. Korzystam z gotowego rytuału, który znalazłam na jednej z anglojęzycznych stron poświęconych folk magic. Tam było bardzo konkretnie napisane, że słowa mają być wypowiadane dokładnie tak jak w tekście, bo 'the words carry the weight of the working'. Ale jednocześnie w komentarzach pod tym rytuałem kilka osób pisało, że zamieniały pewne frazy i działało. Więc jestem kompletnie zdezorientowana co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@bernadka02)
Połączone: 3 miesiące temu

Okej, więc mamy konkretny przypadek - gotowy rytuał z tradycji folk magic, anglojęzyczny. To trochę zmienia perspektywę, bo folk magic zazwyczaj jest bardziej pragmatyczna niż ceremonialna. Czy to było coś z nurtu Appalachian folk magic, hoodoo, czy coś innego? Bo te tradycje mają różne podejście do modyfikacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wienczyslawa82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 29

@Bernadka02 Szczerze mówiąc nie byłam pewna jak to zakwalifikować - strona wyglądała jak mix różnych tradycji. Ale było tam dużo elementów świecowych i ziołowych, jakieś odniesienia do księżyca. Myślałam że to po prostu ogólna magia ludowa.


Odpowiedz
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 145

@Bernadka02 Właśnie to chciałam dopytać, bo w hoodoo na przykład słowa w rytuałach są traktowane bardzo swobodnie - tam liczy się intencja i siła z jaką to wypowiadasz, nie literalna forma. Natomiast w tradycjach bardziej ceremonialnych każda zmiana słowa to potencjalnie inna częstotliwość przekazu, coś jak zmiana nuty w akordzie. Czy możesz wkleić albo opisać jak ten rytuał wyglądał? Ogólnie, nie musi być dosłownie.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: