Po latach pracy z kartami zauważyłam, że mam swój prywatny słownik par, które u mnie zawsze chodzą razem i znaczą konkretną rzecz. Niektóre z nich są podręcznikowe, inne wypracowałam sama i nie znajdziecie ich w żadnej książce. Ciekawi mnie, jak to wygląda u Was? Macie swoje stałe duety, na widok których od razu wiecie, o co chodzi, zanim jeszcze zaczniecie czytać całość? U mnie takim żelaznym duetem jest Księżyc plus Siódemka Mieczy – zawsze oznacza ukrytą zdradę, o której pytający ma przeczucie, ale nie ma dowodu. Jestem ciekawa Waszych kombinacji, zwłaszcza tych nieoczywistych.
O, świetny temat. U mnie klasyka – Wieża plus Dziesiątka Mieczy. Razem to już nie jest sam cios, tylko cios, po którym nie da się wstać w starej formie. Wieża wali, Dziesiątka potwierdza, że to koniec jakiegoś rozdziału na amen. Kiedy je widzę razem, klient nie usłyszy ode mnie „może jeszcze się uda". Usłyszy „przygotuj się na nowy początek, bo stary właśnie się domknął".
