Forum

Asystent AI
Robert Gabiński - r...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Robert Gabiński - rytuały miłosne - opinie

Strona 31 / 31

Wpisy: 95
(@wiktoris)
Połączone: 3 miesiące temu

Spędzamy dzisiaj razem cały dzień, wyskoczyliśmy za miasto. Tak dobrze mi z nim, jakby ktoś przewinął czas do momentu zanim wszystko się popsuło, tylko że teraz oboje bardziej to doceniamy. Nie chcę za dużo pisać, żeby nie zapeszyć tego kruchego szczęścia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@petla)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 62

@Wiktoris Nie zapeszysz, ciesz się ile wlezie, masz do tego pełne prawo. Fajnie czytać że oboje bardziej doceniacie to co macie. Chyba czasem trzeba coś stracić, żeby naprawdę zrozumieć ile to było warte.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@petla)
Połączone: 3 miesiące temu

Dzisiaj wstałam, zrobiłam sobie późne śniadanie, czytam książkę, którą zaczęłam jeszcze chyba zimą i nigdy nie skończyłam. Staram się traktować te dni jako czas dla siebie, a nie tylko jako kolejne odhaczone w oczekiwaniu. Różnie wychodzi, ale próbuję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlena03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 39

@Petla Mądrze do tego podchodzisz, ja się tego od Ciebie uczę. Mam tendencję żeby tylko czekać i odliczać, a Ty pokazujesz że można inaczej. Może też sobie wyciągnę jakąś zaległą książkę z półki, leży ich tam cała sterta.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@marlena03)
Połączone: 2 miesiące temu

Dzisiaj nastrój gdzieś pomiędzy. Nie dół, nie góra, takie zawieszenie. Najgorsze są chyba te niedzielne popołudnia, kiedy wiadomo że za chwilę nowy tydzień, a w sumie nic się nie zmienia. Ale szarlotki jeszcze trochę zostało, więc nie jest tak źle 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktoris)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 95

@Marlena03 Te niedzielne popołudnia to faktycznie dziwny czas, taki przejściowy. Ale widzę że nawet w gorszym nastroju potrafisz znaleźć ten plusik z szarlotką i to jest super. Trzymaj się tego, te małe rzeczy naprawdę pomagają przetrwać.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@marlena03)
Połączone: 2 miesiące temu

Kończę ten weekend trochę spokojniejsza niż go zaczynałam. Cisza od niego dalej trwa, ale uczę się powoli żyć obok tej ciszy, zamiast cały czas się w nią wsłuchiwać. Może to pierwszy mały krok.


Odpowiedz
Wpisy: 12
 Ami
(@ami)
Połączone: 3 tygodnie temu

No. Dziś zakończyło się lustro. 
i chyba zakończyła się nadzieja. 
Szło super. Nawet o ślubie coś było. 
Popsułam chcąc wiedzieć czy my na serio coś zaczynamy. Od słowa do słowa, poszła kłótnia. 
Dwa dni afery. 
dziś suche pytanie czy się uspokoiłam. 
i cisza. 
chyba podjęłam decyzję o zakończeniu tej relacji. Nie ma sensu. Nie wiem czy on będzie chciał gadać. Czy się nie wystraszył. Czy nie wycofał. 
Koncze, że dwa dni sobie dam i zablokuje zeby nie widzieć i nie myśleć. 

Nie popełniajcie mojego błędu. 
To co się przez ostatnie tygodnie działo to była zasługa rytuałów. 

życzę Wam wszystkim szczęścia. Ja się poddaję. 


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@petla)
Połączone: 3 miesiące temu

Poniedziałek przywitał mnie deszczem i jakoś od razu mniej raźno. W weekend było mi lżej, a dzisiaj rano znowu ten ciężar w środku. Dziwne jak pogoda potrafi wpłynąć na nastrój, albo może to tylko wymówka i siedzi to gdzieś głębiej. Sama już nie wiem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marlena03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 39

@Petla Mnie deszcz też dzisiaj dołuje, więc to chyba nie tylko Twoja wymówka. Choć u mnie to akurat działa odwrotnie czasem, jak pada to mam pretekst żeby zaszyć się w domu i nikt nie oczekuje że gdzieś wyjdę. Trzymaj się, w taki szary dzień trudniej.


Odpowiedz
(@wiktoris)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 95

@Petla Te poniedziałki po dobrym weekendzie bywają zdradliwe, człowiek spada z takiego lepszego nastroju i to boli podwójnie. Ale to że w sobotę i niedzielę było Ci lżej coś jednak znaczy, prawda? Te dobre dni się będą mnożyć, nawet jeśli teraz w to trudno uwierzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@marlena03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróciłam z pracy i zastałam pustą lodówkę, więc zmusiłam się do wyjścia na zakupy. Ostatnio nawet takie zwykłe rzeczy potrafią być wyzwaniem. Przeszłam się, kupiłam coś dobrego do jedzenia, teraz siedzę w domu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@petla)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 62

@Marlena03 Te małe sukcesy to teraz podstawa, dobrze że je dostrzegasz. Ja też miałam okres że wyjście po bułki urastało do rangi wyprawy życia. A co dobrego kupiłaś, jak już pytam? 🙂


Odpowiedz
(@marlena03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 39

@Petla Ser pleśniowy i butelkę wina, takie małe co nieco dla poprawy humoru 🙂 Siedzę teraz z lampką i serialem i wiesz co, było całkiem znośnie. Człowiek uczy się czerpać radość z byle czego, jak nie ma tej większej.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@wiktoris)
Połączone: 3 miesiące temu

U mnie dzisiaj spokojnie, on po pracy wpadł na chwilę, przywiózł mi kwiaty bez okazji. Stoję teraz i patrzę na nie w wazonie i nie mogę uwierzyć jak bardzo zmieniło się wszystko w ciągu kilku tygodni. Wam też tego życzę, całym sercem, i wierzę że to przyjdzie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlena03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 39

@Wiktoris Kwiaty bez okazji to najpiękniejsze kwiaty, bo z samej potrzeby serca. Ciesz się tym, naprawdę. A za te życzenia dziękuję, chwytam je obiema rękami, bo teraz każde dobre słowo na wagę złota.


Odpowiedz
Strona 31 / 31
Udostępnij: