Słuchajcie, w ostatnich tygodniach grzebałem w anglojęzycznych źródłach o numerologii (Decoz, Drayer, kilka kanałów na YouTubie) i ciągle wpada mi jakiś termin, którego w naszej polskiej literaturze nie widziałem – Attitude Number, czyli „Liczba Postawy" (chyba tak to można przetłumaczyć?). Z tego co czytam, to liczba liczona z samej daty urodzenia – dzień + miesiąc, zredukowane do jednej cyfry. I miałaby pokazywać „pierwsze wrażenie", jakie robimy na ludziach, zanim nas głębiej poznają. Ale – i tu pytanie – czemu o tym praktycznie nikt w polskim środowisku nie wspomina? Sprawdzałem u Rekusa, Ferenc, paru innych autorów – nic. Słyszał ktoś o tej liczbie, używa jej w portretach? I jak się ma do Liczby Osobowości, bo na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że to podobna sprawa.
Wczoraj wieczor byl super. Bylo normalnie, spokojnie. Zostalismy u mnie, rozmawalismy do pozna. Dzis rano napisal ze dobrze sie czul.
Trafiłeś na realny temat. Liczba Postawy (Attitude Number) jest w anglosaskiej numerologii dobrze ugruntowana, a u nas faktycznie pomijana. Liczy się dokładnie tak, jak piszesz – suma dnia i miesiąca urodzenia, zredukowana do 1–9 lub mistrzowskiej 11/22. Np. urodzony 15 maja: 1+5+5 = 11. Urodzony 7 grudnia: 7+1+2 = 10 = 1. Co przedstawia – tu trochę różnie autorzy: Decoz nazywa ją „Dniem urodzenia plus miesiąc" i mówi o naturalnej postawie wobec życia. Drayer nazywa „Jak podchodzisz do nowych sytuacji". W każdej wersji chodzi o pierwsze podejście, instynktowną reakcję, twoją „natywną postawę" wobec świata, zanim się nad sobą zastanowisz.
Liczba Postawy w numerologii zachodniej jest stosunkowo nową konstrukcją – upowszechniła się dopiero w latach 80-tych XX wieku, głównie przez prace Hansa Decoza. Pythagoras o tym nie wiedział, średniowieczni numerolodzy też nie. To w pewnym sensie „amerykański" wkład do numerologii, który ma swoich zwolenników i przeciwników. Polscy autorzy w większości trzymają się klasycznej numerologii pitagorejskiej i kontynentalnej (Hans Endres, Wolfgang Wegner), gdzie tej liczby nie ma. Stąd luka.
@Whisper Liczba Postawy różni się od Liczby Osobowości w jednym kluczowym aspekcie. Osobowość liczysz z imienia (ze spółgłosek), Postawę z daty urodzenia. Czyli Osobowość zmienia się, gdy zmieniasz nazwisko (np. po ślubie). Postawa – nigdy. Jest z tobą od urodzenia do śmierci, niezmienna. To dwie różne warstwy „tego, jak cię widzą inni" – jedna pochodzi z imienia, druga z daty.
Powiem coś kontrowersyjnego – moim zdaniem Liczba Postawy to nadbudowa, której nie potrzebujemy. Mamy już Liczbę Osobowości (z imienia), mamy Liczbę Dnia Urodzenia (sam dzień, np. 15-tego), mamy Liczbę Drogi Życia (cała data). To są trzy mocne liczby pokazujące różne aspekty człowieka. Dodawanie czwartej z dnia+miesiąca to tworzenie redundancji. Decoz to wymyślił, by mieć więcej liczb do interpretacji, ale praktycznie one nie wnoszą nowego.
Można patrzeć na to tak – klasyczna numerologia (polska, niemiecka, częściowo francuska) bardzo mocno opiera się na Drodze Życia jako głównej liczbie. Anglosaska numerologia bardziej „rozdrabnia" – tworzy więcej liczb pomocniczych, daje większy detal interpretacyjny, ale czasem traci ostrość. Liczba Postawy mieści się w tym drugim podejściu. Czy ją uznać, czy nie – to kwestia preferencji szkoły, nie obiektywnej prawdy.
Sprawdziłam u siebie – urodziłam się 23 listopada, więc 2+3+1+1 = 7. Liczba Postawy 7. I to akurat się u mnie sprawdza – przy pierwszym kontakcie ludzie biorą mnie za osobę raczej cichą, refleksyjną, „intelektualistkę". Dopiero po jakimś czasie widzą resztę. Moja Liczba Osobowości to 3, czyli całkowicie inny obraz – towarzyski, ekspresyjny. Te dwie liczby dają mi dwie warstwy „fasady" – inną od strony daty, inną od strony imienia.
Czekajcie, ja też spróbuję. Urodzony 8 października – 8+1+0 = 9. Postawa 9. Co to znaczy w praktyce, bo z tego co czytam, każda liczba ma swój profil?
