Forum

Asystent AI
Gdy rytuał zadziała...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Gdy rytuał zadziałał za szybko - czy można go 'spowolnić'?

Strona 2 / 3

Wpisy: 131
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

To jest coś o czym nie myślałam nigdy tak dosłownie. Że mój stan emocjonalny podczas rytuału w jakimś sensie określa jakość efektu, nie tylko fakt że coś robię. Czy to znaczy że powinno się w ogóle odkładać rytuał jeśli jest się w bardzo złym miejscu emocjonalnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1162

@Lilijka01 to zależy od celu rytuału. Jeśli robisz coś żeby poczuć spokój, to możesz robić w każdym stanie. Ale jeśli rytuał ma zmienić sytuację zewnętrzną, to stan w jakim wchodzisz naprawdę ma znaczenie. Nie mówię że musisz być w idealnym miejscu, ale przynajmniej z jakąś dozą klarowności co do tego czego chcesz.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

A jak się robi klarowność jak się jest zupelnie roztrzesiona? Bo to brzmi jak najpierw naucz sie pywać a potem wskoczymy do wody 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Opalinka to uczciwa uwaga i trochę tak jest. Dlatego wiele praktyków robi najpierw coś w rodzaju wstępnej pracy z oddechem albo krótką medytacją przed właściwym rytuałem. Żeby przynajmniej przez chwilę wyjść z trybu paniki i wejść w coś bardziej skupionego. Nawet pięć minut robi różnicę jeśli się to potraktuje poważnie.


Odpowiedz
Wpisy: 71
Rozpoczynający temat
(@ewelina81)
Połączone: 4 tygodnie temu

Szczerze to trochę gorzej niż przed kontaktem. Wtedy przynajmniej nie było oczekiwania. Teraz każda wiadomość to znowu czekanie, czy będzie kolejna. Jakbym zamieniła jeden rodzaj napięcia na drugi.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@leokadia_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Ewelina81 To co Ewelina opisała, że gorzej niż przed kontaktem, to jest coś bardzo konkretnego i myślę że tu leży sedno całego problemu z tym rytuałem. Bo jeśli efekt przyszedł, ale emocjonalnie jest trudniej, to w jakim sensie ten rytuał zadziałał dobrze?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1701

@Leokadia_A no właśnie. I to jest pytanie które każdy powinien sobie zadać zanim oceni czy rytuał zadziałał czy nie. Bo zadziałanie to nie znaczy tylko że coś się ruszyło. Zadziałanie to że ruszyło się w kierunku który coś ci daje, a nie tylko że wytwarza nowe napięcia.


Odpowiedz
(@wandalena)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 338

@Kunia a jak w takim razie odróżnić że rytuał zadziałał dobrze od sytuacji kiedy po prostu zainicjował coś ale w złym kierunku? Bo to brzmi ważnie ale nie do końca rozumiem jak to w praktyce rozpoznać.


Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Wandalena po tym jak ty się czujesz, nie po tym co on robi. To jest stary problem z rytuałami miłosnymi, że mierzymy je zachowaniem tej drugiej osoby, a nie własnym stanem. Jeśli ty jesteś w gorszym miejscu po tym jak rytuał zadziałał, to jest sygnał że coś poszło nie tak, nawet jeśli zewnętrznie wygląda że jest ruch.


Odpowiedz
Wpisy: 71
Rozpoczynający temat
(@ewelina81)
Połączone: 4 tygodnie temu

Rozumiem co mówicie i trochę mi to otwiera oczy. Bo myślałam że jak on napisał, to sukces. A teraz siedzę i czekam na kolejną wiadomość i jest chyba gorzej niż było.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@ravenna_90)
Połączone: 3 lata temu

Ale jak można być w gorszym miejscu jeśli ten kontakt wrócił? Szczerze pytam, bo z mojej perspektywy kontakt to jednak plus, nie minus.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mieszko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 171

@Ravenna_90 kontakt bez kierunku to nie to samo co zbliżenie. Możesz mieć codzienne wiadomości i być dalej od siebie niż miesiąc temu. Ewelina sama to opisała, każda wiadomość generuje nowe czekanie. Gdzie tu jest poprawa relacji?


Odpowiedz
(@ravenna_90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Mieszko no dobra, widzę o co chodzi. Ale co w takim razie Ewelina powinna teraz zrobić? Czekać? Coś zmodyfikować?


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@sabcia)
Połączone: 2 lata temu

Ja też chciałam zapytać o to samo co Ravenna. I czy cokolwiek da się jeszcze zrobić żeby zmienić ten kierunek, skoro rytuał już jest zrobiony i już działa, tylko jakoś tak krzywo?


Odpowiedz
Wpisy: 1162
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

To jest właściwe pytanie i myślę że Kunia albo Kometka mogą to lepiej wyłożyć, ale z mojej strony, nie zawsze da się przekierować coś co już poszło. Czasem lepiej zamknąć to co jest i zacząć od nowa z czystą intencją niż próbować naprawiać coś w ruchu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1701

@Arat zgadzam się z tym co do zasady, ale zanim się zamyka, warto wiedzieć czy to co jest to efekt rytuału czy może relacja po prostu tak wygląda niezależnie od rytuału. Bo może Ewelina trafiła na kogoś, kto kontaktuje się nieregularnie z natury i żaden rytuał tego nie zmieni, bo to jest po prostu jego wzorzec.


Odpowiedz
(@ewelina81)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 71

@Kunia On zawsze tak miał, nieregularny kontakt. Przed tym jak się rozstaliśmy też tak było. Więc może Kunia ma rację że to nie jest rytuał, tylko po prostu on.


Odpowiedz
Wpisy: 539
(@energetyczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

To jest bardzo istotna informacja. Jeśli ten wzorzec nieregularności był wcześniej, to rytuał go nie stworzył, tylko przywrócił sytuację do punktu gdzie ten wzorzec istnieje. Pytanie jest inne, co Ewelina chciała zmienić tym rytuałem i czy to była zmiana wzorca czy tylko wznowienie kontaktu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 131

@Energetyczka o to chciałam zapytać od początku tej rozmowy. Ewelina, co dokładnie było twoją intencją? Że on napisze, czy że coś się zmieni między wami?


Odpowiedz
Wpisy: 71
Rozpoczynający temat
(@ewelina81)
Połączone: 4 tygodnie temu

Chciałam żeby wrócił kontakt. Tyle. Nie myślałam tak precyzyjnie o tym co dalej. To był impuls, byłam bardzo zdenerwowana i po prostu zrobiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

A no i tu właśnie lezy problem który kometka opisywala wczesnij. Ze robimy z emocji i impulsywnie i potem mamy to co mamy. Nie mowie ze to źle, po prostu czesto tak jest i potem sie nie możemy dziwić że jest dziwnie 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Opalinka dokładnie o to chodzi. I to nie jest krytyka Eweliny, bo szczerość jest tu ważna, większość rytuałów miłosnych robi się właśnie z takiego impulsu, nie ze spokojnego planowania. Dlatego efekty są nieprzewidywalne, bo intencja była nieprecyzyjna.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@mieszko)
Połączone: 1 rok temu

To wraca nas do oryginalnego pytania z tego wątku, czy można to spowolnić albo przekierować. Kunia, co byś powiedziała o zamknięciu obecnego i otwarciu nowego z lepiej sformułowaną intencją? Czy jest jakiś sensowny sposób żeby to zrobić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1701

@Mieszko można, ale tylko jeśli Ewelina jest w stanie najpierw zdefiniować czego właściwie chce. Nie kontaktu, tylko co naprawdę. Bo jeśli otworzymy nowy rytuał z intencją 'chcę żeby on pisał częściej', to dostanie to samo co teraz tylko częstsze. A jeśli intencją jest 'chcę być w relacji gdzie czuję się bezpiecznie', to to jest zupełnie inna praca.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@wandalena)
Połączone: 7 miesięcy temu

To brzmi jakby trzeba sie było najpierw zastanowić nad sobą bardziej niż nad rytuałem. I to jest chyba najtrudinejsza część bo jak sie jest zakochaną to sie mysli tylko o tym żeby on wrócił a nie o tym jakiej relacji sie tak naprawdę chce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelina81)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 71

@Wandalena To co mówi Wandalena mnie trochę zatrzymało. Bo ona ma rację, że jak się jest zakochaną to się myśli 'niech pisze, niech dzwoni, niech wróci' i to jest cały plan. A teraz jak siedzę i naprawdę próbuję odpowiedzieć na pytanie Lilijki, to nie wiem czego chcę. Serio nie wiem. Chcę żeby było jak było na początku, ale to była dwa lata temu i tamta sytuacja też miała te przerwy w kontakcie. Więc czego ja właściwie chcę?


Odpowiedz
Wpisy: 1701
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

I to jest najuczciwsza rzecz jaką napisałaś w tym wątku. Serio. Bo to 'nie wiem' jest ważniejsze niż jakikolwiek rytuał.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Kunia właśnie. I tu jest coś co chcę powiedzieć wprost, bo to nie jest kwestia magii tylko kwestia tego, że rytuał zawsze wzmocni to co jest, a nie stworzy coś czego nie ma. Jeśli Ewelina nie wie czego chce, rytuał też nie wie. Trochę jak nawigacja bez adresu docelowego, jedzie się, ale nie wiadomo dokąd.


Odpowiedz
(@sabcia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 34

@Kometka80 to znaczy że ten rytuał teraz po prostu chodzi w kółko? Że nie ma kierunku i dlatego te wiadomości są, ale nic z tego nie wynika?


Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Sabcia coś w tym jest. Choć powiedziałabym raczej, że wrócił kontakt bo o to była intencja, ale co dalej z tym kontaktem to już nie było określone. Więc jest kontakt, ale pusty.


Odpowiedz
(@mieszko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 171

@Kunia A co z tym zamknięciem o którym Kunia mówiła wcześniej? Jeśli Ewelina teraz spróbuje jasno określić czego chce, to ma sens robić jakieś zamknięcie tego co jest i zacząć od nowa, czy można po prostu sformułować nową intencję bez formalnego zamknięcia?


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1162

@Mieszko to zależy od tego jak głęboko poszedł pierwszy rytuał i czy Ewelina czuje że jest jakieś napięcie energetyczne które trzeba rozładować. Nie każde zamknięcie musi być ceremonią, czasem wystarczy świadome puszczenie intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@wandalena)
Połączone: 7 miesięcy temu

Jak to 'puszczenie intencji' wygląda w praktyce bo to brzmi abstrakcyjnie? Dosłownie siedzisz i myślisz 'puszczam to'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1162

@Wandalena mniej więcej tak, ale z jakimś fizycznym gestem albo działaniem które to symbolizuje. Spalenie kartki z nazwiskiem albo zakopanie przedmiotu, cokolwiek co dla ciebie oznacza koniec czegoś. Chodzi o to żeby nie było to tylko myślenie, ale żebyś ciałem też to oznaczyła jako zamknięte.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@leokadia_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam pytanie do Eweliny. Czy ty w ogóle chcesz być w relacji z kimś kto zawsze miał nieregularny kontakt? Bo czytam to co piszesz i zastanawiam się czy problem nie jest głębiej niż sam rytuał.


Odpowiedz
Wpisy: 71
Rozpoczynający temat
(@ewelina81)
Połączone: 4 tygodnie temu

To jest pytanie które mnie boli. Szczerze. Bo z jednej strony tak, chcę, a z drugiej każda ta cisza między wiadomościami to jest dla mnie małe piekło. I tak było zanim zrobiłam rytuał, i tak jest teraz. Może naprawdę to nie jest kwestia rytuału.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@energetyczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 539

@Ewelina81 To co teraz opisuje Ewelina to jest klasyczny schemat lękowo-przywiązaniowy i on napędza się sam, niezależnie od tego czy jest rytuał czy go nie ma. Rytuał go nie stworzył, ale mógł go wzmocnić dlatego że lękowe przywiązanie bardzo szybko łapie każdy sygnał kontaktu jako dowód że 'to działa', a potem każda cisza jest tym bardziej bolesna. To jest trochę poza tym o czym mówimy, ale Leokadia ma rację że warto na to spojrzeć.


Odpowiedz
(@ravenna_90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Energetyczka rozumiem co mówisz ale to trochę inny temat niż rytuały. Czy możemy wrócić do tego co Mieszko pytał, czyli do kwestii czy Ewelina może coś teraz zrobić praktycznie z tym rytuałem, żeby zmienić sytuację?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1701

@Ravenna_90 nie możemy oddzielić tego od tego co Energetyczka powiedziała, bo to jest właśnie rdzeń problemu. Jeśli Ewelina zrobi teraz nowy rytuał z intencją 'chcę głębokiej relacji', ale w środku nadal jest w tym samym miejscu co wcześniej, to nowa intencja będzie cienka jak papier. Rytuały nie działają w oderwaniu od stanu osoby która je robi.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

Czyli jakeś sie sama nie zmienisz to żaden rytuał nie pomże? To jest trochę zniechęcjące szczrze mówiąc. Bo co, idź najpierw na terapię a potem rób rytuały?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Opalinka nie o terapię chodzi, ale o świadomość intencji. Możesz być w chaosie emocjonalnym i robić rytuały, ale wtedy efekty też będą chaotyczne. To nie jest zakaz, to jest po prostu opis mechanizmu.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@sabcia)
Połączone: 2 lata temu

A co jeśli ktoś nigdy nie jest w spokojnym miejscu kiedy potrzebuje rytuału? Bo z reguły robi się je właśnie wtedy kiedy jest trudno, nie kiedy jest dobrze. Trochę błędne koło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mieszko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 171

@Sabcia to jest naprawdę dobre pytanie i chyba nie ma na nie prostej odpowiedzi. Kometka, Kunia, jak wy do tego podchodzicie kiedy pracujecie z rytuałem w silnej emocji? Czy jest jakiś sposób żeby to ustabilizować przed?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1701

@Mieszko jest kilka podejść. Jedno to odczekać. Nie za długo, ale na tyle żeby emocja opadła z fali do czegoś co można opisać słowami. Drugie to pisanie intencji zanim się zacznie, dosłownie kartka i długopis, bo pisanie wymusza precyzję której sama myśl nie wymusza. Można być roztrzęsioną i płakać i pisać, to nie wyklucza się. Ale samo 'chcę żeby wrócił' jako intencja to jest za mało.


Odpowiedz
Wpisy: 71
Rozpoczynający temat
(@ewelina81)
Połączone: 4 tygodnie temu

Nie pisałam nic przed rytuałem. Miałam w głowie to czego chcę i tyle. Teraz rozumiem że to był błąd, ale wtedy o tym nie myślałam. I teraz siedzę z tym co mam i nie wiem co dalej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1701

@Ewelina81 to co teraz opisujesz to jest naprawdę ważny moment. Nie masz 'błędu do naprawienia', masz sytuację do przemyślenia. I to że teraz widzisz że brakowało precyzji to już jest połowa drogi. Pytanie jest takie: co byś teraz napisała na tej kartce, gdybyś miała to zrobić? Dosłownie, co chcesz żeby się wydarzyło?


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@sabcia)
Połączone: 2 lata temu

Też byłam w podobnym miejscu i nie pisałam żadnej intencji przed, myślałam że wiem o co chodzi i wystarczy. A potem przez kilka tygodni dostawałam sygnały których nie umiałam odczytać i dopiero jak to opisałam słowami to zrozumiałam że moja 'oczywista' intencja wcale nie była taka oczywista. Ewelina, naprawdę spróbuj to zapisać, nawet teraz, po fakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 71
Rozpoczynający temat
(@ewelina81)
Połączone: 4 tygodnie temu

Chcę żeby on chciał być ze mną naprawdę. Nie od czasu do czasu, nie jak mu pasuje. Naprawdę. I teraz kiedy to piszę to widzę że tego nie miałam w głowie kiedy robiłam rytuał. Miałam 'chcę żeby wrócił' i to by wyjaśniało te wiadomości bez treści.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

To jest naprawdę istotna różnica. 'Chcę żeby wrócił' to jeden cel, a 'chcę żeby chciał być ze mną naprawdę' to zupełnie inny. Pierwszy jest o kontakcie, drugi jest o jakości relacji. Rytuał wykonał to pierwsze i utknął, bo drugie nie było częścią intencji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ravenna_90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Kometka80 to da się to teraz przepisać? Znaczy, czy jest sens robić teraz coś nowego z tą nową intencją, skoro tamten rytuał nadal gdzieś działa?


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1162

@Ravenna_90 to nie jest tak że jeden rytuał 'blokuje' drugi. Ale nakładające się intencje mogą się ze sobą kłócić, szczególnie jeśli są sprzeczne albo jedna jest niedokończona. Dlatego Mieszko pytał wcześniej o zamknięcie. Nie dlatego że to obowiązkowy krok, ale dlatego że porządkuje pole przed nową intencją.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@wandalena)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale skąd wiadomo że tamten jest 'niedokończony'? Ewelina dostała kontakt, czyli zadziałało. Czy to nie znaczy że się zakończył bo cel został osiągnięty?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1701

@Wandalena to zależy jak był sformułowany. Jeśli intencja była otwarta, czyli bez żadnego określenia końca, to rytuał nie ma punktu gdzie mógłby się zatrzymać. Trwa dopóki coś go świadomie nie zamknie albo dopóki energia nie opadnie sama. To może trwać długo.


Odpowiedz
(@mieszko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 171

@Kunia a to 'świadome zamknięcie' to jest coś co Ewelina może zrobić samodzielnie, czy to wymaga jakiegoś konkretnego działania? Pytam bo wcześniej Arat mówił o spaleniu kartki albo zakopaniu czegoś, ale nie wiem czy to wystarczy jeśli nie pamięta się szczegółów rytuału który robiła.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1701

@Mieszko nie trzeba pamiętać szczegółów. Zamknięcie to nie jest odwrócenie krok po kroku tego co było. To jest świadome ogłoszenie sobie że ta intencja się kończy i zaczyna się nowa. Fizyczny gest pomaga, ale liczy się przede wszystkim jasność w głowie co do tego co zamykasz i co zaczynasz.


Odpowiedz
Wpisy: 539
(@energetyczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Dodam tylko że z perspektywy pracy z energią, zamknięcie starej intencji zanim zacznie się nową to jest też kwestia tego żeby nie ciągnąć ze sobą ładunku emocjonalnego który był przy tamtym. Jeśli tamten rytuał był robiony z desperacji, a nowy miałby być z jasności, to warto najpierw fizycznie i emocjonalnie zaznaczyć ten przejście. Inaczej nowa intencja siada na tym samym gruncie co stara.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

A to zamknęcie musi być jakimś ritułałem czy można po prostu napisać na kartce 'kończę to' i spalić? Pytam bo nie wszystko co czytam w internecie jest dostępne praktycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1162

@Opalinka może być tak prosto jak opisujesz. Naprawdę. Nie ma jednej formy która działa a inne nie. Ważniejsze jest to czy dla ciebie osobiście ten gest coś znaczy i czy po nim czujesz że coś się domknęło, a nie czy rytuał miał pięć świec i odpowiedni dzień tygodnia.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@sabcia)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do Eweliny, bo mi chodzi po głowie od kilku postów. Jak ona teraz opisuje czego chce, to brzmi bardzo konkretnie i spokojnie. Ale wcześniej pisała że te wiadomości to dla niej małe piekło. Czy to się jakoś zmieniło w trakcie tej rozmowy, czy nadal jest w tym samym miejscu emocjonalnie?


Odpowiedz
Wpisy: 71
Rozpoczynający temat
(@ewelina81)
Połączone: 4 tygodnie temu

Szczerze? Ta rozmowa mi trochę poukładała w głowie. Nie rozwiązała niczego z nim, ale rozumiem teraz co się mogło stać i dlaczego reagowałam tak panicznie na te wiadomości. To nie był on, to był rytuał który przyniósł to czego prosiłam, a ja oczekiwałam czegoś więcej. I te moje oczekiwania biły się z tym co przychodziło.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: