Forum

Asystent AI
Gdy rytuał zadziała...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Gdy rytuał zadziałał za szybko - czy można go 'spowolnić'?

Strona 3 / 3

Wpisy: 270
(@leokadia_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

To brzmi jak coś ważniejszego niż sam temat rytuałów. Ewelina, czy ty czujesz że gdyby on teraz napisał do ciebie długą wiadomość z konkretną propozycją spotkania, to byś wiedziała co odpowiedzieć? Pytam serio, bo nie wiem czy problem jest w rytuale czy w tym że nie wiesz co chcesz od niego.


Odpowiedz
Wpisy: 71
Rozpoczynający temat
(@ewelina81)
Połączone: 4 tygodnie temu

Nie wiem. I to chyba jest odpowiedź sama w sobie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wandalena)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 338

@Ewelina81 Mnie bardziej interesuje to co Ewelina napisała, że nie wie czy by wiedziała co odpowiedzieć gdyby on napisał konkretnie. Bo to jest moim zdaniem klucz do całej tej sprawy. Rytuały, intencje, zamknięcia - to wszystko jest drugorzędne jeśli ona sama nie wie czego chce od tej relacji. I to nie jest zarzut, po prostu tak to widzę.


Odpowiedz
(@ewelina81)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 71

@Wandalena masz rację i wcale mnie to nie urazi. Naprawdę nie wiem. I im dłużej siedzę z tym pytaniem, tym bardziej mi się wydaje że może to jest właśnie to co powinnam sobie poukładać zanim cokolwiek. Tylko że jak się jest w środku takiej sytuacji to trudno myśleć spokojnie.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Ta odpowiedź to jest dobry punkt startowy do nowej intencji, jeśli Ewelina zdecyduje się cokolwiek robić. Nie 'chcę żeby wrócił', nie 'chcę żeby był ze mną naprawdę', ale najpierw 'chcę wiedzieć czego chcę'. Brzmi banalnie, ale to jest często ten krok który się pomija.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mieszko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 171

@Kometka80 czy robiłaś albo słyszałaś o rytuałach właśnie z taką intencją? Nie na konkretną osobę, nie na konkretny cel, tylko na klarowność własną? Zastanawiam się jak to działa w praktyce.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1701

@Mieszko tak, i to są moim zdaniem jedne z bardziej sensownych rytuałów. Nie mają dramatycznego efektu z zewnątrz, bo nie jest nim pojawienie się kogoś ani konkretne zdarzenie. Efektem jest to że zaczynasz widzieć coś wyraźniej. Często ludzie opisują to jako nagle wiedzę co chcą powiedzieć albo co zrobić, jakby coś odpłynęło. To może być też dobre miejsce dla Eweliny zanim wróci do jakichkolwiek rytuałów na relację.


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek od początku i ciągle wraca mi do głowy jedno. Kunia pisała że efektem rytuału na klarowność jest to że zaczynasz widzieć coś wyraźniej, a nie że coś się dzieje na zewnątrz. Ale jak to odróżnić od zwykłego przemyślenia które by i tak nastąpiło? Serio pytam, bo nie rozumiem skąd wiadomo że to efekt rytuału a nie po prostu że człowiek w końcu usiadł i pomyślał.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1701

@Runomira szczerze? Czasem nie wiadomo. I to jest odpowiedź której nikt nie lubi słyszeć, ale jest uczciwa. Rytuał na klarowność nie zostawia wyraźnego śladu w stylu 'dziś o 14 zrozumiałam X'. To bardziej tak że coś co wcześniej kręciło się w kółko nagle przestaje. Czy to rytuał czy czas czy rozmowa z kimś? Trudno to rozdzielić. Ale mnie to nie przeszkadza, bo jeśli rytuał był tylko jednym z elementów które do tego doprowadziły, to i tak był częścią procesu.


Odpowiedz
(@mieszko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 171

@Kunia ale to nie sprawia że przestaje mieć sens? Jeśli nie możemy odróżnić efektu rytuału od efektu czasu, to po co rytuał? Pytam bez złośliwości, serio mnie to zastanawia od jakiegoś czasu.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1162

@Mieszko myślę że pytasz o dowód, a rytuał nie jest nauką. Wielu ludzi pyta o to samo i to jest uczciwe pytanie. Ale patrz na to inaczej: czy modlitwa działa tylko jeśli możesz udowodnić że twoje życie zmieniło się dokładnie dlatego że się modliłeś? Rytuał to też forma skupienia intencji, a skupienie ma wartość niezależnie od tego czy jest mierzalne.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@leokadia_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co napisałaś Ewelina brzmi dla mnie jak coś co wymaga nie tyle kolejnego rytuału, co po prostu czasu i oddechu. Ale skoro jesteśmy przy temacie wątku - jeśli rytuał zadziałał zbyt szybko i przyniosł coś czego się nie oczekiwało, to czy sam ten fakt nie jest sygnałem żeby się zatrzymać? Niekoniecznie zamykać, ale właśnie nie dokładać nic nowego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Leokadia_A to jest ciekawe rozróżnienie. Zatrzymanie się to nie to samo co zamknięcie. Zamknięcie to aktywne działanie, zatrzymanie to decyzja żeby nic nie robić i obserwować. I może dla Eweliny to drugie ma teraz więcej sensu.


Odpowiedz
(@sabcia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 34

@Kometka80 a jak długo powinno trwać to 'obserwowanie'? Bo ja rozumiem że nie ma jednej odpowiedzi, ale chodzi mi o to czy jest jakiś sygnał że czas coś zrobić, czy to jest po prostu czucie? Pytam bo sama byłam kiedyś w podobnej sytuacji gdzie nie wiedziałam czy czekam czy po prostu się boję zdecydować.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1701

@Sabcia to jest bardzo dobre pytanie. Sygnałem że czas coś zrobić jest zwykle to że myśli przestają chodzić w kółko i zaczynają się układać w jakiś kierunek. Dopóki jest chaos i wahanie, obserwowanie ma sens. Kiedy zaczyna być klarowność, nawet częściowa, to jest moment na działanie. Tyle że ten moment jest bardzo osobisty i nikt z zewnątrz ci go nie wskaże.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

A mnie ciekawi czy w sytuacji Eweliny te wiadomości bez treści ciągle przychodzą, czy się to już uspokoiło? Zgubiłam trochę wątek przez dużo postów. Pytam bo to by zmieniało to jak myślę o całej sytuacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewelina81)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 71

@Opalinka tak, nadal przychodzą. Rzadziej niż na początku, ale przychodzą. Ostatnio napisał coś w stylu 'hej' i to było wszystko. Nie odpowiedziałam i nic więcej nie napisał. Nie wiem co o tym myśleć.


Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Ewelina81 Wracając do tematu wątku bo trochę odpłynęliśmy. Ewelina miała sytuację gdzie rytuał zadziałał szybko ale nie tak jak oczekiwała. I przez całą tę rozmowę wyszło że problem nie był w tym że za szybko, tylko w tym że intencja była nieprecyzyjna i efekt odzwierciedlił właśnie tę nieprecyzyjność. Czy można to spowolnić? Chyba nie, bo nie ma czego spowalniać. Można za to doprecyzować co się dalej chce i zdecydować czy tamtą intencję się zamknęło czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@ravenna_90)
Połączone: 3 lata temu

To brzmi jakby on sam nie wiedział dlaczego pisze. Jakby coś go pchało do kontaktu ale nie ma co powiedzieć. To jest trochę niekomfortowe do czytania, serio.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@energetyczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 539

@Ravenna_90 to jest właśnie ten moment który opisywałam wcześniej przy energii. Kiedy rytuał uruchomił coś na poziomie intencji ale nie dał temu kształtu, to druga osoba też może to czuć jako niewyraźny impuls. Stąd kontakty bez konkretnej treści. On reaguje na coś co jest w powietrzu, ale nie ma czego się trzymać bo intencja była nieprecyzyjna.


Odpowiedz
(@mieszko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 171

@Energetyczka to ma sens jako wyjaśnienie, ale mam pytanie. Mówisz że on reaguje na coś co jest 'w powietrzu'. Czy to znaczy że ma na to wpływ fakt że Ewelina teraz tu na forum myśli o tym inaczej? Że samo przemyślenie intencji już coś zmienia, bez żadnego dodatkowego rytuału?


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 539

@Mieszko w pewnym sensie tak. Praca ze świadomością jest pracą z energią niezależnie od formy. Ewelina zmieniła w tej rozmowie to jak formułuje co chce i to jest realna zmiana intencji, nie tylko intelektualna. Nie twierdzę że to wystarczy zamiast jakiegoś zamknięcia jeśli ona tego potrzebuje, ale nie jest też neutralne.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@wandalena)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale czy nie ma tu ryzyka że zaczynamy tłumaczyć wszystko energią i to staje się takie... wygodne? Czyli cokolwiek się dzieje, zawsze jest wytłumaczenie w stylu 'energia to wyczuła'. Nie krytykuję, ale mam wrażenie że to czasem zamienia się w kółko które nie ma końca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1162

@Wandalena to uczciwa uwaga. Każdy system wyjaśniania rzeczywistości może się zamknąć w sobie i przestać być sprawdzalny. Energia, karma, przeznaczenie - każde z tych pojęć można użyć żeby wyjaśnić absolutnie wszystko, a to jest pułapka. Myślę że uczciwością jest mówienie 'to jest moja hipoteza' zamiast 'tak właśnie działa'. Energetyczka tak chyba to formułuje, ale zgadzam się że warto to pilnować.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@czeslawa_l)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i pierwszy raz piszę. Mam wrażenie że Ewelina dostała w tej rozmowie więcej niż odpowiedź na pierwotne pytanie. I to mnie trochę zastanawia, bo samo forum też w jakiś sposób zadziałało jak coś porządkującego. Nie wiem czy to dobra obserwacja ale tak to odczułam.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@czeslawa_l)
Połączone: 2 lata temu

To co napisałaś na końcu mnie zatrzymało. Że forum zadziałało jak coś porządkującego. Mam podobne wrażenie czytając ten wątek od początku. Ewelina przyszła z pytaniem technicznym - czy można spowolnić rytuał - a wyszło coś zupełnie innego. Zastanawiam się czy tak jest zawsze, że prawdziwe pytanie wychodzi dopiero w trakcie, czy to jest specyficzne dla tej sytuacji.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wandalena)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 338

@Czeslawa_L wydaje mi sie ze to jest raczej regula niz wyjątek. Sama pisałam tu kiedyś o czymś innym i po kilku odpowiedziach zdałam sobie sprawe że w ogole pytałam nie o to co myślałam. Trochę jak z kartami - pytasz o jedno, a odpowiedź pokazuje coś co było pod spodem.


Odpowiedz
(@sabcia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 34

@Wandalena a nie masz wrażenia że to jest ryzyko? Bo jeśli za każdym razem okazuje się że pytałaś o coś innego, to skąd wiesz kiedy dojść do tego co naprawdę chciałaś zapytać? Pytam bo sama mam z tym problem, że czasem wychodzę z rozmowy bardziej zdezorientowana niż weszłam.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1701

@Sabcia dezorientacja po rozmowie nie zawsze jest złym sygnałem. Czasem znaczy że dotknęłaś czegoś co nie miało jeszcze nazwy i teraz szuka kształtu. Problem jest wtedy kiedy dezorientacja jest chroniczna i nic z niej nie wynika. Ale wracając do wątku - Ewelina miała konkretne pytanie o spowolnienie rytuału i myślę że ta rozmowa dała odpowiedź, tylko nie tę której szukała na początku.


Odpowiedz
(@ewelina81)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 71

@Kunia tak właśnie to czuję. Przyszłam z pytaniem które brzmiało technicznie, a przez całą tę rozmowę zrozumiałam że moje prawdziwe pytanie było zupełnie inne. Nie 'jak spowolnić efekty', tylko 'czego właściwie chcę'. I na to nadal nie mam pełnej odpowiedzi, ale przynajmniej wiem już gdzie szukać. Te wiadomości od niego nadal przychodzą i teraz patrzę na nie inaczej. Mniej jak na dowód że rytuał zadziałał, bardziej jak na coś co wymaga ode mnie decyzji.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@ravenna_90)
Połączone: 3 lata temu

Ale czy jeśli już wiesz że to kwestia twojej decyzji, to nadal czujesz że rytuał był potrzebny? Albo inaczej - czy zrobiłabyś go wiedząc to co wiesz teraz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mieszko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 171

@Ravenna_90 to jest świetne pytanie do Eweliny ale mnie zastanawia też bardziej ogólnie. Czy rytuał który prowadzi do czegoś nieoczekiwanego, ale w efekcie zmusza do przemyślenia intencji, można uznać za udany? Bo z jednej strony nie dał tego czego się chciało, z drugiej strony może dał coś cenniejszego. Tylko że to brzmi jak racjonalizacja każdego wyniku.


Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Mieszko to zależy co rozumiesz przez 'udany'. Jeśli miałam zamiar dojechać do Krakowa i skończyłam we Wrocławiu, to nie jest udana podróż nawet jeśli Wrocław jest fajny. Rytuał ma cel i jeśli cel nie został osiągnięty, to jest informacja, nie sukces. To że coś innego wyszło może być wartościowe, ale nie powinniśmy tego nazywać sukcesem rytuału, bo to zaciemnia co tak naprawdę zaszło.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1162

@Kometka80 ale twoja analogia zakłada że cel był dobrze zdefiniowany od początku. A cały wątek pokazuje że cel Eweliny nie był - i może właśnie to jest sedno. Rytuał nie zadziałał 'zbyt szybko', jak brzmi tytuł wątku. On odsłonił że intencja była niedookreślona. To nie jest błąd wykonania tylko błąd założeń. I to jest moim zdaniem najciekawsza rzecz która wyszła z tej rozmowy.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: